MichasiaCisz, trudno widocznie nie było Wam pisane............
Jesteśmy już po zabiegu. Rokitek zniósł go dzielnie :lol: Prostata była ponoć mocno przerośnięta, tak więc zabieg był niezbędny. Wet mówił, że powinno to być zrobione już dużo wcześniej.
Ponieważ nie udało mi się wyekspediować na week-end moich suczydeł, tak więc przed chwilą odbyło się zapoznanie w ogródku. Kluska jest mocno niezadowolona, natomiast Tigra chce się bawić :roll: ale nie mogę jej pozwolić bo biedny Rokita jest jeszcze trochę otumaniony po narkozie.
Mam nadzieję, że przeżyjemy jakoś do poniedziałku. Wieczorem porobimy zdjęcia.