wszystko po 20, to już czas dla mnie. Gabi już do spania, Łukasz u siebie w pokoju, Tz na lapku, a ja albo czytam albo oglądam :) Niestety durne programy wciągają i termin książek często muszę przedłużać, bo zajmuje się telewizją
zrobimy walki psów :p