Jump to content
Dogomania

fona

Members
  • Posts

    9573
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by fona

  1. Dzieki, Basiu, ale od dawna juz o tym mysle. \ Teraz ogranicze swoja dzialalnosc tylko do bazarku, zeby pokonczyc sprawy, a potem chyba i to zarzuce na jakis czas. I wcale sie teraz nad soba nie uzalam i nie oczekuje pocieszania. To tez mi radza osoby, ktore na mnie patrza. Nie nadaje sie do tej roboty. A dzis cala moja praca miala widowisko i pewnie sie zastanawiaja wszyscy, co ona tak wyla i sobie "pande" pod oczami zrobila dlaczego. Pewnie ja rzucil facet albo co.
  2. Wiem, ze ten watek czyta Monika, corka panstwa z DT. I bardzo sie ciesze, bo moze panstwo zaczna wspolpracowac, zamiast wymyslac niestworzone rzeczy o nieludzkim traktowaniu psa w budzie itp. Chce mi sie rzygac, ale sprobuje jeszcze raz - jestem umowiona z Tundra. jeden dom juz panstwo spalili, stały dom jeden tymczas spalony Jezeli nie beda wspolpracowac teraz, przysiegam, ze nie podejme juz zadnej próby znalzenie suniom domu. Niech zaprowadza je pod sklep Iwony i przywiaza, i zostawia, jak pani dzis wykrzykiwala. Prosze bardzo. JA MAM DOSYĆ!! A po Pierniczkach znikam z dogo, postanowione.
  3. I chyba cale szczescie, ze nie dalam Tweety suni, bo by sie bujala po nocy z psem, nie wiedzac, co ma z nim zrobic. Wtedy ktos moglby miec do mnie pretensje, bo teraz to nie wiem za co. 19. czy ktorys tam... Zadzwnilam do DT, ze sunia nie jedzie, ze DT jest spalony, bo sie obrazil. Chyba sobie wyobrazacie, co sie dzialo.
  4. Aha, i w momencie, kiedy wisialam na tel. dostalam wiadomosc: ide spac, bo padam na twarz, moj kierowca jest dostepny od godz. 7 rano, zdecyduj, co chcesz, dobranoc I nie zdazylaby met jeszcze zamknac kompa, kiedy dzwonilam, wiec nie doebrala celowo niestety, chociaz probowal kilka razy, pisalam gg, zeby odebrala. Przeciez wiedziala, ze Tweety jedzie z Warszawy i bedzie nie o 7, tylko kolo 4 nad raznem... Najpierw byla chetna wyjechac po Tweety, a potem wylaczyla telefon...
  5. Ja met napisalam, ze nie mialam przez moment watpliwosci co do jej opieki, nic takiego jej nie pisalam przeciez, chcialam tylko, zeby wyrazila wlasne zdanie, ktore bede mogla powtorzyc ludziom z DT, odbierajac sunie. Ale ona juz nie byla "zainteresowana". Napisala, ze sie o zwierzeta nie bije, raczej my sie dobijamy do niej itp.
  6. 15. Zadzwonilam zalamana do Tweety, ze nie wiem, co bedzie, bo met ma teraz zastrzezenia. 16. Sajgon w pracy osiagnal apogeum, a tu najwazniejsze sprawy sie wazyly... 17. Zadzwnilam do DT, bo byla 22.50, ze teraz to mam problem, bo sie nowy DT obrazil, wiec nie wiem, co bedzie, na co pani zareagowala histeria, ze jak to, przeciez powiedzialam, ze sunie zabieram, a etraz co??? i ze w ogole to oni chca juz isc spac o o tej porze to juz normalnie spia. Powiedzialam, ze natychmiast dzwonie do DT i zaraz im potwierdzam przyjazd suni. 18. I w momencie, kiedy wisialam na sluchawce, dzwoniac do met, dostalam od niej wiadmomosc na gg.
  7. 14. Met nagle napisala, ze uwaza, ze skoro mam watpliwosci, to chyba nie bedzie nam sie ukladala 'wspolpraca'. Napisalam, ze to nie ja mam watpliwosci, tylko pani z DT ma do mnie pretensje, wiec chcialam zapytac met, co sadzi o wlasnie tej suni w budzie, zeby sie uspokoic troche. Ale met sie obrazila, powiedziala, ze jej sie nie podoba to, co pisze, ze "ktos tu kreci" itp. Poprosilam, zeby zdecydowala, czy chce miec "moja" sunie u siebie, bo przeciez nie bede jej wciskac na sile i zrozumiem, jesli odmowi. Nie odpowiedziala nic wprost, tylko ze to ja sie powinnam namyslic, czego chce...
  8. A ja sie tu pepie NIE POJECHALA SUNIA I NIE POJEDZIE> TAKI FINAL
  9. tzn. nie pisze wiecej, tak? Ok, w sumie po co
  10. 12 - cd. I wyslalam met zdjecia suniek, zeby sama powiedziala, bo moze ja sie myle i sunie naprawde sie nie nadaja do budy, a ja sie nie znam i niechcacy zrobie im (jej) krzywde. Met powiedziala, ze nie widzi zadnego problemu, wiec sie usmiechnelam az szeroko i odetchnelam z ulga, ale nie na dlugo.... 13. Pracowlam, pracowalam, pracowalam w miedzyczasie....
  11. 11. A jednoczesnie pani stwierdzila, ze ja mi przywiezie. Powiedzialam, ze dam jej znac, kiedy bede mogla odebrac, ze kobcze prace kolo 23 i mniej wiecej tak bede mogla sie umowic. 12. Cala roztrzesiona po oskarzeniach DT napisalam do met, ze: [U]po pierwsze[/U], Tweety bedzie jeszcze pozniej, czyli kolo 4, wiec znow uslyszalalm, ze srodek nocy do dla niej normalna pora, bo ma 4-miesieczne dziecko. I ze wyjedzie po Tweety do Kazimierzy Wielkiej, zeby sie nie blakala. [U]po drugie,[/U] ze wlasnie zostalam zmieszana z blotem przez dt, ze wysylam psa do budy
  12. 10. Pani z DT wykrzyczla mi, ze Iwona powiedziala jej z wielka satysfakcja, ze sunia jedzie do przytuliska do budy, ze ona po raz DRUGI zostala oszukana, ze teraz sie dowiaduje, ze pies ma jechac do budy, przeciez sunia sobie nie poradzi w budzie, to jest nieludzkie, pani nawet owczarka niemieckiego nie mila (nie miala by?) trzymac w budzie. Przekazla sluchawke mezowi, ktory mnie zwymyslal juz do konca, mowiac, ze niby ratuje zwierzeta, a wysylam suke na pewna smierc, ona nie przezyje zimy i moge od razu ja zostawic w smietniku i rozne inne rownie przyjemne oskarzenia slal pod moim adresem.
  13. 5. Pracowalam, pracowalam, pracowalam... 6. Dzwo nila Tweety, ze jest jeszcze przed Warszawa, a byla jakas 18.30, wiec wyszlo na to, ze z powrotem w Wawie by byla kolo polnocy. 7. Zadzwonilam do met zapytac, czy Tweety z sunia moze byc w nocy, kolo 24, uslyszalalm, ze nie ma problemu. 8. W miedzyczasie jeszcze raz rozmawialam z Iwona, ze mam mase pracy i prosze ja, zeby porozmawiala z DT, czy mi przywiezie sunie do pracy. Mial oddzwonic. 9. DT oddzwonil z pretensjami, oskarzeniami i "lekka" awanturką.
  14. Jestem na skraju wytrzymalosci, na skraju zalamania nerwowego i jesli nie znikne z dogo, zeskrobia mnie z chodnika, bo mieszkam wysoko... Wszystko bylo ustalone. Z Tweety caly czas na telefonie - umeczyla sie strasznie, tylko przez Warszawe przebijala sie przez poltorej godziny, zreszta wciaz jest w drodze, a wyjechala kolo poludnia. 1. Tweety zadzwonila do mnie rano, ze jedzie po Blinda do Ostrody, wiec moze Pierniczki zabrac, wracajac. 2. Zadzwonilam do Iwony (decyzja ktorej Pierniczki opuscily schron) - powiedziala, ze nie moze mi pomoc i dostarczyc suni Tweety - bo ja dzis bylam w dwoch pracach, do 15 w jednej, od 16 do pólnocy w drugiej. 3. Zadzwoniłam do DT tymczasowego Pierniczkow. Pani srednio chciala ze mna rozmawiac, bo byla w pracy. Jak poprosilam, zeby przywiozla wieczoremsunie, powiedziala, ze nie moze, bo popsuty samochod. Proponowalam taksowke na moj koszt, ale nie podeszla entuzjastycznie do sprawy. W koncu jednak zaczela wspolpracowac i powiedziala, ze pomysli nad transportem. 4. Zadzwonilam do met, czy piesmoze przyjechac pozno, kolo polnocy - uslyszalam, ze nei ma problemu.
  15. Jestem... Mialam od razu isc spac, poniewaz glowa mi pekla na pol, jest mi niedobrze i cala sie trzese... ale sprobuje jeszcze apisac troche, zeby nie przezywac jutro tego do nowa
  16. napuisze, jak dojade do domuuu
  17. Blind sobie spi i ma w nosie wszystko, mowi wlasnie Tweety :) i pyta, skad wezmie smakolyk o 4 nad ranem... ;)
  18. Sunia nie jedzie do met :placz::placz::placz: ja sie ide powiesic
  19. No to ekstra... dzis skocze z okna, teraz to jest dramat na calej linii,
  20. Państwo powiedzieli, ze przywiozą mi sunię. według nich ONE NIE PRZEZYJA W BUDZIE, NIBY POMAGAM ZWIERZETOM, A SKAZUJE JE NA SMIERC met mowi, ze spokojnie sobie poradza, widziala je na zdjeciach
  21. mam dosyć, zostałam zmieszana z błotem przez Państwa od Pierniczków, ze wysylam sunie na zatracenie... ja wiem, ze nie czas na to, ale gdybym wiedziala, ze sunie nie maja stalego domu, nigdy bym sie nie zgodzila na zabranie ich ze stronu - teraz z tym zostalam... ucierpia psy
  22. nie jest dobrze... Tweety jest ciagle w Warszawie, stoi w korku
  23. ja mam sajgon w pracyyyyy nie moge :(
  24. nie, anioł Tweety nie zna warszawy, a poza tym jest od poludnia w drodze, przed nia bedzie jeszcze bedzie ponad 300 km, teraz jest dopiero tuz za warszawa, jedzie do ostródy
  25. Widzialam...... a lekarz nie moze go poleczyc, kurde?!
×
×
  • Create New...