Jump to content
Dogomania

pumcia02

Members
  • Posts

    10522
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pumcia02

  1. Piszę tu, bo nikt nie pisał. Szanta sunia wtypie ONka ma nowotor... Z dnia na dzien umiera w niej nadzieja...
  2. generalnie wydaje mi się, że pn by się właśnie bał dzieci. Z drugiej strony jak mamy glupawkę to ja tez sie zachowuje jak male dziecko,a Yogi sie swietnie wtedy bawi :) Tak wiec trudno powiedziec. Aczkolwiek do adopcji bałabym się go dać do domu z małymi dziecmi - takimi latajacymi, glosnymi. On jak się boi to ucieka prosto przed siebie i wtedy juz na nic nie reaguje.
  3. wydaje mi się, ze moj nr jest podany.. miałam smsa z jakiego miasta jest Johny i tyle.
  4. Rocky... :( Ida koosiek robi ogloszenia za 10zł, 24ogloszenia po tygodniu druga seria. Mi sie bardzo podoba to, że robi druga serję ;) może warto pomyśleć? :D
  5. tam gdzie mamy jechac to wlaśnie miejsce na te kilka dni. Yogi jest psem specyficznym, dlatego dobrze byłoby ich zapoznać wcześniej. Zobaczyc czy dziewczyna ogarnie Yogiego, przedstawic jej całą sytuacje i zapoznac kota z lokatorem na kilka dni :) Mam nadzieje ze się uda. A co chciałaś brać? :D
  6. ok, bo dzisiaj to taka nieprzygotowana jestem ;) sniadania nie zdarzylam zjesc i w ogole :) dzieki! tak co do sniadania, to Yogi zaraz dostanie platki ryzowe z mieskiem.
  7. to jest najgorsze... ze one nie wiedza ze musza jeszcze miejsce zmienic...
  8. OKEJ! A mogłoby być np jutro rano?
  9. dokladnie, nie ma roznicy czy ma sie psa 15 lat, czy 6 dni jak bylo w moim przypadku... Rocky to był szczeniak, jechałysmy do schroniska pozabierac wszystko co jest w kiepskim stanie. On wygladal calkiem dobrze, nie bylo zadnej oznaki choroby. Ale tak patrzyl, ze nie moglam sie powstrzymac. Nieplanowo wzielysmy i jego (razem 7 psow). Pojechał do mnie na tymczas i już w nocy bylo wiadomo co sie dzieje. Rocky miał parwo. Walczyłam o niego dzien i noc. Przez 6 dni. Ostatniego wieczora juz wiedziałam. Mimo ze dawali mu duze szanse i byly poprawy, on się poddał. Rano poczekal na mnie.. zdarzyłam go pogłaskać i odszedł. Nigdy nie zapomne jak chodził taki szkielecik i machał ogonkiem, cieszył się ze swoich ostatnich dni . Dalej nie moge sie pogodzic z mysla ze odszedł. Był cudownym dzieciakiem. I na prawde mega silnym.
  10. gdzie sa wszyscy? gdzie ludzie od szorsciaków? :(
  11. trzymam kciuki za jutrzejszy dzien
  12. ja bym mogla jakos pomoc przy telefonach, ale niewiele wiem o psach...
  13. Piromanka szczeka mi opadla i to doslownie! szacunek bez kitu
  14. [quote name='dota&koka']czy prosba jest aktualna?mogłabym pomóc :-)[/QUOTE] tak tak tak aktualna jak najbardziej! Trzeba pojechac i wrocic, mysle ze w godz sie uwiniem! Koosiek dzieki ;) Yogi wspomógł PITA po walkach ;)
  15. megii czy sunka moglaby byc głównie na podwórku?
  16. co mu dopisywac, on i tak ma "chwytna' historię
  17. zapomniana i niechciana :/
×
×
  • Create New...