Jump to content
Dogomania

pati

Members
  • Posts

    3025
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by pati

  1. [LEFT]MY mamy 2 szwy a blizna ma 2cm niewiarygone. Wasz wet robi to naprawde rewelacyjnie. Zojci sie zrobil odczyn i ma antybiotyk ale poza tym wszystko jet ok . Blizna piekna prawie niewidoczna. haha beja to jak moj 9 leti pudelek na dwor tylko siku i do domku jaknajpredzej. W sumie czasem przydalby sie taki leniuszek ale ciezko takiego znalezc wśród kropków. [/LEFT]
  2. Zoja byla sterylizowana 16 póżnym wieczorem wiec szwy ściagam jej 27 jeszce troszke. Jak tylko sie ich pozbedziemy pewnie sie wykapiemy chyba żeby bylo bardzo zimno to przeczekamy.
  3. Witamy sie z ciotkami w ten mrozny poranek. Zoja juz nie wie co to sikanie w domku wszystkie swoje sprawy zalatwia na dworze i pieknie wola , że ma potrzebe :multi: trzyma w ciagu dnia nawet do 8 godzin takze bieganie z nia co 2 juz dawno nieaktualne. Cala noc tez jest przesypiana i budzi mnie ZET :mad: a Zojcia grzecznie spi. jeszcze jej nie kapałam tylko tak pzremylam kilka razy gapka , bo zimno jest i czekam na zdjecie szwow po sterylce. Spacerki wygladaja komicznie bo ta cholera zachodzi mnie tylko z lewej strony wiec smycz ciagle poplatana a prowadze ich na jednej :roll: musimy sie uczyc. Wczoraj bylam z nia sama wieczorem(bo czasem wole isc z nimi osobno i miec spokoj) i zaatakowala nas suka bokserka :angryy: wiecie co nic nie mialam do tej rasy ale to juz n-ty raz kiedy mnie atakuje taki pies. Rzucilam sie w obrone Zojci a tu niepotrzebnie. Moja mala pieszczoszka wie jak sie branic :eviltong: Poza tym nic nowego proza zycia. Decyzja jeszzce nie podjeta czy zostaje. Czekamy czy zaprzyjazni sie z Zecikiem. Ach mamy maly postep w sprawie jedzenia. Czasem udaje jej sie lezec na podlodze jak jemy. Powoli zaczyna rozumiec, ze tu o miche nie tzreba walczyc, ze tu miche ma codziennie. Mój pokój już też opanowany przez nakrapiane potwory :evil_lol: [IMG]http://img341.imageshack.us/img341/1513/zoja020jpgdgmyt6.jpg[/IMG] przyłapane na gorącym uczynku nic sobie z tego nie robią :evil_lol: [IMG]http://img337.imageshack.us/img337/4006/zoja018jpgdgmpc9.jpg[/IMG] ach co ja mam z nimi :loveu:
  4. [quote name='Ulka18']Milosc jest silniejsza niz strach :fadein: :fadein: :iloveyou: :iloveyou:[/quote] zadza sie, zgadza. Dzieki Zojka watku jeszzce nie ma bo na razie czekamy jak se sytuacja u mnie rozwiniew domku. Jesli sie nie uda to wtedy zaloze jej watek i bede szukala domku. Dodzo nie moge sie doczekac kiedy zrobisz zdjecia Bei ona musi teraz wygladac przepieknie. Widac juz po jej zachowaniu , ze odzyskuje pewnosc siebie, jak sie rozbryka to jeszcze zateskniecie za spokojna Bejunia :cool3: A u nas wszystko po staremu. Uczymy sie wszystkiego, i idzie nam coraz lepiej. Antybiotyk nadal bierze ale czuje sie dobrze. nadal powarkuje z zadrosci i dominuje nad Zetem :roll: ale to pzreciez za krotki okres musza se dotzrec albo i nie zobaczymy. jak wydobzreje po sterylce beda wspolne biegi za poleczka wiec moze wtedy sie zintegruja. Spala dzis ze mna i z Zetem w łóżku:oops: no kurcze walcze z nia ale tak zawodzi mi pod drzwiami ze dzis uleglam mam nadzieje ze tylko raz. Sasiedzie mnie za piski o 1 w nocy zabija :evil_lol: ale to tez jej przejdzie trzeba jej tylko czasu. A najwazniejsza wiadomosc zostawilam na koniec- ZOJA WYTRZYMALA DZIS CALA NOC!!!! jestem z niej strasznie dumna :loveu:
  5. [quote name='Ulka18'] Dzodzo, czekamy zatem na powrot aparatu z serwisu, bo przeciez tez chcemy obejrzec Beje, szczegolnie w wersji pokapielowej i blyszczacej :loveu: U panci na kolanach, a co, pieszczocha na pewno chetnie by sie tam wdrapala :evil_lol:[/quote] tak tak tak czekamy !!!! chcemy zobaczyc to odmienione cudo dziewczyny ale ja juz moze skoncze z fotkami bo to w koncu nie nasz watek tylko bei
  6. [quote name='Ulka18'] Pati, widze, ze Zoja sobie odbija niedostatek milosci i ciagle gdzies Twoim poblizu przytulona :iloveyou:[/quote] a zebys wiedziala. Tej milosci az czasem za duzo :eviltong: najlepiej to by ciagle siedziala na mnie i trzymala glowe na nogach. Widac ze bardzo potrzebuje milosci, i potrafi sie jej domagac :mad:
  7. [LEFT]ciotki wy mnie przestancie kusić bo ja juz sama zaczynam patrzec na nia jak nie na tymczas a to niebezpieczne :eviltong: wygladaja razem rewelacyjnie juz zaczynaja nieco spac na jednym wsolnym lóżku Zojcia jeszcze Zecika przegania ale z czasem moze przejdzie okaze sie. Beja widze uopdobala sobie tylko 2 pancie cwaniara z niej nie ma co. Fajnie, ze sie rozkreca to najwspanialsze . Patrzec jak te istsotki na poczatku przerazone doslownie wszystkim, powoli zaczynaja wierzyc, ufac i przestaja sie bac. Zoja wyszła dzis na spacer z moja mama. Poczatki byly oporne ale jakos poszlo. Chce jej pokazac ze na koncu smyczy nie musze byc tylko ja :roll: Na spacerkach juz radzimy sobie coraz lepiej, nie placzemy sie. Zebyscie wiedzialały jaka furrore robimy na spacerkach- 2 kropki i ja. o to my :p Zoja jak zwykle sie przytula :p [IMG]http://img411.imageshack.us/img411/8733/zoja016jpgdgmvu8.jpg[/IMG] i portrecik slicznej panienki :loveu: [IMG]http://img339.imageshack.us/img339/5245/zoja017jpgdgmze2.jpg[/IMG] [/LEFT]
  8. [LEFT]a prosze kropki razem [IMG]http://img247.imageshack.us/img247/5210/zoja015jpgdgmai0.jpg[/IMG] okupujemy całe łóżko [IMG]http://img78.imageshack.us/img78/3739/zoja012jpgdgmtd4.jpg[/IMG] jakoś się wcisnelam [IMG]http://img73.imageshack.us/img73/6111/zoja011jpgdgmch3.jpg[/IMG] i kropeczki z innej perspektywy [IMG]http://img53.imageshack.us/img53/8444/zoja014jpgdgmvr9.jpg[/IMG] [/LEFT]
  9. [LEFT]Zojcia bierze antybiotyk, pojawil sie odczyn na ranie wiec trzeba zadzaialac antybiotykiem. Nic po niej nie widac skacze, fika , musze ja tonowac taka mala sprężynka :p Chodzimy na spacerki juz co 5 godzin wydluzamy czas z dnia na dzien. Nauczyła sie o co biega po jednym dniu jest naprawde bardzo madra. Nic nam sie nie wydarzylo od prawie 2 dni :multi: Dalej przegania mojego kropka zazdrosna jest o pancie ale mysle , ze jej to przejdzie jeszcze jest za krotko u mnie. Jesli nie to niestety u mnie nie zostanie. Zważyłam sunke wyobrazcie sobie, ze prawie 2 letni dalmatynczyk wazy 8 kilo :placz::placz: brak mi słów....... [/LEFT]
  10. [LEFT]majafaja jak ona jest z tylu i pzrechodzi do przodu to zawsze zachodzi z lewej strony wręcz obsesyjnie. JUz sprawdzalam tez pomyslslm ze moze na szkoleniu byla ale nie. Zreszta to nie mozliwe kto by ja na szkolenie mial niby zabrac jej pan , ktory jej nawet jesc nie dawal :mad: [/LEFT]
  11. [quote name='Ulka18']A I uczy sie doslownie w blyskawicznym tempie :loveu:[/quote] zgadzam sie schody juz nie ma problemu, siusiu juz nie sikala od wczoraj wiec juz prawie 2 dni :loveu: haha wspaniale to to nie wygladalo. Jeden ciagnie w jedna strone drugi w druga a ja jak pileczka za nimi skacze. Zoja obchodzi mnie tylko z lewej strony( nie wiem dlaczego) wiec czesto smycze sa poplatane. Mam jedna dluga smycz z karabinczykami na obu koncach dopiero jak ja zapiełam szlo nam sie calkiem niezle. Jutro na spacerku popoludniowym znowu pocwiczymy. Nie wiem moze jutro juz ja wykape zastanowie sie . Obejrze ranke i zadecyduje.
  12. [LEFT]biedna Beja co ona musiala przezyc u wszniejszych wlascicieli :-( haha wybrzydza pannica prosze jaka cwana :cool3: bedzie jadla tylko to co chce madrala :cool3: my bylismy dzis na dlugim spacerku mialam oba kropki bede je tak zabierac niech sie przyzwyczajaja do chodzenia we dwojke tak na wszelki wypadek :eviltong: Zojcia byla bardzo grzeczna teraz odsypia ,byla nawet w sklepie i wszyscy byli nia zachwyceni kazdy chcial poglaskac. Jak ona sie do mnie przytula jak czlowiek wlazi mi na kolana i głwke kladzie na rece lub torsie na prawde niesamowita sunka. Przekochana i powiem wam , ze nam sie od wczoraj rana nie zdazylo nasikac w domku :multi::multi: to my na dzisiejszym spacerku juz prawie w domku [IMG]http://img267.imageshack.us/img267/881/zoja005jpgdgmcp4.jpg[/IMG] inna poza :loveu: tylko modelki te same :loveu: [IMG]http://img460.imageshack.us/img460/7093/zoja004jpgdgmuy8.jpg[/IMG] [/LEFT]
  13. [LEFT]już nie śpimy. Noc mineła wspaniale byliśmy na spacerku kolo 1 w nocy i do 7 mieliśmy sokoj. Wstała pannienka i ZAWOLALA ze chce wyjsc . Piszczała mi pod drzwiami. :multi: jestesmy na dobrej drodze do pelnego sukcesu w tym względzie. Wody juz nie pije tak duzo nie musze jej wydzielac ale z jedzeniem to sobie nawet nie wyobrazacie. Chapie lapczywie wszystko, nie gryzac żeby jak najszybciej i jak najwiecej. Jak jemy to piszczy zeby jej dac z ust by wyrwala, az sie trzesie. :shake: ten jej "pan" nie mogl jej dobrze ani regularnie karmic bo sam stan w jakim ja przyprowadził mowi sam za siebie. A i jeszzce cos. Sunka dzis zjadla i zwymiotowala bo za szybko wciagala musze jej dawac chyba z reki albo jeszzce mniejsze porcje. Jak zwymiotowala a ja zaczelam sprzatac to ona przylgla do ziemi i tzresla sie jak osika :-( pewnie byla bita w takich wypadkach. Jak mi jej żal. Staram sie jej nie faworyzowac. cwaniara zaczela mi ustawiac moich chłopakow wyobrazacie sobie?? ja jestem tylko jej :mad: pracujemy ez nad tym zeby to sie nie utrwalalo. kocham to suczydło :loveu: [/LEFT]
  14. [LEFT]Mówisz i masz :p Zoja ma sie swietnie miala wczoraj goraączke ale dziś juz wszystko wporzadku pewnie emocje wziely gore a i temperatura u mnie w domu inna niz w schronie. Ze schodami nie ma problemu, z sisianiem jest poprawa trzyma dluzej i zaczyna dawac sygnaly , ze jej sie chce. Ogolnie to bardzo gzreczna i madra sunieczka. Jak na psa ze wsi jest niesamowita myslslm, ze bede miala z nia wiecej problemów natury wychowawczej. Jedzenie to wielki problem jest tak wygłodniala, ze nawet sobie tego nie wyobrazacie. Co ona wyprawia jak widzie jedzenie :-( Jak tylko wydobrzeje po sterylce bedziemy jej dawac wieej jedzonka stopniowo i za jakis czas pzrekona sie , ze nie trzeba walczyc o jedzenie, że nie bedziemy jej głodzic. [IMG]http://img292.imageshack.us/img292/9601/zoja002sk5.jpg[/IMG] taka jestem śliczna [IMG]http://img108.imageshack.us/img108/7464/zoja006jpgdgmzi1.jpg[/IMG] [/LEFT]
  15. [LEFT]tak, tak. Ciagle wlazi na kolana, przytula sie , krok w krok po domu najgozej jak ide spac do innego pokoju tam jej na razie nie zabieram wszyscy wiemy dlaczego :eviltong: siedzi i piszczy bidunia. Na spacerkach podbiega i normalnie sie wtula we mnie i biegnie dalej jest niesamowita. Achh żeby tylko ten tymczas w stały domek sie nie zamienił :oops: [/LEFT]
  16. [LEFT]jaku biedna sunieczka :-( ale teraz a super domek i napewno bedzie jeszzce wielka dla was pociecha. Weta jakby co zmienic zawsze mozna albo nawet podejsc do innego zobaczyc co powie. Jeden wie wiecej inny nieco w czasie sie zatrzymal . Znam to po sobie. My jeszcze sę nie kąpałysmy bo czekamy pzrez sterylke. Myśle , ze moze jutro ja wsadze do wanyy bo juz nam lekko zapaszek doskwiera. Ze schodami juz nie mamy zadnych problemów :multi: oto my [IMG]http://img75.imageshack.us/img75/9356/zoja002pz7.jpg[/IMG] prawda, że jestesmy sliczne :eviltong: [/LEFT]
  17. [LEFT]cioteczki kochane Zoja chodzi po schodach :smilecol:po prostu sie przełamala widzac jak moj pies wchodzi i juz nie ma problemu śmiga po schodach jak torpeda :multi: Noc nam mineła spokojnie. Spala sobie gzrecznie byl tylko wielki płacz ja poszłam do okoju spać. Zamknełam jej drzwi bo mój pokoj nie przygotowany na sikawke. Troce poplakala i wrócila na poslanko. NIE ZLALA SIE !! dopiero z rana nalala ale dzieki bogu kuca w dwóch miejscach wiec sa przygotowane :eviltong: czekamy co u Bei bidulci oby to nie bylo nic powaznego. [/LEFT]
  18. [LEFT]bardzo sie ciesze , że Beja sygnalizuje potzrebe wyjscia. Zojcia jeszcze nie ale to przeciez 1 dzien damy rade. Z Zoją jest odwrotnie jadła by i jadła. Jak mamy obiad lub kolacje ja zabieram ja do pokoju i czekam az zjedza bo przezywa, ze widzi jedzenie a nie je. Jest strasznie glodna ale daje jej malymi porcjami a czesciej ze wzgledu na sterylke. Poza tym ma rozwolnienie jak cos zje nie wiem pewnie przez zmiane jedzenia a moze zoladek jej nie pracuje jeszcze jak trzeba. Schody nadal tylko na rekach ale pracujemy i nad tym. Chodzi na automatycznej smyczy i kazdy dzwiek wydawany jak blokuje wywoluje u niej panike i przywiera do ziemi wiec boji sie nawet tego. :-( Nie wiem co jej wszenniejszy "pan" z nią robił ale na pewno nie miała tam dobrze. jest przemiła, chodzi za mną krok w krok. Teraz dopiero zasnela wczesniej spala na czuwaniu. Z moimi psami dogaduje sie swietnie no moze tylko z Elfikiem(pudel toy schron w Łodzi) maja czasem drobne sprzeczki :evil_lol: Noc zapowiada sie ciekawie bo sikawka niezbyt dlugo trzyma wiec pewnie bede latac po nocy na siku. pozdrawiamy Pati , Elfik, Zet i Zoja. [/LEFT]
  19. [quote name='Ulka18']Czyli mozna wnioskowac, ze obie sunie byly maltretowane. Byly klopotem dla wlascicielki, zamykane, bite, Kropcia Zojka na pewno glodzona. [/quote] na pewno to nie ulega watpliwosci normalny pies tak sie nie zachowuje. Zoja byla glodzona jej wystajace kosci mowia same za siebie. Czekam z niecierpliwoscia na zdjecia Beji :p PS. Mam nadzieje, ze nie macie mi za zle że tu pisze na watku Bejuni ale jakos tak czuje sie z nia zwiazana. :loveu:
  20. [quote name='dzodzo']Ale w domu pierwsza przeszkoda okazały się schody-wysokie i obłożone płytkami-boi się ich wyraźnie, w dól musieliśmy ą właściwei znieść, wracjąc ze spaceru nie chiała wejśc ale jakos się przemogła i dała rade.Mysle ze któś ja musal nieźle tłuc, [/quote] dodzo to jakbym Zoje widziala to samo po schodach znosze i wnosze za nic nie chce sie ruszyc a nie chce jej szarpac bedziemy probowac drobnymi kroczkami po kilka schodków. Bardzo sie tez boji wszystkiego, dzwieków, uniesionej reki , gwaltownych ruchów, chyba ja ktos zamykal bo przeszkoda sa kazde drzwi i pzrejscie pzrez prog. U mnie bylo to samo straszne ma pragnienie pije i pije a potem leje i leje :mad: na srodku pokoju. beja i Zoja to siostry w ten sam dzien zaczely zycie na nowo. :multi: fajnie ze napisaliscie bo bylam ciekawa jak tam dobcia
  21. tak mi przykro. :(
  22. [LEFT]znalazlam watek. To do mnie przyjechala dalmatynka a dobermanka pojechala dalej. a oto Zoja "siostra" dobci z transportu [IMG]http://img101.imageshack.us/img101/696/zoja004xb3.jpg[/IMG] [/LEFT]
  23. [quote name='andzia69']No to,żeby nie było,że nic się nie dzieje - przedwczoraj oszczenila się sunieczka bezdomna w okolicy bazarów - podejrzewam,że maluszki długo nie pożyją przy tych temp. - niby mają coś tam sklecone, ale to na pewno nie da im schronienia przy -20!:-( Sunia jest malutka - taka ciut za kostkę, czarna podpalana ze stojącymi uszkami.Widzialam ją kiedyś kolo bazaru i kolo mojej pracy....[/quote] andziu a mozesz tej sunce zrobic fotki? jaka ona jest dzika? da sie do niej podejsc glaskac?
  24. bonika jesli chodzi o psy ze schronu to nigdy nie dostaniesz jednoznacznej odpowiedzi co do ich zachowania i tak wszystko wyjdzie w domu. oswajanie moze trwac tydzien , moze miesiacami z moze sie okazac , ze psa juz nie da sie przyzwyczaic nikt ci na to pytanie nie odpowie. Ja osobiscie zawsze dawalam rade ale to ja.
×
×
  • Create New...