Pancio
Members-
Posts
161 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Pancio
-
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety 9 godz. temu stan Bruna gwałtownie się pogorszył. Wystąpiła niewydolność krążeniowo- oddechowa. Bruno walczy, my robimy, co można w takiej sytuacji. 4 godz. temu wyszedł z agonii, ale nie jest dobrze- srduszko mu wali jak oszalałe, oddech szalony również, psiak zupełnie bez sił. Leki pomagają w dziesięciu procentach. Siedzę przy nim dokąd starczy mi sił i jasnego umysłu, potem Panciowa mnie zmieni. Bruno nie chce spać, jakby chciał nacieszyć się każdą chwilą i te oczy wpatrzone we mnie. Dałem mu coś na spanie. Musi odpocząć. Jego męczy nawet parę kroków i nasila duszność. Właśnie zasnął. Oddycha jakby wolniej, ale i tak zbyt szybko. Już było tak dobrze i jego organizm załamał się w mgnieniu oka. Wiem doskonale, że nie ma lekarstwa na starość, ale nie mogę się pogodzić z tym, że to już miałby być koniec tej historii, bezimiennego niegdyś, wyżła z boksu 156 mieleckiego schronu. Wszystkie Ciocie, Wójkowie i czworołapy, a w szczególności Agusia- Korusia oraz wszystkie myśliwce trzymajcie kciuki, ściskajcie łapki za Bruncia, najcudowniejszego przyjaciela, psiaka- wyżła, który pokochał nas tak, jak my jego. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Brunciowi wraca apetyt i kondycja!!!!!!!!!!!!!!!!!!!:cunao: Od dwóch dni pałaszuje, jak na łyżwa przystało :sabber:. Nawet trochę się już zaokrąglił (to efekt wcześniejszego wmuszania z rączki cielęcinki) i żebra nie wystają mu tak bardzo. Rano- 4 białka z jajeczek, 3 kabanosy. Po południu- jogut ze zbożami i trzema garściami groszku ptysiowego. Wieczorkiem- 80 dag surowej cielęciny z małą puszką marchewki z jabłuszkiem i ryżem. Beka jak stary, po piwie i widać wreszcie, że jest dobrze najedzony:popcorn:. Zalicza już całą łączkę z życiem i nie wraca do domu człapiąc na końcówce. Widać już znaczącą poprawę i efekty intensywnego leczenia. Wczoraj miał poświstujący oddech- domowe konsylium i okazało się, że... nosowy. Zaaplikowałem nawilżające krople do nosa w spreyu raz:scared:. Nie był początkowo zadowolony, ale jak poczuł ulgę, to drugi raz był już z ochotą:cool2:. Cóż! geriatria w domu, ale jest całkiem fajnie! Jak to ze staruszkiem!!! -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bruncio ma lepszy apetyt od dzisiaj. Leki pobudziły go i jest w lepszej kondycji. Wczoraj zaliczył 2x po pół łączki. Rwie się do skakania i biegania, ale jeszcze mu brakuje sił. Teraz, po zupce z cielencinką i groszkiem ptysiowym wyleguje się na trawce koło oczka, ale nie śpi. Czujnym okiem dogląda terenu. Serce mi się kroi, kiedy go głaszczę. Czuję pod ręką kręgosłup i żebra. Jak on wychudł! Mamy nadzieję, że podtuczymy go troszkę, bo wygląda jak mizerota, jednak na mizianko zawsze jest gotowy. Czemu ten psiak nie jest młodszy??!! Teraz z Rudolfem namawiają się, gdzie Panciowej wykopać dziurę w kwiatkach: Ej! Chyba nie będzie kopania. Może coś innego porobimy? Senek krzepiący na słoneczku, na tarasie. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hau! Hau! Witam wszystkich!!! Dziękuję za słowa otuchy!!! Nawet nie przepraszam, że tak długo nie pisałem, bo wszyscy wiedzą dlaczego. Mówiąc krótko przeszedłem na rentę. Czuję się dobrze, ale brakuje mi kondycji i apetytu. Muszę teraz jadać kilka razy dziennie i Panciowa wymyśla różności, ale jogurcik z groszkiem ptysiowym jest debeściarski! Trudno się przyzwyczaić wyżłowi do całodziennego podjadania. A co do kondycji, to właściwie, czy ja zrobię całą łączkę, czy pół, to w końcu dla rencisty żaden wstyd. Przez chorobę bardzo wychudłem, ale czy łatwo upaść wyżła? Czas na emeryturę i trochę inny tryb życia, jak na emeryta przystało. Ludwik Sępoliński śpiewał: "Wesołe jest życie staruszka. Ha! Ha!..." A i ja znajdę radość życia jako staruszek- o olimpiadzie zapominamy. Dużo odpoczywam, poleguję na trawce, na słoneczku, ale raz dziennie łączki nie odpuszczę! Pobliski lasek też chętnie odwiedzam! Nikt mi lat nie odejmie, nawet Panciowie, taka już kolej rzeczy. Rudolf stara się pomagać mi we wszystkim, ale nie jest już tak źle. Popatrzcie sami: My chcemy na łączkę!!! My chcemy na łączkę!!! Ach! Łączka, jak tu pięknie, jak tu wszystko pachnie! Nie Żywiec, ale woda z mojego oczka... Ech! Czy jest coś piękniejszego niż prawdziwa męska przyjaźń?! Łapa dla wszystkich! Rencista Bruno z Wejherowa. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani! Dzięki za te wszystkie słowa otuchy! Już na spokojnie- Bruno ma szansę dożyć swoich dni, zanim rak go pokona. Wróciłem właśnie ze spacerku- łączka zaliczona, pięknie pachnie i widać, że Bruno jest w lepszej kondycji. Tylko dieta, leki i troskliwa opieka powinny wystarczyć. Właśnie Bruncio zwlókł się piętro niżej i pochrapuje sobie w bibliotece, na wersalce,na kocyku brunciowym. Mimo tego złego(popłakaliśmy sobie dzisiaj), jednak racjonalnie jesteśmy dobrej myśli. Jeżeli nie pójdą przerzuty do innych narządów wewnętrzych, to Bruncio dożyje swoich dni i bez cierpień. Nigdy nie zapomnę tego zdjęcia. Boks 156 w Mielcu. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='tanitka']:sadCyber: tak mi przykro..... Panciu - chcialabym powiedziec, ze przecież cuda się zdarzają, ale wiem że to żadna pociecha. Bruno będzie odchodził od nas, ale dzięki WAM będzie otoczony miłością, troskliwością- będzie wiedział, że jest WASZ do końca. Chcę wierzyć, że dane mu będzie jeszcze żyć długo nawet z nowotworem. :glaszcze: łzy zamazują mi obraz na monitorze....:puppydog: Cuda się zdarzają. Widziałem je w życiu zawodowym. Bruno musi przeżyć chorobę, bo inaczej choroba go pokona. Jest dzisiaj w znacznie lepszej formie niż wczoraj. Wyżły są twarde. Bruno walczy o życie, to widać, a my zrobimy wszystko, żeby mu w tej walce pomóc. To nie może być koniec historii wyżła z boksu 156 mieleckiego schronu. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mamy już całkowitą jasność sytuacji. Rak głowy trzustki. Operacja w tym wieku nie wchodzi w grę. Pozostaje leczenie zachowawcze i pielęgnacja. Bardzo się zmartwiliśmy, choć nie jest to do końca niespodzianka dla nas. Przepraszm, nie mogę się skupić. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bruncio dzisiaj czuje się lepiej. Dobrze pojadł michę zupki, na spacerku widać było, że ma więcej siły, wąchał namiętnie wszystko z zainteresowaniem, zaczął się też interesować tym, co w domu się dzieje, no i zrobił dobrą kupę! Od wczoraj dostaje sterydy dożylnie i już widać poprawę. Jutro rano Bruncio jedzie na USG brzuszka, bo obawiamy się nowotworu trzustki. Ta cukrzyca, niewydolność wątroby, płytki ,szybki oddech(choć dzisiaj już wolniej i głębiej oddycha po sterydach), to wszystko może być związane z wiekiem, ale trzeba wykluczyć to najgorsze. Jutro dalsze wiadomości po badaniu USG. Czas na kolejną kroplówkę z lekami. Bruncio bardzo dzielnie wszystko znosi. Kochany psiak! Bruncio bardzo dziękuje wszystkim za słowa otuchy. To także leczy! Trzymajcie kciuki! -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Kochani! Z Brunem jest coraz gorzej. Cukrzyca została opanowana, ale w następstwie poszła niewydolność wątroby i niewydolność serca. Nerki pracują prawidłowo na całe szczęście. Trzy dni temu koledzy z lecznicy dokładnie obejrzeli Bruna i ocenili jego wiek na 16- 17 lat. Zmiany starcze u ludzi uwidaczniają się z roku, na rok, a u psiaków z tygodnia, na tydzień. Umysł ciągle młody, a ciało nie daje rady. To okrutne, ale tak jest u psiaków. Robimy, co możemy- intensywna (wręcz) terapia pod kontrolą laboratoryjną wskaźników- klinika w domu. Jeszcze za wcześnie na rokowanie, ale jesteśmy (bo inaczej być nie może) dobrej myśli. Rudolf przeżywa strasznie chorobę Bruna- nie chce jeść, liże go po brzuszku, nie interesują go sunie. To niesłychane, jak te dwa psiaki związały się ze sobą. Rudolf nadzoruje każdą kroplówkę Bruna z lekami, potem sprawdza opatrunek. Trzymajcie kciuki za Bruncia! W paździrniku ub. roku nie doszedł do "tęczowego mostu"... -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Też uważam, że powstał problem dominacji w stadzie, spowodowany cieczkami. Tylko ostra reakcja na psie dyskusje w domu daje rezultaty. Moi czworonożni panowie też zaczynają czuć wiosnę, ale nie dyskutują, ponieważ hierarchia jest dawno ustalona. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bruno wraca do zdrowia!!!:multi::multi::multi: Już jest Bruncio taki, jak dawniej- ciekawski, zagląda wszędzie, sprawdza co się dzieje, nie śpi w dzień, tylko małe drzemki na słoneczku, pije normalne ilości, wczoraj wieczorem już galopował na łąkę, a dzisiaj całe popołudnie asystował mi przy koszeniu trawnika i znowu ma ten wyżli wyraz oczu.:razz: Cały dzień spędził na podwórku. Obchodził teren:Dog_run:, wąchał wszystko, sprawdzał jak miewają się karaski, poszeptali sobie na uszko z Rudim, podrzemali, poszczekali na sąsiada Reksia. Teraz pchrapują :sleep2::sleep2:w chłodzie gabineciku, bo upał widać ich bardzo zmęczył i nawet nie upominają się o michę. Myślę, że już najgorsze mamy za sobą. Dawka leku jest dobrana właściwie i przy stabilnej psiej diecie:eating:( bo wyżeł przecież nie pobiegnie do ciastkarni:tort: ) wszystko powinno już być dobrze. :cunao: -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Bardzo się spodobał, ale dla niego to już nie ten wiek i sprawność fizyczna na ganianie z łyżwem. Serce by chciało, ale organizm nie da rady.:shake: A skąd cukrzyca? Starość jednak i niewydolność trzustki. To tak, jak i u ludzi. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Ech! Stary myśliwy nie ma już kondycji, żeby sprostać wymaganiom wyżła i z adopcji nic nie będzie.:shake: Natomiast Bruncio także stracił kondycję ostatnio, zaczął bardzo dużo pić i równie dużo sikać, i z dnia na dzień coraz więcej, zaczął chudnąć i tylko by spał:sleep2:. Remont remontem, ale coś nas tknęło i dwa dni temu sprawdziliśmy mu poziom glukozy we krwi, i miał 221mg% :sad:. Sprawa się wyjaśniła. Bruno ma cukrzycę:sadCyber:. Zwołałem konsylium i radziliśmy, jak poprowadzić ten przypadek. Od wczoraj zmiana w jadłospisie- Bruno jada 3 razy dziennie w mniejszych ilościach, otrzymuje raz dziennie tabletkę obniżającą poziom cukru. Insulinę pozostawiamy w odwodzie. Dziś przespał już całą noc bez sikania, mniej pije. Wygląda, że czuje się nieco lepiej. Najbliższy tydzień pokaże skuteczność tej terapii.:stop: -
SZNAUCER OLBRZYM Dori ma dom!!!:-) i jest bardzo szczęśliwy!
Pancio replied to AśkaK's topic in Już w nowym domu
Serce rośnie, jak się widzi przemianę Dorianka!:multi: Jak wiele mogą uczynić Ludzie dla biednego psiaka.:happy1: -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
U Maksia byłem 3 dni temu. Odkarmiony, uroczy, posłuszny, wybiegany, a kot testuje mu michę, zanim Maksio przejdzie do konsumpcji. Potem widziałem wielkie czułości, jak Maksio z kotem wylizywali się wzajemnie- oczka uszka, mordki. Dalej tuli się do mnie z taką siłą, że przesuwa fotel, na którym siedziałem i sam, bez komendy podawał mi łapę. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hau! Hau! Witam wszyskich! Wiosna w pełni, wyżle serducho się raduje, a tu od rana stukają w dach, w ściany, wiercą, kują:snipersm::2gunfire::chainsaw::mdleje:, to kiedy z Rudolfem mamy się wyspać???!!! Cichego, spokojnego miejsca w domu znaleźć nie można! I Tak Od dwóch tygodni. Do domu normalnie wejść nie można, bo jakieś rusztowania stoją, trzeba prawie się czołgać pod rurami i do tego znowu nas wykąpali!!!:shake::shake: Rudolf poszedł pierwszy, trochę się opierał, ale tylko trochę. Jak przyszła moja kolej, to oczywiście pozycja trupa i leżę, a Pancio mnie na rączki i już byłem pod prysznicem. Potem wzajemnie wylizywaliśmy się z Rudolfem z nadmiaru wody i ponarzekaliśmy sobie, jak to nas źle potraktowano. Trochę ufafluniliśmy się przy okazji tego remontu, ale żeby zaraz kąpiel???!!!:krach: Ale są też wesołe akcenty tego Panciowego przedsięwzięcia. Rudolf codziennie w czasie przerwy śniadaniowej robotników idzie na żebry. To trzeba zobaczyć, jakie miny stroi, jakiego nędzarza odgrywa:placz: i zawsze mu coś dają(ten to umie czarować), a raz podwędził jednemu duży jogurt. Nie umiał go otworzyć i ostatecznie wbił łapę przez wieczko do środka. Pomagałem mu wylizać łapę z jogurtu, żeby jakoś wyglądał. Mimo wszysko bardzo nas polubili i mówią, że jesteśmy najsympatyczniejszymi psami, jakich w życiu spotkali.:happy1::happy1::happy1::happy1::happy1: Jutro wielki dzeń. Przyjeżdża teść Pancia, stary myśliwy:gent:, polował z wyżłem dawno temu i jestem ciekaw jak mnie przywita, bo nic do tej pory nie wiedział, że Panciowie mnie przygarneli(tajemnica i niespodzianka miała to być).:crazyeye: Trzymajcie kciuki, bo może jego serducho pęknie jutro i jakiś szczęściarz-wyżeł też znajdzie nowy dom. Łapa dla wszystkich!!! Bruno z Wejherowa. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='tanitka']Panciu, nie masz więcej miłych znajomych co by chcieli wyżełki - znowu nam się na dogo sypnęło: Wrocław, Zielona Góra, Ruda Śląska i Tarnow *tam jest taki w podeszlzm wieku kochanz:loveu: Oj, wiem Tanitko. Śledzę także wyżle mordeczki i seducho mi się kraje w plasterki, że tyle ich jest:placz:. Ciągle się rozpytuję i nie tracę nadziei. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hauuuuuuuu! Hauuuuuuu! :multi: I wreszcie przyszła! Wiosna ma się rozumieć:multi:!!! Śniegi stopniały, gleba wyschła, pojawiły się nowe zapachy, słoneczko przygrzewa tak, że wczoraj wylegiwałem się cały dzień na tarasie i grzałem w jego promyczkach stare kości i to powietrze:sleep2:. Oczko już rozmarzło, karaski żyją i zaczynają się już ruszać:turn-l:. Brakowało mi ich przez całą zimę. Właśnie odpadła mi największa brodawka na barku i jestem bardzo eleganckim wyżłem:gent:. Mich była pyszna:eating:! I co teraz?:lol: Pancio! Wychodzimy na łączkę:Dog_run:!!! Łapa dla wszystkich! Bruno z Wejherowa. P.S. Agusiu! Jak Ty wypiękniałaś!!!:crazyeye: -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hau! Hau! Na powitanie wiosny wytarzaliśmy się z Rudolfem w świeżutkim śniegu!!!:modla: Marzanny nie utopiliśmy, bo oczko nie rozmarzło jeszcze.:modla: Gdzie ta wiosna???!!!:placz: Zimna łapa dla wszystkich! Bruno z Wejherowa. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hau! Hau! Kochane Ciocie, pomóżcie! Zupełnie nie rozumiem, czemu Panciowa myje mi uszy po każdym jedzeniu. One niedługo będą wyprane do białości:placz:!!! Jak ja będę wyglądał :shake:? Czy to przystoi wyżłowi, aby miał białe uszy? Mam nadzieję, że Pancio kupi mi jakiegoś Loreala i będziemy farbować:mdleje:. A dlaczego Rudolf o białe uszy nie musi się bać? Rudisiu! Już po katordze mycia uszu, może teraz pośpimy troszeczkę. Czy ktoś mi coś poradzi??? Łapa dla wszystkich! "Zaniepokojony" Bruncio z Wejherowa. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Hau! Hau! Bardzo dziękuję wszystkim za życzenia i pamięć! Tak. To już sześć miesięcy minęło, a wszystko zaczęło się w boksie 154 mieleckiego schronu. Dzięki wspaniałym Ciocim trafiłem na aukcję w Allegro i cud się stał- stary wyżeł pojechał na drugi koniec kraju, do nowego domu. Niewiele brakowało, bo tylko miesiąc byłbym się nacieszył nową rodzinką, ale uratowali mi Panciowie życie i teraz jestem dostojnym jubilatem, który spałaszował półroczny torcik- przekładaniec z naleśników i mielonego mięska (Mniam! Pyszności!). Nie wiem jak smakują świeczki, bo przed konsumpcją Panciowie zabrali. Fajnie mieć dom, ciepełko, Panciów, kumpla Rudolfa i ganiać po łące do utraty tchu. Czego więcej stary wyżeł może potrzebować? Chciałbym jeszcze raz podziękować wszystkim Ciociom za pomoc i serce w trudnych chwilach, które przeżyłem. Dzięki!!! Dzięki!!! Dzięki!!! Wyżli buziak dla wszystkich!!! I łapa dla Agusi, Maksia, Doriana i wszystkich towarzyszy niedoli z mieleckiego schronu. Bruno z Wejherowa. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Tak serio, to ostatnio, co zadzwonię, to Maksia nie ma, bo jest na spacerku ze swoim Panciem.:painting: Oni chyba spacerują na okrągło z małą przerwą na michę:eating: i senek:sleep2:. Jadłospis ma wzorowany na moim i pięknieje w oczach. -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Uwaga!!! Punktualnie o północy otwieramy szampana!!!:drinka: Brunciowi strzeliło sześć miesięcy w nowym domku!!!:tort::BIG::BIG::BIG::cunao::knajpa::new-bday::bigcool::bigcool::bigcool: Odpalamy świeczki na torciku!!!:tort: Brunco zdmuchnął i pomyślał życzenie. Ciekawe jakie??? -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No jasne! Proste i genialne rozwiązanie.:cool2: :modla: -
WYŻEŁEK ze schroniska w Mielcu - Bruno odszedł za TM [*]
Pancio replied to Murka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cichutko w nocy zgłaszam problem.:wallbash: Za trzy dni- 11.03.06. Bruno obchodzić będzie półrocznicę w nowym domu. Pół torciku będzie, gala również, ale poradźcie, jak pół świeczki zrobić??? Przecież nie wysokość świeczki jest ważna. Skalpelem na pół, z góry, na dół ją ciąć, to jak to się będzie palić na półtorciku??? Ratunku!!!:modla: a Bruncio się nie martwi o nic.