Matko, ja tylko mam nadzieję, że lekarz jest rozsądny i te zastrzezenia to nie takie, że psy zarazki roznoszą itp...bo o takich lekarzach też słyszałam niestety...Zresztą, to jest dwoje ludzi i gdyby rzeczywiście zależało im na psie, to nawet jeśli pani boi się, że pies duży, pociągnie itp, to zawsze jest pan...Rozumiem troskę o ciążę ale pewne rzeczy można pogodzić a ciąża to stan odmienny a nie choroba. Kobiety pracują normalnie a w ciąży zagrozonej, można poprosić o pomoc na spacerach chociażby, przecież ciąża nie trwa tylko 9 m-cy:-(