[QUOTE] 4. Uzależniła się od aportowania piłeczki ;-) Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie to, że poza piłką na spacerach kompletnie nic jej nie interesuje.
Kiedy wieczorem nie zabieram piłki, przynosi patyki (czasami ogromne gałęzie) i kręci się z nimi pod moimi nogami - tak że nie mogę zrobić kroku.[/QUOTE]
Bigosek ma to samo:roll:Jak nie piłka to znosi patolki. Tylko, że moje stanowcze NIE pomaga:p
Szkoleniowiec od agility mówi żeby go w tym momencie ignorować (on potrafi zacząć szczekać lub miałczeć jak nie zwracam na niego uwagi), bo przez te uzależnienia nie może się skupić na nauce na torze:shake:
[QUOTE]1. Próbuje szczekaniem zwrócić na siebie uwagę. Nie jest to szczekanie agresywne, tylko takie wysokie, zaproszenie do zabawy. Ignoruję to i po paru minutach się uspokaja, ale nawet takie krótkie sesje (a zdarzają się parę razy dziennie) są męczące - i dla nas - i dla sąsiadów (chociaż na razie nie było żadnych skarg).[/QUOTE]
To też Bigosek:shake: