-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
[quote name='Renata5'] Pekińczyki na łańcuchach?:crazyeye::shake: [/quote] ludzie nie mają już żadnych hamulców Renata:angryy: [IMG]http://images47.fotosik.pl/42/6c0060a0ca591c31med.jpg[/IMG] [IMG]http://images28.fotosik.pl/306/ad0470d273895462med.jpg[/IMG] [IMG]http://images44.fotosik.pl/42/44dc9b3e4607e93cmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images30.fotosik.pl/306/4a6cb7e06ea7e3ddmed.jpg[/IMG] [IMG]http://images34.fotosik.pl/422/1366340692b36756med.jpg[/IMG]
-
tak Ponka- dziękuję-to również jest moje marzenie, bo gdy jest ciepło loggię zastawiam poduszkami, fotele w kocach i można bezpiecznie oglądac świat-światek. do "bawialni" wnoszę już swój koc - dla siebie- urządziłam się tak świetnie że zaziębiłam pęcherz-bo karmiłam Dudusia siedząc zadkiem na terakocie-co tam na chwilę-tych chwil było dużo-a to nieraz szlafroka się zapomniało i bez koszuli no, bardzo mądre,ale Duduś miał wygodnie bo karmiony na moich nogach lub na swoim pledzie:evil_lol: no to poszłam po rozum do głowy i koc zabieram i Furaginę łykam-już jest lepiej:cool1: dziś muszę nakręcic film jak Duduś się bawi
-
Basiu u mnie śnieg-dziś była zawieja śnieżna-jak Ponek daje radę w taką pogodę nie jest mu zimno?
-
Lala - stareńka pekinka MA DOM - zostaje na zawsze u Madzi :)
oktawia6 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
a Lalunia miała sterylizację Madziu? -
starsza BARBI po niesamowitej przemianie - zostaje u JoSi :)
oktawia6 replied to mru's topic in Już w nowym domu
to JoSi masz wcześniejsze zyczenia i Barbarella też;) -
Moje kochane tymczasy-pomoc na karmę potrzebna !
oktawia6 replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
no to niech Iza się tylko tu pojawi to manto dostanie za nieobecnośc:mad: -
Prośba o godną śmierć PSINALA-leki lub eutanazja:(
oktawia6 replied to kobix's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nigdy w życiu! kochac to kochac mądrze! to jest to. i zdiagnozowac do końca bardzo dobrze Kobix-potem podjęcie decyzji-trzymaj się i rób to co robiłaś najlepiej przy Psianlu! -
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
oktawia6 replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
[quote name='albiemu'] naturalnie że tak ! :) Oktawio, cudny jest ... prawda?? [/quote] pytanie czysto retoryczne chyba Albiemu:evil_lol: powinnam otworzyc azyl dla Pekinów-kiedyś na pewno tak się stanie on oczywiście nie ciachnięty? durne pytanie: kto kastruje psy w małych mieścinach:shake: -
[quote name='ewatr'] Ja juz czasem sie gubie w tej ilosci poszukiwaczy domów :eviltong: stad moje pytanie [B]czy Punia ktos ogłasza i jak tak to gdzie i czy nadal allegro ?[/B] bo jak nie to mu zaraz zrobie ... [/quote] kiedyś zamawiałam allegro u Follen-było piękne allegro-i wznawiane-ale już w tej chwili wysyłam pw z zapytaniem czy jest wznowione;)
-
[quote name='red'] Faktycznie są dla siebie stworzeni, jeden pies.....za mało, dwa to jest to. Ruru, usuń banerek szczęśliwej suni. [/quote] to fakt-satynowa Fifi jest przeszczęśliwa-i baner można już czystym serce podmienic;)
-
Maleńka TOSIA- najpierw tymczas, a teraz WSPANIAŁY DOM W WARSZAWIE !
oktawia6 replied to Rybc!a's topic in Już w nowym domu
ten uśmiech jest:crazyeye::loveu: piękne ubranie moro na zimę, bardzo ładnie i bojowo Tosia w nim wygląda. co do tych zapachów-to najlepiej brac na ręce w takich przypadkach-dla bezpieczeństwa. cudownie że ma tak dobry dom-i dbają o Tosieńkę a do tego jest kochaną pieszczoszką:loveu: -
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
oktawia6 replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
ponowię pytanie: czy przyda się ciepłe ubrano dla szkielecika w kolorze wrzosowym na czarnm polarku-bardzo ładne-z nogaweczkami, używane ale w świetnm stanie, czyściutkie -
jednak nie tylko ja-dziś spotkałam dziewczyny z fundacji Pomoc Goldenom w lecznicy-i spytałam je jak działają w okresie przedświątecznym-czy wydają psy- oczywiście że nie! po świętach i nowym roku-teraz nie ma żadnych adopcji.
-
następna:evil_lol: no hostii z tego kocyka nie zrobimy:evil_lol:-teraz jest kocykiem tylko Dudusia! a niech tylko TZ nadepnie na niego stopą to jest bójka!:mad:oczywiście gołą-bo do łazienki w kapciach nie można tylko w skarpetach albo gołą stopą:cool1: P.S. Renato ja też nie planowałam-a taka okazja uwierz mi może się u Ciebie jeszcze pojawic-nie zarzekaj się!:eviltong:
-
[quote name='ulvhedinn'] Oj, bo cie kopnę, tak, że przez święta przeleżysz na brzuchu, bo usiąść nie usiądziesz....... :mad: To jest szczeniak, maluch i guzik wiadomo, jak się rozwinie, tak, owszem, istnieje ryzyko, że będzie źle, ale nigdy nie masz pewności, co i jak. Pożyjemy zobaczymy. To że serce jest z boku to jeszcze nic nie znaczy, tak naprawdę trzeba doceniac zdolność organizmu do przystosowania. Wiesz mam znajomą, fajna babka, ma teraz ponad 65 lat. Urodziła sie z dwiema poważnymi wadami serca. I żeby było fajniej, to był schyłek wojny, ją rodzice porzucili uciekając w rowie. Przeżyła, jak miał 18 lat to ją zoperowali, tzn częściowo, bo wszystkiego się nie dało. wiesz, że jak spotkała kilka lat temu stareńkiego juz profesora, który ją operował, to się zdziwił ciężko, bo ona powinna umrzeć po 5-10 latach max..... A czemu on ma nie chodzić? Nie da się go jakoś zabezpieczyć, żeby sobie łapki nie ścierał? oj dziołszki zaraz się zapienię ja:mad:a czytałaś Ulv o syndromie pływającego szczeniaka? tak po chłopsku: anatomiczna wada-to wszystkie wiecie co oznacza-anatomiczna wada mostka i klatki piersiowej która będzie cisnąc serce-tak jak z dwóch stron ściany na człowieka lub jak zamykająca się winda-to czuc palcami-jest nienaturalnie zbudowany-a będzie się to rozwijac wraz z rozwojem Dudusia. łapki nie da się owinąc-bo czasem ją składa czasem ma podkuloną-bandaż by się po prostu zsunął po kilku ruchach-ponieważ opiera się na łokciu. jest szansa że serce się "ułoży" ale to nie jest pewne-99% psów z takim poważnymy dysfunkcjami-wadami anatomicznymi nie przeżywa. Korenia i tak cię kocham-przeciesz się nie gniewam wariatko;) idę Dudulka polulac bo słyszę że się przebudził:cool1:
-
Pikuś Shih-Tsu-ofiara ludzkiego okrucieństwa-MA DOM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
2 Pekińczyki: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-pekinczyki-uratowane-w-kocim-swiecie-zbieramy-na-sterylizacje-badania-127485/?highlight[/URL]= -
7 MIESIĘCY -WADA ANATOMICZNA PĘCHERZA,leje sie z niej woda.MA DOM
oktawia6 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Zwierzuś-nie wiem do czego pijesz w ostatnim poście-czy to jakiś podtext może-ja kieruję się komfortem psa-żyje póki mu to sprawia frajdę i radośc-infekcje dróg moczowych całe życie-nie jest na pewno frajdą-a pampersy nie są środkiem zaradczym. Życzę oby ta sunia się odnalazła Jaago-trzymam kciuki:happy1:-na pewno ktoś da Ci cynk po adresówce i zadzwoni na telefon tam zamieszczony-to ją uratuje-tj. taką mam nadzieję:lol: -
tutaj ciąg dalszy kramiku Dudusiowego podczas rozpakowywania, jest tuaj mini kong-może znacie tą zabawkę, środek napełnia się frykasami psimi: ciasteczka lub karma a piesek ma zajęcie wyciągając to-są róźne rozmiary-ten jest mini jak dla Dudzia idealny: i mikołaj-tj.Bruciowa ofiarowała Dudusiowi specjalne nosidełko, będę z niego korzystac w domu-jak będzie ciepło na zewnątrz koło domu-jak dożyje to pójdę z nim w nosidełku do lasku jak będzie ładnie-Duduś i tak nie będzie mógł wychodzic na zewnątrz-bo zmaceruja mu się skóra na łapie-zetrze bo łokiec to nie psie opuszki: jutro muszę sprawdzic czy Dudusiowi się podoba-na pewno tak;)z tyłu jest uchwyt do szelek pieska
-
Basiu-spoko-jestem odporna-tj. jestem i płaczę-ale jestem będę jeszcze rzomawiała z dr Sterną-póki nie ma objawów-póki się nie przydyusza-jest radosny, to Duduś żyje na kredyt-ma wyrok śmierci w zawieszeniu. jednak niech tylko przyuważę najdrobniejsze symptomy że się zaczęło-to godnie odejdzie, jak wspomniała jeszcze dr Sterna-niech się wypowie co do gorsetowania-ale jak mówię Duduś ma nie tylko to-ma kilka współistniejących wad. Czuje się zaszczycona że mogę pomóc tak poszkodowanemu przez naturę psu i pierdzielę moje łzy. oto zdjęcia z dzisiaj-Duduś dostał śliczne zabawki od Bruciowej:Rose:-za co pięknie dziękuję-bardzo chętnie i z zapałem wręcz się nimi bawił, tarmosił, ciągał wszystko co tylko mógł: dzisiaj dałam pierwszy raz Chondrocan-łatwo się aplikuje tę insulinówką.specyficzny zapach ale nie krzywił się specjalnie-muszę liznąc jaki ma smak-sama jestem ciekawa. i dziękuję za odwiedziny u Dudusia-że kto pomoże-tak kalekiemu maluszkowi.
-
Korenia-nie Wiesz co to jest-z takich wad jak ma Duduś się nie wychodzi-to są głębokie wady anatomiczne-gdzie serce jest z boku praktycznie i rozsadzi go pluco-klatka zmiaźdzy w momencie gdy będzie się rozwijał-no proszę Cię-ja lubię żartowac Wiesz jaka jestem-ale tutaj raczej nie opisałam z resztą powyżej dokładnie-przepisałam. jeszcze dr Sterna zostanie za 3 minutki wgram zdjęcia. A Dudulek był bardzo grzeczny u doktora-on wogóle jest przekochany-znów dziś płakałam-bo jednak...ale moje łzy g.wno znaczą-nic nie wnoszą ani nie zmienią