-
Posts
13288 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by ulvhedinn
-
Wiem o gąskach i dobrze, że mi powiedziałaś, bo by zaraz pojechały :evil_lol: Justyna, kto nie miał KrA, albo Pałka, ten nie wie, co znaczy pies:eviltong: Dzisiejszy bilans- kałuża (Ru), pożarty whiskas, pożarta purina, pożarta gilpa- ktoś zdjął sobie je z biurka...; wydarta gąbka z posłania, aha- Pałek znów pogonił Gutka.... :mad:
-
Krzywołapek wydarty śmierci, czyli nie miały baby kłopotu....
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Wieczorami dłuższe i krótsze w ciągu dnia. Aga też masuje. ;) Jedna łapka się minimalnie poprawia... Sam kicorek jest tak cudowny i kontaktowy, że :loveu::loveu::loveu: Klonowania ulv nie polecam, to może być ciężkie do wytrzymania:eviltong: -
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Jeśli czujesz się samotna, Eta- to może Ci nowego futrzaka trzeba podesłać, co? :cool3: -
Konga mieszkała w domu, początkowo był to DT, potem zdeklarował się jako stały... w maju pojawiły się problemy ze zdrowiem Kongi, dowiedziałam się o tym niedawno (leczona jest od sierpnia, na mój koszt). Do tego doszedł konflikt z sąsiadami i poważne kłopoty rodzinne... no i tą metodą Konga straciła dom:roll: Jestem wściekła głównie o to, że zrobili ze mnie durnia, nie informując wcześniej, no i o ten cały cyrk kiedy musiałam ja nagle zabrać i zostałam z "psem w ręce" o 22, mimo, że godzine wcześniej przez telefon nic nie mówili o oddaniu, tylko o tym, żeby razem z nią podrzucić troche karmy:angryy:
-
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Wciąż aż nie mogę uwierzyć:p :multi::multi::multi::multi::multi: -
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Dawaj fotki!!!! Chyba specjalnie pojade do Poznania, wycałować Etę (mogę nawet po piętach :evil_lol:) i Pańciostwo Łaciatego :loveu: -
Oktawia, ja ci dam krakać :mad::mad::mad: następnego razu nie ma prawa być :mad: Jeden mi do padnięcia wystarczył, ja mam nerwicę serca i przykaz się nie denerwować :cool1: Co za licha piekielne mi sie trafiają... wszystko juz zabezpieczam jak przed inwazją. Balkon na łańcuch i siatka. Wszystko niewywrotne, rzeczy niebezpieczne pod kluczem, albo wysoko. Szafki na zamki, barierki, skobelki, haczyki.... a te małpy i tak zawsze narozrabiają... :placz:
-
Mnie nie było...wpadła Irysek z TZem, przynieśli różne dobra :cool3: I zrobiło się zamieszanie z którego skorzystała Ru, udając sie na samodzielną wycieczkę :mad:Musiała się wymknąć na korytarz- to juz nie pierwszy raz- ona jest taka cichociemna :evil_lol: tylko tym razem nikt w porę nie zauważył...
-
Na razie sie ciut odwleka.... :oops: Bojler powieszony, jeszcze trza popodłączać i .... sie okaże czy mamy ciepłą wodę:evil_lol: Aksa wypiła piwo (moje). Pałek osikał drabinę. Aksa ukradła kość. Ru założyła sobie na głowę puszkę. Ru zwiała z domu (ale już jest). Gutek obsikał przedpokój. Aksa i Gutek szaleją z piłką..... eeee..... dom wariatów :evil_lol:
-
Ruda właśnie doprowadziła do zawału mnie, Agę, Iryska i TZ iryskowego :placz: Powtórzyła wyczyn Skorka ze znikającym psem.... Na szczęście przez drzwi, a nie przez okno;) Oczywiście była panika, zawiadamianie policji itepe, ale chwała Bogu, Aga ją dość szybko złapała, wstrętne małe rude futro zapychało sobie po ulicy:mad: Kurcze aż trudno uwierzyc, że najgorszymi uciekinierami i łobuzami są te stare, małe, ślepe, myslałby kto, że bezbronne paskudki:mad:
-
No i super :evil_lol: Kilka dni temu byliśmy u weta. Ru i Pałek, nic groźnego, ale zgredki do przeglądu. Oczywiście i Ruda i Pał strasznie się nudzili, wiercili, a to na kolanka, a to jojki "chodźmy stąd" , Ruda wlazła pod szafke, bo leżał tam zagubiony psi chrupek, ogólnie zrobiły mi wstyd (takie mam niewychowane psy). Jak to bywa w poczekalni, zaczęły się rozmowy. No i padło pytanie "a one są w jakim wieku?". Powiedziałam że 14 i chyba 16... na co pani zdumionym tonem "te potwornie ruchliwe owsiki? niemożliwe!!!!!:crazyeye: No to jak widać mam owsiki:evil_lol: Muszę przyznać określenie trafione jak rzadko:evil_lol:
-
Dobrze :evil_lol: dzisiaj poprawiła próbkami Gilpy i starym jogurtem.... ;) Walczę z bojlerem... a właściwie z ustrojstwami dookoła. Tzn- okazało się, że gniazdko jest do kitu, w trakcie wymiany urwał sie przewód (drut), już był nadłamany- no i teraz trzeba chyba kuć, żeby wyciągnąć więcej kabelka i dać gniazdko wyżej.... Jeszcze musze kupic nowy przedłużacz, wbić haki pod bojler i powinno działać... A net i w ogóle komp dzisiaj mi zdycha wręcz konkursowo... 15 minut się ładuje strona:mad:
-
Mały, przerażony piesek, już po opercji, i domek też już jest!!!!
ulvhedinn replied to ulvhedinn's topic in Już w nowym domu
Hurrrraaa!!!!!! :multi::multi::multi::multi: Normalnie co za tempo, az się w głowie kręci :cool3: Aż trudno uwierzyc, że się tak pięknie poukładało Łatkowi.... a popatrzcie miało go już nie być.... Jesteś Aniołem, eta :loveu: -
Właśnie wróciłam do domu :roll: A KrA chyba pierwszy raz dostała lanie :oops: bo do tej pory kończyło sie na pogróżkach.... wyjęła z szafy paczkę i zjadła ponad kilo karmy. Zapasy się kończą :shake: Właśnie jej zapowiedziałam, że jak taka złodziejka, to niech sobie sama radzi, koniec z karmieniem. Wyżarła w tydzień miesięczne racje całej bandy. Już nie wiem, gdzie chować....
-
Ociupinkę, fakt :evil_lol: Mam bojler :multi: Teraz go trzeba tylko zamontować... Nawet nie wiem, jak podziękowac Hani i Dominikowi za pomoc :oops: Biedna Hania jechała ze mną po bojler i jeszcze odwiozłyśmy Kongę.. Wszystko trwało upiornie długo i wróciłysmy do domu dobrze po drugiej :shake: nie myslałam, że to będzie aż taka podróż...:oops: