To jest przykład typowej nieodpowiedzialności. Do jasne cholery nie żyjemy w średniowieczu, istnieją możliwości zabezpieczenia się. Od kondomów, przez żele, spirale, plastry, do podwiązania jajowodów czy usunięcia macicy.
To jest przedmiotowe traktowanie kobiety, która ma rodzić i rodzić. A co z tymi dzieciakami? Mają być , przez swoich rodziców, skazane na takie życie? Patologia. Jak przy dziewięćorgu dzieci dobrze je wykształcić? Ja już naprawdę nie myślę tu o studiach, ale chociaż o jakiejś szkole średniej, która dałaby możliwość pracy zarobkowej.
Odrzućmy w tym przypadku nauki KK, i włączmy rozsądek.
Zaszła w ciąże, bo co? Bo kondomy są drogie? Jeśli są drogie, no to sorry, ale nie gzimy się po kątach. Bez seksu też można żyć. :roll:
EOT.