-
Posts
1207 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Tośka_m
-
Julieczka - Oczywiście, że pokazywać przeszkody i próbować już z nim pracować na torze. Przeszukaj temat agility - na pewno znajdziesz tam odpowiedzi na wszystkie nurtujące Cię pytania. Poza tym zapytaj trenera, z którym ćwiczycie. (co konkretnie trenujecie?) Niestety Poznań jest straszliwą dziurą w agilitowej mapie Polski :roll: Mamy dostępny jeden niekompletny tor w szkole ABC, część psiarzy korzysta także z własnej twórczości i ma swoje przeszkody.
-
Nie czytałam, przyznaję bez bicia :oops: :oops: Wpadłam tylko na chwilkę popodziwiać zdjęcia i zobaczyłam Unę śmigającą po torze, aż mnie ścięło, że może w Poznaniu już takie cudo mamy, ale niestety to Gdańsk :angryy:
-
[IMG]http://img132.imageshack.us/img132/9546/szkuna46jh.jpg[/IMG] A te zdjęcia to, przepraszam za wścibskość, gdzie były zrobione? Chyba nie w Poznaniu? :crazyeye:
-
Ok, jestem po przejściach związanych z budowaniem relacji pomiędzy moim kotem - rezydentem, a niedawno przybyłym do naszego domu psem. Pies najwyraźniej był szczuty na koty przez poprzedniego właściciela (który psa się pozbył w mało wyszukany sposób - wyrzucił z auta), więc nie polepszało sytuacji w domu kiedy usiłował ganiać mojego kota. Mam akurat takie szczęście, że mój kot to jest ogromnych rozmiarów spokojne i niezwykle pewne siebie w relacjach z psami kocisko, w dodatku o gromnej tolerancji na psie zaczepki. Nie musiałam się więc bać, że zacznie uciekać i bać się ujadającego na niego psa, podjudzając dodatkowo jego agresję i chęć pogoni. Jak odczulałam psa na kota? Początkowo kontrolowałam ich wzajemne poznawanie się (czyt. darcie się psa na kota i olewanie psa przez kota) trzymając psa na smyczy. Chociaż chwilowe przestanie ujadania (dla zaczerpnięcia tchu ;) ) nagradzałam smakołykiem. W kolejnych sesjach udawało nam się podejść do kota bliżej ze spokojem. Potem nie zapinałam psa na smyczy, a smakołyki nie dawałam mu już z ręki, tylko podrzucałam w kierunku kota, najpierw daleko od kota, a z czasem coraz bliżej. Po pewnym czasie cwaniak podchodził do kota specjalnie, żeby smaka dostać :lol: Teraz jedzą z jednej miski, śpią w jednym posłaniu. Sielanka :loveu: Nie wiem tylko jak mogłabyś przekonać kota do psa :roll: Podejrzewam, że ośmieli się sama jak zauważy, że pies nie będzie jej drażnił.
-
Po towarzysza dla Foxa? Zdradzisz z jakiej hodowli? [SIZE=1]Gosiu, mam nadzieję, że nie masz mi za złe tego, że kilkakrotnie na dgm podawałam link do Waszej stronki i polecałam tollery jako idealny psy rodzinne? :oops:[/SIZE]
-
Niefajnie zaczęła się Twoja przygoda z dogomanią :roll: Wiesz, ciężko jest dać na dzień dobry pełną instrukcję obługi ONa. Polecam Ci fora poświęcone tej rasie, przeglądanie stron jej poświęconych i dyskusja (nawet tylko emailowa) z hodowcami i właścicielami. Powodzenia w znajdywaniu wartościowych informacji i zdobywaniu wiedzy ;)
-
A czy ktoś tu obecny chodzi na spacerki do parku Marcinkowskiego? Mieszkam niestety w centrum i to jest nasz najczęstrzy plac zabaw. Pomimo niewielkich rozmiarów parku i ciągłych nalotów dzielnych panów policjantów z jeszcze dzielniejszymi ONami strzegących porządku :razz: atmosfera w nim panująca jest przyjazna :lol: Moje rudzielstwo właśnie leży padnięte po intensywnej zabawie z bokserem z ADHD :evil_lol: Pozdrawiam SM!!!! - dziś dali wyraz swojej ludzkiej twarzy :crazyeye: Ćwiczyłam z psem posłuszeństwo na środku parku (żeby nie rozpraszali nas ludzie chodzący po alejkach). W ferworze zabawy nie zwracam uwagi na to, co dzieje się wokół nas. Dlatego gdy przez ułamek sekundy mignęli mi umundurowani jegomoście stojący kilkanaście metrów ode mnie moje serce zamarło. Szybko ocena odległości do smyczy leżącej parę metrów i nie było wątpliwości - nie da się pobiec po smycz i przypiąć psa tak żeby tego nie zauważyli. Postanowiłam, że zignoruję kolesi i jakby co zapłacę mandacik za psa bez smyczy. Jakie było moje zdziwienie gdy okazało się, że oni byli naszą widownią. Wow :bigcool:
-
Kwestia sikania na łóżko ma zazwyczaj nieco skomplikowane podłoże psychiczne, wynikające z: - zbyt wysokiego mniemania psa o sobie - zwykłego niewychowania i nie nauczenia załatwiania się na dworze - chęci zwrócenia na siebie uwagi - głebokiego stresu przeżywanego przez psa w związku z jakąś nową sytuacją, z którą sobie psychicznie nie daje rady. W jakim wieku jest sunia? Czy coś ostatnio zmieniło się w domu? (nowy domownik, zmiana podejścia do psa, zmiana godzin wychodzenia, zmiana godzin, w których pies zostaje sam, cokolwiek ;) Jak uczyłaś jej załatwiania się na dworze? Jak reagujesz na załatwianie się w domu? Jak reagujesz na załatwianie się na łóżku? Jak u was jest z szeroko pojętym posłuszeństwem?
-
Może pojęcie "zabawa" jest różnie interpretowane :shake:
-
Ja także słyszałam jak ptaszki w parkach ćwierkają o czymś agilitowym, co być może wkrótce się w Poznaniu urodzi :loveu: Gana - jeżeli nie PT, to pewnie nie i obedience. A co powiesz na taniec z psem? Ja z moim rudzielcem (z braku możliwości skakania w naszym pięknym mieście) właśnie to ćwiczymy. Fajne, efektowne, ćwiczy umysł, trochę ciało, no i oczywiście wzmacnia więż między przewodnikiem a psem :p
-
Dobry pies to zmęczony pies. Wybieganie jej porządnie przed pozostawieniem samej w domu jest niezbędne. Zabawki do gryzienia dadzą jej zajęcie na jakiś czas. Ale nauka pozostawania samemu jest długa i żmudna, zwłaszcza, że jak mówisz suka ma już nawyk wycia pod Twoja nieobecność. Przeszukaj dgm, wiele razy pisano o nauce zostawania samemu. Pies nie sika na łóżko ze złośliwości.
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Tośka_m replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
A u mnie dziś sprzątnęli park. Cały :crazyeye: Wszyściusieńko zgrabione, zamiecione, normalnie z trawników i chodników można jeść :cool3: -
Chciałam mojemu psiurkowi kupić gdzieś jakąś małą próbkę karmy, ale w sklepach zoologicznych nikt nie słyszał o Brit :/ Nie wiecie czy można gdzieś dostać próbki? Nie chcę kupić w ciemno i potem wywalić worka, bo pies nie będzie chciał tego jeść.
-
W ten weekend mój rudzielec pogardzi Cytadelą na rzecz rozległych i wiosennie pachnących łąk i pól na wsi u moich rodziców. Możecie pozazdrościći :evil_lol: Ale jak tylko będziemy na weekend w Poznaniu to przypomnimy sie i wyciągniemy Was na Cytadelę :cool3:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Tośka_m replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Tośka - :klacz: A już wiem dlaczego logując się w dgm nie mogłam użyć loginu "Tośka" bo był w użyciu i musiałam zmienić na "Tośka_m" :diabloti: Tośki świata rules :loveu: -
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Tośka_m replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
Jak pies robi kupy poślizgowe to najwyższy czas zmienić mu dietę, bo najwyraźniej mu nie służy :diabloti: -
A czy Cytadela jest wolna od nachalnych SM ładujących maszynowo mandaty za puszczanie psa ze smyczy? :evil_lol: A co z tygodniem? Nie wierzę, że "wybiegujecie psy" tylko w weekendy :cool3: Ja mieszkam w centrum i mój biedak męczy się w dwóch parkach - potrzebuje znacznie więcej przestrzeni i swobody :roll:
-
TD - Teoria Dominacji, propagowana przede wszystkim przez panią Fennel i niegdyś przez Fishera, ale na szczęście on się nawrócił ;)
-
[quote name='justynia']Ciekawa jestem, z czego to może wynikać, może z tego, że psinka jest ze schroniska i dopiero miesiąc z nami jest? [/quote] Sama odpowiedziałaś sobie na pytanie ;) Mój pies też ma nawyk łażenia za mną krok w krok i także zupełnie mi to nie przeszkadza. Nie zgadzam się również z TD, że takie zachowanie wskazuje na to, że pies uważa się za alfę i pilnuje stada. Po prostu jak ma możliwość pobycia z pańcią to z nią jest na całego i nie mam zamiaru mu tego zabraniać :loveu:
-
Za najinteligentniejszego uznano border collie. Owczarek australijski jest bodajże na czwartym miejscu. Reszta ras mnie nie interesuje :lol: Beagle jest inteligentny nosem :loveu: Nie został stworzony aby być ślepo posłusznym przewodnikowi, a z tego co wiem Stanley Coren właśnie w tych kryteriach oceniał "inteligencję" psów.
-
No to całe szczęście że się pani odnalazła :loveu: Wracając do tematu (jakie poznaniacy mają pieski) to ja od paru tygodni mam rudego paskudę widocznego na moim avatarze. To jest wieśniak :razz: więc nauka życia w mieście była trochę komiczna dla mnie, a dla psa dziwaczna. Kto to wymyślił żeby do parku odległego o jedną przecznicę jeździć tramwajem? :lol: (miało to na celu przyzwyczajenie rudego do czegoś takiego jak tramwaj) Ubolewam bardzo, że bardzo mało jest miejsc, w którym mogę go spuścić ze smyczy nie narażając się na mandacik od strażników miejskich :shake: Spotykacie się gdzieś regularnie? Bo z tego co czytam to ciężko się jest zgrać poznaniakom :cool3:
-
Śmierdząca sprawa, czyli kupki naszych milusińskich
Tośka_m replied to Janosik's topic in Wszystko o psach
:megagrin: :megagrin: :megagrin: Chyba sobie druknę pliczek odpowiedzi na pięknym firmowym papierze... To byłoby piękne :lol: -
[quote name='Osoria']Co lepsze zwykłe szelki (ze skóry z podszyciem) czy kolczatka, obroża???[/quote] Najlepsze są specjalne szelki, widoczne na zdjęciu na pierwszej stronie topicu. "Zwykłe" szelki mogą krępować ruchy psa i powodować otarcia. Obroża w żadnym wypadku, bo może spowodować kłopoty z tchawicą. Kolczatka?? Brrr.. To od razu do kosza...:mad:
-
Wszak Leon - zawodowiec :lol: