Pancio
Members-
Posts
161 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pancio
-
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Nie tak szybko! Nie chodzi o podawanie hormonów, tylko sedację. -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='AśkaK']Cóż, na pewno zabieg kastracji nie pozostaje obojętny dla zdrowia psa. Szkoda, że nie ma na ten temat dokładnych badań i nie można jednoznacznie stwierdzić, czy kastracja przyczynia się np.do zwiększonego ryzyka zachorowania np. na nowotwory, czy też jest dokładnie odwrotnie i zmieniona po kastracji gospodarka hormonalna zmniejsza częstość występowania tego typu zmian. Ale bez wątpienia raz na zawsze eliminuje ryzyko nowotworów jąder (Pańcio, chyba nikt tu nie pisał o prostacie, albo przegapiłam ;) , w każdym razie rzeczywiście prostata nadal jest zagrożona bo przecież nie usuwa się jej przy kastracji) oraz zmniejsza popęd płciowy samca lub nawet całkowicie go eliminuje. Można dyskutować, czy szczęśliwszy jest pies niewykastrowany o silnym popędzie rozrodczym i nie mogący zaspokoić swoich potrzeb, a tym samym niespokojny, wariujący, niewyspany, czy też lepiej czuje się psiak wykastrowany i pozbawiony tego popędu a wraz z nim wszelkich tego typu niepokoi. Ja uważam, że pies nadmiernie pobudzony w okresie cieczek przeżywa ogromny stres związany z tym że nie może zaspokoić swojego popędu, do tego jeśli niszczy rzeczy w domu atmosfera robi się napięta i psiak tym bardziej się stresuje. Nie jest to chyba dla niego dobre. Nie traktuję kastracji jako panaceum na wszelkie dolegliwości i kłopoty, ale jednak zabieg ten jest czasem uzasadniony.[/quote] Badania są dostępne w fachowej literaturze medycznej i weterynaryjnej. Wystarczy sięgnąć do jakiegokolwiek podręcznika endokrynologii. Wobec pomysłu kastracji, czy sterylizacji należy głęboko rozważyć wszystko za i przeciw. Nad zachowaniem psa też, w tym okresie, można zapanować i ulżyć jego "miłosnym" cierpieniom choćby farmakologicznie i nie jest to obarczone żadnym ryzykiem uszczerbku zdrowotnego psiaczka. Jednym słowem- trzeba wybrać mądrze. Nowotworowe choroby mogą spotkać każdego psa ale nie oznacza to, że należy usuwać narządy potencjalnie zagrożone, bo nawet na logikę, jakby nie były potrzebne, to natura nie obdarzyłaby nimi. Nowotwory jąder u psów są rzadkością. Jądra i hormony produkowane przez nie nie powstały też tylko do reprodukcji. Jest wiadome, że organizmy z zaburzoną równowagą hormonalną zdecydowanie częściej zapadają na choroby nowotworowe. Ponadto u Doriego problem nowotworowy już był. I to też trzeba poważnie brać pod uwagę. -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
[quote name='Maćka']Panu podziękujemy, zyczę Panu licznej gromadki psich dzieci tak ku szczęściu rodziny i zwierząt, oraz takiego rozrosu jak u Pani Villas, może Pan troszeczkę zakuma co na czym polega. Tak nawiasem pisząc, wielu ludziom tez ciachnęłabym ku przestrodze...[/quote] Nie zniżę się do poziomu tej Pani. Odpowiedź na powyższe wysłałem na priva. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Katcherine']:evil_lol: Pancio widze ze u was remontowo... Niezle junior sobie orgnaizuje rozrywki :cool3: . Co to bedzie na wiosne...?[/quote] Wolę nie myśleć! Do półtora roku łapciucha, może do dwóch lat jakoś przeżyjemy, ale Brunciolek jednak jest inspirujący! -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Dawno tu nie zaglądałem, ale to, co czytam, to jakiś horror!!! Hormonalnie każde zwierzę musi być w stu procentach na wymaganym poziomie przez naturę. Każda ingerencja powoduje zawieruchę i w efekcie upośledzenie psa- nie chodzi o zdolność rozpłodową psa, czy suki, ale o ogólny stan organizmu. Przedmówczyni pisze, że kastracja chroni przed rakiem prostaty. A skąd ma takie informacje :crazyeye:??? Tysiące kastratów zmarło z powodu raka prostaty. To właśnie ten "koktail hormonalny" chroni każdy organizm ssaka przed chorobami, a dwa, trzy razy do roku "zakochanego" psa albo znosimy, albo robimy z niego pluszową maskotkę bez uczuć, bo nam tak wygodniej i spokój mamy z pluszakiem. To może misie pluszowe niech tacy kupują! Natury nie da się oszukać. Jeśli coś zabieramy, to coś innego zacznie stwarzać problem zdrowotny, gdyż równowaga zostaje zachwiana. Głównie jest problemem spadek odporności, któty prowadzić będzie tylko do rozwoju wszelkich chorób z nowotworami włącznie. To już przerabialiśmy na priva. Kastracja jest tylko poprawieniem komfortu psychicznego właściciela zwierzęcia i to do czasu, a nie lekarstwem na długowieczność pupila i jego zdrowie psychiczne i somatyczne, i zmianę upodobań seksualnych, którymi steruje natura, a nie właściciel. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Właśnie rozkoszują się z Rudolfem świeżym śniegiem, a my szykujemy michę. Dziś indyk po norwesku ;). -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Doniczki stały na podłodze tworząc gaj rudolfowy( jak Rudiś był sam, to uwielbiał spać pod kwiatkami :sleep2: ). Teraz to ruina. Następnym etapem działalności dywersyjnej Brunciolka :chainsaw: będzie remont wiatrołapu. Właśnie "podpowiedział" nam co jest żle tam zrobione. Tapeta precz, klinkier na wysokość stojącego na dwóch łapach wyżła musi być i nowe drzwi, bo sosna bardzo smakuje :eating: wyżłowi. Czyli nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło :roflt:!!! -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
[quote name='Wiedźma']To jest normalnie psychiczne znęcanie się nad wiernymi ciotkami - kibickami (!): puścić taki tekst i nie dać fotek![/quote] Wcale się nie znęcam, tylko od wakacji nie mam aparatu. Wreszcie zaczął się naprawiać w serwisie i to jeszcze parę tygodni potrwa. Obiecuję, że jak go dostanę, to fotek będzie do oporu. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Bruncio wpadł na genialny pomysł, żeby w salonie na dywanie zrobić nam trawniczek. Pięknie wypakował ziemię z doniczek, rozplantował ją na całej powierzchni dywanu i tylko zostało posiać trawkę i obficie podlać. Rudolf po naszym powrocie do domu profilaktycznie zmył się z domu i gdzieś zadekował, a Bruncio oczekiwał aplauzu za swoją ciężką pracę na roli. Jednak został czasowo relegowany z domu, żeby tylko nie pomagał sprzątać tego bałaganu. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Nikt znajomy. Ogłoszenie wydawało mi się sensowne. Nie mam w tych sprawach doświadczenia. Dzięki. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Na allegro znalazłem aukcję; ktoś szuka wyżełka - suczki. Oto adres aukcji: [URL]http://aukcja.onet.pl/show_item.php?item=158143312[/URL] Może jakaś bieda znajdzie swój domek. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Pańcio, dla mnie to bardzo smutna wiadomość, przecież Kika była taka młoda, nic jeszcze w życiu nie przeżyła :placz:. I właśnie to mnie najbardziej zdenerwowało. Takiego szczeniaczka najłatwiej poskładać, bo wszystkie kości łamią się jak młoda gałązka, bez przemieszczeń. Wystarczy wyprostować i unieruchomić. Wydawało się, że kochają tą sunię, jednak żal im było pieniędzy na leczenie, które jest tanie, bo ile kosztuje troszkę gipsu i jedna narkoza? Nawet jakby potem kuśtykała, to czy jest to powód, żeby odebrać jej życie???!!!:zly7: Więcej wydaliby na paliwo jeżdżąc na te wystawy!!!:angryy: -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Wszystkim Dogomaniakom dziękuję za pamięć i życzę wszelkiej pomyślności w Nowym Roku!!!:calus: Końcówka roku była zwariowana w pracy, nadal nie mam aparatu i nadal nie dotarł do serwisu.:mad: Brunciolek świetnie dogaduje się z wujkiem, choinka ani razu nie przewrócona, choć wyżełkowi bombki i lampki bardzo smakują. Rudolf przyjął postawę bardzo dobrego wujka- sprząta rozrzucone zabawki brunciolowe, nie przepycha się do mizianka, skończyły się psie zapasy( czasem bolesne dla Rudiego ), teraz aportowanie jest na topie i wtykanie wszędzie wyżlego nosa. Bruno już wyraźnie sygnalizuje potrzeby ale żadnego kapcia nadal nie odpuści. Teraz przykra wiadomość. Brunciolowa Kika odeszła za TM. Tuż przed świętami wyskoczyła na ulicę i wpadła pod samochód. Była tylko połamana i dałoby się postawić ją na koła, ale "ludzie" stwierdzili, że z takim psem, to na wystawy już się nie pojeździ. Jak się dowiedziałem, było już za późno- kazali ją uśpić. Sam wziąłbym ją do domu i wykurował.... Powstrzymam się od komentarza, bo tylko niecenzuralne słowa przychodzą mi na myśl :angryy::lmaa::2gunfire::zly7:................. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgusiaTerierka']Brunonku, aniołkiem jesteś w porównaniu z boksią:evil_lol:[/quote] Wreszcie jakieś słowa pocieszenia!!!:Cool!: Do tej pory był tylko poklask dla łobuzerstwa Brunciola. Z fotkami problem, bo od września cyfrak leży w Warszawie u Anisi-studentki:-x w lokalu i jeszcze nie dotarł do serwisu, żeby go naprawili wreszcie. Chyba studentce wreszcie dokopię, bo Brunciol z Kiką wyglądają słodziutko :cool3::oops: !!! -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
[I]Hau! Hau![/I] [I]Witam wszystkich!!![/I] [I]Dawno się nie odzywałem, ale to nie moja wina, Pańciowie zapracowani, komputery popadały:comp26: itd. Brak łączności ze światem prawie jak w stanie wojennym- podobno kiedyś coś takiego było, że nawet telefony nie działały- tak słyszałem:niewiem: .[/I] [I]Od ostatniego postu Pańcia skaleczyłem sobie dwa razy łapkę na łące- ostatnio pełno tam potłuczonych butelek po piwie, a galopujący wyżeł nie ma szans ominąć tych szkieł. I w domu zostawiałem krwawy trop, i zaraz brali mnie Pańciowie w obroty- jakieś lampy, przemywanie, opatrunki:help1: itd.[/I] [I]Jestem już taki duży, że swobodnie przechodzę nad wujkiem, a jak się poznaliśmy, to swobodnie przechodziłem pod nim. Pańciowa nam dogadza w menu i wyżerka codziennie jest wspaniała:eating: :eating: . Trochę pauzowałem z gonitwami na łące ze względu na poranione łapy, ale już wszystko wróciło do normy. Ostatnio uwielbiam też zabawy w domu- przynoszę z mojego koszyczka z zabawkami piłeczki, szmatki, delfinki itd. i przeciągamy z Pańciem i wujkiem stare koszulki bawełniane, ręczniki:olympic: , Pńcio rzuca nam fanty, a my za nimi gonimy na wyścigi (wujek zwykle przegrywa). [/I] [I]Nie śpię już w koszu. Są lepsze miejsca np. pod biurkiem. Rudolf pod jednym, a ja pod drugim:sleeping: :sleeping: . Jak już nie mam innych pomysłów, to łapię zębami Rudolfa za ogon i zaczyna się ekstra zabawa:boom: . Ciągle ponawiam próby wejścia na kanapy, Pańciom do łóżka, ale nic z tego. Pańciowie są nieugięci. Nawet podkleili dywan w salonie, bo fruwał co chwilę po moich szarżach i nie ma już tego efektu:2gunfire: - wbiegam, wybiegam i nic się teraz nie zmienia- jakby mnie tam wcale nie było! Kwiatki stoją na miejscu, kanpy też, dywan nie leży na parapecie i ogólnie jest do bani! A że ściany czasem poobgryzam, to jak się Pańciowi nie podoba, to niech sobie zamaluje, co nie:eviltong: ! Pożarłem mu telefon komórkowy, ale karta została nietknięta, to o co się rozchodzi? Telefon kosztował złotówkę! Trzy pary pańciowych kapci zeżartych przeze mnie wcześniej kosztowały drożej! A co ja, wyżełek tęskniący za Pańciem, mogę na to poradzić:Cool!: ?! A ta koszula, to też już była stara! Tylko kołnierzyk odgryzłem, to można przecież zrobić stójkę dla odmiany:obrazic: . Ale już wystarczy tego. W końcu nikt się na mnie nie gniewa:loveu: .[/I] [I]Teraz NEWS!!![/I] [I]Mam dziewczynę!!! A co:iloveyou: !!![/I] [I]W zeszłym tygodniu Pańciowa zabrała mnie na zakupy do małego spożywczaka na naszym osiedlu. Klientów wieczorem już nie było, ale była sunia,..... wyżełka.....,..... umaszczona zupełnie jak mój negatyw.....,..... śliczna....., ma trzy miesiące, sklepowi pozwolili mnie odpiąć od smyczy i było fantastyczne zapoznanie z tą boginią o imieniu KIKA:buzi: .[/I] [I]Łapa dla wszystkich!!![/I] -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
:crazyeye: Dla takich chwil warto żyć!!! :cunao::multi::multi::multi: Co tu więcej pisać- wszystko przecież widać na zdjęciach :klacz::thumbs::Cool!: !!! -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Serdeczne dzięki za duchowe wsparcie!!!:mad: Za to dzisiaj Brunciolek nic nie zbroił :eviltong:. Może pieprz daiała, ale z opóźnieniem :???: ??? Byłbym zapomniał- dziś o 1.00 w nocy junior miał pierwsze spotkanie ze śniegiem. Zbiegł po schodach jak zwykle i stanął jak wryty na granicy ciemnego i białego. Macał ostrożnie łapką, potem zapuścił się głębiej na biały trawnik unosząc wysoko łapy, zrobił siku i zdziwił się, że jest żółta dziura, a potem zaczął oczywiście wcinać śnieg z wielkim apetytem. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Nawet senior łamał te zasady czasem. Junior łamie je nagminnie, co nie znaczy, że nie obowiązują. Mam tylko nadzieję, że w końcu zaczną być przestrzegane tak, jak robi to Rudolf. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Dzięki za radę!!! Właśnie sprawdziłem reakcję Bruncia na pieprz. Zjadł ze smakiem pół łyżeczki i nawet nie popił :mdleje:. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
My też nigdy nie zapomnimy Bruna- wiernego przyjaciela, który zachował klasę do samego końca. Dziś nawet zapaliliśmy mu znicz na znak, że ciągle jest w naszej pamięci i bardzo nam go brakuje.:placz::placz: -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Na wschodnim krańcu naszej łączki znajduje się hala produkcyjna fabryki mebli. Pewnego razu drzwi się otworzyły i wyszedł pracownik wynoszący śmieci do pobliskiego kontenera. Nie zamknął za sobą drzwi. Rudolf, a za nim Bruncio, błyskawicznie wbiegli do hali i błyskawicznie z niej wybiegli, gnając co sił na środek łączki- Rudolf trzymał w zębach reklamówkę z zawartością. Za nimi wybiegł inny pracownik z okrzykiem: "Mój obiad!!!":-x Psiaki będąc już daleko spokojnie podzieliły się zdobyczą:eating::eating:, a my bardzo przeprosiliśmy, trzykrotnie już:shake::oops:. Dobrze, że trafiliśmy na ludzi z humorem:lol:;) i nie było awantury. Za to teraz już nie zostawiają otwartych drzwi nawet na sekundę. Tak to wujek uczy juniora rzeczy, które nigdy nie wiadomo kiedy w psim życiu mogą się przydać:nono:. Poza tym Bruncio ciągle rośnie i wszedł w najgorszy chyba wiek u szczeniaka:diabloti:. Wszystko trzeba chować do szafek, bo wysoko już nie jest bezpiecznie. Po dniu szewskim jest dzień bibliofila, potem dzień melomana, dzień informatyczny, dzień krawiecki itd. Wracamy do domku i całą drogę myślimy jaki Saigon dzisiaj Brunciolek nam zgotował:mdleje::mdleje:. [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal2/format/w%20kuchni%20001.jpg_male.jpg[/IMG] Przecież wiadomo, że to nie ja: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal2/format/w%20kuchni%20002.jpg_male.jpg[/IMG] Zmywarka jest bardzo fajnym urządzeniem i pospać pod nią można: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal2/format/w%20kuchni%20003.jpg_male.jpg[/IMG] Czasem ciasno, ale też fajnie: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal2/format/w%20kuchni%20004.jpg_male.jpg[/IMG] I kto tu jest wyższy?: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal2/format/w%20kuchni%20005.jpg_male.jpg[/IMG] Czas na małą przekąskę- kurczaczek po indyjsku: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal2/format/w%20kuchni%20006.jpg_male.jpg[/IMG] Brunciolek zupełnie przypomina seniora, tylko jeszcze brakuje mu odrobiny powagi i dobrych manier. Intensywnie pracujemy nad tym. Szkoda, że nie mogę zrobić zdjęć na łączce, bo Brunciol śmiga jak błyskawica i nie ma możliwości uchwycić go w kadrze. Energia rozpiera go. Uszy i język powiewają, jak flagi na wietrze, a za nim tylko kurz. Pozdrawiamy wszystkich Dogomaniaków oraz wszystkie czworołapy, a w szczególności te, które jeszcze czekają na nowy domek i kochających Ludzi! -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłem z łączki. Bruno szaleje w plenerze, pędzi tak, że uszy wywracają mu się na lewą stronę:Dog_run:, ale dzisiaj dał sobie taki wycisk, że do domu wrócił na wiotkich łapkach:mdleje:. Wujek w połowie dystansu dał nogę do domu- chyba kondycji mu brakuje albo jest tak wykończony całodziennymi zapasami z juniorem, że na takie bieganie już ochoty nie ma:puppydog:. Bruncio jest bardzo posłuszny na spacerach mimo, że gania jak mustang. Dzisiaj przed wyjściem z łączki zatrzymał się w miejscu, gdzie Rudolf poznał się z seniorem, też było już ciemno, stanął w takiej samej pozie i tak samo patrzył na mnie, a ja jakbym widział kochanego staruszka. Oj, spociły mi się oczka:bigcry:. "Maluch" rośnie w oczach dalej. Dzisiaj również doszliśmy do wniosku z Panciową, że głupio wygląda w tej szczenięcej obróżce, ze szczenięcą smyczką i dostał godną swojej postury obrożę i porządną smycz:gent:. Teraz leży u moich stóp i wygląda na nieżywego, poza tym, że jeszcze nie może złapać oddechu:sleep2:, a wujek legł pod sąsiednim biurkiem i tylko ciężko wzdycha- ciężko być wujkiem wyżła:no-no-no:! Padamy ze śmiechu:sweetCyb::sweetCyb:, jak wieczorami zdezelowany Bruncio przebudza się z dżemki raz po raz- zrywa się, warczy i bardzo groźnie szczeka:snipersm: robiąc błyskawiczny obchód terenu, a jak zobaczy, że wszystko jest O.K., to wskakuje do koszyka i chrapie dalej:sleep:, a wujcio patrzy na niego z kompletną dezaprobatą:shake:. Junior wieczorami przypomina tego policjanta, co najpierw strzela, a potem zadaje pytania. P.S. W następnym poście będzie o tym, jaką szkołę przetrwania daje wujcio juniorowi, tylko dam im szansę, żeby po raz trzeci zrobili ten numer. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
Witam serdecznie wszystkich Dogomaniaków!!! Trochę się problemów namnożyło( na szczęście o niewielkiej szkodliwości- padł mi komputer ze starości, aparat cyfrowy z nowości i masa zagadek do rozwiązania w pracy, i nie było czasu zająć się tymi pierwszymi ). Bardzo przepraszam za tak długą nieobecność na dogo:oops:. W międzyczasie Brunciolek wyrósł na pięknego młodzieńca. Przerósł już wujka, ale dalej dziecinne psoty mu w głowie i męczenie Rudolfa psimi zapasami: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal1/format/naukowiec%20004.jpg_male.jpg[/IMG] To tylko zabawa wbrew pozorom. Za dwie sekundy są już w salonie: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal1/format/naukowiec%20008.jpg_male.jpg[/IMG] Bruno ciągle gotowy do zabawy, kradnie wszystko i ucieka po całym domu, nie można spuścić go z oczu na chwilę. Jak już cierpliwość się kończy, to dostają z wujkiem po wołowym gnacie i przez 6 godzin psów nie ma w domu, jest cisza i spokój, a one walczą z taaaaaką kością: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal1/format/05.jpg[/IMG] [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal1/format/06.jpg[/IMG] co wcale nie przeszkadza wsunąć później obfitą michę! Łączka obowiązkowo! Bruno pięknie wystawia już zające, sroki w dzikiej róży, ale za małego, przerażonego kotka dostał reprymendę. A jak już wyżeł, tym razem, ma wszystkiego dosyć, to wygląda tak: [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal1/format/naukowiec%20005.jpg_male.jpg[/IMG] Kocyk obgryziony, kosz obgryziony, a wyżeł padnięty. I ostatnia fotka, którą można zatytuować- "Taki już jestem duży, ale nadal psoty mi w głowie". [IMG]http://panciowa.ao.pl/users/p/panciowa/gal1/format/naukowiec%20001.jpg_male.jpg[/IMG] Kuchenny ręcznik też fajna zabawa, a Panciowa sprząta, sprząta, sprząta...:mad:. -
Maluch wyżełek znaleziony w podwejherowskim lesie już w nowym domu!
Pancio replied to Pancio's topic in Już w nowym domu
[I]Hau! Hau! Witam wszystkich! Długo nie pisałem, ale jak wakacje, to wakacje. Mnóstwo atrakcji, wspaniałe morze, długie gonitwy po plaży, świetna kuchnia Panciowej- jednym słowem psi raj. W kwestii formalnej- maluchem już nie jestem, bo wzrostem zrównałem się już z wujkiem Rudolfem i może trafniejsze będzie określenie młodzieniec. Na plaży jesteśmy ulubieńcami tłumów, poza jedną ekipą plażowiczów..." Pan weźmie te psy, bo dzieci się boją "! Tak się te dzieci bały, że z tego strachu wieszały sie nam na szyjach, przytulały nas i smyrały za uszami. Ech! Zawsze znajdzie się ktoś, kto uważa psa za wroga z założenia. Poza tym w domku mam opinię łobuza, złodzieja i łapciucha. Wykopuję ziemię z kwiatkowych doniczek, kradnę i wynoszę na trawnik garderobę, obuwie, dywaniki z łazienek, ściereczki z kuchni, ręczniki itd. Generalnie wszysko, co w ząbkach uniosę. Kopię dziury na trawniku, a wujek już przestał mi pomagać w tym kopaniu. Pancio stwierdził, że w tym roku odpuszcza sobie trawnik. Każdą michę, bez względu na objętość zjadam w niecałą minutę, jak zgłodnieję, to robię straszną awanturę, że jeszcze micha nie podana. Wszyscy mnie kochają mimo wszystko, bo mają nadzieję, że się poprawię, wydorośleję, a ja wcale nie chcę! Mi tak dobrze! Łapa dla wszystkich! Serdeczności dla Agusi- Korusi i wszystkich czwrołapów! Bruno z Wejherowa. [/I] -
Znamy Bigoska!!! Cudny wyżełek!!! A tu dwie fotki- wspomnienie Bruna seniora i Bruno junior "próbujący dorównać seniorowi". [IMG]http://klempa.info/Files/Photos/Bruno_i_Rudolf/IMG_0168.JPG[/IMG] [URL]http://pancio.ao.pl/users/p/pancio/gal8/format/inne2%20007.jpg[/URL]