Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. dyplomatycznie ujęte:eviltong: . Za to jest taki kochaniutki....i to nie przesada:loveu:
  2. mi się czasami łezki kręcą ze śmiechu jak Fafinio z pańciem dyskutuje i zaczepia (nie bardzo potrafi tarmisić się z ludziami, więc też pociesznie to wygląda....) A poza tym, eeeeeee chyba już nie dałoby się go oddać...:cool3:
  3. No dobra. na razie tak w wielkiej tajemnicy mam prośbę, nie rozdawajcie za bardzo ogłoszeń, bo Oporniczek w chwialch słabości częsciej Fafika głaszcze niz Imkę:loveu: , no i generalnie sa takie zapowiedzi, przy obwarowanich oczywiście, że Fafinio zostaje, ale do tego potrzeba jeszcze trochę czasu. Sprawa powinna się rozwiązać w okolicach czerwca-lipca. Ale wojen już praktycznie nie ma. Oporniczek pogodzony chyba z losem swym smutnym....:diabloti: . A co do niedzieli to nic nie wiedziałam, ale zależy to głównie od gardzioła mego, chyba mam anginę, idę do magika, to mi powie i antybiotyka w końcu przepisze, to se pośpię wreszcie. A Fafinio taki fajowy jest gość, że trudno go nie pokochać. Chociaż do niczego innego poza kochaniem to się nie nadaje. Ciapowaty, stóżujący też nie jest, szczeka czasami tylko na kota, potyka się o własne łapy czasami...:evil_lol: Imka go dewastuje. I jak mnie Oporniczek pyta jak bym go opisała, do czego go przeznaczyć, to mówię, że tylko do kochania:loveu:
  4. HMMM nikt nie zagląda do naszego Gapcia. A Gapcio podobno ładnieje (mi też się tak wydaje) jest coraz kochańszy i rozbrykuje się. Kłótliwy element się z niego robi. Z Pańciem się kłóci jak wracamy do domu, za łydki szczypie. Jest psem uśmiechniętym i niezmiernie towarzyskim. Na spacerach w parku podchodzi do ludzi na ławkach, siada i czeka, może coś jeść dadzą...Głód mu nie mija. Je w domu, najchętniej non-stop. tylko państwo nie chcą tyle dawać. W parku i na spacerach też się dożywia. Generalnie mógłby być całkiem tanim w utrzymianiu, pochłania większość chleba dla gołębi i jakoś nie wygląda na to, żeby jadł go coraz mniej. No poza tym wcina tez niestety różne takie bardziej aromatyczne, po czym ząbki ma brazowe:cool3: . No i tak oboje sobie z Imką żywot pędzą. Wyglądają na szczęśliwe psiaki, sądząc po ciągłym Fredziowym uśmiechu... To tyle u nas, może będą jakieś fotki...zobaczymy jak wyjdą...
  5. Z weekendem mamy już sprawę rozwiązaną :lol: Pozostaje nam "tylko" problem cieczki....:cool3:
  6. Oporniczek wychodzi z nimi po 5. Ale przecież i tak w domu sikają niekiedy... Ale i tak najbardziej przeraża nas cieczka Imki. POSZUKUJEMY NA TEN CZAS DOMKU DLA FREDZIKA!!! Potem zabieramy (bo Oporniczek już sam fre4dzika na łóżko sobie wciąga do przytulania...a to oznacza...... nie piszę co..., boję się napisać...ale chyba można się domyślać :loveu: ) Tylko ta cieczka:placz:
  7. My z Grochowa. Ale opiekuinka potrzebna raczej na pełny etat, bo wieczorkiem wychodzimy z drańkami ok 23.... Rozmawiałam z lekarzem i tabletek antykonc.nie poleca. I nie poleca też ciachania Fredzika za wcześnie... Najwcześniej w wieku ok 10 m-cy...A on ma cosik 6-7:cool3: . Nie gniewaj się, jeśli nie będę odpowiadać. Net mam tylko w pracy a jutro mam wolne. Więc będę dopiero po świętach. Ale jestem otwarta na różne propozycje. Ew. jeśli chcesz, podam tel na priwie.
  8. Tylko wiecie...? Martwi mnie co będzie jak Imka dostanie cieczki? Są na to jakioeś sposoby, żeby chodząc do pracy itp...pies i suka z cieczką nie obdarowali mnie kolejnymi maluchami????:cool3: Jakieś pomysły???? No i kolejny problem z weekendem poświątecznym. Jedziemy na wesele... Nie możemy zabrać młodych... Nie chce ktoś zajęcia na weekend???? Możemy wypożyczyć z mieszkaniem i kotem w komplecie...
  9. mam dziób w ciup i tyle. Ni mru mru. kciukasy w górę i moooooooocno trzymać. Bardzo ważne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
  10. Alfredzik na koty spokojniutko. Ale napiszę tak: TRZYMAJCIE ZA NAS MOCNO KCIUKI no i długo bo jakieś 2 miesiące ale za to Fredzikowi nie trza będzie szukać domku...... A reszta to TAJEMNICA
  11. Haloooo, Alfredzik wciąż domku szuka............
  12. jako cielawostkę podam, może zawsze warto sprawdzić... koleżanka miała psa na którego nie działaly zalecane leki (nie pamiętam nazwy) ;lekarze podali mu leki na malarię. podziałało. pies jest zdrowy!!!! Mi się nie udało uratować szczeniaka, w tej sytuacji warto spróbować wszystkiego, to daje jakąkolwiek większą szansę!!!!
  13. Taaa, tylko nikt nie chce wypożyczyć na zapoznanie. A psina kochana, ojoj, dzisiaj w nocy popłakiwał śpiąc kołu łóżka, pitem poszedł na fotel postękać. Poszłam, przytuliłam, pogłaskałam i przestał :lol: W nocy wdrapał się na łóżko (też popłakując) utulił się trochę i poszedła dalej spać sobie spokojnie. Pierwszy raz tak w nocy... Zazwyczaj robi tak rano. Jak miejsce obok się zwolni, to przychodzi się przytulić a za jakieś pół godzinki idzie sobie. Imka jak się już wpakuje to śpi cały czas w nogach. A on tylko na górzye, Przytulanek kochany:loveu:
  14. Ja się dziwię, że jeszcze nie zauroczył. Ale on przy bliższym poznaniu zauracza BARDZO:loveu:
  15. Hihihi, jeszcze ksywa mu się zmieniła od weekendu. Teraz wołamy "Serdel" z racji tego, co znajduje się na końcu psa... Toto ostatnio jakoś zgrubiało, podrosło i jak jest niesione w górze, to właśnie jakoś tak serdelowato toto wygląda :evil_lol:
  16. Poza tym, Alfredzik jakoś nie ma wzięcia, mało komu się podoba....A szkoda. Może piękny nie jest ale charakterek do kochania. Został sam w sobotę na cały dzień (pojechaliśmy na wieś, zabraliśmy tylko Imkę, bo teściowie by zawału dostali myśląc o dwóch psach w mieszkaniu...). Jak wróciliśmy, to było tylko siusiu (w wyznaczonym miejscu). w końcu calutki dzień sam w domku:cool3: , wyciągnięty zmywak, nawet nie pogryziony i ściągnięty z fotela osiołek- maskotka. Osiołek leżał sobie na posłanku i sżdżac po braku obrażeń, służył do przytulania chyba:loveu: . No i jak nie kochać takigo psiaka????:loveu:
  17. My go wcale nie karmimy cudami. A zdjęcia śa zbliżone, wcale dużo u nas nie urósł, spytajcie jayo. To Imka nam rośnia zastraszająco!!!! Chyba karmić przestaniemy, bo pakuje się na łóżko w nocy.... A my gdzie pójdziemy za parę miesięcy????!!!!
  18. [quote name='gemsi']Fredzik jest bardzo grzeczny, i chodzi bez smyczy i nie ucieka , o i nie skacze jak larwa :evil_lol:[/quote] hahahaha, nie skacze, to fakt, ale za to jak cudnie w łydki szczypie z radości:mad: . Ale to faktycznie z radości, jak wracamy do domku, w innych sytuacjach nie. A wypiękniał, to też fakt i kochany coraz bardziej jest:placz:
  19. Hihihi, podobno psy upodabniają się do właściciela, a Alfredzik jakby u ludwy przebywa, więc też pulpecik :diabloti: Poza tym z takim apetytem......No połowę mniejszy od Imki a takie same porcje wcina... Tylko jakoś to gubi, bo nie rośnie za bardzo, tylko tych "zgub" sporo robi:evil_lol: .
  20. Z racji ograniczeń sprzętowych nowych zdjęć nie posiadam. Ale jayo zrobiła ostatnio w odwiedzinach... :lol:
  21. Oj, też bym chciała dobrego, ciepłego domku dla Fredzika, najlepiej jeszcze z możliwością zaglądnięcia....Ale to już takie marzenia:cool3:
  22. Ojej, nikt nie zagląda.... Alfredzik wciz szuka wspaniałego domku. Niestety dla jednych za mały, dla innych za duży... A on po prostu jest KOCHANY!!!!!
  23. Tiaaa:cool3: dla Niej nie ma placu zabaw, tylko plac papusiania wszystkiego co do pysia wpadnie. Wchłania kostki, żyje gałązki, wszystko co się da i to bynajmniej nie z głodu. Może ktoś zna produkt pt. gumy do żucia dla psów???? Ona stale coś memle na spacerze. Do tego świetnie ściemnia i nie zawsze uda się zauwazyć że akurat coś jest w pysiu. A pysia przeszukujemy już całkiem dokładnie,bo czasem coś pod językiem "niechcący" się znajduje.... Nie bez powodu Larwą zwana....:mad:
  24. Chodzi długo, szczególnie z Pańciem. Chwalę wylewnie (jak kretynka, dziwne że się w głowę nie pukają, chociaż, może jak się odwrócę...?) Ona mja w nosie pochwały. Łapówki też dostaje. W domku za nasikanie strzelam focha i jej nie lubię, ale najwyraźniej nic sobie z tego nie robi.... Eeeee....:mad:
×
×
  • Create New...