-
Posts
9573 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by fona
-
A ja jeszcze rozwieszalam plakaty... Azzie, co u Johna??
-
Dropku, nie chowaj sie, sliczny!
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
fona replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wrocilam z urlopu. Jednak nie ma juz Liska... Dowiedzialam sie o tym od siostry, ktora jak uslyszala, ze Lisek ma 20 lat i znalazl niedawno dom, zaczela wchodzic na dogomanie i czytac jego watek, o czym nawet nie wiedzialam. Lisek poruszyl tyle serc. ['] Kochana Zosiu, ja rowniez bardzo Ci dziekuje za wszystko. Pozdrawiam Cie cieplo. -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
fona replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Wyjezdzam i za dwa tygodnie juz na pewno beda tu nowe foty Liska po rekonwalescencji. Inaczej byc nie moze!!!! Trzymajcie sie :) -
azzie, do psa jakiej rasy porownalabys dropka - chodzi o wielkosc
-
Azzie, ja wlasnie wyruszam na urlop. Johny i Dropki w plecaku plus zapas tasmy klejacej...
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
fona replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ulv, no nie moge. Wszystkie Twoje psy maja fisia? :) -
Ale sie narobilo. Mam nadzieje, ze bedzie happy end.
-
Z Johnem bylo latwiej, bo on uciekal z wydzielonej czesci ogrodu i przybiegal pod dom albo wybiegal na droge przed domem i szczekal. Wszystko dzialo sie w jednym miejscu, wiec jak tylko przeskoczyl czy sie podkopal, od razu byl zgarniany i prowadzony na swoje miejsce. Natychmiast tez byl podwyzszany plot w miejscu, w ktorym przeskoczyl, lub likidowany podkop. Tata Azzie caly czas ulepszal ogrodzenie :) Raz John po spacerze postanowil dolaczyc, kiedy Azzie odprowadzala mnie na pociag, i przebiegl do nas spory kawalek. Oczywiscie nie odprowadzili mnie oboje, tylko Azzie wrocila z Jojnem. Nie pozwalaj suni wchodzic do mieszkania. Musi od razu wrocic, zeby wiedziala, gdzie jest jej miejsce i zeby umieszczanie na balkonie nie zakodowalo sie jej jako nagroda.
-
Johnowi zostal jeszcze tydzien, ale widze, ze moj desperacki zryw byl... niepotrzebny, nic juz sie nie zmieni...
-
Dominika, skoro dotychczas, u poprzednich "wlascicieli" suki nie uciekaly (a mialy powody), mysle tu tez wkrotce przestana. John po przywiezieniu tez przez pierwsze tydzien-dwa zwiewal od Azzie, przeskakiwal przez plot, podkopywal sie, zawsze kiedy znikala mu z oczu. Lek przed utrata wybawiciela. Teraz juz siedzi jak krol na dupce i tylko ze dwa razy mial jeszcze zryw, tez kiedy widzial, ze sie gdzies wybiera.
-
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
fona replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Zosiu, dobralas je jak kwiatki w ogrodzie. Wszystko pod kolor :evil_lol: -
Lisek bezdomny od 20 lat - Odszedl za Tęczowy Most <">
fona replied to azzie5's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ale zeby wet takie herezje? Lisuniu, gratuluje kariery. Moze dzieki tobie odmieni sie los jeszcze wielu staruszków! -
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
fona replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ulv i psinko bernardynko, :glaszcze: -
Pechowy John jeszcze czeka! Teraz bez Azzie, na pewno teskni...
-
Bylam przez kilka dni odcieta od swiata i teraz przeczytalam jednym haustem wszystkie wiesci. Mocno wierze w to, ze problemy sa tylko przejsciowe, dziewczyny musza sie przekonac, ze jedzenie jest zawsze i Wy zawsze do nich wracacie. Dominiko! Zycze Ci cierpliwosci i zeby wszystko raz-dwa-pięć sie ulozylo.
-
PUDELKA Z GUZAMI-Misia niestety za Tęczowym Mostem [*]
fona replied to Fifek_Miśki's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
O kurcze, tak sie ucieszylam, jak zobaczylam, ze sa wiesci od Misi. Tylko koniec niepokojacy... Mozna je po prostu zostawic? Bo nie byly grozne wtedy... -
na dogs.pl juz sie pojawil :) Szukamy domu dla Johna!!!!
-
Chora bernardynka, CHŁONIAK- odeszła nagle [']['][']
fona replied to ulvhedinn's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
trzymamy kciuki! -
na pewno z kosci wielkiej sie uciesza, takiego gryzaka ze skory preparowanej to kiedy wielki dzien?
-
Uuu, Pipsi odjechala... Ale domek wydaje sie w porzadalu, najpierw sie uprzedzilam, gdy rozmawialam przez telefon, ale jest ok! Zaraz bede dzwonic, jak sie maja wszyscy. Nie wrzucilam Johna jeszcze na dogs.pl, musze to zrobic dzisiaj, bo jutro dla odmiany sterylizuje kocice. Az sie boje, co to bedzie, bo ona trudna jest dzidzia ostatnio, i zaczela cos rujowac albo nawet roic sobie, ze jest w ciazy - chyba sobie wlasnie mosci w szafie cos dla ufokotków. John teraz jest lub bedzie bez swojej pani ukochanej, bo Azzie na wakacje sie wybrala dzis albo jutro jedzie. I powinno byc tak, ze tuz po jej powrocie John biegnie do nowego domu, zahartowany rozlaka mniej by to przezyl. Oboje zreszta. A tu cisza... Na allegro nikt juz nie obserwuje, malo kto wyswietla jeszcze.
-
Oki, jak ochlone, dzis mam adopcje kota Pipsi, trzymajcie kciuki. Ryczec bede.