Jump to content
Dogomania

Mysia_

Members
  • Posts

    40782
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Mysia_

  1. niesamowite, aż trudno uwierzyć, że są jeszcze u nas takie miejsca :loveu:
  2. suuuuuperowy tytuł :loveu:
  3. u mnie ojciec ciągle psioczy na psy, koty i na całe schronisko :eviltong: a tak to wszytkim dookoła się chwali gdzie pracuję i też juz kilka psiaków (w tym jeden bardzo problemowy) znalazło dzięki niemu domki :loveu: Aha dzisiaj zrobiłam na cafeanimal ogłoszenia Arstonowi, Ateryowi, Atisowi, Atosowi I i Atosowi II ;)
  4. na pewno tak jest ;)
  5. [quote name='Naklejka']Jedną świnkę już wcisnęła :P I wiele ludzi uświadomiła. Mama się zdziwiła :D Ona raczej nie ma pamięci do osób.. :lol:[/QUOTE] a moja siostra wręcz przeciwnie - dużo ludzi kojarzy :lol:
  6. ja już chyba też nie potrafiłabym zawołać do niego inaczej ;)
  7. [quote name='Naklejka']A najlepsi są właściciele pseudo rasowych psów co im kopara opada jak powiem, ze młody ma rodowód :lol: Ee... najprawdopodobniej moja poprzednia psina była z psitula... ( to chyba był 98r....)bo my ją od sąsiada wzięli jak już 2lata miała... Próbuję dalej, mama wzięła plakacik, w robocie też psy wciska i świnki również:cool3:[/QUOTE] u mnie też cała rodzina zaangażowana :evil_lol: W ZUSie juz udało nam sie trzy kociaki z naszych tymczasów upchnąć :eviltong: a tak w ogóle moje siostra kojarzy Twoją mamę ;)
  8. na takim łożu to nawet ja bym się wyspała :D
  9. A mogłabyś wypytać o ceny w tym hoteliku i miejsce? Jak wygląda potem kontakt, zdjęcia? Jamor jest na dogo, więc i kontakt z nim dobry. Mamy 50 zł stałej deklaracji do Bożeny z Zabrza :)
  10. taaaa... jolczki, baladory, laklerki, kokjele, dalmańczyki, amsstrafy (amsztafy, pitbule) z giełdy za 200 zł to jest to ;)
  11. [quote name='Naklejka']:( Nie znam nikogo kto chciałby jakiegokolwiek zwierza... :([/QUOTE] też gdzie i komu się dało to już poupychałam te nasze zwierzaki...
  12. [QUOTE=ania >;17504934]noo! inaczej być nie mogło! tak w ogóle to nie wiedziałam ze Cezar chodzi na spacery :) a Czordżi fajny jest, z daleka myślałam, że tam u Mepa przywiązana jest Szima :crazyeye: :lol:[/QUOTE] Cezar to akurat ma sporo spacerów - wychodzi z nim Luca, oprócz tego jak jest Monika to też ona, a jak ja (albo Madzia) idę z Kaniskiem, Murzynem i Lolą to też Cezara zabieram :)
  13. Super są te plakaciki :multi: Dzisiaj zero adopcji... Zwierzaki tylko trafiają :-( Jak coś mam w domu cztery małe kociaki, takie 2-3 tygodniowe, musiały nie dawno otworzyć oczy... Dzisiaj przyniosły je dzieci, mama kociaków zginęła 2 dni temu pod kołami samochodu :-( Nie wiem czy maluch przeżyją, bo są jeszcze bardzo niezaradne :placz: ale jakby Wam sie gdzie obiło o uszy, że ktos będzie chciał małego kotka to zbierajcie namiary.... W schronisku są też maluchy, ale już takie koło 8 tygodniowe - jeden czarny z białymi dodatkami i drugi cały czarny.
  14. Oczywiście rozumiem... A w razie wakacji to to taka kruszynka, że w razie co na pewno coś by się skombinowało.
  15. Nira mam wrażenie, że ciutkę przesadzasz w swoich osądach i przemyśleniach na temat przyszłych losów Adibu :roll: Widziałam psy o wiele bardziej nieadopcyjne niz Adibu, które dzięki pracy i miłości szybko wychodziły na prostą, a na prawdę były bardziej problemowe! Adibu jest bardzo otwarty na współpracę, chetnie się uczy, zresztą adibmama sama mówiła o tym, że fajnie im szło odwrażliwianie... W schronisku taka praca z psiakiem jest niemalże niemożliwa, ale w odpowiednich rękach tak. To nie był po prostu dom dla Adibu, teraz już to wiemy... W domu nie może być wielu osób, nie może tez przychodzić wiele obcych osób - nowe osoby trzeba wprowadzać stopniowo odwrażliwiająca psa na ich obecność. Mam w domu psa większego i silniejszego od Adibu, też po przejściach - przez długi czas chodziłam z rękami całymi w wielkich fioletowych siniakach - wyglądałam jak ofiara przemocy :roll: Teraz jest już lepiej, potrafię juz radzic sobie z jego furiami i on lepiej panuje nad sobą, ale Lucek mieszka już u nas prawie pół roku! Ostatnio niestety zaatakował wujka, z którym wcześniej przytulał się i bawił - też mnie to zaskoczyło, ale też wiem, że jeszcze wiele wiele pracy przed nami... W domu jest dziecko - prawie 6 letnie, ale zaprawione w kontaktach z psiakami - urodził się w domu gdzie były trzy psy i to nie małe, a od roku jeździ też regularnie do schroniska. Ja wierzę w to, że z niego na prawdę będzie super psiak, on potrzebuje tylko mądrej pomocy - sam sobie jej nie udzieli, ale my możemy ją dla niego zorganizować. Adibmama, po Twoim wyjściu Adibu przez jakieś pół godziny chodził i popiskiwał, potem był wyjątkowo wyciszony... Parę razy obszczekał Panów z zakładu karnego, ale nie było źle. Jak wychodziłam to spał na korytarzu... Dzisiaj też nie zaczepiał innych psiaków, więc i one raczej go olały... Martwię sie o niego, bo na pewno nie jest mu łatwo, było widać, że był jakis taki nieswój :roll:
  16. Aniu, tym razem to rzeczywiście Yellow ;)
  17. Ja akurat nie wierzę w teorię dominacji i w jakieś tam przejęcie kontroli :roll: z resztą teraz już mało który behawiorysta się tego trzyma... Po prostu totalny brak socjalizacji, traumatyczne przeżycia... On trzyma się kobiet dlatego, że mężczyzn panicznie się boi :shake: jestem pewna, że z parę razy w swoim życiu dostał konkretny łomot od jakiegoś faceta... Pani u której Adibu był mówiła też, że jak jej mąż był ubrany na jasno to nie reagował na niego, a jak ubierał się na czarno to zaraz był paniczny strach, atak i w ogóle :roll: Ja ostatnio kiepsko się orientuję z tym co dzieje się na dogo - skoro Jamor lepszy (nie miałam jeszcze u niego żadnego psiaka) to myślę, że warto spróbować.. Tylko czy będzie miejsce i czy my uzbieramy deklaracje...
  18. Tadzia to jest taka boroczka co chodzi z nóżki na nóżkę, większość dnia śpi, a jej pewne zachowanie pewnie wynikają z tego, że przez te kilkanaście lat jej życia nie miała wielu pieszczot, podnoszenia na rękach... Ja nie m żadnego problemu w noszeniu jej - widać, że jest to dla niej dyskomfort, bo zaraz cała sztywnieje - po prostu nie jest do tego przyzwyczajona.
  19. Jak będę mieć chwilkę napiszę, a są potrzebne jakieś konkrety?
  20. epe, trochę w tym siedzę i na pewno sama z nim dałabym sobie radę, mam w domu podobnego z charakteru psiaka, w podobny wieku, też ze schroniska, też po przejściach... tylko jeszcze większego i silniejszego :roll: Mój jeździł ze mną na kurs trenerski z Alteri, a i tak trudno sobie wyobrazić ile jeszcze przed nami pracy :-( a Wiosna nie zajmuje się trudnymi przypadkami? Pracowała nad naszym Kubą....
  21. Pani u której był Adibuś mówiła, że może uda jej się znaleźć coś na bazarki... wiec to w razie co też zawsze jakiś grosik by był... Bazarki, jednorazowe wpłaty będą potrzebne na pewno.. ale przede wszystkim musimy uzbierać stałe deklaracje :-(
  22. a Wiosna? Kochani, tu nie ma żartów :-( Musimy jak najszybciej oddać Adibu w odpowiednie ręce, bo im dłużej będzie w schronisku tym będzie gorzej :-( Kolejny problem jest taki, że tutaj do schroniska ciągle przychodzą ludzie z zewnątrz - nie jest to dla Adibu komfortowa sytuacja, a co gorsza istnieje zagrożenie, że Adibu kogoś ugryzie... Zamknąć go do boksu? Nie dosyć, że nie ma miejsca to on w boksie zgłupieje do tego stopnia, że już w ogóle nie będzie dla niego ratunku. Teraz Adibu chodzi tam i z powrotem i ciągle popiskuje - spotkał go w życiu kolejny zawód, mam nadzieje, że z tego powodu nie będzie jeszcze gorzej :-( On według mnie jest adopcyjny, ale tu trzeba czasu, spokojnego domu, człowieka doświadczonego.... Błagam.. Musimy się zmobilizować zebrać deklaracje i szukać dla nie ratunku, jak najszybciej... Kto może deklarować chociaż złotówkę? Kto może rozesłać wątek?
×
×
  • Create New...