Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. CO WYBRAĆ RYBKI CZY KURKI ZASTANAWIA SIĘ DAJTUSIA [IMG]http://i50.tinypic.com/r6zodi.jpg[/IMG] MOŻE JEDNAK RYBKI, SĄ W ZASIĘGU ŁAPKI [IMG]http://i45.tinypic.com/10x5006.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/24mwdc3.jpg[/IMG] Z KTÓREJ STRONY JE PODEJŚĆ? [IMG]http://i48.tinypic.com/2ennw2t.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2ni2r8p.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2ufug7d.jpg[/IMG] zarezerwowany 6
  2. Sierść wymaga czesania, najgorzej wyglądają łapki, aż krzyczą o szczotkę, ale jak ona zobaczy ją w ręku, to już jej nie ma. No i po każdym bieganiu, łapki są całe czarne jak w butach a potem dobra szufelka piachu. I to cała sunia. zarezerwowany 5
  3. Dajtka biega luzem. Trzeba ją pilnować bo lubi psocić , a niech tylko jakaś kura przefrunie na siedlisko to już po niej. Ma już kilka na swoim koncie. Kiedy przechodzimy przez siedlisko na spacerek do sadu to aż się trzęsie, żeby się dostać na wybieg kur. Muszę powiedzieć, że ona rozumie iż kur ruszać nie wolno. Potrafi iść ładnie przy nodze na smyczy i niby na nie nie zwracać uwagi a kiedy ja przestanę ją kontrolować, to błyskawicznie rzuca się w kierunku bidnej kurki Zastanawiałam się nad jej insktynktem łowieckim. Ona musiała chyba już wcześniej polować. Może na gołębie uliczne? Moje psy początkowo też ganiały za drobiem, ale w końcu zrozumiały, że nie wolno. Dajtusia tego nie przyjmuje. Ma główkę na karku i kombinuje jak się do nich dostać i wykorzysta to jak się zdarzy ku temu sposobność. W tym roku też Dajtusia urządziła rzeź. Raz były to cztery już duże kurczaki a dwa trzeba było szybko dobić , bo żyły w częściach zjedzone. Chyba to nie jest zaspokajanie głodu, bo nigdy żaden pies u mnie głodny nie chodzi a rządza polowania i mordu Z kotem, tudzież innymi też bym jej nie zostawiła Wniosek dom bez kotów i innych zwierzątek Psów większych się boi, ale spokojnie zapoznana po jakimś czasie czuje się pewniej [IMG]http://i46.tinypic.com/358swsl.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/zm1p2q.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/2zsvb6x.jpg[/IMG] [IMG]http://i46.tinypic.com/zkqtmg.jpg[/IMG] Jakby się tam dostać, zastanawia się Dajtusia - Bursztynka.
  4. Przykro, ale martwię się, że to długo potrwa. Sunia daje mi się głaskać. Nawet brzucho wywali. Wita zawsze z wielką radością i piskiem. Jednocześnie zwinnie uskoczy jak moja ręka zbliży się do szyi ze smyczą. W momencie w/g niej jakiegoś zagrożenia to uskakuje w bok i ucieka w jakąś bezpieczną dziurę np pod stół i kaloryfer. Nie zaakceptowała jeszcze mojego męża, ani córki. Lubi rozrabiać . Jak do tej pory przegryzła i wyswobodziła się z szelek i to zaraz po zdjęciu kołnierza. Przegryzła długą moją najlepsza rzemienną smycz. Pogryzła przweód od tV (pozbawiła mnie jedynej rozrywki i kontaktu ze światem), no i do pary to jeszcze był drugi przewód od przedłużacza (też już nie do użytku). Pod moją nieobecność pozbawiła mnie radia i coś tam jeszcze. No i któreś(winowajca nie przyłapany ale moim nigdy się to nie zdarzyło) nafajdało mi na łóżku. Wszystkie kable podciągnęłam do góry jak się dało, poprzykrywałam. Ona nie ma problemu ze wskoczeniem na stół i zrobieniem tam swoich porządków. A więc nie mam telewizji nie mam radia i pozostało mi tylko górne światło i mam zafajdane spanie. Gdyby była sama, to powiedziałabym, że Dajtusia się nudzi. Ona jest w pokoju z czterema innemi małymi pieskami. Razem bawią się rozrabiają. Kiedy jednak zabawa się skończy i tamte padną i śpią to Dajtusia wynajduje sobie jak czas zapełnić. Nie jestem w stanie mieć ją cały czas na oku, aby zapobiec demolkom. Ja nie widzę teraz możliwości na udaną jej adopcję , chyba, że w dogomaniackie sprawdzone ręce, kto będzie wiedział, jak z nią dalej postępować. Problem z tym, że to już październik i jeszcze trochę i zimno będzie mnie wyganiać do miasta. Trzymajmy więc kciuki, aby się Dajtka szybciej socjalizowała. [IMG]http://i46.tinypic.com/2yz0rkg.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/zxjuz4.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/35dc4n8.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/k142ux.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/dbo306.jpg[/IMG]
  5. [IMG]http://i46.tinypic.com/oat1k9.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/vwxu0j.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/wl6qzp.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/2h6rack.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/282qmb9.jpg[/IMG] Chciałabym opowiedzieć jeszcze jedną historię jak bardzo Sunia potrzebowała oparcia w człowieku i bała się go stracić. Jedna z moich ozdobnych kurek przefrunęła przez płot na pole sąsiada. Wyszłam więc za bramę, aby ją przygonić. Sunia biegała jeszcze w kołnierzu na podwórku. Pozostawiona zaczęła pędem bieg za mną wokół ogrodzenia. Do tej pory widzę jak w tym kołnierzu przedziera się przez maliny, aby mnie z oczu nie stracić. Wtedy zdecydowałam, że koniec z kołnierzem.
  6. 14. 09 po sterylce sunia więc przyjechała na DT do mnie Suńka leżała w pokoju tak jak przyjechała. Jak do niej zagadywałam lub zbliżałam się to ostrzegawczo powarkiwała. Ona się bała mnie i nowej sytuacji a ja bałam się jej i tego strzeżenia zębów. Jak przypiąć jej smycz i wyjść na spacer? Ciężka sprawa. W końcu usadowiła się na wersalce w moim pokoju. Pokój wąski (2m szer.) nie mam nawet jak z boku do niej podejść. Siadłam więc na progu, bo dalej mnie nie wpuszcza. Siedzę , czytam książkę, podrzucam jej kawałki kurczaka i pogaduję, że Dajtusia jest piękna, mądra i nie powinna na mnie warczeć i szczerzyć ząbków itd.. i w kółka jak katarynka a Sunia ma to gdzieś. Nie daje do siebie podejść i zapiąć smyczy. Nic nie pomagało, żadne przymilanie z mojej strony. Kłapała zębami. Jak tu więc wyjść na spacer? Tak minęła noc ona na mojej wersalce, ja kątem gdzie indziej. Rano sytuacja bez zmian. Wezwałam na pomoc gallegra. Myślę ja kobieta strachliwa, ale on mężczyzna poradzi z nią sobie a przecież sunia musi wyjść na dwór i załatwić co trzeba. No i poradziliśmy sobie we dwoje , on odwracał uwagę Dajtusi a ja odgrodziłam jej głowę od siebie kocykiem i smycz zapięłam. Była więc na spacerku, przeszła więc stres spacerkowy i odgłosy uliczne. Chodziła, a ja za nią, wąchając wszelkie zapachy na trawie i po krzakach. Chyba już wszystko wyczytała. Po powrocie znowu zajęła moją wersalkę a ja pomyślałam sobie, wie panna do czego ona służy Kiedy tak na mnie zębami kłapała to zastanawiałam się, czy to tylko stres, czy też ona wogóle używa zębów. Ta druga obcja byłaby kłopotliwa przy adopcji. Myślę, że przy moich maluchach merdających i ciągle garnących się do mnie na wyścigi dopominając się głasków i ona powinna się zmienić, ale potrzeba będzie sporo czasu. Ona jest przecież po przejściach. Moja Mimi, dopiero teraz po dwóch latach pobytu odblokowała się na pełny kontakt z człowiekiem. Stare krówsko z niej a zachowuje się jak maleńki szczeniaczek. Pożyjemy, zobaczymy co z Dajtusi wyrośnie. Jedziemy na wieś do sfory. Dajtusia będzie na razie ze mną sama w pokoju. No i nie jedziemy. bo tu dzwoni annetek100, że chce Dajtusię zabrać. Czekamy więc do jutra, aby nie stresować suni częstymi takimi zmianami. Ona naprawdę się boi. Ulica, łapanka, schronisko, kojec, operacja, jazda samochodem, nowe miejsce i nowe zapachy, to za dużo na takiego małego pieska. No to Dajtusia idzie jeszcze raz na spacerek. Patrzę na nią i myślę, ile czasu minie zanim ona zaufa i przestanie warczeć ? Czy to kłapanie ząbkami minie, czy zawsze będzie to ryzyko, że jak jej się coś nie spodoba, to ząbki pójdą w ruch. We wtorek na rannym spacerku nagle sunia się przestraszyła. Przebiegał w sporej odległości nieduży rudy piesek. Nawet nie zwrócił na nią uwagi a ona zaczęła się rzucać, miotać na wszystkie strony i o mało nie wysupłała się z szelek. Dobrze, że ja już to przerobiłam z innym pieskiem i byłam przygotowana na taką sytuację.. Więc sunię na ręce i do domu. Przyjazd Anetek100 się odwlekał zdecydowałam o szybkim wyjeździe na wieś. Tam teren ogrodzony. Sunia będzie bezpieczna i ja spokojna, że nic się nie wydarzy i nie ucieknie mi. Z wyjazdem na wieś nie było mowy innym środkiem komunikacji jak samochodem i znowu pomógł gallegro Siedziałam z nią z tyłu i cały czas głaskałam, drapałam i uspokajałam. Po przyjeździe na wieś okazało się, że nie tylko jestem bez netu, ale też bez komórki, którą nieopatrznie zostawiłam w domu. A więc jesteśmy chwilowo odcięte od świata Dołączyłam ją do moich maluchów i zaczęły się lekcje poglądowe. Moje małe skakały, było pieszczątko, zabawa, a Dajtka schowana to obserwowała. Chodziła luzem z małymi z zaczepioną smyczą. Teren ogrodzony więc zwiać nie mogła. Doszłam do wniosku, że dużo stresu ma z powodu kołnierza, dlatego ósmego dnia po sterylce. kołnierz zdjęłam. Dajtka pilnuje mnie , chodzi za mną, ale jakiś ruch i wystraszona ucieka w bok. Ponieważ męża nie zna a dzisiaj musiała z nim zostać, zaczepiłam jej z powrotem smycz. Zanim to zrobiłam pół dnia na tym zeszło. Przytrafiło jej się kilka razy z siusiać. [IMG]http://i48.tinypic.com/m82n11.jpg[/IMG]
  7. Po kwarantannie sunia została odrobaczona, zaszczepiona, zaczipowana i wysterylizowana. [IMG]http://i46.tinypic.com/jzfthc.jpg[/IMG] zarezerwowany na ważne informacje.
  8. Sunia nadal boi się przypinania smyczy, jednak gdy już ma zapiętą idzie bez problemu. Poza budynkiem jest przestraszona i zagubiona, nie wie co ma ze sobą zrobić. Jednak wystarczy odrobina cierpliwości i kilka ciepłych słów i sunia się uspakaja. Nadal warczy i szczerzy ząbki na obcych ludzi. [IMG]http://i49.tinypic.com/e372v.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/20fw2ea.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/s4rtp0.jpg[/IMG] zarezerwowany na zdjęcia
  9. Do schroniska sunia trafiła 20.08. 2008. Była przerażona. Na każdą próbę kontaktu reagowała agresją Na smyczy nie potrafiła w ogóle chodzić. W boksie sunia od razu wcisnęła się w swoje legowisko i schowała głowę pod kocyk.Sunia jest młoda ma maksymalnie dwa latka, wielkości mniejszego baseta. Waży na oko ok 15 kg.Ogólnie jest zdrowa, ale bardzo zaniedbana. Jest b. nieufna, nie pozwala założyć sobie obroży, nie można wziąć jej na spacer, ze strachu gryzie, nie bawi się z innymi psiakami z wybiegu [IMG]http://i50.tinypic.com/svi0zo.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2dwdopg.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/2rdesr5.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/t65efd.jpg[/IMG] zarezerwowany na informacje
  10. zarezerwowany na ważne informacje, zdjęcia [IMG]http://i45.tinypic.com/kb1svm.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/t9fdqs.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/e81uuu.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/5fjf43.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/1zgxhqv.jpg[/IMG]
  11. [B]TEN WĄTEK ZAŁOŻYŁAM LICZĄC, ŻE POMOŻE WSZELKIM ZAINTERESOWANYM JEJ ADOPCJĄ NA LEPSZE JEJ POZNANIE I PODJĘCIE ODPOWIEDZIALNEJ, PRZEMYŚLANEJ DECYZJI. WSZYSTKIM ZAŚ, KTÓRZY ZECHCĄ POMÓC W SZUKANIU DLA NIEJ DOMKU DOSTARCZY INFORMACJI JAKIEGO DOMKU SUNIA POTRZEBUJE[/B] [CENTER][B][COLOR=Blue]NAZYWA SIĘ DAJTUSIA, ALE DLA MNIE BYŁA ZAWSZE I JEST BURSZTYNKĄ[/COLOR][/B] [/CENTER] Sunia trafiła do mnie na DT 14.09 2008 ze schroniska w Olsztynie. Jakiś czas błąkała się tam aż została odłowiona , wysterylizowana i przywieziona do mnie. jest bardzo ładna o dłuższej sierści i ciekawym umaszczeniu. Ja określiłam ją jako blondynka w pasemka (na beżowym tle układają się brązowe pasma). Wszyscy sądzili, że sunia szybko znajdzie dom a jednak do tej pory przebywa u mnie. Dajtusia jest pieskiem nieufnym, bardzo ostrożnym w kontaktach z ludźmi i potrzebuje wyjątkowego człowieka. Całą jej historię można prześledzić na jej pierwotnym wątku: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/112932-PiAE-kna-oryginalna-kudA-atka-pilnie-szuka-b-odpowiedzialnego-domku-Siedlce[/URL] i tutaj prowadźmy dyskusją związaną z jej adopcją. Ten zaś wątek pozostawmy dla suni aby mogła dać się dobrze wszystkim poznać. Wierzę, że wątek ten pomoże nam znaleźć dla niej odpowiedni dom w którym spędzi szczęśliwie swoje życie. [IMG]http://i46.tinypic.com/t62d5x.jpg[/IMG] [COLOR=Blue][B]Rozliczenie pieniążków przekazanych na moje DT[/B] Emilia2281 przekazała z wątku Figi 40,00 na pieski z mojego DT Ponieważ Borys ma swoje deklaracje wklejam to na wątku tutaj. [B]Franca 81 wpłaciła na pieski z mojego DT. Wklejam to na wątku Dajtusi i tutaj rozliczę [/B]2010-01-13 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 12-01-2010) NA PSIAKI - FRANCA81 100,00 zł na pieski z DT Razem więc jest 140,00 zł Dajtusia zaszczepiona i ma już książeczkę 45,00 zł [B]Na koncie pozostało 95,00 [/B] Przed Świętami zaszczepiona została sznaucerka i również ma już swoją książeczkę 65,00 zł [B]Na koncie pozostało 30,00[/B] Sunie zostały odrobaczone. Zakupiłam dla wszystkich psów na Allegro Fiprex [COLOR=Red][B]Na koncie pozostało 00,00[/B][/COLOR] [B]Dalsze wydatki [/B][/COLOR]10.04.2010 przelałam 12,00 na Allegro promowane dla Dajtusi 2.05.2010 przelałam na Fiprex dla Dajtusi 37,20 zł [COLOR=Blue] [/COLOR] [CENTER] [SIZE=3][COLOR=Red][B]BANERKI DLA DAJTUSI OD EWYTONIEJA - DZIĘKUJEMY MOŻE KTOŚ SOBIE WKLEI I TAK SUNI POMOŻE[/B][/COLOR][/SIZE][COLOR=Red] [/COLOR][/CENTER] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/177115-PiAE-kna-a-dalej-bezdomna-ProszAE-pomA-A-cie-w-znalezieniu-jej-odpowiedniego-domu?p=13852286"][IMG]http://img39.imageshack.us/img39/3760/dajtusia.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/177115-PiAE-kna-a-dalej-bezdomna-ProszAE-pomA-A-cie-w-znalezieniu-jej-odpowiedniego-domu?p=13852286"][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/9126/dajt.jpg[/IMG][/URL]
  12. Zaraz wyślę na PW lub jak wolisz na maila jeżeli go przyślesz
  13. Ogólnie do ludzi odwiedzających mnie sunia jest przyjazna, nawet namolna w dopraszaniu się pieszczot Jeżeli chodzi o stosunek do psów to sytuacja jest różna. 1. Wychodząc na spacer mijamy malutką sunię sąsiada, biegającą luzem, która zaciekle nas obszczekuje. Sunia sobie nią głowy nie zawraca i nie zwraca na nią uwagi. 2. Nie zwraca też uwagi na większego psa sąsiada uczepionego przy budzie, który szczeka jak sunia wpadnie tam na siedlisko. 3. Toleruje też naszą średnią sunię na wspólnym spacerze która biegnie z nami luzem. Nie pozwala jej na większe zbliżenie ze mną. [IMG]http://i48.tinypic.com/nn04dx.jpg[/IMG] 4. Puszczam ją na wspólne bieganie po siedlisko z moim małym Pufim, wolę jednak mieć to pod kontrolą. 5. Nigdy nie puściłam jej luzem z moimi małymi suczkami. Nie chciałam ich stresować i podejmować takiego ryzyka. [COLOR=Red]Wszystkie psy za płotem zajadle obszczekuje[/COLOR] 6. Na kota, kury i inne stworzenia poluje.
  14. Na spacerze uwaga suni koncentruje się głównie na tym, aby wszystko wywąchać. [IMG]http://i50.tinypic.com/io3cpd.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/1yjte0.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/1dzl3p.jpg[/IMG] Zareaguje jak usłyszy w pobliżu ludzi, albo nadjeżdżający samochód. [IMG]http://i48.tinypic.com/v75v5y.jpg[/IMG] W pierwszym przypadku, to zareaguje groźnym szczekaniem, ale da się szybko uspokoić i nie ma kłopotu. Gorzej jest z samochodami na te rzuca się z głośnym szczekaniem i trudno ją utrzymać nawet w kolczatce. Pewnego razu pod wieczór byłyśmy na spacerze w lesie i postanowiłam ją odpiąć ze smyczy, aby zobaczyć jak będzie się trzymała człowieka. Sunia początkowo rzeczywiście mnie pilnowała. Potem jednak wybiegła na drogę leśną i oddaliła się w stronę domu na jakieś 300 m. Usłyszałam , że jadący samochód zatrzymał się i prędko wybiegłam na drogę. Sunia zatrzymała samochód i nie dawała kierowcy odjechać, tylko go obszczekiwała. Nie mogłam ją złapać na smycz, bo było to ganianie wokół samochodu. W końcu jakoś panu udało się ruszyć z dużym gazem a sunia poleciała za nim nie reagując na wołanie. Byłam prawie pewna, że sunię straciłam jednak po jakimś czasie zziajana wróciła. Sunia poza terenem raczej nie reaguje na komendy, na terenie robi to wtedy kiedy chce, widzi w tym swój interes i nie jest akurat zainteresowana czym innym.
  15. Potrafi w miarę dobrze chodzić na smyczy, ale chodzimy niestety w kolczatce. Sunia jest bardzo silna i ja pewnie miałabym duże problemy z utrzymaniem jej . Przyzwyczaiła się już do tego, że spacer odbywa się w kagańcu. [IMG]http://i45.tinypic.com/snzyw4.jpg[/IMG] [IMG]http://i48.tinypic.com/280ux01.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/35ap4sl.jpg[/IMG] [IMG]http://i49.tinypic.com/2eauq6q.jpg[/IMG]
  16. Jest raczej dobrze wyrośniętą sznaucerką olbrzymią. Tak się prezentuje w pełnej szacie [IMG]http://i50.tinypic.com/10yjlsh.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/o9fl95.jpg[/IMG] Jest psem młodym o wielkim temperamencie, wypuszczona jest w ciągłym ruchu, nie do zmęczenia i bardzo rozszczekana. W skrócie galopuje po terenie i szczeka na wszystko co się rusza w powietrzu i na lądzie. W tej gonitwie jest niezmordowana i tylko jej uszy podskakują. [IMG]http://i46.tinypic.com/25qu2hx.jpg[/IMG] [COLOR=Blue] [/COLOR][B][SIZE=2][FONT=Times New Roman, serif][COLOR=#0000ff]WYDATKI [/COLOR][/FONT][/SIZE][/B][SIZE=2][COLOR=Black][FONT=Times New Roman, serif][FONT=Times New Roman][SIZE=3]Szczepienie + książeczka 65,00 [/SIZE][/FONT][/FONT][/COLOR][/SIZE][FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=Black][U][URL="https://www.ebgz.pl/jbank-web/jbank/logged/viewDispositionDetails.do;jsessionid=219410F9A6D499D38B7FE456A75C6BD0.02?sygnO=bvt32639397"][/URL][/U][/COLOR][/SIZE][/FONT] [URL="https://www.ebgz.pl/jbank-web/jbank/logged/viewDispositionDetails.do;jsessionid=219410F9A6D499D38B7FE456A75C6BD0.02?sygnO=bvt32639397"][U][SIZE=3][FONT=Times New Roman][COLOR=#000000]Nowy przelew Tytułem: Zamówienie:Chopo Sznaucer Olbrzym suka - kaganiec czarny Data płatności: 2010-03-15 Kwota: 51,00 zł [/COLOR][/FONT][/SIZE][/U][/URL] [FONT=Times New Roman][SIZE=3][COLOR=Black]2.04 2010 Wizyta sznaucerki u weta Sunia waży w granicach 36-39 kg (trochę się wierciła i trudno było dobrze wagę uchwycić) Ma zapalenie krtani, podwyższoną trochę temperaturę. Dostała dwa czy trzy zastrzyki i tabletki które ma brać do wtorku a we wtorek druga wizyta. Na dzisiaj wydatek 70,00 zł 13.04.2010 Dzisiaj wizyta kontrolna. Jest już lepiej, ale dostała jeszcze raz zastrzyki, aby nie było nawrotu 40,00 zł Bardzo się pana awanturowała. [/COLOR] [COLOR=Black]Koszt całego leczenia z transportem 110,00 zł[/COLOR] 10.04.2010 przelałam 12,00 na Allegro promowane dla Szymi 2.05.2010 przelałam na Fiprex dle Szymi 37,20 zł [/SIZE][/FONT]
  17. Ta sunia miała trafić do schroniska. Jej właścicielom życie się skomplikowało tak bardzo, że szukali dla suni innego domu. Kiedy los i czas ich przycisnął zdecydowali oddać ją do schroniska. Dowiedziałam się o tej sytuacji przypadkowo. Zal mi się suni zrobiło (czyhało na nią wiele niebezpieczeństw) i zdecydowałam jej dać DT, wysterylizować i szukać odpowiedniego domu. Tak właśnie w maju trafiła do mnie. Przedstawiam Wam czarną pięknotkę. Mam nadzieję, że zakochacie się w niej jak ja i pomożecie mi znaleźć dla niej cudowny, wyjątkowy dom. [IMG]http://i50.tinypic.com/2eyynmc.jpg[/IMG] [IMG]http://i47.tinypic.com/j13407.jpg[/IMG] [IMG]http://i45.tinypic.com/11qsq2s.jpg[/IMG] [CENTER][B][SIZE=3]BANEREK OD EWYTONIEJA - DZIĘKUJEMY I ZAPRASZAMY DO WKLEJANIA W PODPIS[/SIZE][/B] Wystarczy go zacieniować i skopiować (Ctrl + C) i wkleić w sygnaturkę (Ctrl+V) [/CENTER] [URL="http://www.dogomania.pl/threads/177110-MiaA-a-trafiAE-do-schroniska-wylAE-dowaA-a-u-mnie-na-DT-Szukam-wspaniaA-ego-dla-niej-domu"][IMG]http://img211.imageshack.us/img211/1331/starhu.jpg[/IMG][/URL]
  18. Obraczus87[COLOR=Blue] przede wszystkim bardzo dziękuję Ci za wejście na wątek i zorganizowanie pospolitego ruszenia. [/COLOR] Od razu człowiek czuje się pewien jak widzi licznie wspierające obok siebie osoby. Ponieważ to jest okres zimowy i ja siedzę w bloku cała opieka nad psami spada na mojego męża, który siedzi na wsi i pilnuje mojego zwierzęcego dobytku. Nie jest on mały (papugi, drób pokaźny, ryby no i w tej chwili dodatkowe psy (3 tymczasy). Działka leży w dołku klimatycznym i zawsze jest tam temperatura równa najniższej w Polsce. Pracy przy tym sporo i warunki trudne. Psy na suchej karmie potrzebują mieć stały dostęp do wody a woda momentalnie zamarza. Psy mają możliwość biegania luzem, ale jedynie na podwórku mają bliski kontakt z człowiekiem. Te które są na sadzie są odgrodzone siatką i pozostaje w większości tylko kontakt wzrokowy. TZ w nawale obowiązków (jest tam przecież sam) ogranicza się do wypuszczania psów, nakarmienia i zadbania o to aby miały wodę. Nie ma możliwości wzięcia go do domu, bo w domu są trzy inne psy pozostałe trzy z naszym wilkiem myszą więc być w boksie. Znalezienie dla niego drugiego DT domowego, gdzie ktoś miałby dla niego dużo więcej czasu i pokazał jak się żyje w mieście dałoby naszemu psiakowi inny start w życie. Byłoby cudownie. Wystarczy zamknąć oczy i wyobrazić go sobie w dobrym kochającym domu gdy leży przy nogach swojego człowieka i inny obrazek, smętnie spogląda zza ogrodzenia kojca. [COLOR=Blue][B]Spróbujmy więć zmobilizować siły i powalczyć o to lepsze życie dla niego. Pomóżcie więc mi w szukaniu dla niego właśnie takiego DT, który go do tego lepszego życia przygotuje.[/B][/COLOR] Jeżeli chodzi o imię zostawmy to do przyszłego tygodnia. Spróbuję tam podjechać i zobaczyć jaki on jest, jakie imię pasuje do niego najlepiej, z jakim najlepiej będzie się kojarzył
  19. Pierwsza strona już uaktualniona. Proszę sprawdzić czy wszystko się zgadza Wklejam potwierdzenie pieniędzy które już są na moim koncie 2010-01-05 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 05-01-2010) DORA NA PSA Z LASU ELZBIETA SZCZECIN 15,00 zł Bardzo proszę o podawanie w pierwszym rzędzie niku, bo bez niego nie wiem o kogo chodzi. 2010-01-04 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 02-01-2010) ANNAA DLA PSA Z LASU 25,00 zł 2010-01-04 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 03-01-2010) EMILIA2280- NA ONKA Z LASU 30,00 zł Na wszystkie pytania odpowiem jak przeczytam sobie posty po 21
  20. [quote name='supergoga']Moge dać m-cznie 20 zł. Więcej nie wydole. Utrzymuje na razie sama w hotelu Tinke i Foksika.[/QUOTE] Wielkie dzięki to mamy stałych wpłat 85,00
  21. 2010-01-05 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 05-01-2010) OD CZERDY NA KARMĘ DLA PSA Z LASU 100,00 zł DZIĘKUJĘ WOREK KARMY ZAMÓWIONY
  22. [quote name='fibi:)']jednorazowo moge wpłacić 10zł.... sama jestem w dołku finansowym i mam 2 tymczasy[/QUOTE] Dziękuję fibi i wpisuję na pierwszą stronę w deklaracjach jednorazowych. Ten będzie trzeci na tymczasie. Dwa są bez wsparcia a jeden już drugi rok siedzi do tego 5 stałych. Dlatego dla tego szukam wsparcia, bo finansowo nie utrzymam. Dając do jednej kieszeni muszę opróżnić inną.
  23. [quote name='Franca81']Poproszę na pw nr konta [IMG]http://www.dogomania.pl/images/icons/icon7.gif[/IMG] Nie mam wiele ale coś się znajdzie[/QUOTE] Konto wysłałam i jako jednorazowe wsparcie zapisałam
  24. Mała śliczna. Myślę, że rozstanie będzie ciężkie jak znajdzie dom
  25. Przecież to mój Pufcio. Jak on płeć zmienił?
×
×
  • Create New...