Jump to content
Dogomania

ludwa

Members
  • Posts

    26816
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    14

Everything posted by ludwa

  1. a do tego słodziutka:) MNIODZIO po prostu:)
  2. Wiadomo jak ma się Poldek?
  3. [IMG]http://a2.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-ash1/hs893.ash1/180117_149883901735883_100001428228748_295395_1333238_n.jpg[/IMG] Rety! Lady Killer normalnie:) [IMG]http://a1.sphotos.ak.fbcdn.net/hphotos-ak-snc6/hs041.snc6/167126_149875821736691_100001428228748_295385_1998827_n.jpg[/IMG] a to inne oblicza obu dam;)? Czyżby szły na podryw?
  4. Serce pęka, tylko gdzie je brać i za co? A ta szczeniorka astowata ma jakąś ranę w uchu czy światło tak pada? bo na zdjęciu trudno określić, równie dobrze, może tak wyszło na zdjeciu.
  5. no ale telefon przez dwa dni dzwonił dość intensywnie;)
  6. Wydaje mi się, że gdyby to było parwo, to już 2-3 dzień kupy z krwią byłby bardziej dramatyczny niż tylko kupa;) Cgyba już by były wymioty i pogorszenie samopoczucia.
  7. Tiaaaaa, optymizmem powiało. Jakoś jak patrzę ostatnio na zastój w adopcjach, to jakiekolwiek problemy czy wymagania wobec nowego domku urastają do rangi dużych problemów...Oj, mała rozrabiako....
  8. Myślę, że po kastracji on się uspokoi jeśli chodzi o zachowanie, tak samo dobrze wpłynie na niego czas przebywania w domu, gdy zaczyna sie czuć pewnie i u siebie i nie czuje się zagrożony porzuceniem. Myślę, że u niego we wszystkim i w zachowaniu i leczeniu najbardziej skuteczny jest czas i spokój:) I wszystko będzie dobrze:) Zresztą sama miałam psa, który startował do innych. Fakt, mieszkając w mieście, w bloku, gdzie jest sporo innych psów, jest to trochę uciązliwe ale da się nad tym zapanować:)
  9. Tylko kochać tulić, całować, kochać, tulić, całować, kochać....;)
  10. Zebrazebra, pewnie, że mozesz dać fanty:) Z radością przyjmiemy:) W Metrze był chyba w środę
  11. Głupie nie jest, tylko mało realne. My z Filipem tkwimy, choć zdawać by się mogło, że adopcyjny. W Metrze był i nawet sporo tel.potem było i g............... właściwie nawet przez wielkie G, bo jak potem czytam relację ze schronu, to mnie wkurza, że nie ma jak, nie ma gdzie, nie ma chętnych a kolejny by schron mógł opuścić. A tak...? Do bani z tym.
  12. To nie było odnośnie lubię-nie lubię. Myślałąm, że może będąc tam z Felą, były jakieś rozmowy na ten temat. Dopóki Filip nie znajdzie domu, nie mamy możliwości zabrać kolejnego psa, bo ani finansów ani możliwości ulokowania gdziekolwiek nie mamy. A czytając opis i widząc stan swojego podwórka, to domyślam się w czym siedzi tamten a takie rany raczej się same nie wygoją i gencjana nie pomoże. Jakby było sucho, to jeszcze pół biedy
  13. Biedna psina, nie doczekał papu;) Oby nie zapeszyć tej poprawy:) Może się uspokaja i zaczyna wierzyć, że to już na zawsze? :))))))
  14. [QUOTE] Na kwarantannie jest suka (albo pies, bo zdurniałam już, ale Fela niech napisze), w fatalnym stanie [IMG]http://www.dogomania.pl/threads/17010-OSTRÓW-MAZOWIECKA-ok.400-psów!Prosimy-o-pomoc-w-adopcjach!zdj.-str.1517/images/smilies/icon_frown.gif[/IMG] Ma wygryziony masakrycznie ogon i tylną łapę, do kości. Na końcówce ogona i łapie nie ma sierści, jest żywe mięcho wysmarowane gencjaną. Gryzie sobie to nadal, bo język od gencjany jest fioletowy. [/QUOTE] A tego nie ma szans zabrać? Bo z takim wygryzieniem i do tego przy takiej pogodzie ma marne szanse na przeżycie a na zakażenie i inne syfy za to ogromną...Makabrycznie to brzmi
  15. [quote name='maciaszek']Śmiem jednak twierdzić, że szczęścia mieliście sporo ;). U nas zeżarcie skarpety prawie skończyło się operacją, na szczęście udało się ją wyjąć endoskopowo.[/QUOTE] Wiem, denerwowałam się dopiero w trakcie wyciągania, bo nie miałam świadomości, że znowu udało mu się coś wyciągnąć z kosza;) To był pancerny egzemplarz na szczęście:) Kiedyś zdążył rąbnąć z trawnika kość kurczaka mostkową, chodziliśmy do weta i ją masując przepychał w jelitach do tego parafina i też wyszło bez uszczerbku i operacji, chociaż takie widmo wisiało nad nami. A wyciągając skarpety bałam się jak diabli jakiegoś uszkodzenia ale nie miałam wyjścia właściwie... DObrze, że jeszcze też świadomości zbyt dużej wtedy nie miałam, bo zawał bym miała na miejscu;) Czasami lepiej nie wiedzieć zbyt dużo tylko działać tu i teraz:)
  16. Szarotka, mocno trzymamy, bo 21 to piękny wiek i przydałoby się jeszcze:)
  17. Ano posucha. Większość tel niespecjalna ale na jeden liczyłam...ale się nie odezwał...więc jesteśmy w punkcie wyjścia. A myślałam, ze się uda, bo w sumie z 5-7 tel było. Szkoda
  18. Bo pies, to dar od losu, tylko zbyt rzadko doceniany:(
  19. Jak tak poczytałam o skarpetach i kopaniu, to dochodzę do wniosku, że mój Pogo ['], był w tym niezły:)))) Kiedyś pojechałam na urlop i zostawiłam psa u rodziców. Po powrocie tata powitał mnie juz w furtce z łopatą w ręce. Trochę się przestraszyłam, bo myslałam, że mam psu dół wykopać, bo coś się stało...ale na szczęście miałam "jedynie" do wkopania kilka niedawno posadzonych drzewek:) Pogo miał najwyraźniej inną wizję architektury krajobrazu a ja miałam przez długi czas przerąbane, słuchając, że spokojny pod tym względem pies rodziców przejął ten nawyk...ale to już nie ja wkopywałam kolejne drzewka;) A odnośnie skarpet...to miałam chyba mniej szczęścia. Pogo zeżarł kilka w pewnym okreie swego życia. Nie wiem jak on to robił ale kilka zeżarł w całości, bynajmniej nie dziecięcych. Tyle, że jemu wyszły tą tradycyjną stroną, w całości a mój pech polegał na tym, że na spacerach musiałam mu nieco pomóc w wydaleniu tychże...i biegałam za nim z patykami wyciągajc owe skarpety... Na sznurówkach tez się ładnie wydala;) jakby co. Też przerabialiśmy wyciąganie:) Teraz, z perspektywy czasu, kiedy już go nie ma, to są to piękne wspomnienia, choś wtedy klęłam na czym świat stoi za takie uatrakcyjnianie:) No i dobrze, że zdjęć nie robiłam:)))))
  20. I dzięki temu ożywiasz moją wyobraźnię od rana:))))
  21. [QUOTE]Ja juz wszystko wydalam ............ [/QUOTE] Ciotka, wstawiaj polskie litery, bo chwilę dumałam o czym nam tak barwnie opowiadasz:)
  22. jeszcze wczoraj miałam dwa telefony, jeden taki sobie a drugi;) pani stwierdziła, ze skoro mam samochód, to mogę go jej przywieźć:) Też w wawie mieszka:)
  23. A ja zaprszam na bazareki na utrzymanie ostrowiaka Filipka [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201526-Wietrzenie-szafy-)-bo-Filipek-domu-ni-ma...do-13.02.?p=16242993#post16242993[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201529-Biustonosidła-)-przyniosą-pieniądze-Filipkowi-Do-13.02[/URL]
  24. A ja zaprszam na bazareki na utrzymanie ostrowiaka Filipka [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201526-Wietrzenie-szafy-)-bo-Filipek-domu-ni-ma...do-13.02.?p=16242993#post16242993[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201529-Biustonosidła-)-przyniosą-pieniądze-Filipkowi-Do-13.02[/URL]
×
×
  • Create New...