Jump to content
Dogomania

xxxx52

Members
  • Posts

    11985
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by xxxx52

  1. [quote name='piesia']dzisiaj zrobiłyśmy u cici spotkanie wolontariuszek . Plany co do wizyt poadopcyjnych już są . mam nadzieje że będziemy mogły ruszyć wkrótce z realizacją . mamy jeszcze inne plany ,ale potrzebujemy więcej wolontariuszek w schronisku ,serdecznie zapraszamy osoby chętne do pomocy :):):)[/QUOTE] ojej cos sknocilam, moge na WP wymienic sie z wami doswiadczeniem i zawsze cos podeslac na bazarki
  2. [quote name='piesia']dzisiaj zrobiłyśmy u cici spotkanie wolontariuszek . Plany co do wizyt poadopcyjnych już są . mam nadzieje że będziemy mogły ruszyć wkrótce z realizacją . mamy jeszcze inne plany ,ale potrzebujemy więcej wolontariuszek w schronisku ,serdecznie zapraszamy osoby chętne do pomocy :):):)[/QUOTE] piesia to ci od rana wspaniala wiadomosc:loveu:
  3. [quote name='Asia_Rawicz']Jeśli one są po tym samym tatusiu to z pewnością będą bardzo małe. Psotka, która u nas została ma 1,5 roku i jest malutka. Mieści się na kolankach. Jej braciszek Haps jak widać na zdjęciach w poście 15 też nie jest duży. Ata a może dałoby radę załatwić jakoś sterylkę dla tej suni??[/QUOTE] Analizujac zdjecie mamy to pieski moga byc pinczarkowate (tata nieznany) ca. wysokosc do grzbietu jak dorosna 30-40 cm.Mama ma ca.35cm .Psy mozna zaliczyc do grupy malych psow.
  4. [quote name='mondralala']Krótko: -Kundle Cię ani ziębią ani grzeją? - Parę linii wyżej piszesz, że nie powinno ich być. To jednak ton nienawiści; -W schroniskach nie ma rasowych, mogą być psy w typie, pytałeś - nie ma rodowodowych. - A tak! Przecież jak ktoś się pozbywa psa, to doczepia mu rodowód! W schroniskach jest wiele owczarków niemieckich, całkiem rasowych a nie w typie, bokserów, pit bulli i amstafów, jamników (nie jamnikopodobnych, ale rasowych), goldenów i labradorów, trafia się bernardyn, yorki, i rzadziej inne. Bo są krnąbrne, bo okazało się, że mimo rodowodu nie zdobywały lokat na wystawach, bo za spokojne, bo za nerwowe, bo jazgoczą, bo niszczą , gdy są pozostawiane same na pół dnia itd. Zajrzałeś raz do schroniska, pewnie wiejskiego, i już masz mocny argument. - Moja choroba nienawiści do psów rasowych i hodowców. - Czyli, że nienawidzę swoich przyjaciół? Muszę im o tym powiedzieć. - U rodowodowych psy z dysplazją się eliminuje. No, nie tylko z dysplazją ale i z głuchotą, bezzębiem i tym wszystkim jeszcze na co te istoty zostały skazane przez ludzi. Tak, u kundli też zdarzają się wady, ale nie w takim odsetku szczeniąt i nie każda kwalifikuje go do "eliminacji". Padło tu już gdzies słowo "holokaust" - pasuje tu jak ulał. - Chorobliwa nienawiść i brak argumentów? Piszesz o sobie? Ach nie, Ty masz tylko rzeczowe argumenty, jak ten o rasowcach w schroniskach. I żadna nienawiść Tobą nie kieruje, tylko dlaczego prawie czuję jak kąsasz? Co Ty wiesz o psach? Pytałeś swoje, czy lubią te cholerne wystawy robione dla ludzi przecież, a nie dla psów? - Odpowiadać nie musisz, bo jesteś przewidywalny: zaciekłość, zawziętość, gryzienie każdego kto ma trochę inne zdanie i widzi koszty ponoszone przez psy. Moi przyjaciele zrezygnowali z hodowli dalmatyńczyków, właśnie z pobudek etycznych i nie powstrzymał ich nawet ogromny popyt na nie. A dalmatyńczyki, to była i jest ich wielka miłość. Hodują nadal, ale rasę wolną od obarczeń. Nie wypisuj farmazonów, co Ci klawiatura pod palce podstawi, jak to nienawidzę hodowców. Ale nie wszystkie hodowle i nie wszystkich ras muszą mi się podobać i nie zmusisz mnie epitetami i urojonymi zarzutami do zmiany tych poglądów. Bardziej na trosce leżą mi psy, niż preferencje i upodobania ludzi.[/QUOTE] mondrala masz racje ,ja taz tak uwazam . Hodowcy dlatego tak produkuja w tych swoich fabryczkach psy bo wazna jest tylko relacja popytu z podaza , o obciazeniu ras , chorabach i cierpieniach niektorych ras nie chca ze wzgledu ekonomicznych nic slyszec.To moze nie jest fanatyzm ,ale czysta kalkulacja i snobizm .To ze pies cierpi ,ze wczesnie musi zakonczyc swe psie zycie to nikt nie bierze tego do serca.Hodowca ma pelna kieszen ,a weterynarze maja duzo do roboty. To tylko ludzie sa winni ,ze zwierzeta cierpia .Te ulepszenia ras,te mody brak czesto braku wiedzy o rasach , podczas zakupu psow prowadza , tylko do zwierzecego GAU.Snobizm i glupata ludzka nie zna granic.
  5. [quote name='Rudzia']Rzeczywiście jak sie oglada stronę ze Szczecinka to jest wrażenie. Ale dlaczego nie dążyć do tego by każdy schron wyglądał podobnie? Wiem to od razu nie jest możliwe, ale to wszystko zależy od nas - ludzi. Moim zdaniem wiele jest do zorganizowania i czasami wystarczą chęci, pomysły, dobra wola, zoragnizowanie i serca. I zawsze od czegoś trzeba zacząć.[/QUOTE] Zgadzam sie z Toba mysle ,ze schronisko w Obornikach jest bogate...bo ma tyle wspanialych mlodych osob chetnych pomoc tym biedakom ,ze napewno kazdy pomysl wprowadzily by w zycie.Brakuje tylko osoby co by pokierowaly,podpowiedzialy co i jak ,ach jaka szkoda.tyle mozna wlasnie w tym schronisku zrobic.Mozna tyle zrobic dobrego dla tych psiaczkow.brakuje tego" czegos"
  6. wiecie co z tym "fantem "zrobic ?
  7. Niedawno przygarnelas tzn kiedy? W jakim wieku sa szczeniaczki ?
  8. Obejrzalam link do schroniska w Szczecinku ,pieski maja nawet trawke,jak czysciutko ,gabinet wet.bardzo fajne schronisko. Pieski sa posortowane ,co zabezpiecza przed zagryzieniami,czy zaplodnieniami. schronisko godne nasladowania.
  9. [quote name='olga7']Może kiedyś dogonimy bogate ,zasobne Niemcy,ich dochody oraz poziom życia,wtedy może i u nas będzie w schronach, tak jak w tych niemieckich ? Obawiam się ,że kilka pokolen jeszcze musi minąć a i tak daleko nam będzie jeszcze do bogatych Niemiec,gdzie żyje ok.350 tys. milionerów.Niechby choć normalnie u nas bylo ,uczciwie i solidnie w tych schronach,to juz będzie wtedy dużo lepiej.Możemy tylko pomarzyć chyba o tym co pisze wyżej xxx52...[/QUOTE] Kto tu mowi o dochodach ,czy pieniadzach .kolezanka jest wolontariuszka ,nie dostaje ani grosza za to ,ze kontroluje psiaki ,oczywiscie nie wszystkie,tak samo jak nie placi za kastracje wylapanych kotow.Wiele mozna zreczy przeprowadzic ,ale nalezy chciec tylko chciec.Zalezy tylko od dobrej organizacji i dobrego zespolu ludzi ktore pragna nic innego jak pomoc niechcianym zwierzetom . Nie wszystko przelicza sie na pieniadze!
  10. Zarabiac na tych biedakach i narazac je na bol ,stres,to powinno byc pietnowane.
  11. Przeciez kierownictwo mogloby powolac zaufana wolontaruszke do kontroli poadopcyjnej. Moja kolezanka ,nie pracuje w schronisku,dokarmia koty ,wylapuje koty do kastracji ale schronisko daje jej do dyspozycji dane osob adoptujacych psy ze schroniska.Koletanka prowadzi rowniez dokumentacje zdjeciowa ,metamorfoze psow schroniskowych juz od 10 lat. Mozna plakac ze szczescia jak sie oglada psy w nowych domach.Kolezanka pomaga rowniez w zorganizowaniu spotkan wszystkich bylych mieszkancow schroniskowych na terenie schroniska podczas festynow.Przychodzi wtedy fotograf i robi zdjecia psiakow z nowymi opiekunami ,ktore pozniej umieszczane sa na tablicy schroniskowej. Przeciez to jest tak latwe do przeprowadzenia w obornickim schronisku,w ktorym udziela sie tyle oddanych zwierzetom wolontariuszek.tylko kierownictwo musi chciec ,tylko chciec.
  12. Wydac psa ,bo lubi sobie pobiegac ,czy kurke zlapac? Nie nalezy isc na latwizne.Tak prawie wszystkie mlode psy robia. Dobra metoda zabezpieczenia ,zeby psy nie skakaly sa zalozenie katownikow na calej dlugosci plotu.Gwarantuje pies i kot nie przeskoczy.To nie kosztuje duzo ,a spokuj gwarantowany. a moze tak wezmiesz psy na dlugie spacery i zaczniesz je szkolic.Moze bieg za rowerem sprawi przyjemnosc Twojemu psu. Spraw sobie linke 25m do cwiczen i probuj szkolec nagradzajac smakolykami ,kiedy na zawolanie pies przyjdzie do ciebie. Biedak sie nudzi wiec zajmij sie nim ,gdyz sam ogrod nie wystrcza psu .Psy musza koniecznie chodzic na spacery i czytac okoliczne uliczne gazety. Poza tym tylko zmeczony pies jest dobrym psem.
  13. Na terenie Warszawy dziala Straz dla Zwierzat
  14. [quote name='Agi27']Dziękuje wszystkim za odzew. Otóż też się własnie zastanawiam, czy te leki które mam przepisane byłyby wogóle skuteczne przy ewentualnym zarażeniu. Sa to pyrantelum dla maluszka, a dla starszych członków rodziny Vermox. Jak zaczełam się wczytywać o informacje odnośnie glist ludzkich i zwierzęcych to są to zupełnie dwie równe kwestie. Ufam mojemu pediatrze, i nie chce mi się wiezryć że nie wiedziała by o tym, że standardowe leki to za mało. Nie wiem jak się odpowiada z cytatem więc będę starała się odpowiadac na pytania bez tego. Nasza mała sunia, wygląda i ma się znakomicie. Tłuściutka, wesoła, na prawdę bez oznak takiego zarobaczenia. Jak juz wspomniałam dla mnie to był szok. To badanie krwi to jest dokładnie w kierunku toksokarozy? Czy jakoś inaczej się nazywa? I czy trzeba odczekac jakiś czas od ewentualnego zarażenia? I glisty były martwe (na szczeście) .[/QUOTE] Nie widzialabym wszystkiego w czarnym kolorze,dziecko moze wszedziwe wniesc nie tylko jaja robakow do organizmu.Wiesz nie robilabym paniki.dziecka nie mozna przed wirusami bakteriami uchronic.wszedzie wokol nas sa.wazne jest tylko zachowanie podstawowch zasad higieny. Poza tym dzieci wychowywane w sterylnych warunkach sa mniej odporne na zachorowania. Radzilabym tylko pieska teraz jeszcze raz odrobaczyc ,ale nie pasta tylko podac tabletke np.drontal dawke dla szczeniat,pieska doszczepic ,dbac o jego zdrowie to i zdrowe bedzie i dziecko .Nie zapomnij ,ze pies jest wiecej wrazliwy na zachorowanie niz dziecko np pies moze zachorowac na angine zarazajac sie od dziecka. Moje dzieci wychowaly sie z psami,niektore schroniskowe byly nie tylko zarobaczone ,ale mialy grzybice,i nigdy moje dzieci nie zlapaly zadnych chorob momo ze zezwolilam na spanie z psiakiem w lozku.Zwroc uwage ,ze dzieci wiejskie majacy kontakt z robakami ,bakteriami ,grzybami rzadko choruja.
  15. [quote name='corrida']A tak na marginesie... W Holandii znieśli zakaz posiadania TTB ;)[/QUOTE] To wspaniale ,ale czy mozna importowac?
  16. Ta slicznosc przypüomina mnie colli ,albo shelti. czy jest kastrowana?czy zgada sie z kotkami? Gdzie ten kudlaczek przebywa?
  17. [quote name='jz10']Witam, poszukuje rozwiązania problemu przetrzymywanych w ciasnej, ciemnej komórce psów. O sprawie powiedziała mi znajoma, która jeżdzi na wieś w kujawsko- pomorskim i zauważyła przykłady złego traktowania zwierząt. We wsi Książki wilczur jest przetrzymywany w ciasnej komórce, nie ma szans wychodzenia na dwór, nawet swoje potrzeby załatwia w tym pomieszczeniu, przez co w najbliższej okolicy roznosi się zapach fekaliów. W sąsiednim gospodarstwie psy są na bardzo krotkich łańcuchach, bez jedzenia. Rozmowy z właścielami zwierząt nic nie dały, to dość prymitywni lyudzie, którzy nie widzą nic złego w takim podejściu do sprawy. Ponieważ mieszkam we Wrocławiu, tak jak i moja koleżanka, trudno nam monitorować bezpośrednio sprawę. Do kogo najlepiej się zgłosić? Wiem o Tozie, straży dla zwierząt, ale z mojego doświadczenia, te organizacje we Wrocławiu słabo działają, a prośba o interwencję na tereny poza miastem, to już w ogóle trudność często nie do przełamania. Liczę na wskazówki i pomoc wolontariuszy działających na terenie Bydgoszczy i okolic. Te psy czekają na ratunek! :( Pozdrawiam, Asia [EMAIL="[email protected]"][email protected][/EMAIL][/QUOTE] Zglos do Pogotowia dla Zwierzat w Trzciance p.Bielawski jezeli ten przypadek znecania jest na terenie Bydgoszczy to nalezy zglosic do org prozwierzecej .w Bydgoszczy
  18. [quote name='olka12']Mojego psa karmi moja mama. W tym problem, ona nie potrafi tego robić i pies jest otyły. Dostaje karmę Acanę (niedawno zmieniłam z RC) i mięso wszelkiej maści, kaszę, ryż, kluski. Jak przetłumaczyć mamie że robi psu krzywde? Jak miałam możliwość to sprubowałam karmić go tak: dawałam dwa razy dziennie odpowiednią dawkę karmy i stała w misce do tej pory aż pies zrobił się głodny i to zjadł. Myślę że to by pomogło i pies by się odchudził. Czy to dobry pomysł? [B]Pomocy on jest taki gruby!!!!!!!!!!!!!!!!!!:placz::placz::placz:[/B][/QUOTE] najlepszym wrogiem otylosci dla ludzi i psow to zmiana pokarmu,i duzo ,duzo ruchu nie tylko wkolo bloku i do domu.jest karma dla psow otylych z miarka.Prosze zastosowac sie do wskazowek i chodzic na km spacery.Psa karmimy 2x dziennie bez dokarmiania pokarmem ze stolu .Smakolyki to TabuOtylosc psa moze byc przyczyna choroby serca,watroby ,cukrzycy,zmiany w stawach. to tylko opiekunowie sa odpowiedzialni za stan psa ,a o chorobach zwiazanych z otyloscia to juz nie mysla.
  19. Z tego co wiem to w moim regionie nie ma zakazu hodowli rottkow,czy przymusowej kastracji.Nalezy tylko przejsc egzamin u wet.,oraz przejsc kurs po ktorym ,albo dostaje sie zaswiadczenie ,alblo nie o stanie socjalizacji psa. Moja sasiadka przewiozla z Angli rottka ,wszystkie kursy zaliczyla ,mogla bez linki i kaganca maszerowac po ulicach ,ale mimo tego zaswiadczenia Rufus-rottek ugryzl siedzacego grzecznie mojego psa.To byl pies" jednego pana" ,sluchal pana ,a nie" pani "
  20. jestem Polka i mnie nie inetesuje jak jest np.na Honolulu ,gdyz wlasnie w Polsce jest tragiczna sytuacja zwierzt szczegolnie tzw.niebezpiecznych . uwazam ze w moim regionie dobrze rozwiazano sprawe z tymi rasami ,jak jest w innych to nie wiem.Bo kazdy region ustala zarzadzenia sam .To nie sa zarzadzenia ogolnokrajowe.W Holandi rozwiazali sprawe tych ras za radykalnie .Bo nie chodzi o usypianiu psow, tak jak bylo w tym kraju ,ale chodzi o obowiazkowej kastracji ,a nie o usypianiu.Zakazie importu.ja jestem za tym. Smieszne jest to ,a rownoczesnie tragiczne ,ze kazdy patrzy tylko na koniec swego nosa,a nie widzi problemu ogolnopolskiego.wystrczy isc ulica ,wejsc do schroniska to mozna tylko plakac i zarazem sie wsciekac jak mozna nic nie robic i patrzyc na ta psia tragedie. zacznijcie wymuszac od wladz zmiany bo nikt wam z zewnatrz nie pomoze. A tak z innej beczki pod polska ambasada w Berlinie odbedzie sie protest milosnikow zwierzat ,bo Polska jako jedny kraj nalezacy do EU nie chce podpisac ustalenia o zniesieniu klatek do kur.
  21. Juz widze jak d....sie rusza i beda testy egzekwaowac? jezeli nawet nie czynia kontroli po adopcjach i sie wydaje byle gdzie byle komu psy szczegolnie hodowcy.jezeli nie potrafia zabronic spedazy psow na bazarach ,gieldach samochodowych.jezeli ZK przymykaja oczy na hodowcow co raz sprzedaja psy na wystawach ,a pozniej w niedziele jada sprzedcwac na bazarach.Jezeli nie moga sobie poradzic z walkami psow (ktore odebrane bandytom i tak wrocily spowrotem do nich ,a te co byly zabrane do schroniska ukradziono.jezeli org. i policja sie boi osb organizujacych walki psow.dajcie spokoj ,Nic sie nie zmieni ,musi bomba wybuchnac to moze sie ludzie obudza!
  22. [quote name='ladySwallow']Co nie znaczy, że trzeba zgadzać się na mniejsze zło - jakby nie można było ruszyć głową i tego zapisu zmienić.[/QUOTE] To daj przyklady zmian w zapisie
  23. ta Wisniewska to jakas nawiedzona?:stupid:
  24. [quote name='Wala2006']Chodziło mi o to że nadawała by się na psa który może bronić terenu czy podwórka...[/QUOTE] a jak sie zachowuje w stosunku do dzieci i ludzi doroslych,jaka jest w stosunku do innych psow?
×
×
  • Create New...