Zadzwoniła pani. Chciala kocice jak najmlodsza. Przekonywalam ja, ze kocurki sa fajniejsze, bo kocice kaprysne, niezalezne i larwy, juz miala przyjezdzac ogladac, ale jak zapyutala, ile dokladnie teraz maja, powiedziala, ze jeszcze sie musi zastanowic...
No tak, 5 miesiecy to juz zdecydowanie dwie cwierci do smierci... no cholera jasna!