Agatko, wiem co czujesz. 30 maja 2014 roku odeszła od nas nasza boksiołka Kana (też musieliśmy podjąć ciężką decyzję- inulinoma). Przez dwa tygodnie tylko rozpacz, i deklaracje- żadnego psa w domu. Jednak w domu bez boksera nie dało się żyć (cisza i smutek).... pod koniec lipca pojawił się Shadow (i było to najlepsze możliwe lekarstwo na nasze łzy). Trzymaj się jakoś, ona jest w Twoim sercu