szczeniaczki też do adopcji, zostały komuś podrzucono w kartonie pod drzwi :roll: Są jeszcze maleńkie, ale naszczęście (pomimo tego, że ząbki im dopiero wychodzą) jedzą same :multi: Aha, no i są to chłopcy ;)
Dzisiaj dzwnił jakis Pan w jego sprawie, ale chyba chciał dużego psa, bo się zdziwił, że on jest do kolana... A potem stwierdził, że za chwilkę zadzwoni i już nie zadzwonił.... :-(