-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
dyplomatycznie ujęte:eviltong: . Za to jest taki kochaniutki....i to nie przesada:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
mi się czasami łezki kręcą ze śmiechu jak Fafinio z pańciem dyskutuje i zaczepia (nie bardzo potrafi tarmisić się z ludziami, więc też pociesznie to wygląda....) A poza tym, eeeeeee chyba już nie dałoby się go oddać...:cool3: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
No dobra. na razie tak w wielkiej tajemnicy mam prośbę, nie rozdawajcie za bardzo ogłoszeń, bo Oporniczek w chwialch słabości częsciej Fafika głaszcze niz Imkę:loveu: , no i generalnie sa takie zapowiedzi, przy obwarowanich oczywiście, że Fafinio zostaje, ale do tego potrzeba jeszcze trochę czasu. Sprawa powinna się rozwiązać w okolicach czerwca-lipca. Ale wojen już praktycznie nie ma. Oporniczek pogodzony chyba z losem swym smutnym....:diabloti: . A co do niedzieli to nic nie wiedziałam, ale zależy to głównie od gardzioła mego, chyba mam anginę, idę do magika, to mi powie i antybiotyka w końcu przepisze, to se pośpię wreszcie. A Fafinio taki fajowy jest gość, że trudno go nie pokochać. Chociaż do niczego innego poza kochaniem to się nie nadaje. Ciapowaty, stóżujący też nie jest, szczeka czasami tylko na kota, potyka się o własne łapy czasami...:evil_lol: Imka go dewastuje. I jak mnie Oporniczek pyta jak bym go opisała, do czego go przeznaczyć, to mówię, że tylko do kochania:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
HMMM nikt nie zagląda do naszego Gapcia. A Gapcio podobno ładnieje (mi też się tak wydaje) jest coraz kochańszy i rozbrykuje się. Kłótliwy element się z niego robi. Z Pańciem się kłóci jak wracamy do domu, za łydki szczypie. Jest psem uśmiechniętym i niezmiernie towarzyskim. Na spacerach w parku podchodzi do ludzi na ławkach, siada i czeka, może coś jeść dadzą...Głód mu nie mija. Je w domu, najchętniej non-stop. tylko państwo nie chcą tyle dawać. W parku i na spacerach też się dożywia. Generalnie mógłby być całkiem tanim w utrzymianiu, pochłania większość chleba dla gołębi i jakoś nie wygląda na to, żeby jadł go coraz mniej. No poza tym wcina tez niestety różne takie bardziej aromatyczne, po czym ząbki ma brazowe:cool3: . No i tak oboje sobie z Imką żywot pędzą. Wyglądają na szczęśliwe psiaki, sądząc po ciągłym Fredziowym uśmiechu... To tyle u nas, może będą jakieś fotki...zobaczymy jak wyjdą... -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Z weekendem mamy już sprawę rozwiązaną :lol: Pozostaje nam "tylko" problem cieczki....:cool3: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Oporniczek wychodzi z nimi po 5. Ale przecież i tak w domu sikają niekiedy... Ale i tak najbardziej przeraża nas cieczka Imki. POSZUKUJEMY NA TEN CZAS DOMKU DLA FREDZIKA!!! Potem zabieramy (bo Oporniczek już sam fre4dzika na łóżko sobie wciąga do przytulania...a to oznacza...... nie piszę co..., boję się napisać...ale chyba można się domyślać :loveu: ) Tylko ta cieczka:placz: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
My z Grochowa. Ale opiekuinka potrzebna raczej na pełny etat, bo wieczorkiem wychodzimy z drańkami ok 23.... Rozmawiałam z lekarzem i tabletek antykonc.nie poleca. I nie poleca też ciachania Fredzika za wcześnie... Najwcześniej w wieku ok 10 m-cy...A on ma cosik 6-7:cool3: . Nie gniewaj się, jeśli nie będę odpowiadać. Net mam tylko w pracy a jutro mam wolne. Więc będę dopiero po świętach. Ale jestem otwarta na różne propozycje. Ew. jeśli chcesz, podam tel na priwie. -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Tylko wiecie...? Martwi mnie co będzie jak Imka dostanie cieczki? Są na to jakioeś sposoby, żeby chodząc do pracy itp...pies i suka z cieczką nie obdarowali mnie kolejnymi maluchami????:cool3: Jakieś pomysły???? No i kolejny problem z weekendem poświątecznym. Jedziemy na wesele... Nie możemy zabrać młodych... Nie chce ktoś zajęcia na weekend???? Możemy wypożyczyć z mieszkaniem i kotem w komplecie... -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
mam dziób w ciup i tyle. Ni mru mru. kciukasy w górę i moooooooocno trzymać. Bardzo ważne!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
:cool1: :roll: :p :razz: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Alfredzik na koty spokojniutko. Ale napiszę tak: TRZYMAJCIE ZA NAS MOCNO KCIUKI no i długo bo jakieś 2 miesiące ale za to Fredzikowi nie trza będzie szukać domku...... A reszta to TAJEMNICA -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Haloooo, Alfredzik wciąż domku szuka............ -
Miś odszedł za TM a ja nie znalazłam mu domu.Wybacz mi kochany
ludwa replied to asiaf1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jako cielawostkę podam, może zawsze warto sprawdzić... koleżanka miała psa na którego nie działaly zalecane leki (nie pamiętam nazwy) ;lekarze podali mu leki na malarię. podziałało. pies jest zdrowy!!!! Mi się nie udało uratować szczeniaka, w tej sytuacji warto spróbować wszystkiego, to daje jakąkolwiek większą szansę!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Taaa, tylko nikt nie chce wypożyczyć na zapoznanie. A psina kochana, ojoj, dzisiaj w nocy popłakiwał śpiąc kołu łóżka, pitem poszedł na fotel postękać. Poszłam, przytuliłam, pogłaskałam i przestał :lol: W nocy wdrapał się na łóżko (też popłakując) utulił się trochę i poszedła dalej spać sobie spokojnie. Pierwszy raz tak w nocy... Zazwyczaj robi tak rano. Jak miejsce obok się zwolni, to przychodzi się przytulić a za jakieś pół godzinki idzie sobie. Imka jak się już wpakuje to śpi cały czas w nogach. A on tylko na górzye, Przytulanek kochany:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Ja się dziwię, że jeszcze nie zauroczył. Ale on przy bliższym poznaniu zauracza BARDZO:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Hihihi, jeszcze ksywa mu się zmieniła od weekendu. Teraz wołamy "Serdel" z racji tego, co znajduje się na końcu psa... Toto ostatnio jakoś zgrubiało, podrosło i jak jest niesione w górze, to właśnie jakoś tak serdelowato toto wygląda :evil_lol: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Poza tym, Alfredzik jakoś nie ma wzięcia, mało komu się podoba....A szkoda. Może piękny nie jest ale charakterek do kochania. Został sam w sobotę na cały dzień (pojechaliśmy na wieś, zabraliśmy tylko Imkę, bo teściowie by zawału dostali myśląc o dwóch psach w mieszkaniu...). Jak wróciliśmy, to było tylko siusiu (w wyznaczonym miejscu). w końcu calutki dzień sam w domku:cool3: , wyciągnięty zmywak, nawet nie pogryziony i ściągnięty z fotela osiołek- maskotka. Osiołek leżał sobie na posłanku i sżdżac po braku obrażeń, służył do przytulania chyba:loveu: . No i jak nie kochać takigo psiaka????:loveu: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
My go wcale nie karmimy cudami. A zdjęcia śa zbliżone, wcale dużo u nas nie urósł, spytajcie jayo. To Imka nam rośnia zastraszająco!!!! Chyba karmić przestaniemy, bo pakuje się na łóżko w nocy.... A my gdzie pójdziemy za parę miesięcy????!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
[quote name='gemsi']Fredzik jest bardzo grzeczny, i chodzi bez smyczy i nie ucieka , o i nie skacze jak larwa :evil_lol:[/quote] hahahaha, nie skacze, to fakt, ale za to jak cudnie w łydki szczypie z radości:mad: . Ale to faktycznie z radości, jak wracamy do domku, w innych sytuacjach nie. A wypiękniał, to też fakt i kochany coraz bardziej jest:placz: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Hihihi, podobno psy upodabniają się do właściciela, a Alfredzik jakby u ludwy przebywa, więc też pulpecik :diabloti: Poza tym z takim apetytem......No połowę mniejszy od Imki a takie same porcje wcina... Tylko jakoś to gubi, bo nie rośnie za bardzo, tylko tych "zgub" sporo robi:evil_lol: . -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Z racji ograniczeń sprzętowych nowych zdjęć nie posiadam. Ale jayo zrobiła ostatnio w odwiedzinach... :lol: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Oj, też bym chciała dobrego, ciepłego domku dla Fredzika, najlepiej jeszcze z możliwością zaglądnięcia....Ale to już takie marzenia:cool3: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Ojej, nikt nie zagląda.... Alfredzik wciz szuka wspaniałego domku. Niestety dla jednych za mały, dla innych za duży... A on po prostu jest KOCHANY!!!!! -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Tiaaa:cool3: dla Niej nie ma placu zabaw, tylko plac papusiania wszystkiego co do pysia wpadnie. Wchłania kostki, żyje gałązki, wszystko co się da i to bynajmniej nie z głodu. Może ktoś zna produkt pt. gumy do żucia dla psów???? Ona stale coś memle na spacerze. Do tego świetnie ściemnia i nie zawsze uda się zauwazyć że akurat coś jest w pysiu. A pysia przeszukujemy już całkiem dokładnie,bo czasem coś pod językiem "niechcący" się znajduje.... Nie bez powodu Larwą zwana....:mad: -
Uratowany od niechybnej śmierci, piekny brzydal... już w domu!!!
ludwa replied to gemsi's topic in Już w nowym domu
Chodzi długo, szczególnie z Pańciem. Chwalę wylewnie (jak kretynka, dziwne że się w głowę nie pukają, chociaż, może jak się odwrócę...?) Ona mja w nosie pochwały. Łapówki też dostaje. W domku za nasikanie strzelam focha i jej nie lubię, ale najwyraźniej nic sobie z tego nie robi.... Eeeee....:mad: