-
Posts
1724 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Biafra
-
Nobiles odszedł :-( Ostatnie dnie przesypiał prawie się nie podnosząć. Sikał prez sen. Ożywiał się tylko do jedzenia , apetyt miał ogromny do samego końca. Mimo prawidłowego trawienia bardzo chudł, zanikały mu mięśnie ze starości. Został wielki łeb na cieniutkiej szyjce :shake: Szczekał za jedzeniem a nie miał siły podnieść głowy do miski , bo mu sie trzęsła i opadała. Trzeba było go dośpić :-( Pani doktor powiedziała, że dożył bardzo później starości. Dołki na czaszcze wokół oczu były głęboko zapadnięte.
-
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Biafra replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
[quote name='araman']Ogłoszenia Zawrata od Fundacji Adopcje Malamutów [URL]http://psieadopcje.pl/ado...alaskan-ma.html[/URL] [URL]http://krakow.olx.pl/item...7&ts=1312913546[/URL] [URL]http://www.adopcjapsa.pl/...37789,Lw==.html[/URL] [URL]http://ale.gratka.pl/oglo...n_malamute.html[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/...omu-IDfsCr.html[/URL] [URL]http://www.morusek.pl/ogl...ute-szuka-domu/[/URL] [URL]http://www.doadopcji.pl/o...ute-szuka-domu/[/URL] [URL]http://www.cafeanimal.pl/...zuka-domu,45707[/URL] [URL]http://www.przygarnijzwie...mute-szuka-domu[/URL] [URL]http://www.offer.pl/show.php?id=11145[/URL] [URL]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=83581[/URL] [URL]http://www.pineska.pl/?id=95908&do=view[/URL] [URL]http://www.kokosy.pl/zwierzaki/psy/33578.html[/URL] [URL]http://petsy.pl/ogloszeni...szuka_domu.html[/URL] [URL]http://www.zwierzeta.swia...atid=3&Itemid=0[/URL] [URL]http://aukcjezwierzat.pl/...szuka-domu.html[/URL] [URL]http://top-ogloszenia.net...1854&cityid=343[/URL] [URL]http://e-zwierzak.pl/pl/o...ute-szuka-domu/[/URL] [URL]http://www.mammisia.pl/?misio/dodano[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl...omu_258163.html[/URL] [URL]http://www.psy.elk.pl/ogl...-szuka-domu.htm[/URL] [URL]http://www.zwierzaki.a4z....omu-krakow.html[/URL] [URL]http://zwierzeta.anonse.p....html?type=free[/URL] [URL]http://www.czterylapy.pl/ogloszenia.php[/URL] [URL]http://www.tusprzedaj.pl/...szuka-domu.html[/URL] [URL="http://www.piesek.org/pok...%20szuka%20domu"]http://www.piesek.org/pok...%20szuka%20domu[/URL] [URL]http://www.sogl.pl/index....&method=adverts[/URL] [URL]http://krakow.cwirek.pl/?act=advann&id=129367[/URL] [URL]http://krakow.lento.pl/za...uka,132531.html[/URL] [URL]http://zwierzeta.hiperogl...-oferta-krakow/[/URL] [URL]http://www.eoferty.com.pl...omu_258249.html[/URL] [URL]http://naszezwierzaki.inf...98&view=details[/URL] [URL]http://zwierzaki.nasza-li...zuka_domu_.html[/URL] [URL]http://www.oglosili.pl/in...852&method=jobs[/URL] [URL]http://www.darmobranie.pl...alamute_szu.php[/URL] Linki są skopiowane informacyjnie z forum malamuciego z działu Malamuty w Potrzebie. Potwierdzam ponownie mozliwość zweryfikowania w realu podczas wizyt przedadopcyjnych chętnych na adopcję Zawracika, którzy zgłosili się po apelu telewizyjnym zarówno na Ślasku jak i w Gdyni Prosimy o podanie kosztów kastracji Zawrata. Po otrzymaniu kserokopii faktury Fundacja Adopcje Malamutów zwróci równowartość, by nieco odciążyć finansowo obecnych opiekunów[/QUOTE] Bardzo dziękuję za pomoc. Tutaj jest fakturka za kastrację Zawrata [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/zawrat%20kastracja.jpg[/IMG] -
Tak... Pozazdrościć temu kto adoptuje chociaż jedną z nich :diabloti: Żeby nam nie umknęło później : w ogłoszeniach Maczki trzeba będzie koniecznie napisać DOM BEZ PRALKI lub reklamacji nie uwzględnia się. A jak nie chce prać w balii i zechce mu się ją jednak włączyć, a nie daj Boże wirować to niech sobie potem radzi sam :p Więcej nie powiem, bo może potencjalny domek przeczyta forum :eviltong: Ale żeby nie było, że nie ostrzegałam. Reszta bez zmian. To znaczy bez większych sukcesów :oops:
-
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Biafra replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Na razie Policja bada sprawę. Cała ta sytuacja jest dużo bardziej skomplikowana niż nam się wydawało. Jeżeli świadek nie poda swoich danych i nie zezna tego na Policji a później przed Sądem to sprawca nie zostanie ukarany. Sąd mógłby utajnić dane świadka , gdyby było zagrożenie np zemsty. Ale świadek musi stanąć przed Sądem i zeznać, że widział jak zrobił to sprawca. Może być też tak, że ktoś np nienawidzi sąsiada i twierdzi , że to właśnie on zrobił. Najgorsze, ze ludzie boją się zeznawać. I chyba coś mnie trafi jak będziemy wiedzieli kto to zrobił a nie będzie świadka chętnego do zeznań. :shake: -
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Biafra replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
[quote name='Indy']3x czy jest jakiś postęp w sprawie? Ile pieniędzy uzbieraliście na nagrodę i czy wydrukowano nowe plakaty z informacją o kwocie nagrody? Czy Wasza fundacja złożyła zażalenie do do komendanta policji komendy nadrzędnej wobec policjantów, którzy odmówili podjęcia działań?[/QUOTE] Policja cały czas prowadzi dochodzenie. Obecnie w laboratorium kryminalistyki jest badana sukienka. Tzn krew , czy ie ma ludzkiego DNA. Z plakatów zgłosiła się jedna osoba, która nie wiadomo czy zgodzi się zeznawać przed Sądem. Ze strachu generalnie. Obecnie nagroda wynosi 1500 zł -
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Biafra replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmmonika']no własnie pewnie dlatego, że to medialny przypadek i wszyscy uwazaja, że taki pies "da sobie radę" Iza, zamówiłam trochę karmy dla Twojej sfory - podałam ten nowy adres - nie mam info o wysyłce, ale mam nadzieję, że dotrze dziś lub jutro... podałam też Twój nr telefonu dla kuriera[/QUOTE] Dziękuję bardzo :calus: Rano kurier dzwonił i pytał o drogę, i już wszystko jest na miejscu. Właśnie myślałam , co to za Anioł przysłał :loveu: Po południu sobie odbiorę -
[quote name='feliksik']Biafra - ja mam tylko nadzieję, że TY masz duuuuuuużo cierpliwości to tych imprezowiczek:cool3:. A nmoże ty i zafundowałaś ciastka HIT - jak w reklamie: http://www.youtube.com/watch?v=4enjxeCqwOI Spokojnie, mnie ciężko wytrącić z równowagi :p Jak patrzę na tę reklamę i talenty niszczycielskie małej Dumki to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię trzymając moje stado kaukazów poza domem :evil_lol: Nie wyobrażam sobie co mogłabym wtedy zastać w domu wracając... Sunie dzisiaj cały dzień leżały jak aniołki, tym razem na kanapie. Nie było mnie godzinę po południu. Jak wróciłam sunie dalej leżały jak aniołki jakby się czas zatrzymał... W kuchni zeżarte co się dało :shake: - psia karma, produkty spożywcze +wylizana podłoga Obok misek dowód na to, że trawienie przebiega prawidłowo i bez zakłóceń :roll: Chyba jej postawię w tej kuchni kuwetę... W przedpokoju demolka. Co się dało wywalone z szafki na buty, kurtki pozrzucane z wieszaka, porozwalany worek z plastikowymi butelkami, które sobie przygotowałam przy drzwiach wyjściowych. Wszystkie butelki sprute na miazgę. Korzyść jest jedna - teraz wejdą mi do mniejszego worka ;) Może zrobimy konkursik :diabloti: Który piesek korzystał z którego pomieszczenia ?
-
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Biafra replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
Podniosę :modla: -
[quote name='olga7'] A że sunie nie czuć specyficznym zapaszkiem schronu oraz wygladają na domowe,zadbane psy -to zasluga niewątpliwa pracowników schroniska w Koninie-i bardzo dobrze świadczy to o traktowaniu i utrzymaniu /żywieniu ,kondycji/ psów pod ich opieką !!! W temacie schronu jeszcze, do jak otworzyłam ich książeczki zdrowia...to później oglądałam je ze wszystkich stron ;) Obie sunie regularnie szczepione i to nie tylko na podstawowe choroby. Poza standardową nosówką i parwo oraz chorobie Rubartha mają zaszczepioną leptospirozę, i choroby układu oddechowego , wirus parainfluenzy i adenowirusy2 W temacie suń :lol: Dumka po spacerku krajoznawczym. Potrzeby wszelakie załatwiła sobie w nocy na podłodze. Maczka w szampańskim nastroju, ale nie widzi konieczności wychodzenia z pokoju, chyba że do kuchni :evil_lol:. Wyje i szczeka jak wychodzę z Dumką. Taraz obie leżą na jednym kocu. Co robiły jak byłam w sklepie nie wiem... Pościel z łóżeczka była zdeptana na podłodze i jedna zasłona nie wygląda za bardzo jak zasłona :shake: O pościel podejrzewam Maczkę a zasłona to na pewno robota Dumki. Kombinatorek chciał wspiąć się na parapet. Jedno jest pewne. Będzie z nich uroczy komplecik. Super się uzupełniają :diabloti:
-
Napiszę tutaj w skrócie , bo jeszcze nie dotarłam do drugiego wątku ;) Sunie zadomowione, ja trochę w szoku :crazyeye: Po pierwsze są w super kondycji, super wyglądają... i nie śmierdzą:niewiem: Jak to jest możliwe to zupełnie nie wiem Różne psy brałam ze schronisk, różne z drugiego końca Polski przyjeżdżały i zawsze mniej lub bardziej -a raczej bardziej można było przy nich umrzeć z braku powietrza :evil_lol: Te są zadbane, wyczesane, błyszczące, mają ładne zęby ...Maczka to się nawet na dietę kwalifikuje :evil_lol: Gdybym je spotkała na spacerze to dałabym sobie głowę uciąć, że są połowę młodsze i że na pewno nie pochodzą ze schroniska. Dumka jest bardzo subtelna, smutna i ma bardzo smutne spojrzenie. Serce pęka :shake: Jest bardzo zdenerwowana, ale stara się tego nie pokazywać. Jak weszła do domu, chodziła od okna do okna i kombinowała, czy przypadkiem nie uda się przez któreś wyskoczyć. Jak wychodzę przed dom muszę przekładać na zewnątrz klucz i zamykać, bo od razu kombinuje jak się wydostać. Skacze po klamce i parapetach . Jak na nią spojrzę albo zawołam to chowa się pod moje biurko. Teraz też tam spi z jakimś megamisiem, ktorego jej położyła MiniBiafra. Nie chce korzystać ze swojego posłanka. Raz położyła się na ręczniku w kuchni, który sobie przyniosła i ułożyła Maczka ale ta milusińska przegoniła ją zębami i Dumka znowu wróciła pod biurko. Na spacerki wychodzi jak skazaniec :shake:, wącha wszystko ale nic nie robi . Zjadła odrobinkę - może dwie łyżeczki gotowanego mięsa i więcej nie ruszyła nawet z ręki ani podstawione pod biurko. Dwa razy się napiła. Maczka ... przyznałam jej tytuł gwiazdy tygodnia :evil_lol: Najpierw nie dała się wyciągnąć z samochodu i jednym szybkim ruchem wyciągnęła głowę z obroży. Merdała ogonem i zjadała wszystko co jej dawałam- żeby dała sobie założyć cokolwiek, ale obroży nie chciała widzieć na oczy. Jak ją wzięłam na ręce to rzuciła się z zębami więc do domu zaniosłam ją w ręczniku. Żeby ugryzła raz , ale to jest killer :evil_lol: Po domu się porozglądała i od razu poszła do kuchni. Zjadła nie tylko swoje ale i Dumki. Po czym bez skrępownia w sekundę namierzyła szafkę z koszem i zabrała się za śmieci. Po próbie odebrania jej worka ze śmieciami stałam się chyba jej największym wrogiem. To jest nic. Posprzątałam co się dało i poszłam umyć ręce a ona doszła do wniosku, że chce pić. Na stole stała szkalnka z wodą mineralną. Zanim zobaczyłam co robi i podbiegłam , Maczka wskoczyła na kresło i na stół Porwała szklankę wypełnioną do połowy wodą - zatapiając nos wewnątrz i trzymając zębami wywiniety brzeg Zeskoczyła ze szklanką na ziemię i uciekała do przedpokoju Mało nie padłam na miejscu. Teraz boję się spać, co ona w nocy wymyśli. Poza tymi wyczynami czuje się w domu jak ryba w wodzie. Tylko ja jej trochę przeszkadzam. Wskakuje dziecku do łóżka i wcale nie jest łatwo ją ściągnąć ... Ciekawe czy jak swoje rozłożę to mi w nocy wejdzie :diabloti: Na spacerze nie była, bo nie daję sobie założyć obroży ani niczego innego. Dla niej to miał być spacer dla rozrywki, bo po posiłkach bez skrepowania załatwiła wszystkie potrzeby na środku pokoju merdająć radośnie ogonem. Wyjść nie chce, ale jak poszłam z Dumką to stała pod drzwiami i wyła jak kojot, więc wracałyśmy po nią trzy razy. No ale niestety na widok smyczy, szelek, linki merdała radośnie ogonem i rzucała mi się z zębami do rąk. Poza tym zachowuje się jakby tu mieszkała zawsze. Tylko niedotykalska jest bardzo. Zobaczymy jutro jak się sytuacja rozwinie.
-
[quote name='3 x']dzięki dziewczyny za założenie Zawratowi wątku niestety my nie jesteśmy w stanie zakładać wątki wszystkim zwierzakom pod opieką Fundacji [/QUOTE] :crazyeye::crazyeye::crazyeye: [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211535-Ranny-pies-porzucony-na-skałach-na-szczycie-Tatr-potrzebna-pomoc-!?p=17320584#post17320584"]Wątek Zawrata - Klik[/URL]
-
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Biafra replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Państwo u których byliśmy z Mojo ostatecznie zrezygnowali :shake: Podobno ogladali także dla porównania inne psy m.in jużaka i na jednym ze spacerów w jakimś hoteliku zaatakował żonę . Pan zadzwonił, że rezygnują kompletnie, bo nie wyobraża sobie pozostawienie żony np w domu z tak dużym psem po przejściach. Mojo na zdjęciach wgląda na dużo mniejszego niż jest w rzeczywistości. -
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Biafra replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
Podrzucę biedaka -
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Biafra replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmmonika']Rozejrze sie :) wiem, że nawet jak Zawratowi nie podejdzie, to u Ciebie się nie zmarnuje:evil_lol:[/QUOTE] Hmmm... że to niby ja mam taki apetyt :diabloti: -
Ranny pies porzucony na skałach, na szczycie Tatr - potrzebna pomoc !
Biafra replied to Biafra's topic in Już w nowym domu
[quote name='mmmonika']Ten kto go tam ciągnął, nie zasługuje nawet na owsiki a co dopiero na psa.:mad: Biafra - mogę go wspomóc karmą czy lekami - niestety z pewnych względów nie mogę przesłać gotówki, ale mogę coś zamówić i wskazać fundację jako odbiorcę... tylko muszę wiedzieć konkretnie co (która karma, jakie preparaty)[/QUOTE] Dziekuję bardzo. To może karma- np sucha a ja mu bedę mieszać z jakimś mięsem ? Jak uważasz, byle nie barwiona. Ta co ostatnio kupowałaś kundelkom jest bardzo dobrze przyswajana. Jakbyś wysyłała to bardzo proszę na nasz nowy adres korespondencyjny (też grzecznościowy ale już bliżej naszej wioski :lol:) Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" 32-444 Głogoczów 847 poprawiłam zdjęcia, powinny się wyświetlać. -
[INDENT][IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/zawrat4.jpg[/IMG] [/INDENT][B]Zawrat, 2159 metrów nad poziomem morza.[/B] Gołe skały w Tatrach bez grama roślinności Do skał przytwierdzone grube łańcuchy i stalowe klamry aby ułatwić amatorom wspinaczki zdobycie niebezpiecznej ściany. Na jednej półce skalnej leżał poraniony i potłuczony pies. Jedno jest pewne...sam tam nie wszedł :shake: Najbliższe zabudowania znajdują się o kilka godzin drogi. Bardzo stromej i niebezpiecznej. Nie wiadomo jak długo pies leżał na skalnej półce. Był wyczerpany, potłuczony i miał zdarte łapy. Pewnie próbował jakoś zejść...i ta nieudana próba utwierdziła go w przekonaniu , że lepiej umrzeć nieruchomo z głodu niż zginąć spadając kilkaset metrów w przepaść. Na szczycie warunki są bardzo trudne. W nocy temperatura spada prawie do zera, wcześnie zapadają ciemności a od rana panuje mgła. Trzy studentki z Krakowa spędzały w Zakopanem ostatni dzień wczasów. O świcie wybrały się na Zawrat. Gdy dotarły na miejsce przecierały oczy ze zdumienia. Wycieńczony pies i masa turystów fotografująca go z daleka na skalnej półce - z taką samą euforią jak białego niedźwiedzia na Krupówkach :roll: Nikomu nie przyszło do głowy, że to ostatnie miejsce w którym powinien leżeć pies... Dziewczyny nie były w stanie się do niego dostać i poprosiły jakiegoś miłośnika wspinaczki, żeby zniósł psa w bardziej dostępne miejsce. Nakarmiły go kanapkami, czekoladami i wszystkim co miały na czarną godzinę w górach-bo nie wiedziały że może być jeszcze gorzej... Najpierw zawiadomiły GOPR, ale okazało się że pomoc psom nie należy do ich kompetencji i został powiadomiony TPN (Tatrzański Park Narodowy). Ponieważ TPN długo się nie odzywał, zawiadomiły Zakopiański TToz. Tam dowiedziały się , że nie ma szans na pomoc, bo panuje przepełnienie psami. Przez kilka godzin dzwoniły do różnych organizacji z prośbą o ratunek dla psa, ale nie uzyskaly pomocy. Ktoś im podał numer do nas, zadzwoniły około godziny 17 Jedyne co mogliśmy zrobić, to czekać na psa i zorganizować lekarza, który udzieli mu pomocy , oraz trzymać kciuki, żeby udało im się zejść do miasta zanim zapadnie zmrok. Dziewczyny w trójkę zniosły psa bardzo trudnym szlakiem do schroniska w Murowańcu. Droga zajęła im trzy godziny. Pies okazał się mieszańcem Husky i swoje ważył. Do schroniska udało się ściągnąć samochód terenowy z TPNu, który obiecał zwieźć dziewczyny z psem do Zakopanego do weterynarza. Niestety samochód, zwiózł je tylko do Brzezin, na drogę którą dostarczane jest zaopatrzenie do schroniska. Pomału zapadał zmrok. Dziewczyny nie miały siły dalej nieść psa. Dwie z nim zostały a jedna pobiegła do Zakopanego po samochód. Tym sposobem w mieście były o godzinie 23 i wszystkie lecznice były nieczynne. Na szczęście udało nam się znaleźć lekarza, który pojechał na miejsce udzielić pomocy. Pies bezpiecznie dotarł do nas do Krakowa o pierwszej w nocy. Dziewczyny nazwały psa Zawrat, od góry na której się znajdował. Pies ma mocno poranione łapy i opuszki, jest potłuczony i wychudzony. Głodówka nadszarpnęła wątrobę. Czekają go jeszcze szczegółowe badania i rekonwalescencja. Jak wyzdrowieje będziemy szukać dla niego nowego domu. Bardzo prosimy o wsparcie dla Zawrata na leczenie i odżywienie. Obecnie potrzebuje wysoko energetycznej karmy, chudego mięsa , witamin i preparatów regenerujących wątrobę. [INDENT] [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/zawrat3.jpg[/IMG] [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/zawrat4.jpg[/IMG] Miejsce znalezienia psa [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/zawrat1.jpg[/IMG] Tutaj już częściowo sprowadzony w bezpieczne miejsce [IMG]http://www.zwierzeniejestrzecza.org.pl/zdjeciadododania/zwierzeta/zawrat2.jpg[/IMG] [/INDENT][B]Klikając na banerek w podpisie[/B] , można przekazać pomoc finansową przez portal siepomaga.pl System automatycznie przekieruje do płatności internetowych. [URL="http://www.siepomaga.pl/f/fundacja-znjr/widget"][/URL] Można także przekazać darowiznę tradycyjnym przelewem na konto : Fundacja "Zwierzę nie jest rzeczą" ul. Batalionu "Skała" AK 8/36, 31-273 Kraków Bank PKO BP 07 1020 2906 0000 1702 0256 2460 z dopiskiem "ZAWRAT" z góry bardzo dziękuję za wszelką pomoc!
-
[quote name='Klementynkaa']te zawiechy to takie typowo dobermanie są ;) ktoś kto widzi to pierwszy raz może być w szoku hihi a to są te króciutkie momenty gdy u dobka w głowie spotykają się dwie szare komóreczki no i z racji rzadkości tego zjawiska - nie wiadomo co z tym zrobić :D[/QUOTE] Dzięki za wyjaśnienia :buzi: Trochę mnie to uspokoiło. Pierwszy raz miałam styczność z dobermanem . Zastanawiałam się nawet czy na pewno dobrze robię, że go wydaję...bo bałam się że on nie jest za bardzo normalny :shake: Teraz luzik, będę spać spokojnie :diabloti:
-
To ja zapraszam na dwa wlasnorecznie wykonane bazarki :p [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211140-OPONY-DUNLOP-SP-Sport-R15-195-50-Z?p=17252680#post17252680"]OPONY - DUNLOP - klik[/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/211138-OPONY-NANKANG-Sportrek-4x4-255-65-R16-dla-kundelków-z-mega-długiem-do-31-lipca?p=17252652#post17252652"]OPONY - NANKANG 4X4 - klik [/URL]
-
[quote name='ewatonieja']Ufff, bo różnie to bywa ale dolar jest dzielny i da radę :)[/QUOTE] Dolar dzielnie daje radę :multi: Mieszka w domu z Panią i jej mamą. Pani już dosyć dojrzała a mama to wiekowa staruszka. Panie wyprowadziły się z Krakowa za miasto i chciały psa , który : - będzie mieszkał w domu, ale nie będzie bardzo brudził i wytrzepywał ubłocone kudły do ziemi po ścianach :evil_lol: - będzie kochał spacery po lesie na smyczy i straszył posturą, żeby Pani w lesie czuła się pewnie ( zagryzać wroga nie musi) - nie będzie bardzo młody, bo Pani już oszczędza siły i nie urwie Pani ręki Pani oczywście dzwoniła o kaukaza jakiegoś mało kudłatego :evil_lol: ale wcisnęłam im Dolara, bo mi najbardziej pasował do tego zestawu życzeń :diabloti: Jak przyjachaliśmy na miejsce Dolar trochę stał w pokoju jakby się zawiesił , albo był półprzytomny. Trochę się bałam, że Panie stwierdzą, że coś jest z nim nie tak ... Ale Panie były zachwycone, że on nie biega jak szalony i nie zmasakruje im nowego parkietu :lol:
-
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Biafra replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Dzięki plakatom rozwieszonym w Myślenicach i okolicy zgłosiła się osoba, która chce pomóc w odnalezieniu sprawcy. Jeżeli dotrzemy do właściciela tej suki, nasz krąg poszukiwań bardzo się zmniejszy i ułatwi nam to szukanie ewentualnych świadków. Niestety we wskazanym/opisanym miejscu nie możemy znaleźć właściciela psa. Mamy o jedną informację za mało i w wyniku poszukiwań pojawiły się dodatkowe pytania. Jeśli osoba, która dzwoniła z informacjami nas czyta - bardzo proszę o telefon. Brakuje nam jednego ogniwa . Jeśli to nie były prawdziwe informacje, to trudno. I tak bedziemy szukać dalej. -
Kaukaz Mojo – u Biafry - odszedł za TM (*)
Biafra replied to KWL's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mojo strajkuje :diabloti: Postanowił tego lata nie rozstawać się ze swoim bardzo obfitym puchem zimowym... Musiałam biedaka uwiązać do czego się da i uwolnić go od nadmiaru kilogramów, żeby mi sięnie ugotował. Powstała taka piekna, puszysta kupka :lol: W ubiegłym tygodniu byłam z Mojo w potencjalnym domku. Państwo są nim bardzo zainteresowani. Przed telefonem do mnie rozmawiali chyba z KWLem. Mojo przymilał się tak mocno jak tylko potrafi. Podawał Państwu na zmianę łapy i łeb do głaskania. Jesteśmy wstępnie umówieni za trzy tygodnie, tylko nie jestem pewna czy do adopcji dojdzie. Posesja nie jest ogrodzona , mimo, że Pan przez telefon zapewniał, że ma siatkę na podmurówce... Jak przyjechałam, zastała mnie brama wjazdowa, kawałek siatki bez podmurówki a reszta sam zywopłot. Budy nie ma, ale będzie. Ogrodzenie też będzie A na razie będzie zagroda 10x10 dla Mojo. Poza tym długie spacery do lasu i na łąkę. Martwi mnie tylko, że Pan nie bardzo jest przekonany o koniecznosci wykonania podmurówki chociażby w zagrodzie dla psa. Uważa , że to zbytecznie podnosi koszty. Druga sprawa, która mnie podłamała jak juz przyjachałam na miejsce, to fakt, że Pan sobie również wypatrzył suczkę - mix bernardyna z azjatą. Uważa, że suczka doskonale dogada się z psem i będą sobie wszyscy razem spacerować i podrózować na wczasy do ośrodków przyjmujących zwierzęta. Wszystko brzmi piękne, tylko nie wiem czy Mojo te dobre intencje zrozumie :roll: Poniżej delikwent -
[quote name='Kaja i Aza']Dlaczego? Ja sie juz niedlugo zabiore za probe ozywienia watku; niestety nie moge wiele wiecej.[/QUOTE] Diuna ma lekko dominujący charakter... Trzeba z nią konsekwentnie postępować. Czasami próbuje zachowywać się jak cwaniak. Jeśli się jej nie powie co wolno a czego nie to zaczynają się problemy. Wiem to jedynie z opowiadania nowej Pani i wolontariuszki , która ją wyprowadzała. Na mnie Diuna nigdy nie próbowała swoich "talentów" :roll: Jak błąkała sie po ulicy łapałam ją gołymi rękami, woziłam do weta i na sterylkę i nigdy nawet się nie napięła. Ale w nowym domu starała się najpierw zdominować 20-letnią córkę Pani, później jej męża...a teraz jak Pani coś od niej chce a Diunie to jest nie po jej myśli, to podobno potrafi burknąć. I wszyscy już się jej panicznie boją :shake:
-
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Biafra replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
[quote name='Drzagodha']Wiem, że to mało prawdopodobne, ale psychole często nie zwracają na to uwagi... Sprawdził ktoś, czy suka nie była zachipowana? U nas zdarzały się przypadki, że ludzie wypieprzali zachipowane psy, więc nic mnie nie zdziwi...[/QUOTE] Suka nie miała chipa. To sprawdziłyśmy w pierwszej kolejności. -
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Biafra replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Sukienka była ubrana prawidłowo...o ile mozna tak napisać. W dodatku była w miarę dopasowana na sukę - ma niewielki rozmiar może 140 albo 160 na bardzo drobną osobę. Nie wiem czy w oryginale ktos ją nosił przed kolano czy do połowy łydki. Sukienka była z psem u patologa na sekcji ale dla niego niestety była nieprzydatna. Przekażemy ją Policji, cały czas zastanawiamy się czy krew na niej pochodzi tylko od suki czy może ktoś się zranił. Jest bardzo zakrwawiona. Pewnie można pobrać DNA na przyszłość, bo może jakoś sprawca wpadnie "przy okazji" Jest tylko jeden problem. Policja ma ograniczone środki finansowe na jakiekolwiek badania i to już nie ich wina tylko naszego kraju/Rządu/systemu. Zobaczymy co się uda zrobić. Ktoś pisał wcześniej o chłopczyku, sprawa gdzie nie znaleziono sprawcy. Myślę, że w welu przypadkach można by było zdziałać cuda gdyby był lepszy dostęp do badań i sprzętu. Wiele zabójstw ludzi jest umorzonych. A nasza biedna suka jest daleko, daleko w kolejce za ludzkimi trupami :shake: Najbardziej liczę na rozgłos, plakaty i świadka. -
DRASTYCZNE ! Suka ON przebrana w sukienkę i skatowana
Biafra replied to Biafra's topic in Okrucieństwo
Dodałam w pierwszym poście link do FB, adres mailowy i wyniki sekcji. Niestety o satanistach nic nie wiem, ale z rozpedu wrzuciłam ich do jednej grupy podejrzanych - psychopaci dla zabawy, których bierzemy pod uwagę :shake: