Lesio pamiętamy.... :placz: Byłam z nim przez te trzy ostatnie dni jego życia, on już nie miał siły żyć dalej, był tym wszystkim bardzo zmęczony.... :shake: To straszne, że taki staruszek tak musiał skończyć :placz:
Dawno mnie tu nie było... nikt tu nie zaglądał :shake:
Mam fotki tych wspaniałych przyjaciół :cool3:
Lewis:
[img]http://img159.imageshack.us/img159/3185/3391lewislp5.gif[/img]
Tytus:
[img]http://img227.imageshack.us/img227/5306/3392tytuszg4.gif[/img]
Przed niektórymi z nich już nie pozostało wiele życia.... :-( np. Zębolek poz.70 ostatnio czuł się bardzo kiepsko dwa razy stracił przytmność... :shake: jutro pojedzie do weterynarza.... mam nadzieje, że nie jest to coś poważnego :(