-
Posts
12460 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by oktawia6
-
Aga-Czakra doniosła mi o 2 biednych Pekinach-natychmiast zareagowałam i trzeba było zadziałac. Pekiny są u Kasi w Kocim Świecie, suczka ma cieczkę (:crazyeye:) jest młoda około 4 lat, wcześniej z relacji babki u któej była razem z samcem spędziła życie w budzie na łańcuchu bo nie rodziła. Pekin spędził od szczeniaka życie u tej babki. Zostały przywiezione w kartonie.... Jestem wdzięczna za miejsce u Kasi. oto na biegy 3 zdjęcia pięknych wykorzystanych Pekinów: [URL="http://img228.imageshack.us/img228/5584/69040724bh4.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/5584/69040724bh4.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img228.imageshack.us/img228/5562/48766988lv3.jpg"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/5562/48766988lv3.jpg[/IMG][/URL] tutaj przytulona z Dogiem: [URL="http://img243.imageshack.us/img243/3310/46467483dh4.jpg"][IMG]http://img243.imageshack.us/img243/3310/46467483dh4.jpg[/IMG][/URL] na chwilę obecną zbierane są fundusze na badania przed kastracją i sterylizacją suczki i samca: jak to się często zdarza Pekiny mają problemy z układem sercowo-naczyniowym do tego płaska kufa więc zabieg tylko w narkozie wziewnej. Najwcześniej sterylizację u suczki można będzie przeprowadzic za ok. 8 tygodni-gdyż jest w trakcie cieczki-a musi byc zachowany bezpieczny okres czasu do podjęcia zabiegu. Prosimy o bazarki i o wsparcie dla biedaków:help1::Help_2:: [B][SIZE=3]pieniądze kierowc na konto fundacji-z dopiskiem "Na 2 Pekińczyki"[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Rachunek bankowy: [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]fundacja Kasi Strzeleckiej "Koci Świat"[/SIZE][/B] [B][SIZE=3]47 1240 5312 1111 0000 5049 4208 [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]Kątne 59 [/SIZE][/B] [B][SIZE=3]05-190 Nasielsk [/SIZE][/B] [B]podając swój nick jeśli ktoś jest zalogowany na dogo-jeśli nie bez nicku w tytule[/B] [B][SIZE=3][COLOR=red]kup kartkę świąteczną by je wspomóc:[/COLOR][/SIZE][/B] [URL="http://www.allegro.pl/item512388302_pogryziony_buldog_i_pekinczyk_kartki_swiateczn.html"][COLOR=#000000]Pogryziony Buldog i Pekińczyk kartki świąteczn (512388302) - Aukcje internetowe Allegro[/COLOR][/URL] [B][SIZE=3][COLOR=red]jak jest naprawdę?:[/COLOR][/SIZE][/B] [IMG]http://images40.fotosik.pl/41/408767574338c625med.jpg[/IMG] [IMG]http://images35.fotosik.pl/42/c58c7652e6eda8a8med.jpg[/IMG] 500x100 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-pekinczyki-uratowane-w-kocim-swiecie-zbieramy-na-sterylizacje-leczenie-wspomoz-127485/"][IMG]http://img71.imageshack.us/img71/322/12xj5.jpg[/IMG][/URL] 250x100 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-pekinczyki-uratowane-w-kocim-swiecie-zbieramy-na-sterylizacje-leczenie-wspomoz-127485/"][IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9048/12axt1.jpg[/IMG][/URL] 125x100 [URL="http://www.dogomania.pl/forum/f28/2-pekinczyki-uratowane-w-kocim-swiecie-zbieramy-na-sterylizacje-leczenie-wspomoz-127485/"][IMG]http://img228.imageshack.us/img228/3194/12bcs0.jpg[/IMG][/URL]
-
mój pesymizm nie jest mesymizmem-tylko realnością... "Osłuchowo brak szmerów sercowych tętno prawidłowe. Palpacyjnie stwierdzono obecnośc wady mostka (mostek lejkowaty) oraz spłaszczenie klatki piersiowej również spłaszczenie kręgosłupa dobrzuszne co daje syndrom "pływającego szczeniaka"- wimmer puppy syndrome. Tyłozgryz z duzą wadą zgryzu." "Wynik badania echokardiograficznego: Światło prawej komory w rozkurczu (RVDd) - 0,60 cm Grubośc przegrody w rozkurczu (IVSd) - 0,43 cm, grubośc przegrody w skurczu (IVSs) - 0,54cm, Światło lewej komory w rozkurczu (PWd) - 0,55 cm, grubośc ściany wolnej lewej komoryw skurczu (PWs) - 0,69 cm, trakcja wyrzutowa (EF) - 83%, frakcja skracania (SF) - 48,4% Światło aorty (Ao) - 0,89cm, światło lewego przedsionka (LA) - 1,09cm, LA/AO - 1,24 przepływ przez tętnicę płucną (Pmax) - 1,42 m/s, gradient ciśnienia - 8,09 mmHg OPIS: brak wad serca, przepływy krwi prawidłowe, anatomiczna zmiana lokalizacji serca, ale brak jego dysfunkcji. Ew.wskazana ponowna konsultacja ortopedyczna i ew. ustalenie ew. pomocy dla psa z mostkiem lejowatym." dr Niziołek w dniu 19.12.2008 Swimming puppy syndrome jesteśmy pierwszym takim przypadkiem u doktora w tym roku-jedynym w tym roku-zdarzają się takie wady anatomiczne, do tego dochodzi jeszcze zwichnięcie stawu łokciowe z przemieszczeniem oraz niezrośnięte ciemączko-jako współistniejące. wykonywane są operacje gorsetowania, tj. nakłada się się gorset w środek przez całą długośc kręgosłupa jest włożony pręt/pręcik-pies jest zamknięty w gorsecie-z uwagi na dodatkowe wady Dudusia taki zabieg jest ryzykowny co do podania narkozy-tylko jedna osoba w Warszawie była potencjalnie wytypowana przez doktora Niziołka. Jego klatka piersiowa, serce inaczej się rozwali jeśli zrobi to pierwszy lepszy wet-jeśłi wogóle jest to do wykonania. pazurki dziś ma przycięte, zważony: waży 1 kg 15 gram, nie został zaszczepiony z uwagi na wyłysienia-do obserwacji 2-3 tygodnie czy nie znikną-jeśli nadal się będą utrzymywac zostanie porbrana zeskrobina na obecnośc nużeńca oraz na badanie mykoloigiczne. umówię go jeszcze na rekonsultację do drSterny jeśli zauważę objawy które nadejdą-bo nadejdą-to nieuchronne-godnie odejdzie-tak jak obiecałam to na początku i tak jak obiecałam Viktorii i każdemu mojemu psu. Dyziunio jest też u schyłku życia-na koksie, nie wiem ile jeszcze pożyje na pewno to jest jego schyłek. mam zdjęcia Dudusia-wstawię
-
Lala - stareńka pekinka MA DOM - zostaje na zawsze u Madzi :)
oktawia6 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Madzia Ty lepiej zasypuj codziennie fotami Laluni-bez ociągania się!:mad::loveu: -
[quote name='maganr1'] [B]Mieliśmy psa[/B]. Przygarnęliśmy go ze [B]schroniska w Gdańsku 6 lat temu.[/B] [B]To był najwspanialszy pies na świecie !!! Niestety, zginął pod kołami samochodu kilka tygodni temu :-([/B] [/quote] dlaczego zginął pod kołami samochodu i w jakich okolicznościach? to jest bardzo istotne....
-
Śmietnikowe szczeniątka... Panduś w domu, trzymamy kciuki!
oktawia6 replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
[quote name='BIANKA1'] Miałam telefon "- dzień dobry , ja z ogłoszenia , czy Panduś jest jeszcze ? -jest - a ile kosztuje ? -piesek zostanie wydany za darmo osobie , która spełni okreslone warunki -a jakie to warunki ? -A CO PANI PROPONUJE ? - mieszka z bratem i dzieckiem w wynajmowanym mieszkaniu . Dziecko ma 14 miesięcy , i chcemy mu kupic prezent pod choinke . - :crazyeye: chce pani kupic dziecku zywego pieska na prezent ? - tak. tylko wie pani , wszystkie sa takie wieksze i moga zrobic dziecku krzywdę , a Pandus jest malutki ................ - i chce pani dac 14 miesięcznemu dziecku żywego szczeniaczka pod choinke? -tak - wie pani , niech pani lepiej idzie do sklepu z zabawkami i kupi dziecku pluszowego pieska . -.................................dziekuję :evil_lol: " Az mojego TZa mało krew nie zalała :eviltong: chcecie numer tej osoby ? [B]667 245 908[/B] ........a co mi tam . spiszcie sobie , a potem wykasuję :cool3:[/quote] tia.....to co klepie na wielu wątkach-gdzie są szczeniaczki do adopcji-nie wydawac teraz psów! nie wyadoptowywac kilka dni przed tą durną choinką-wstrzymac się i dopiero po nowym roku uderzyc-a ile psów ze schronis biorą jako żywe maskoty dla bachorów? mnóstwo! tam się nikt nie pyta-przychodzi i bierze:angryy: -
[quote name='BIANKA1'] Znęcam się bo wszystkich kastruję :shake: TZ obrazony , cierpi razem z Mikim . [B]Mikukek ciagle obija sie o wszystko . Kręci sie w kółko , odbija od scian przysiada[/B] , wylał miske z woda , nie moze wejśc na schody . Tragedia :-( Ale ma apetyt ładnie je . Po zastrzyku przeciwbólowym uspokaja sie i spi . [URL="http://g.imageshack.us/img175/p1020743640x480on0.jpg/1/"][/URL][/quote] powiedz TZ-owi że to typowe: ciągną go szewki, jeszcze boli-potem będzie swędzec jak się zacznie goic i Mikadusiowi na zdrowie to wyjdzie-tak mu powiedz to konieczne! nie powinien nawet po schodach chodzic-jak będzie miał zdjęty kołnierz to dopiero-teraz jak najmniej ruchu i dużo odpoczynku
-
to jest to! Gizmo super pasuje do Fifi rozmiarem: mogą się bezpiecznie bawic i szalec:lol:piękne zdjęcia Pszonko! zasypuj nas fotami:loveu:
-
Moje kochane tymczasy-pomoc na karmę potrzebna !
oktawia6 replied to Izabella Hossa's topic in Już w nowym domu
a Jacek i Placek już po kastracji Iza? -
salonowy Punio senior się przypomina
-
[quote name='ulvhedinn'] Nowy regulamin bazarku jest kompletnie do kitu, ale cóz- z modami nie wygrasz :roll: [B]..a KrAksę normalnie adoptowałam, z chęci i dla rozrywki, nie?[/B] [/quote] o pewnie! to jeszcze nikt Ci tego nie powiedział? aż dziw!:evil_lol: gdzie Twoje salony, Twoje bogactwo-no Ulv i jeszcze bazarki prawda?:errrr:
-
*FPR-ZwP* umierajacy WEST TERRIER- pomocy!!! - Toska zostaje u nas.
oktawia6 replied to olgaj's topic in Już w nowym domu
nie mam siły już nawet kląc i brak jakichkolwiek słów na to co widzę ............................................................................................ nie mogę wspomóc finansowo ale mam w idealnym stanie śliczne ubranko na polarze z ortalionem w kolorze bzu pasowałoby na nią-a jest zimno i ona szkielet żadnej osłony przed zimnem-czy chciałabyś Olgaj dla malutkiej? ubrano jest naprawdę fajne -
ja od razu widzę że on jest niewidomy-nie musiałaś nic napisac już bym wiedziała może z Tundrą się skontaktowac? nikt go nie weźmie nie zaadoptuje Brązowa tu- a jeszcze miniaturką nie jest-tylko średniakiem-bardzo ciężka sprawa, musi mic szelki bo obroża powoduje u psów niewidomych wzrost ciśnienia śródgałkowego. on ślepy na pewno był wcześniej-dlatego ten wypadek....a oczywiście niefrasobliwy opiekun ani szelek ani identyfiktaroa-zero wyobraźni:shake:
-
REKIŃĆZYK z Orzechowiec- w swoim nowym domu!!!!
oktawia6 replied to albiemu's topic in Już w nowym domu
o rety faktycznie zmixowany Pekinek!:-o -
2+1 Ratlerki seniory -schron Kotliska -w DT u Bianki-mają domy.
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='ulvhedinn'] I tak miała szczęście w nieszczęściu, że trafiła do Wielunia, a nie do jakiejś mordowni. W Wieluniu są naprawdę porządni ludzie, to i dziewczynka jest zadbana na ile można i kochana. ale DOMEK myslę że jest jej niezbędny jak najszybciej!!!!!c [/quote] założyłaś jej wątek Ulv? jeśli nie to załóż koniecznie -
Pikuś Shih-Tsu-ofiara ludzkiego okrucieństwa-MA DOM
oktawia6 replied to oktawia6's topic in Już w nowym domu
[quote name='Osa'] Piesek i suczka z pseudo? [/quote] nie-jedna Pekinka była przypięta łańcuchem do budy-bo nie rodziła a drugi tej kobiety która wyciągnęła sunię z łańcucha:roll:-ma go od szczeniaka [URL="http://img241.imageshack.us/img241/204/11591024jh2.jpg"][IMG]http://triton.imageshack.us/Himg241/scaled.php?server=241&filename=11591024jh2.jpg&xsize=578&ysize=480[/IMG][/URL] po badanich i kastracji i sterylizacji-selekcja domów i do odpowiedniego domu po podpisaniu umowy adopcyjnej trafią na stałe-to skrótowo -
Sochaczew - czarny pies z czarną rzeczywistością
oktawia6 replied to luka1's topic in Już w nowym domu
[quote name='lilith27'] tak pisałam nawet, że batman to taki starszy bratmojej szelki starszy i szczuplejszy czarnuszki rzondzom:eviltong: [/quote] Lilith był taki czas-że na dogo zliczyłam sporą garśc będzie około 15-tu takich Batmanowatych takich Jacusiowatych jak mój i jak Twoja ! na Paluchu ze 20-z tych fotek co są na stronie u EMIR 10 klonów-dalej dalej już skończyłam porównania-bo wszędzie są! jak byłam w Głownie też widziałam: szczenię ok. 4, 5 miesięczne:shake: załamka! -
malutka się przypomina:loveu:
-
7 MIESIĘCY -WADA ANATOMICZNA PĘCHERZA,leje sie z niej woda.MA DOM
oktawia6 replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
[quote name='jusstyna85'] Nie ma dobrych wieści... Ja podziwiam Jagne za decyzje.... [B]Łatka ma wade anatomiczną, nigdy nie będzie lepiej,będzie miała non stop zapalenie pęcherza, a jej mocz jest zarażony, psy nie mogą mieć z nim kontaktu,co dopiero dzieci...Wetka do niej dzwoniła i poradziła uśpienie,bo dopiero zszywała ją...Jagna sie nie zgodziła,ale czy tej decyzji nie pożałuje?....:([/B] kto zechce psa,z którego woda sie wylewa... Jagna ciągle szuka Sary.... [/quote] kurcze.....wiedziałam nie jestem jasnowidzem ale widziałam wtedy reakcję wszystkich psów z boksu na nią-a takie akcje już widziałam-gdy pies okazywał się potem po zdiagnozowaniu śmiertelnie chory....między innymi w Krzyczkach-psy to wyczuły-dlatego chciały ją wyeliminowac-i stale to powtarzałam powyżej - te moje obawy:( jeśli psy nie mogą miec z nią kontaktu a Jaaaga ma inne w domu? Weterynarz poradziła-ale czy Jagna zdajesz sobie sprawę, że robisz jej krzywdę? skazujesz ją na całe życie na zakarzenia pęcherza-gdzie nie ma lekarstwa, nie można tego zoperowac-naprawic, podac leków nic na to i pies będzie ciepriec-tutaj nie chodzi o nasze ego-bo my -tylko bo ona-dla niej-jeśli takie ma życie ją czekac to pozwól jej godnie odejśc Jaaga.