Nie dzwonić!! ;)
Mały wylądował dziś w nowym domku. Jeśli wszystko będzie ok-czyli nowej Pańci nie będą przeszkadzać lęki Morusa i ja nie wymięknę (a jestem na skraju.. :-( ),to w środę podpisujemy umowę adopcyjną.
Domek jest obok parku Moczydło i lasku na Kole,więc tereny spacerowe wyśmienite. Dodatkowo psiak nie będzie zostawał sam w domu,co baaardzo mnie cieszy. Nowa Pańcia b.sympatyczna, ma 12-letnią córkę, która wypatrzyła Morusa na allegro. Dwa tygodnie temu pożegnali swojego poprzedniego psiaka,który przeżył u nich 17 lat.
ps.Strasznie pusto bez Moruska.. :-(:-(