Jump to content
Dogomania

Aga_Mazury

Members
  • Posts

    8928
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Aga_Mazury

  1. nie chyba, ale stanowczo NIE WYSZŁO :shake: i to tylko z korzyścią dla Nory... Cieszy mnie to co piszesz o Puszku... :multi: że odzyskał radość... :Cool!: Fifunia...czemu maleńka nie masz jeszcze domku? :shake:
  2. jednak pieniądze są bardziej "elastyczne" (że tak sobie pozwolę powiedzieć)...ponieważ zawsze za nie można zapłacić czy kupić to co w danej chwili jest najbardziej potrzebne....co oczywiście nie wyklucza pomocy rzeczowej ...
  3. Kopiuje (kundelpolski) Poszarpana Nora! Wtorek 18.07.2006 r. - godz. 11.45 W takim stanie trafiła do "Psiego Losu" Nora, której historia jest opisana poniżej. Nora nie była wcześniej zamieszczona na tej stronie internetowej, ponieważ nie miała statusu zwierzaka bezdomnego. Interwencje zamieszczone na tej stronie dotyczą tylko i wyłącznie naszej działaności na rzecz poszkodowanych zwierząt bezdomnych. Ogłoszenia i komunikaty zamieszczane na stronie "kundelka" mają na celu odszukanie właściciela lub znalezienie nowego opiekuna.
  4. [quote name='Beata_Dorobczyńska']To bardzo wazny koncert, moze Murka by przykleila na gorze w "Psach w potrzebie " ?[/quote] też uważam, że chyba to byłoby najrozsądniejsze... Shantara to piszesz, że łobuz się zrobił z naszego brzdąca? ;) Tak mi też mówił wczoraj Pan Janusz.....ja akurat się nie dziwię bo zawsze miałam dobrą rękę do znajdywania sobie samych łobuzów ;) ....z tymi podkładami to faktycznie trzeba by pomyśleć...ale...może to głupie pytanie, ale ...on siusiu na dworzu sam nie robi?....trzeba go odsikiwać?....a jak z kopką?...jeśli trzeba będzie kupić podkłady do kojca czy pampersy to można kupić więcej (ja mam pieniądze dla Czarusia z aukcji allegro...fakt, że nie wszyscy co kupili cegiełki wpłacili....nawet nie wiem ile mam czekać...no bo chyba nie w nieskończoność....ale pieniązków trochę jest....i zbieram nadal).... Niedobrze, że Czaruś "kąsa" przy wkładaniu go do wózeczka....ciekawe czemu...może go coś boli, uwiera....hmmmmm.....powinien się cieszyć jak Aksa :) a on łapie ząbkami.....może to być problem jeśli chodzi o przyszłego właściciela.... [SIZE=1][/SIZE]
  5. tak myślałam, że dopiero na wrzesień...hmmmmm...co robimy?
  6. :klacz: :klacz: :klacz: Dorota dawno o tym myślałam...dobrze, że to zaproponowałaś...oczywiście, że powinniśmy pomoagać Psiemu Losowi leczyć te bezpańskie...przecież to właśnie tu robimy...i płacimy wszystkim innym....a Psi Los powinien mieć z naszej strony nhajwiększą pomoc..... wpłaty mogą być na "Alarmowy Fundusz"...jak nazbieramy więcej to wysyłamy z dopiskiem "Psi Los" przy pierwszek wpłacie jaka wpłynie na konto stworzony zostanie link na wątku rozliczeniowym ...i będzie przekierowaniem na ten wątek....
  7. Oczywiście, że wstawię...Salomonka zawsze :loveu: ...uściskaj zbója od nas :calus:
  8. Kopiuje ze stron kundla polskiego Poszarpana Nora! Poniedziałek 17.07.2006 r. - godz. 23.34 W sobotę15 lipca po godzinie 22, Pogotowie Ratunkowe dla Zwierząt „ Psi Los” otrzymało informację, że w okolicy ul. Puszczy Solskiej został wręcz rozszarpany pies. Osoba zgłaszająca ten wypadek nie była właścicielem psa. Podobno zwierzak należał do kogoś, mimo to od wielu dni biegał samopas. Tak było i tego wieczora. Suczka została zaatakowana przez dwa razy większego od siebie psa. Na miejsce natychmiast wysłano karetkę ratunkową „Psiego Losu”. Lekarz „Psiego Losu”, który przybył 20 min po zajściu, zastał zwierzę w bardzo ciężkim stanie. Suka (ok. 7 lat, mieszaniec, maści czarnej ,16 kg) była we wstrząsie. Miała bardzo liczne, rozległe i głębokie rany kąsane oraz szarpane na głowie, całej szyi. Prawe ucho było jednym wielkim strzępem. Stan psa bez wątpienia zagrażał jego życiu. Osoba zgłaszająca zobowiązała się do pokrycia kosztów akcji ratunkowej, kosztów pomocy medycznej oraz oświadczyła, że po wyleczeniu zaopiekuje się psem. Po przewiezieniu do lecznicy, sukę ustabilizowano, opatrzono i zszyto rany (zdjęcia obrazujące stan suczki tuż po przywiezieniu do lecznicy Psi Los zamieścimy w dniu jutrzejszym). Obecnie suczka powoli dochodzi do siebie. W dniu dzisiejszym ok. godz. 22.00 do lecznicy przyjechała Pani, która zgłaszała interwencję i zobowiązała się do zaopiekowania się tym psiakiem. Okazało się, że Pani nie jest jednak w stanie pokryć kosztów oraz nie będzie mogła zaopiekować się suczką. Jednocześnie zostaliśmy poinformowani, że suczka ma na imię NORA, znamy jej właściciela, który nie jest zupełnie zainteresowany losem tego psiaka. W takiej sytuacji jest to kolejny zwierzak, któremu koszt pełnej pomocy medycznej zmuszony jestem pokryć ze środków własnych. Szukam nowego, odpowiedzialnego Opiekuna dla tej suczki!
  9. Kaśka.........co u Ciebie mordko ukochana? :loveu:
  10. czy telefony w sprawie Piracika się urywają????????????????
  11. czekamy zatem na zgodę działkowiczki......
  12. myślisz? :roll: .....tylko, że to miesięcznik...i pewnie numer na sierpień już zamknięty...czyli dopiero na wrzesień w najlepszym wypadku moglibyśmy się dobijać....hmmmm....a fona nie zbiera ogłoszen do MP?...
  13. i nic :shake: cisza :shake: ale tak to jest, że czasami na domke czeka się miesiąc, dwa czy dłużej...ale miejsce zajęte w lecznicy...
  14. Wojtuś królik, Fifa suczka, Czaruś na wózku...te psiaki są na allegro....jeszcze Puszek nie jest...i nie wiem kto tam jeszcze przybył ...kotek z drzewa... coś trzeba wykombinować....Ulka18 dzięki, że jesteś z nami...
  15. Monika zawsze kiedyś kończy się wplne miejsce...jeśli te bidule nie znajdują domków...przecież nikt ich nie odda w łapy straży dla zwierząt (np.) bo równie dobrze można je "zabić" na miejscu i pewnie bardziej humanitarnie.... Niestety ...oczekując pomocy i my musimy pomóc... Fajnie by było gdyby Psi Los był większy, ale żeby by ł większy musi zacząć przynosić zysk....jak zacznie przynosić zysk...więcej psiaków tych najbiedniejszych będzie można ratować....a żeby przynosił zysk...albo chociaż zarabiał na siebie to ludzie muszą w końcu otworzyć oczy i zobaczyć, że w tym miasteczku jakim jest Wawa ...jest lecznica, która pomaga....a nie...jak wypadek do dzwonią do Psiego Losu jak ich kotek chory to z wizytą do innej lecznicy....a dlaczego jak wypadek to nie zadzwonią do "swojej lecznicy" i zobaczą jak ich potraktują? sorry, że się tak rozpisałam, ale martwię się co będzie teraz jak jakaś Kruszynka będzie umierać na poboczu a służby do tego powołane nawet nie pofatygują się ....aby pomóc
  16. Trzeba by naprawdę pomyśleć o allegro (cegiełki na operację)...zawsze parę grosików się nazbiera....a czy Zula już mogłaby mieć tą operację...tylko brakuje kasy...czy czeka jeszcze z jakiś innych względów?
  17. Ja bym powiedziała, że jest tragicznie....bo wszystkie...o ile straż w ogóle zareaguje.......skończą tam gdzie Ognik [`] taka jest smutna rzeczywistość...
  18. skopiowane ze strony kundla polskiego Komunikat! Poniedziałek 17.07.2006 r. - godz. 15.16 W związku z przepełnieniem szpitala "Psiego Losu" uprzejmie informuję, że z dniem dzisiejszym godz. 15.16 zawieszamy aż do odwolania działalność ratunkową na rzecz zwierząt bezdomnych. W przypadkach krytycznych (ranne bezdomne zwierzaki, wypadki, potrącenia) prosimy o alarmowanie Straży Miejskiej ( tel. 986 ), schroniska na Paluchu 0-22 846 02-36 oraz wyznaczonych i opłacanych przez miasto lecznic (wykaz tych lecznic posiada Straż Miejska i schronisko).
  19. [quote name='shantara']Ale tam w prawym dolnym rogu jest zarys piesków z logo lecznicy i strony, tylko mocno wtopiony w tło...:roll:[/quote] właśnie...ja dopiero za trzecim wejściem na stronę i uważnym przyglądaniu się...zauważyłam te psiaki...wg mnie powinno to być bardziej wyraziste, żeby "rzucało się w oczy" i do serducha.....żeby ten obraz, wyraz oczu....pozostawał w pamięci...po wyjściu ze strony księgarni...
  20. [quote name='gallegro']Pozwolę sobie na dwie, podniesione wcześniej uwagi. Mordka psiaka bezapelacyjnie potrzebna (przynajmniej rysunek). faktycznie nieco za szybko zmieniają sie napisy. Jeśli pojawi sie logo psiaka, ten drugi element może mieć mniejsze znaczenie.[/quote] ja jednak upierałabym się przy zdjęciu psiaka (oczu psiaka...np.) ...bo to bardziej przemawia, rzuca się w oczy...i takie tam....żeby nikogo nie prosic o zgodę na wykorzystanie jego zdjęć...każdy z nas pewnie ma swojego psiaka w takim ujęciu...chociażby gallegro tego psiaka z Węgrowa, ja mojej Perły na "wiecznym tymczasie" ;) ...itd.... ... ...no i Pan Janusz ma mase zdjęć psiakó, które są czy były w Psim Losie....
  21. [quote name='enia']Dziewczyny w Wegrowie jest staruszek maly , czarny , ma alergie na pchly i inne insekty.......to takie biedactwo dzis ledwie oczka otworzyl takie zaropiale ........nie chcial z budy wyjść, on sie potwornie męczy.... w innych na wegrowskim wątku są jego zdjecia boziu co robić?[/quote] podaj link enia...bardzo proszę....
  22. ja bym na banerku ....(o ile to możliwe) wkleiła mordę jakiejś naszej bidy ... ...no i teraz pozostawałoby aby ..pod tym linkiem były nasze psiaki. i inne futrzaki..tzn..uwaga rzucę hasłem "wszystkie zwierzaki nasze są"...ale chodzi mi też o to aby tam był Czaruś, Puszek, Fifa,Wojtuś (te z Psiego Losu)...
  23. Ja natomiast wkleję link księgarni, ponieważ uważam, że jeśli nawet jest to reklama to zupełnie słuszna bo to waśnie my powinniśmy promować firmy i osoby, które nam pomagają i angażują się w pomoc bezinteresowną dla psiaków. Tak jak i Psi Los...będąc warszawianką...i czytając, że lecznica pomoga takim psiakom jak Czaruś, że jako jedyna pomaga kotu zejśc z drzewa (czytaj wątek Psiego Losu [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27914&page=6"]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=27914&page=6[/URL] ) itd...itd....itd....to ja tylko i wyłącznie chodziłabym do tej lecznicy z moimi Okruszkami a nie do żadnej innej.... ..więc reklama księgarni internetowej, która zamieściła link do strony kundlapolskiego gdzie zwierzaki szukają domów to jest COŚ CO POWINNO BYĆ OBLIGATORYJNE i ja od tej chwili będę korzystać w pierwszej kolejności właśnie z usług tej księgarni :klacz: dobra...bo ja tu gadam i gadam....a linku jak nie wkleiłam tak nie wkleiłam i pewnie zapomnę za chwilę ;) [URL="http://www.dedalus.com.pl/"]http://www.dedalus.com.pl/[/URL] [SIZE=1]Beato co do Szejka...to wiesz..ja rozumiem, że ktoś nie chce latać z pampersami przy psiaku, ale biorąc go było wiadomo po jakich psiak jest przejściach, jakie ma dolegliwości...itd...więc...czym tu się dziwić?...albo się jest z psem na dobre i na złe....albo się w ogóle nie powinno go brać na stałe (zaproponować np tylko domek tymczasowy bo nas chwilowo złapał za serce...)...Jeszcze nie wiemy co tam się naprawdę dzieje...ale mam złe przeczucia (obym się myliła ...bardzo bym chciała...bo domek wydawał się wspaniały...i mam nadzieję, że nadal jest takim..tylko może nie potrafi się wypowiedzieć tak, żeby nie wzbudzić niepokoju nadopiekuńczych "Ciotek";))[/SIZE]
  24. Czarusiu Kochany...nie zapominamy o Tobie...o nieeeee...:cool1: poprostu Szejk to taki Psiak dzięki któremu tu trafiłyśmy z Ciotką Shantarą (na dogo....) i jest nam równie bliski jak Ty maluchu...:loveu: i też ma problemy podobne do Ciebie....echhhh...i szczęścia nie ma..... TY Czarusiu trafisz do najlepszego domu jaki jest :) już Ciotki prześwietlą go wzdłuż i wszerz :evil_lol:
×
×
  • Create New...