musze Cyranka bardzo pochwalic. spisal sie bardzo dzielnie. byl grzeczniusienki doslownie. ponad 2 godziny mietolenia, przerzucania ze stolu na stol, zmiany pozycji, rozne zele, sprzety zniosl dzielnie jak prawdziwy zuch:multi: teraz smacznie spi i odsypia stres zwiazany z jazda pociagiem. tradycyjnie musialam go na opa wsadzic i wyjac z pociagu.
i mialam przed chwila tel. z kliniki i raczej jutro jeszcze opisow badan nie bedzie. a szkoda, bo to oznacza, ze bede musiala wybrac sie tam znowu w inny dzien.