ok dzieki :)
Yogi na tymczasie zachopwuje sie w miare ok. W domu sie boi, ale na dworzu po prostu super. wczoraj wylegiwał sie nad Wisłą, kopał doły i w ogóle. Niestety jak został sam na kilka godz to nabroil... Podrapane drzwi,. wszystko pozrzucane z parapetu (szklane rzeczy sie zbily), wyciagnal ryz i rozsypał po calym mieszkaniu, no i pudelko smakolyków zjedzone...
a moja suka dzisiaj zostala na godzinkę i rozwalila cale drzwi, miała mega szczekoscisk, który zwolnil sie po kiluunastu min. Ona tu juz zostawala sama, nie wiem co jej odwalilo. Przez 3 lata jak jest u mnie, niczego nie pogryzla. a tu drzwi na smietnik. sam wiór, szyba zbita, ona we krwi, sciana we krwi. sciana tez podrapana. a do tego na parapecie krew, chciała wyjsc przez okno??
MASAKRA.