Kent do schroniska trafił po smierci własciciela. To już praktycznie niewidomy psiak, nie ma jednego oka, a na drugie ledwo widzi... Zupełnie nie radzi sobie w schronisku, bardzo cierpi, nie chce sikać i załatwiać się w boksie :placz: Nie przepada niestety za innymi psami. Jest typowym psem z mieszkania!
Czy cos jeszcze, bo nie wiem????