Władziu cudowne są te Twoje przyjaźnie, tak pięknie zajmujesz się Rudzikiem.
Wiosenko, nie mam za bardzo czasu czytać, ale widzę, że mieszka u Ciebie ten psiak z przechowalni w Lublińcu.... Widziałam go kiedyś na żywo, jeszcze tam, kiedy szukałam naszego Kubusia... Przykre wrażenie zrobiło na mnie to miejsce... Pamiętam jak ten jasny kudłacz jazgodliwie szczekał, a jak postepy z nim? :)