-
Posts
6495 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by matrioszka2
-
[quote name='dżastin_a']czyli z małym wszystko jest ok?? nie wrócił do schroniska???? bo ja nie wiem a chciałabym wiedzieć:) Powiedzcie, czy niektórzy ludzie aż tak nie mają wyobraźni???? dziś mało co nie zeszłam na zawał... Wyszłam z piesą (chyba się w schronisku podziębiła, bo lata siku i jak wyjdzie to robi już i malutko), a tu jakiś kurdupelek przyleciał się bawić, Samba od razu warkot, ja panika a właściciela piesa nie widać, nagle zza zakrętu wyłazi uśmiechnięta baba i że on się bawić chce... kurcze, ja myślałam że Samba go w całości zaraz pożre i boję się żeby nic się nie stało a ta baba taki tekst... bryyyy....[/QUOTE] To trzeba mówić, że twoja boksia NIE CHCE SIĘ BAWIĆ i jak bab nie zabierze kurdupla to mu łeb odgryzie, bo śniadania jeszcze nie jadła. Mały do schronu nie może trafić, bo ja bym się tam już nie pokazała.
-
[quote name='malagos']Samba, sliczne imię. Bokseromaniacy mówią, ze boksery z radosci "kręcą rogaliki", bardzo mi sie to powiedzenie podaba, bo odpowiada prawdzie. a druga boksia, w schronisku? jak ma na imię?[/QUOTE] Tak, druga boksia w schronie.Nie ma imienia.Nie można było jej wczoraj wyciągnąć z budy.Jak przyszłyśmy, to podeszła do krat poszczekała, popatrzyła i tyle jej było widać.Zaszyła się z budzie .I koniec.Te boksie są jednakowe.Tutaj - tej - Sambie - zdjęcia były robione w aucie , to w takiej odległości kierowca -pasażer może się wydawać duża, ale w boksie to takie drobne pieski.Serio.No i ta druga ma ogon.
-
[quote name='matrioszka2']Z nieba nam spadasz !:multi::multi::multi: Kurcze nie oddalaj się zbytnio.:modla::modla::modla:Wróci ladySwallow z odbioru szczyla, to będziemy ustalać.:bigcool::bigcool::bigcool:[/QUOTE] Napisz o swoim domku, mieszkańcach i warunkach na jakich psy u Ciebie przebywają.Oprócz karmy i ew.leczenia.Jaka to konkretnie kwota ? No wiesz, w ogóle pisz, pisz ....
-
Taka sama plus długi ogon. Zdjęć nie mamy, bo wpadłyśmy wczoraj do schronu, jak bomby atomowe, a się ściemniało. Lady, nie wiem, ale wydaje się, że musimy się trochę usprawiedliwić z tym szczeniakiem...Bo przecież nie poszłyśmy na żywioł.:cool1: Miałyśmy wszystko dograne (gdzie który ma dom), tylko, że osoba , która zgodziła się przyjąć psa (w znaczeniu ogólnym ) szczeniaka odmówiła. I stąd ta"paczuszka". Od siebie mogę dodać, że w schronisku szczeniaków nie ma; nie siedział w boksie ogólnym tylko w domu pracowników (pół dnia) ... Zmierzam do tego, że jest zdrowy.Cała trójka boksiowych została zabrana z mieszkania delikwenta. Kierownik powiedział, że ich "draniowi nie odda w życiu "! Ja również zwracam się do Was , kochani, pomyślcie o swoich babciach, ciociach, sąsiadkach ... Chociaż na kilka dni.Będziemy go tak przerzucać, aż znajdziemy mu dom.Bez Was nie da rady.
-
Dziękuję, ale ja byłam tylko łącznikiem z kierownikiem i kierowcą (czy raczej - kierownicą) dla tej całej bandy. Najgorsze przed nami :znaleźć domki dla spaniela (może u lady być do piątku ), a szczenior do jutra jest na przechowaniu w lecznicy na Janowskiej. Trzeba jeszcze wyciągnąć drugą, młodszą bokserkę, bo ona zamarznie.Ma długi ogon, więc jest bardziej "europejska". [B][U]Burza mózgów.Kto ma jaki pomysł, niech pisze.[/U][/B]
-
[quote name='elik']Cioteczki Kochane co się dzieje z Szorstkusiem ? Czy już zupełnie położyłyście na nim krechę ?? Koleżanka z Krakowa chce go uratować - on nie ma najmniejszych szans przetrwać zimy. Takie mrozy przepowiadają do końca lutego - sądzicie, że psiak jest w stanie to przetrzymać ? :shake: Bierzemy na siebie koszt utrzymania psiaczka i znalezienie mu domku. Oczywiście nie bedziemy miały nic przeciwko temu, gdyby Cioteczki chciały pomóc :lol: Aby to jednakl było mozliwe, trzeba przetransportować Szorstkusia do Krakowa. Zdejmiemy Wam Szorstkusia z głowy, ale prosimy o załatwienie transportu do Krakowa.[/QUOTE] A u siebie w Krakowie, gdzie chcecie go umieścić ? Macie już jakiś pomysł ?
-
O, cześć lady, ja właściwie dopiero dotarłam i odtajam.Nie czytałam jeszcze , co tam na górze kto pisał, bo chcę wkleić zdjęcia, jakie mam.Nie jest ich ogromny katalog w różnych ujęciach, ale jakieś pojęcia dają. Szczeniak, bardzo podobny do Matyldy, choć drobniejszy. Mama boksia została w schronisku; wydawała się bardziej rezolutna ("odgryzała się" w boksie), dlatego nie zdecydowałyśmy jej zabrać. [IMG]http://i46.tinypic.com/2nici0i.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/muv4zr.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/10h8yz4.jpg[/IMG] Boksia, ta starsza ,2,5-letnia. W tle z nową właścicielką. [IMG]http://i45.tinypic.com/bgnrxh.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/wgx6oy.jpg[/IMG]
-
Przed chwilunią kierownik znowu do mnie zadzwonił. Suczki są z Parczewa.Interweniowały władze Parczewa, jako, że wiedziano, że człowiek, u którego przebywały , idzie (na krótko!) do więzienia. Jedna młodsza -to ona ma młode.Którąś z nich kierownik wyniósł na rękach, bo iść nie chciała.Na początku, oczywiście , kłapała, ale później zaprzestała. Dzwonił, bo zabrał z Lubartowa z os.Garbarskiego bezdomnego spaniela, ok.6 letni.Babcia, która się nim opiekowała - zmarła.Ludzie go teraz dokarmiali.Ponieważ teraz takie mrozy i mało nie zamarzł, mieszkańcy zadzwonili, by go zabrać. Zdjęcia ... mogłabym, po 15-stej. Tak więc mamy dwie młode suczki bokserki z młodym na cito i spaniela. Od spanieli to chyba Asia&Ginger ?
-
Przybywam tu na wątek , niestety , ze złymi wiadomościami... Zadzwoniłam przed chwilą do kierownika, by upewnić się , że psy są.Kierownik właśnie dotarł do schronu z interwencji.Zorientował się w sytuacji i oddzwonił. I oto, co się dowiedziałam: sznaucerka została zagryziona dzisiaj w nocy w boksie przez jakiegoś siwego (białego ? jasnego ?) szorściaka (już się zgubiłam, jak padła ta informacja).Kierownik był zdruzgotany, bo psy w jej boksie nie przejawiały agresji. Mała Biała została wczoraj adoptowana przez nauczycielkę z Lublina. Kierownik , jak pisałam, wrócił z interwencji I PROSI NAS O POMOC NA CITO; przywiózł z interwencji dwie młode 2, 5 roczne suczki BOKSERKI Z JEDNYM MAŁYM.Właściciel - kryminalista (właśnie go znów zamknęli), rozmnażał je.Młode skundlone. Powiedział, że one były w domu,że tu w schronisku są ciężko przestraszone, że w te mrozy mają marne szanse na przeżycie i naprawdę bardzo , bardzo prosił o pomoc. Ja mogę po południu dowieźć bokserki w miejsce , które wskażecie w promieniu 40 km od Lubartowa.
-
Owczarek francuski briard już nie szuka domu, już go ma
matrioszka2 replied to vega17's topic in Już w nowym domu
Ktoś tu się dziwi, dlaczego z Pabianic, bo o ile mi wiadomo w Pabianicach jest schronisko ... Ale nie ważne. Można tu jakiś kompromis wypracować, np,. że w te mrozy pies będzie w domu, a buda normalna ocieplana...No, bo z drugiej strony on w domu "się dusi"... Głupoty jakieś piszę... Jeśli ten pies pójdzie do budy ....wiklinowej , to co mu się w tym psim życiu zmieni? Dobrze wiecie, że pies w budzie (nie daj Boże przywiązany) jest psem zapomnianym.Doniesie mu się żarcie (które zamarznie) I WODĘ (KTÓRA ZAMARZNIE) ... Jaki kontakt z człowiekiem ? Gdzie mizianie za uchem, gdzie czcza gadanina do tych mądrych ślepiów ? Ja nie wiem, jeśli okaże się, że buda i to wiklinowa, pojechać i pod pretekstem nie dotrzymania umowy, psa odebrać.Tylko dokąd ? Do hoteliku tylko.Na razie. Wymądrzam się, ale wiem, że w praktyce to trudne jest ...Tyle chciałam od siebie.