-
Posts
9617 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by zuziaM
-
Kilka dni temu ogladalam album ze zdjeciami ...... Wzruszylam sie bardzo ogladajac moja malenka psinke na tak wielu zdjeciach ..... .... wlasciwie ona towarzyszyla mi zawsza, w kazdej sytuacji, w kazdy urlop, w kazdy dzien.....czy radosny ... czy smutny .... ..... i juz nie bedzie ... nigdy .... :placz:......:placz:......:placz:..... Jest tez zdjecie Twoich dzieci, Iguniu .... byly takie sliczne .... dwoje z nich juz dolaczylo do Ciebie :-( ... zostala jeszcze biala ksiezniczka Kamusia .... ale jest juz tez slabiutka.... ma slabe biedne serduszko ....:-( Niech wiec i one znajda sie tu ze swoja mama ......:-( ..... dozyly pieknych lat ... Gucio - 9 latek druga mala czarna kruszynka - 12 latek Kamusia ma teraz 14 lat...... i jest kopia swojej mamy .... tylko biszkoptowa .... To dla Was ..... ....................
-
Suzik i Dianka - splonely zywcem - bestialstwo ! ! !
zuziaM replied to zuziaM's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Moje ukochane Aniolki ...... znow nadchodzi ten smutny swiateczny okres ........ okres, w ktorym nie potrafie sie cieszyc.... a to dlatego, ze mysle o Was i wszystkich innych moich ukochanych stworzonkach, ktorych juz nie ma ....... :-( :-( :-( ......bezpowrotnie.... .... zostaly jedynie fotografie i wspomnienia ..... ale i one w ostatecznosci doprowadzaja jedynie do lez ..... :-( :-( :-( ..... ...... Suziczku , Dianko ... kocham Was bardzo i tak za Wami tesknie ...... ...... :placz:.....:placz:......:placz:......... -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
zuziaM replied to lolka's topic in Już w nowym domu
Odwiedzilam tego psiaczka z niedowladem lapek :-(.... Jaki on jest chudziutki :placz: ..... sam szkielecik :placz: ...... no i naprawde jest malutki ! ! ! Gdzies taki, jak moja Pola... a Pola jest pinczerkiem . Tylko troszke od Poli dluzszy...... On chodzi , ciagnac za soba lapeczki ..... ma nawet juz na nich od tego rany ! ! ! Jedyne, co dla niego dobre, to ze jest sam w kociarni. Ma legowisko na drewnianym podescie i umieszczone jest ono pod lampa...... Przepraszam, ale nie zrobilam zdjec.... aparatu nie mialam, a glupia jestem, bo nie pomyslalam zeby telefonem zrobic.... moze by oddaly to, jaki on biedniutki ...... :-( -
A ta niunke widzialam tez wczoraj ........:-( Lezala dokladnie tak samo, jak na tym zdjeciu ..... wcisnieta w kacik izolatki :-( ..... Mam nadzieje, ze jest jedna z tych, ktorym sie wczoraj udalo opuscic schronisko .... do Holandii albo Niemiec ...... [IMG]http://images41.fotosik.pl/34/f4ebd4bcf6fa7419med.jpg[/IMG]
-
No i oczywiscie odwiedzilam tego psiaczka z niedowladem lapek :-(.... Jaki on jest chudziutki :placz: ..... sam szkielecik :placz: ...... no i naprawde jest malutki ! ! ! Gdzies taki, jak moja Pola... a Pola jest pinczerkiem . Tylko troszke od Poli dluzszy...... On chodzi , ciagnac za soba lapeczki ..... ma nawet juz na nich od tego rany ! ! ! Jedyne, co dla niego dobre, to ze jest sam w kociarni. Ma legowisko na drewnianym podescie i umieszczone jest ono pod lampa...... No i wczoraj wieczorem kilka psiakow pojechalo ze schroniska do Holandii :multi: ! I podobno tez kilka do Niemiec :multi: !
-
[quote name='lolka']ma połamane dwie tylne nogi, a cały tył i brzuszek w krwiakach ..... aż boję się go dotykać ............potrącił go samochód:-( całe szczęście je, pije i mruczy jak go drapie po pyszczku, to dobry znak[/quote] Kociak byl u mnie tylko kilka godzinek, ale uwierzcie, ze mozna sie w nim zakochac ! ! ! No naprawde... on jest strasznym przytulancem :loveu: ! Mimo kolnierza, staral sie tak ocierac gloweczka o mnie, ze az mi bylo zal, ze mu to nie wychodzi i mu zdjelam kolnierz. Tylko musialam pilnowac, bo w trakcie toalety probowal szarpac szwy. Apetycik mu rzeczywiscie dopisywal..... od razu wmiotl 100-gramowa puszeczke mieska , popil woda i nawet troche chrupeczek potem jeszcze pochrupal. Ciekawa jestem, czy on w ogole od poprzedniego dnia, czyli od przywiezienia po operacji, dostal cos do jedzenia ...... bo , kiedy powiedzialam w schronie, ze po niego przyjechalam, to .... po prostu zaczeli go szukac ..... zupelnie nie wiedzieli chyba, ze on tam jest .... a byl w tym malutkim pomieszczeniu obok wejscia do kociarni , takim w glebi .... No i wazne, ze od razu po jedzonku.... wszedl na piaseczek i slicznie zrobil siusiu .... ale jak dluuuuugooooo...... ! Ja w ogole myslalam, ze on bedzie tylko lezal, ale nie ! On lazil sobie caly czas ..... tylko tak chwiejnie i jakby na paluszkach ......:-( .... Biedactwo, napewno kazdy kroczek go bolal, ale i tak spacerowal sobie dzielnie..... Moje kocice odizolowalam, bo szczegolnie Zuzka by mu mogla zrobic krzywde, ale oczywiscie ciekawa pannica musiala zajrzec do niego chociaz na chwilke :cool3: ! Na jej widok maluch sie tak nastroszyl ! ! ! Ogonek mial chyba bardziej rozlozysty od mojej choinki swiatecznej ! A w ogole to wydaje mi sie, ze on byl czyims pieszczoszkiem ..... Jest zadbany, ma przepiekna puszysta siersc, taka lsniaca ! No i nie jest wcale wychudzony ...... Ale biedactwo z niego jest teraz okrutne :-( ......
-
Ok, to ja juz wyjezdzam po kociaka. [I]lolka[/I].... bede wiec pod telefonem. Do wieczora :lol:. [I]OLUTKA[/I], bardzo przepraszam, ze tak sie nie zlozylo w tym tygodniu.... ale bedzie jeszcze niejedna okazja :lol: ! Z pania Ela jestem juz umowiona, zajedzie do mnie ok. 16-tej ( na ruskie pierogi sie dala skusic, bo nie chciala .... mowila, ze musi pedzic do domu ... a ma 130 km chyba jakies .... :roll: ).
-
Majka po wypadku. Zostaje u mamuni black sheep:)
zuziaM replied to black sheep's topic in Już w nowym domu
zdublowal mi sie post.... -
Majka po wypadku. Zostaje u mamuni black sheep:)
zuziaM replied to black sheep's topic in Już w nowym domu
Kasienko.... tak sie przygladalam obrozce, ktora ma na szyjce Twoja kicia...... :roll:.... czy ona jest z gumka ? ? ? Taka parciana obrozka, bez gumy moze byc dla kotka niebezpieczna....:shake: Bywaly przypadki, ze kotek sie wieszal na galeziach czy plocie zaczepiony o obroze :shake:.... Jesli obrozka jest typowa, przeznaczona dla kotkow, to jest z gumowa wstawka i wtedy podczas zaczepienia o cos, rozciaga sie i zdejmuje z glowki kotka ..... to szansa na przezycie ... Jesli jest z gumka, to bardzo Cie przepraszam za swoje uwagi :oops:, ale .... uwierz mi, ze to tylko w dobrej wierze......a bron boze , zeby sie madrzyc.... -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
zuziaM replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka']Zuziam ja nie daje głowy, że będę mogła go zabrać .........niestety nie wszystko zależny odemnie, tym bardziej że nie mam wyjścia i jeśli ten połamany kotek przeżył to muszę go wziąć , a mój TZ nie przełknie dwóch sierot w tak ciężkim stanie, poza tym ja nie mam gdzie leczyć tego psiaka a brak mi możliwości jeżdżenia z nim na badania z jednej prostej przyczyny - brak auta[/quote] Doskonale to rozumiem, wiem... bo widzialam ..... :roll: Ja tak bym chciala pomoc .....:placz:.... pieska nie moge wziac na 1000 % ! ! ! Moje suki by go rozszarpaly przy najblizszej okazji ! Z nimi mam urwanie glowy ..... Poza tym juz jedna kaleczke mam " pod tymczasowa opieka " juz .... 2 lata ! I moj maz by mnie wywalil, gdybym kolejna bidke wziela .... pewnie by sie wsciekl, bo to tez pewne, ze na ... baaaaardzo dluuuuugo ..... Poza tym, jemu potrzebny ktos stale ... a ja pol dnia poza domem siedze ... Ale ..... pogadam dzisiaj na temat koteczka .... moze przedswiateczne milosierdzie okaze :-( ...... A czy wtedy pomyslalabys o piesiu :-( .... ? ? ? Ja z Toba pojade do pani doktor ... zapoznam Was ze soba , dogadamy sie co do ewentualnych kolejnych wizyt ..... Jesli bedzie potrzeba i bedziesz musiala wyjechac .... ublagam rodzine na chwilowa opieke ...... A ... moze Joasia w miedzyczasie cos wymysli ? ? ? Agusia :placz: !!!!! Pomysl, prosze ! -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
zuziaM replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[I]lolka[/I]...... ja juz Ci proponowalam swietna pania doktor niedaleko od Ciebie. Ona pracowala w Lubaniu i opiekowala sie sluzboymi psami, ale juz sie zwolnila i prowadzi tylko swoja praktyke. Jest na okraglo w domu, stale pod telefonem, przyjmuje w soboty i niedziele rowniez, bez zadnego problemu. Moze u siebie robic podstawowe badania krwi, bo ma specjalny do tego sprzet. Przeprowadza tez skomplikowane zabiegi i operacje ... ostatnio amputowala lapke kotkowi poszarpanemu przez psa .....:-(. Poza tym jest przesympatyczna ! ! ! I nigdy nie odmowi pomocy ! ! ! Pisze to, gdyby byla potrzeba konsultacji i zalecenia np. cwiczen , dla sparalizowanego psiaka. -
Mały,sparaliżowany Lesio - MA DOMEK I CHODZI !!!!
zuziaM replied to lolka's topic in Już w nowym domu
[quote name='lolka']ja tak sobie już pomyślałam, że jak pojadę w piątek do schroniskowa to go wezmę i skoczymy do Zgorzelca na prześwietlenie, niestety żadnych innych specjalistycznych badan nie ma gdzie zrobić .............. jednak Mariola smarując mu te łapki miała wrażenie jakby próbował napinac mięsnie, może jest szansa żeby noramlnie chodził .............. najgorsze że nawet jakby udało mi jakos przekonac TZ i w styczniu wzięłabym malucha do siebie na jakiś czas to nie mam gdzie go leczyć, miejscowy weterynarz to dobry jest jedynie do szczepienia i odrobaczania, nawet sterylkę potrafi spartolić a co dopiero taki przypadek[/quote] Zdjecie RTG napewno duzo pokaze, to wazne ! Jesli Mariola sie nie myli, to moze rzeczywiscie trzeba bedzie piesiowi masowac lapki i ..... trzymac w cieple ... w schronisku zimnica, a on na zsikanych kaflach :placz: ..... A do stycznia ... jeszcze dwa dlugie tygodnie :placz: ! ! ! -
[quote name='ANETTTA']jaki ten twoj ben z podpisu jets slodki ...:loveu:[/quote] Prawda ? ? ? :lol: :lol: :lol: A nie moglam sie oprzec, zeby nie zrobic tego zdjecia ! ! ! ! ! A sfotografowalam po prostu fotke z jakiejs reklamy w najnowszym " Teletygodniu " :lol:. No nie moglam sie powstrzymac :lol: ! [I]lolka[/I] , potrzeba naprawde informacji o tym psiaku sparalizowanym ( na zdjeciu wyglada na malego .... czy tak rzeczywiscie jest ? ? ? ). A ten posrubowany kociak ..... dorosly czy mlody ? jak sie zachowuje ? .... co przy nim trzeba robic ? .....opatrunki, leki .....?
-
[URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ceabc3d5b3bc78fe.html"][IMG]http://images28.fotosik.pl/305/ceabc3d5b3bc78femed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/4888a51cf329d579.html"][IMG]http://images31.fotosik.pl/420/4888a51cf329d579med.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/9d965ad2350bf5c7.html"][IMG]http://images48.fotosik.pl/40/9d965ad2350bf5c7med.jpg[/IMG][/URL] Jejciu ... jaki on jest chudziutki :placz: ..... matko kochana .... to szkielecik przeciez :placz: ... i wyglada na malutkiego psiaczka :-( ....
-
[quote name='Jagienka']Kiedyś o tym czytałam i psy ponoć się nie pocą tak jak my, a łój to jest właśnie tak, że im częściej myjemy psa tym więcej się go wytwarza i tym bardziej intensywny zapach ma... ...[/quote] Tak, tylko ze problem w tym, ze ja Polunie kapie co kilka miesiecy ... roznie .. co 2 ... czasami co 4 ... bardzo nieregularnie. No i ostatno kapalam ja kilka dni temu, a ona juz tak szybko zaczela wygladac i pachniec , jak przed kapiela ! Polunia ma straszne problemy ze skorka. Na poczatku, kiedy byla u mnie, to czesto robily jej sie nawet ranki, ktore ona sobie wygryzala ... potem tworzyly sie z tego strupy, zasychaly i jakis czas bylo OK. Potem to ustalo.... ale od niedawna znow Polunia zaczela sie nadmiernie " pocic ". To wyglada na jakis lojotok nieprzyjemny. No, ale zobacze, czy przyczyna tego nie bylo nadmierne przegrzewanie organizmu w koszyczku-budce. Teraz Polunia jest odkryta i bede obserwowac , co bedzie dalej. Poza tym Polunia bez przerwy sie leni ..... ona zupelnie nie ma okresow, kiedy sierc jej nie wychodzi..... a to nie jest normalene ...
-
Naszej malej paniene musialam wczoraj wymienic koszyczek. No niemozliwe to jest wrecz, ale Polunia juz 4 dni po kapieli ... smierdzi okrutnie ! Nie mam pojecia, co z tym robic. Ona ma potwornie tlusta skore.... poci sie strasznie i w efekcie ... po prostu smierdzi ... Dlatego dostala otwarty koszyczek. Moze w nim nie bedzie sie tak zapacala .... Z poczatku byla zdezorientowana i cala w emocjach ... az sie trzesla .... ale juz po kilku godzinkach sie oswoila i juz sobie zauzywala swoj "nowy - stary" koszyczek i czuje sie w nim doskonale. [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/54e5670890393d41.html"][IMG]http://images50.fotosik.pl/40/54e5670890393d41med.jpg[/IMG][/URL] A na dodatek i Zuzia dla siebie jakas korzysc w tej zamianie wynalazla :evil_lol: [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/caa2d3800cbd7b17.html"][IMG]http://images30.fotosik.pl/305/caa2d3800cbd7b17med.jpg[/IMG][/URL]
-
Majka po wypadku. Zostaje u mamuni black sheep:)
zuziaM replied to black sheep's topic in Już w nowym domu
Witaj Kasiu :lol: ! No cudna ta Twoja gromadka :loveu:. A jak ktos tam zapytal, jak psiaki i prosieta :crazyeye: ... to juz zglupialam :lol:.... bo od razu przyszla mi do glowy .... Kasia , ktora wynalazla gdzies " prosna maciorke ", ktora ma teraz male prosieta .... kurcze ... do glowy mi nie przyszlo, ze to o morskie prosieta chodzi :evil_lol: ..... No i niech mi ktos powie, ze psiak nie powinien miec towarzysza do zabaw ze swojego gatunku :mad: ... jak Denisek - Majeczke ... a Majeczka - Deniska .... to udusze :mad: ! Przeciez to widac golym okiem ... w kazdym jednym przypadku na dogomanii , ze zaden psiak nie powinien byc w domu jedynakiem ! Pozdrawiamy Kasiu :loveu: -
Ojej ! Mika, Victor :loveu: ! ! ! Juz w domkach :crazyeye: ? ? ? To blyskawicznie ! ! ! Joasiu !° Jestes wspaniala :loveu: :loveu: :loveu: ! C! ! [quote name='Shawnee']To jest Beethoven: on nie lubi wszystkie ludzie... on czasem gryźe. biedak...[/quote] Szkoda rzeczywiscie tego psiaka.... chociaz nie przypominam go sobie.... [B]A powiedz Joasiu, czy kojarzysz taka milutka sunie .... brazowa jasna ON-kowata , jej charakterystyczny znak, to klapniete jedno uszko.....[/B] [B]Siedzi w kojcu zewnetrznym zaraz po prawej stronie od drzwi wejsciowych do biura.[/B] To mloda jeszcze sunia ( teraz ma ok. 3 latek ) Pamietam, jak bylam w schronisku ok. 1,5 roku temu to pokazal mi ja jeden z pracownikow ( to byl Niemiec, taki z rudymi wlosami.... moze go Joasia pamieta ? ). Mowil, ze suczka ma ok. roku, wlasnie zostala wysterylizowana i jest kochana. [B]I ona nadal tam jest :-( ... a to juz 1,5 roku minelo ! W tym samym kojcu siedzi[/B]. W ogole dziewczyny.... zauwazcie, ze jak sie idzie do schroniska, to sie te same miejsca odwiedza, a te kojce przy samym biurze sie pomija .... przynajmniej po sobie to zauwazylam :oops:.... A tam tez przeciez fajne psiaki siedza :-( !
-
[quote name='OLUTKA55']jezdzimy i mozemy sie umowic:lol:[/quote] Nastepne zakupy zaplanowane na przyszla srode :lol:. Jestem tam zawsze w godzinach 18 - 20 .... tak w przyblizeniu oczywiscie. Szkoda, ze z psiakami nie pozwalaja do pasazu wchodzic :cool3:, bo by mozna bylo sobie na kawie z Lalunia chwilke posiedziec w kawiarence :lol:.
-
Wlasciwie, to zaczne od opisania mojego planu dnia, ktora wlasciwie powielany jest bez wiekszych zmian codziennie..... Otoz wstaje raniutko, bo o 6,15 i swoje kroki kieruje od razu do drzwi wyjsciowych, przy ktorych juz czeka Polunia, jazgocac przy tym przerazliwie :evil_lol: i latajac w koleczko :lol:..... Za drzwiami na ganeczku czeka juz pozostala trojka - Ina, isia i Kasia....:cool3: Wiec czym predzej wkladam na siebie cokolwiek i lapiac po drodze kubeczek z chrupami dla Kasi - gnam na dwor :cool3: ... wpuszczajac przy tym trzesaca sie juz pod rzwiami Polunie ( zadowolona, bo z pustym juz pecherzykiem :lol: ) Tam ide prosto w kierunku furtki, obskakiwana przez Ine i zachodzaca mi droge , Isie ( co przyplacilam juz kilkoma upadkami ... na szczescie niegroznymi :cool3: ). Otwieram wiec furtke ... juz trzem dziewczynom, bo Kasia w czasie tych kilkudziesieciu sekund juz zdazy zawsze polknac swoje 100 gram sniadania .... No i tu wlasnie nastepuje to, co chcialam napisac o moich dziewczynach ( bo to przeciez watek psow, a nie moj ) ..... Pierwsza w pogon za .... niewidzialna jakas zjawa , puszcza sie Ina :cool3:.... za nia jak oszalala puszacza sie w pogon jazgoczaca Isia .... a w ulamku sekundy za nimi i - Kasia, ktora z glosnym skomleniem usiluje za nimi nadazyc ... co zreszta jej sie doskonale udaje :cool3:.... A ja zostaje po drugiej stronie ogrodzenia... na drodze, jak ten slup :cool3:.... i nasluchujac, w ktorej czesci laki aktualnie sie znajduja pannice ( bo przeciez ciemnica jest straszna, wiec nic nie widze ) i czekam cierpliwie na ich powrot..... a w domu czeka maz ....na mnie :cool3:..... ze sniadaniem .... I tak sobie stoje kilka minut zawsze ...... az wreszcie slysze glosna ... coraz glosniejsza.... zadyszke ..... jedna .... za chwilke druga .... i kiedy pierwsza suczyna do mnie juz dobiega.... slysze jeszcze trzecia .... I moje ukochane dziewczynki, po c.o.d.z.i.e.n.n.y.m :lol: takim joggingu ... znow sa kolo swojej kochanej panci :cool3:... ze 300 metrow tak przebiegaja ! C.O.D.Z:I:E:N:N:I:E ten sam rytual .... juz mozna tak powiedziec.... No i po co to ? Przeciez wychodze z nimi z wiadomych powodow ... siku, qpka ... i jakies tam wachanie, przy okazji , nowych zapaszkow.... Ale i tak tego nie ma ! ! ! To znaczy jest ... wszystko jest... tylko , ze w ogrodzie :angryy: ! Co pancia musi potem zbierac ... lazac po calym ogrodzie z szufelka :angryy: ! Moje gardlo juz wysiadalo od nawolywan .... ale teraz ... mam gwizdek :lol: ... i juz sie nie boje o swoje struny :lol:. Pozdrawiamy cioteczki :loveu:.....zuzia i sprinterki ... Kasia, Ina i Isia :loveu:
-
[quote name='lolka']no szlak mnie trafia że Saba mogłaby być zabrana ze schronu a z tak prozaicznej przyczyny nadal tam siedzi:angryy::angryy: dooopa blada Zuziam co by się nie działo dziś wieczorkiem wpadnę na sekundę podrzucić Ci te bazarkowe fanty, będziesz?, bo wczesniej nie miałam czym przyjechać:roll: [/quote] Aga, jak Saba ma swoj watek, to napisz szybciutko w tytule, ze [B]potrzebny transport z Wroclawia do Opola [/B]( tylko termin ustalic trzeba z Magda ). Moze jakies wroclawskie cioteczki pomoga ? ? ? Jestem w domu zawsze wieczorami... no czasami oprocz dni, kiedy jezdzimy na zakupy ( raz w tygodniu ). Dzisiaj bede :lol:.