ja troche postrasze czym moze grozic wziecie Dusi do domu.
Po pierwsze okno - przyszedl raz jej taki pomysl, moze przyjdzie drugi raz moze nie.
Po drugie Dusia gdy się stresuje zaczyna robić kupe. podejrzewam, że nie będzie dla niej różnicy czy w domu czy na dworze.
Po trzecie skacze po budzie, podejrzewam, że może skakać po meblach - łózko, stól itp ;)
Co do ogrodzen, podwórka. Dusia wyszla w azylu z kojca z dość mocnymi prętami. Odgiela je.
Może przeskoczyć, może rozrywać siatkę.
[B]MOIM ZDANIEM Dusi dobrze zrobiłby hotelik, a na pewno domowy.[/B]
[B]MYŚLĘ, ŻE w hoteliku nawet w boksie, szybciej się oswoi niz w azylu w halasie i stresie.[/B]
Chociaz bywa i tak: psiak z mojego podpisu - Yogi, był w hotelu prawie pół roku. Pies przerazony, zerowe postępy, załatwiał się pod siebie, gdy ktos podchodzil, itp
Wziełam go na DT i co? Pies nie do poznania! Jest normalnym psem, tylko nieco wycofanym (do obcych).
Jedyne co u mnie robi to gryzie drobne rzeczy, których nie schowamy ;) albo skąds sciagnie.