No i ze spaceru nici:shake: Mieliśmy wczoraj gości. Dla Azuli to było straszne przeżycie, bo przyjechała dwójka małych dzieci, a ona panicznie boi się ludzików poniżej 10 roku życia. Leżała cały czas na swoim posłanku i z ukrycia przyglądała się gościom. Dopiero po jakimś czasie pozwoliła się pogłaskać i nawet polizała rączkę rocznego Maciusia. Chyba będę musiała częściej zapraszać znajomych z małymi dziećmi - może Azka zrozumie, że te małe bąble są całkiem fajne;) Dzisiaj pogoda dołująca, ale może jutro odwiedzimy ciocię marmar na działce. Azula ostatnio poznała Ramzesa - bardzo jej przypadł do gustu:cool3: Co prawda Ramzes to nie Kajka, ale w ostateczności... ;)