-
Posts
9377 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by modliszka84
-
[quote name='aisaK']Czekamy na wieści... Dlaczego ten dobek jest jeszcze na waszej stronce? jesteście pewne, że nie ma więcej dobków (fundacja mogłaby zabrać 2). [URL]http://schronisko.doskomp.lodz.pl/index.php?co=psy&nr=1517[/URL][/quote] przepraszam, że sie wetnę.... :oops: ale jesli w Łodzi nie znajdzie sie drugi dobek to moze mógłby ten pabianicki pojechac :roll: ? ten zabrany od menela który go głodził i bił.... chyba ze sie znajdzie w Łodzi drugi to sie wycofuje :)
-
Młoda sunia w typie amstafa Luka - ADOPTOWANA
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Dodatkowo to nie wiem czy ona nie jest chora... bo dzis zauważyłam, że z dróg rodnych wydobywa jej się śluz... Wiec albo jakis stan zapalny, albo zaburzenia hormonalne...bo nie chce juz nawet myslec o ropomaciczu :shake: Chyba ze jestem przewrażliwiona... -
Młoda sunia w typie amstafa Luka - ADOPTOWANA
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Kurcze, popytajcie prosze po swoich znajomych, rodzinie... moze ktos by mógł Luke wziąć na tymczas.... ? Ona jest naprawde zrezygnowana, dopiero po kilku nawoływaniach wyszła z budy. :shake: -
Koperek - juz zmieniam tytuł ;) Sunia jest narazie na kwarantanne, wie jest sama w boksie. Na zaczepki suki obok jednak nie reaguje. Mysle, że bez problemu zgodziłaby sie z innym psem/suką. Ona wygląda na mocno zmęczoną zyciem... :shake: i zrezygnowaną. Nie podchodzi nawet gdy woła sie ją przy kracie....
-
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
modliszka84 replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
nie ma za co podnosimy -
Młoda sunia w typie amstafa Luka - ADOPTOWANA
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
taaa bo jej najstarszy pies był chory. no ja to rozumiem, ze w momencie gdy z psem trzeba biegac do weta to sie nie mysli o nowym domowniku... no ale potem juz pani wiecej nie zadzwoniła. a moich telefonow nikt nie odbierał. -
Młoda sunia w typie amstafa Luka - ADOPTOWANA
modliszka84 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
[quote name='przemas-ol']ja chyba zle czytam, albo sam juz nbie wiem co sie dzieje ... ona naprawde jeszcze nie w domku? Przeciez bylo zapytanie o nia ... o co chodzi? wytlumaczcie mi prosze ...[/quote] no tak... zapytanie była, Luka była juz nawet zarezerwowana, transport dogadany (ja chciałam ja zawieźć).... ale sie pani rozmysliła :angryy: -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
Zniżając sie do mojego poziomu powinieneś najpierw popracować nad [URL="http://so.pwn.pl/lista.php"]ortografią [/URL] -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
modliszka84 replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
http://www.allegro.pl/item245579209__jasio_opada_z_sil_i_traci_wiare_.html -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='mOnKeY16'] w naszym przypadku gdzie są takie dni gdzie wydajemy po 6 psów dziennie (a tak to mniej 1/2 pies na 2 dni gdzieś) trudno by było jeździć do każdego domu i sprawdzać (od tego mamy umowe adopcyjną) ... a po za tym jakie ty masz do tego prawo ,żeby komuś do domu wejść ? . Mówiąc szczerze bym Cie nie wpuścił bo , jako osoba prywatna możesz poprosić o dostęp do informacij o stanie psa i tp. ale nikt nie musi Ci tego podać bo dlaczego ?. Odkąd weszła ustawa o ochronie danych osobowych nie powinnaś nawet ze schroniska ,w którym jesteś wolontariuszem uzyskać informacij o właścicielu psa... [/quote] [quote] I naprawde musicie mieć armie ludzi ,żeby sprawdzić wszystkich adoptujących ... I mase kasy na rachunki telefoniczne dzwoniąc do każdego z nich ... Lepiej by było gdy byście przeznaczyli te fundusze na karme lub szczepionki ... :-P[/quote] I widzisz w tym sie róznimy, bo na dogomanii takie są zasady, że każdy dom, w 90 procentach jest sprawdzany osobiście, a nie telefonicznie. A nawet jeśli wydaje na rachunki telefoniczne to są to moje prywatne rachunki i prywatne pieniądze. [quote] Jak dla mnie naprawde nie mam z tobą o czym rozmawiać bo nie wiesz nawet namiastki tego co np: ja lub ktoś z pracowników obecnych ... to są ludzie co tu żyją , mieszkają , mają stały kontakt ze zwierzętami to cześć ich zycia ... Myślisz ,że w porównaniu do nich coś o tym wiesz ?. [/quote] Juz raz powiedziałam: nie pozwalaj sobie na atakowanie mnie! Bo nic nie wiesz o mnie ! A kim ty jesteś takim ze ja "nie wiem nawet namiastki tego co ty" co? Dla mnie koniec tematu. Żal mi tylko waszych psów. -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='mOnKeY16'] Wybacz ale nie masz doświadczenia z taką grupą psów i nie można pozwolić na to żeby ktoś obcy chodził sobie po terenie i drażnił psy swoją obecnością ... tak na takiej zasadzie to robimy , człowiek mówi czego oczekuje od psa , jaki ma być i my wyprowadzamy 2/3/4 takie psy ... Bo wiesz to nie jest sklep w którym sobie chodzisz i przebierasz produkty ... Co z tego ,że Cie wpuścimy na teren i Ci sie akurat ten pies spodoba , a ty przykładowo masz dzieci ,a ten pies ich nie toleruje ... I ty sie uprzesz i go zadoptujesz ,a później przychodzisz i mówisz ,że pies Ci pogryzł dziecko ... tak jak to jest w innych schroniskach ... My znamy te psy i znamy ich psichike i wiemy do czego są zdolne ... [/quote] A skąd Ty mozesz cokolwiek o mnie wiedzieć? A owszem, mam doświadczenie z taką grupą psów, bo tak się składa że od dawna jestem wolontariuszką w schronisku w Pabianicach. I dobrze wiem, że pies to nie jest produkt, bo się adopcjami zajmuje nie od dziś :p Tylko że mam do tego nieco inne podejście... I żebys mi za chwile nie zarzucił, że pies może trafić z deszczu pod rynne i ze moze byc katowany to zawsze przed adopcją dom jest sprawdzamy a potem z domem mam stały kontakt. [quote] Owszem wystarczy tu 6 osób ,które umią sie zajmować zwierzętami i robią to od lat , Ty jeśli byś weszła na boksy 1dnia psy by Cie zjadły ... :P [/quote]Nie pozwalaj sobie za wiele! Dziwnym trafem jeszcze jakoś żyje i żaden pies mnie nigdy nie ugryzł. I tez mam pojęcie jak funkcjonuje schronisko, ile trzeba pracy żeby wysprzątac, nakarmić np 150 psów... Dlatego dziwi mnie, że 6 pracowników (zakładając że nie pracują przeciez 24h/dobę tylko 8 ) jest w stanie obsłużyć prawie 400 psów. -
Jasiek - traci siły i wiarę-śpi za TM
modliszka84 replied to Igulec's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
o rany jaka bida :placz: moge mu zrobic allegro, do kogo podac kontakt?? -
Łódź - NIKT ICH NIE CHCE - setki psów na Kosodrzewiny
modliszka84 replied to _Tosia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='mOnKeY16'] tylko chodzi nam o oddanie psiaków w dobre ręce , największą pomocą dla nas jest adopcja jednego "budryska" (nie mamy adopcij multimedialnych ,iż zwierze nie jest rzeczą! ) . [/quote] sam sobie przeczysz: [quote] "Zwierzęta wydawane są tam za darmo na podstawie "widzimisie" pani Sieminskiej. :cool1:" Jeżeli osoba nie jest odpowiedzialna to po co oddać pieska jeżeli do nas wróci za kilka miech? . po 2. To jest prywatna firma i nikt nam tego nie zabroni. [/quote] [quote] nie ma takiego obowiązku Cie wpuszczać bo to teren prywatny. [/quote] To jak ktos przyjdzie zainteresowany adopcją psa to tez wyprowadzicie mu 2-3 psy do wyboru bo nie zostanie wpuszczony do środka?