Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. Green, a zaksiegowalas odpowiednio moja wplate na Benia? Pisalam pw.
  2. żyje ??????
  3. a ja sie modle,zeby pan, z ktorym dzis rozmawialam, nie zadzwonil.... i ten wczorajszy pan tez... i dzisiejsza pani - jakos mi sie nie podobali... Tak sobie mysle, ze ja chyba bardziej przezywam te rozlake niz chlopaki - mam nadzieje. Po prostu moja kocica idzie sobie spac i ma wszystko w doopie, wiec Żwirek nie ma sie z kim bawic - tak juz by sie naparzali z Muchomorciem. Poza tym jak sie od takiego gluta [IMG]http://images22.fotosik.pl/173/9e4e509e9ff84802.jpg[/IMG] mialo w domu futro az do takiego dlugasa jak teraz, to juz jest milosc do grobowej deski niestety i czuje sie podle i źle.
  4. Psitule, jak bede w domu. Z jakas pania dzis rozmawialam, ale dziwna jakas...
  5. bo taki watek zalozylam poszukiwawczy... [URL]http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=86986[/URL]
  6. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/82606282e0d1e1ca.html"][B][COLOR=darkorchid][IMG]http://images26.fotosik.pl/90/82606282e0d1e1camed.jpg[/IMG][/COLOR][/B][/URL] o jejusiuuuu a ktoras kropka to dziewczyna? ale daleko...
  7. Tak, Tundra jest cudotwórcą, czyli jedna sunia chyba bedzie mogła jechać na tymczas do jej koleżanki na przelomie października i listopada :modla::modla::modla::modla:
  8. och kurcze...... wrazliwe strasznie te Miauciki
  9. Tundra napisala do mnie :) Wyslalam list z opisem suniek, wszytsko, co o nich wiem, moze stanie sie jakis cud i ktos ktoras zechce... Nie moge sie dodzwonic do fundacji Nasza Szkapa, ale tez dostalam odpowiedz na watku, ze tymczas jest mozliwy: may pies 100 zl + karma, sredni 150 zł + karma, bede dzwonic jeszcze
  10. [IMG]http://images24.fotosik.pl/99/c5c2562fa1e9150c.jpg[/IMG] a to kto? ;) to Olek [IMG]http://images27.fotosik.pl/99/965ea702125da9cc.jpg[/IMG] i jego "braciszek" Lolek [IMG]http://images23.fotosik.pl/99/f3ec3d3d2da83e56.jpg[/IMG]
  11. :placz: nie moge [IMG]http://images24.fotosik.pl/99/bfc6113d1c647897.jpg[/IMG]
  12. Muchomorcio dobrze, wlasnie rozmawialam z pania. kocica wciaz na niego syczy, ale nic poza tym, wiec Muchomorek dzielnie zwiedza dom, znalazl kuwete, wyjadl kotce z miski jej zarcie. Ale, kurcze, teskni, bo juz jak wszyscy szli spać, wskakiwal na lozko i zeskakiwal z niego, popiskujac, tak jakby czegos szukal. No ja wiem czego - u mnie nie dosyc, ze spal z braciszkiem, to jeszcze w lozku, tam koty nie wchodza do sypialni, ale maja do dsypozycji salon z kanapa. Żwirek tez teskni. Chodzi i miauczy, czego nigdy nie robi, chyba ze jest glodny. A teraz drez sie i chce sie miziac, miziac, miziac, non stop mruczy, wystarczy naniego spojrzec i nie schodzi z rak i kolan. Nawet moja Pirlipatka jakby czegos szukala dzis, a wczoraj sie bawila jak dzika ze Żwirkiem. Żwirek rano tarmosil poduszke, wygladalo to jakby sie bawil, zaczepail - w koncu zawsze o tej porzy byla naparzanka z Muchomorciem. Nawet nie wiecie, jaka jestem rozdarta, z jednej strony sie ciesze, bo to naprawde dobry i troskliwy dom, ale z drugiej to uczucie, te mysli, co moj Muchomorek teraz mysli, czy sie nie boi za bardzo, czy nie rozpacza, czy sie zaprzyjazni z Tasani, czyli ta kotką... Ryczec mi sie chce...
  13. Ma sie rozumiec, ze nie... Ale z tym drugim panem to mam zgryz...............
  14. Tweety, pisze do Ciebie na gadu, bo mam zgryz z domkiem dla zwirka, pan dzwonil, pomoz, dobra kobieto...
  15. A do mnie pan zadzwonil w sprawie Żwirka. I byla to dziwna rozmowa, nie wiem, co o niej myslec, potrzebne mi sa konsultacje...
  16. Nie, nie bylo mnie przez kilka dni, jutro cos moze zaczne dzialac
  17. Super, to mamy po jednym. I ja sobie przyrzekam - koniec tymczasow, przynajmniej na jakis czas. Preczolgaly mnie pięcioraczki, najpierw fizycznie, potem psychicznie, jak sie trzeba rozstac...
  18. [quote name='Tweety']Bonifacy już w swoim domu:loveu::placz: Potem odwiedziliśmy Felicjana,niesamowicie urósł, swietnie wygląda. Oby wszystkim Miaucikom było tak dobrze. No co Fona, idziemy ryczeć do jakiegos zacisznego kącika?:placz:[/quote] 10 minut po wyjsciu od Muchomorka dostalam migreny i bólu żołądka... Smutno mi jak nie wiem co, ale Muchomorek byl odwazny i nawet sie przchadzal mimo groznych warczeń kocicy, do ktorej dolaczyl.
  19. A jak bylam w nowym donku Muchomorka, zadzwonil pan w sprawie kotow. Poniewaz niezrecznie mi bylo rozmawiac, powiedzialam, ze zadzownie za pol godziny, oddzonilam i juz bylo nieaktualne, juz sie pan umowil... bo chcial kota tu i teraz, dzis jeszcze - obled :roll:
  20. :kociak::kociak::kociak::kociak::kociak::kociak: Olek, Jarmilka, Makocia, Eliszka, Muchomorek, Żwirek :kociak::kociak::kociak::kociak::kociak: Jarmilka, Makocia, Eliszka, Muchomorek, Żwirek :kociak::kociak::kociak::kociak: Makocia, Eliszka, Muchomorek, Żwirek :kociak::kociak: Muchomorek, Żwirek :kociak: Żwirek [SIZE=5][COLOR=red][B]POJECHAŁ MUCHOMORCIO :multi:[/B][/COLOR][/SIZE] [B][SIZE=5][/SIZE][/B] :placz:
×
×
  • Create New...