-
Posts
26816 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
14
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ludwa
-
Niczyj u Niczyich - starszy trojlapek Morek Zmorek szuka DOMU !!
ludwa replied to jayo's topic in Już w nowym domu
a czy w końcu ktoś był z nim na jakiejś konsultacji? -
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
[quote name='jayo']chcialabym powiedziec - i wzajemnie :roll:[/quote] Swego czasu trochę sobie ze Stefciem pojeździłam, cóż teraz rzeczywiście nie bardzo. Szkoda tylko że wy sie nim zupełnie nie interesujecie:shake: a doświadczenie posiadacie:roll: -
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
Bo on już chyba na dozywociu w hotelu... -
Mrówka - malutka, pogryziona - MA WSPANIAŁY DOMEK W KRAKOWIE
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
NNie, no, rozbraja mnie na maxa dziewczyna:)))))) -
Bingo - UDALO SIĘ ! GRZEJE DUPKĘ NA KANAPIE W NOWYM DOMKU
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
bbo to onek miniaturka:roll: -
Czy ktoś interesuje się zapomnianym Stefanem? Czy tylko nowymi psami?:razz:
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
:cool3:Wiesz jayo, moze zamiast sie wyzłośliwiać, to lepiej zacząć szukać mu domu? No chyba, że stowarzyszenie jest już tak bogate, że może Stefana utrzymywać do końca życia....Skoro to metoda...??? Bo jak na razie nowych psów przybywa i TYLKO!!! tymi się zajmujecie a te trudniejsze adopcje tkwią w hotelach generując koszty...Potem wpisujesz na wątku, że stowarzyszenie biedne..., kasa pusta....:roll: -
;)[quote name='jayo']Moge jedynie stwierdzic, ze to Ty nie masz zbyt wiele do powiedzenia na temat Przypadka. Dogomania to nie jest miejsce na opisywanie szczegolow wielotygodniowych przepraw zarowno z lapa psa, jak i jego wlascicielem. Wlasciciel nie byl przekonany do tego, w jakich warunkach pies powinien przebywac, ani do faktu, ze koszty jego leczenia i opieki nalezy zwrocic. Ale postawione warunki zostaly przyjete i konsekwentnie wyegzekwowane. I pies wrocil do wlasciciela. Uwazam to za sukces. A co do rzecznika - nie wiem, dlaczego zostal w temat zaangazowany - pewnie w ramach obrony prawa wlasciciela do posiadania mozliwosci pokrywania suk niewykastrowanym psem :-) Felu, i nie wiem o czym Fakt chce z Toba rozmawiac - moze o Twoim zyciu? :cool3:[/quote] posty skaczą i mój był odpowiedzą na ten post. Ale mnie ciekawiły biura poselskie (chyba, zaraz sprawdzę, rzecznik wiem po co jest;))
-
jayo, może zamiast ironizować teraz, trzeba było udzielić tej odpowiedzi wcześniej:razz:? Do tej pory wątki psów służyły zamieszczaniu informacji o nich, dlatego tutaj dopytuję, gdzie indziej mam pytać? I w przeciwieństwie do rzucających się parę postów wyżej panie, jakoś interesuję się tym psem od początku. W związku z tym pytam. Po co to rzucanie się, zamiast odpowiedzi? Jesli są jakieś infomacje, które np maja nie dotrzeć do właściela, to można odpowiedzieć na pm i tez będzie ok.
-
[quote name='Witokret']Niedobrze sie robi, jak czlowiek czyta te Wasze ataki. Grunt to siedziec na tylku i produkowac takie bzdety. Tak tak, wiem, slyszalam, jestes w ciazy i wszystko co mozesz to tylko siedziec na dupie i wypisywac *******y. Jak trzeba bylo zgarnac psa z drogi, zawiezc do weta, pozniej sie nim zajmowac i wozic na zabiegi i kolejne operacje, to jakos nikt nie wychylal sie z takimi rewelacjami, jak powyzej. Teraz za to mozna sobie pojezdzic... a co, tak przeciez najwygodniej :shake:. Same akcje pod tytulem: kogo by tu jeszcze odstraszyc od dogomanii...[/quote] I jeszcze jedno, to Ty zaatakowałaś Felkę teraz, my spokojnie pytałyśmy dlaczego Przypadek trafił do właściciela, skoro opinie o nim były negatywne? takie pytania nie wydają mi się dziwne w tej sytuacji. Może zamiast się rzucać, trzeba było po prosyu odpowiedzieć, ale jak widać za dużo by wymagać....
-
Panienki Witkikredki liczą na domyślność i oczekują dyskusji na poziomie, chociaż same swoim słownictwem dyskusję ssprowadzają do parteru. ;) Bywa. Aktywistki nie mają czasu
-
[quote name='Witokret']Niedobrze sie robi, jak czlowiek czyta te Wasze ataki. Grunt to siedziec na tylku i produkowac takie bzdety. Tak tak, wiem, slyszalam, jestes w ciazy i wszystko co mozesz to tylko siedziec na dupie i wypisywac *******y. Jak trzeba bylo zgarnac psa z drogi, zawiezc do weta, pozniej sie nim zajmowac i wozic na zabiegi i kolejne operacje, to jakos nikt nie wychylal sie z takimi rewelacjami, jak powyzej. Teraz za to mozna sobie pojezdzic... a co, tak przeciez najwygodniej :shake:. Same akcje pod tytulem: kogo by tu jeszcze odstraszyc od dogomanii...[/quote] Widzę, ze i słownictwa brakuje panienkom. Jak na razie to Wy produkujecie bzdety, wystarczy wątek przeczytać...I tak..., macie rację, sprawa ciągnie się od września i od września facet próbuje psa odzyskać różnymi sposobami. Dostaje go w lutym... I wiesz...ciąża to nie choroba, mogę też inne rzeczy niż siedziec na tyłku...Każdy mierzy swiją miarą, Ty byś pewnie siedziała:eviltong:
-
Noooo super, podobnie jak to, ze jayo szukała dzielnie pieniędzy na operację a potem bbyła wielka łaska, że je weźmie. Śmieszne jest to co napisałyście. Poza tym sprawa tego psa to wielka tajemnica do tej pory. Jak wiadać zadnych konstruktywnych odpowiedzi na zadane pytania. Zaczynam podejrzewać, ze w całej tej sytuacji, to ten własciel zachowywał sie normalnie (zresztą komu tyle czasu by sie chciało ganiać za psem na którym mu nie zależy) a jedynym problemem są dąsy i fochy coponiektórych. Zreszta bardzo ciekawe jest czemu teraz pies został oddany, po takich opiniach o walścicielu, chyba kredyt wziął żeby go wykupić, bo nie sądzę, żebyście tak nagle stwierdziły, zupełnie bez powodu, ze człowiek nagle stał się cudowny
-
Bingo - UDALO SIĘ ! GRZEJE DUPKĘ NA KANAPIE W NOWYM DOMKU
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
wynająć ochrooniarza z bronią palną. Niech palnie jednego i drugiego kretyna:roll: -
Bingo - UDALO SIĘ ! GRZEJE DUPKĘ NA KANAPIE W NOWYM DOMKU
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
:razz:Oj, idusiek, żeby tylko na tym jednym się skończyło.... -
Mrówka - malutka, pogryziona - MA WSPANIAŁY DOMEK W KRAKOWIE
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
śnieżny stwór to yeti jest. Krety są podziemne a ona je naziemna ino śnieg ryje:evil_lol: ale za to jak pięknie:loveu: -
Mrówka - malutka, pogryziona - MA WSPANIAŁY DOMEK W KRAKOWIE
ludwa replied to idusiek's topic in Już w nowym domu
alE superanckie yeti się Wam trafiło:loveu: -
mnie ciekawi, skąd taka zmiana, skoro człowiek nie nadawał się do tego żeby mu psa oddać (z wielu względów...) to czemu trafił znowu do takiego domu:cool3:?
-
Jak wyżej... Najpierw piszecie, ze człowiek delikatnie mówiąc dziwny, nieodpowiedzialny i psa nie oddacie itp, natomiast później okazuje się, że tylko buda i kojec budziły zastrzeżenia, bo jak rozumiem, pan już przestał zastrzeżenia budzić, bo psa oddałyście za zwrot kosztów (albo jakiś jeszcze dodatek, skoro nastąpiła aż taka zmiana decyzji). A swoją droga, co do tego miały biura poselskie?:crazyeye:
-
dwa razy był bliski śmierci- Stefan znalazł dobry dom :-)
ludwa replied to esperanza's topic in Już w nowym domu
czy ktoś interesuje się Stefanem????:razz: -
a czy można się doprosić szerszych informacji w tym temacie czy to jakaś tajemnica:razz:? Kora, może Ty coś wiesz?
-
O dzielnych dzieciakach, które wygrały z potworem (Ostrów Maz.)
ludwa replied to Fela's topic in Już w nowym domu
Nocne marki..., czyzby się im od Ciotek udzielało? -
Mam znajomą, która adoptowała takiego psa i jest super, pies miał jakieś traumatyczne przeżycia, ale nie jest agresywny ani psychiczny, wyciszył się, znormalnial, to pies jednego właściciela:loveu:. Tyle, ze trudno będzie znaleźć kolejną taką osobę, gwarancji, że to tez taki optymistyczny przypadek, też nie ma, różnie bywa. Dać go tak po prostu na DT albo do hotelu, gdzie ktoś nie będzie miał większego pojęcia o takich problemach i co zrobiś, jesli się okaże, że to jednak jest ten pesymistyczny przypadek? To jest ryzyko...Przydałaby sie doświadczona osoba, nie możemy ryzykować pogryzienia....i psa też szkoda....i co robić....?:-(:-(:-(
-
Co słychać u Przypadka? Miał chyba do domu jechać....Coś się dzieje u niego?