Jump to content
Dogomania

wanda szostek

Members
  • Posts

    6627
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wanda szostek

  1. [quote name='malawaszka']a może ona by się troche jednak uspokoiła po sterylce? kiedy jest możliwe zrobienie zabiegu?[/QUOTE] Problem ze sterylką jest taki, że nie wiem jak ją zorganizować Mąż powiedział że on z nią na sterylkę nie pojedzie. Potrzebny mi więc inny kierowca i transport. Po sterylce sunia powinna zostać tych 9 dni w Siedlcach. Latem miałam w planie, ze ja z psami na działce a mąż z Sunią w Siedlcach. Teraz jak mąż się zbiesił to plany te wzięły w łeb. No i w okresie zimy ja sama na działce nie wydolę. No i jestem w impasie. Dzisiaj znowu usłyszałam ,że od poniedziałku, albo ja przyjeżdżam na działkę, albo sunię przywiezie mi do Siedlec
  2. [COLOR=#000000][SIZE=3]2010-03-04 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 04-03-2010) [B][COLOR=Red]DORA NA BORYSA 30,00 [/COLOR][/B]zł [/SIZE][/COLOR]
  3. [quote name='wellington']No to ja dolaczam do dwoch ciotek :) Kubus jest wspanialy i ma pryncypja - nie lubi ludzi niezdecydowanych :evil_lol:[/QUOTE] Och mamy jeszcze jedną cioteczkę do pogawędek o Kubusiu i o życiu. Witam i pozdrawiam również kocią i psią ferajnę cioci. Dawno nasze drogi na forum się nie skrzyżowały. A czy ta cioteczka w ogóle mnie pamięta i wie kto ja zać?
  4. Borys dzisiaj z wizytą w Siedlcach. Był już u weta. Ładnie wygląda, waży 39,50 kg Wiek najmniej 3 lata a może mieć i pięć. Zęby mocno starte, ale jak powiedział wet mógł zetrzeć na kamieniach. Trochę kamienia też ma. Został zaszczepiony kombajnem i ma już swoją książeczkę. Zakupiłam Fiprex, od robali, smycz, kaganiec i obrożę. W sumie zostawiłam 203,28 zł Mam z gabinetu paragon a ze sklepu fakturę Do samochodu Borys nie chciał wejść, ale jechał ładnie. Miasto go przeraziło, wizyta u weta. Ogon podkulony maksymalnie. Trafiliśmy tam też na wielkie psiska. Po schodach do sklepu na przymiarki nie chciał wejść, widać, że nie umie po nich chodzić a może to tylko taki stres. Teraz Borys jest u córki, cyknęła mu trochę zdjęć, może zrobi coś więcej i mam nadzieję, że napisze o swoich obserwacjach.
  5. Dajtusia przez dwa i pół miesiąca była na działce z mężem. Mąż sądził, że taka rozłąka lepiej jej zrobi, bo otworzy ją na kontakty z inne. Z przykrością stwierdzam, że nie dało to oczekiwanych efektów. Dajtusia cofnęła się. Zrobiła się bardziej ostrożna do ludzi i nawet do mnie jest z większą rezerwą. Dzisiaj miałyśmy wizyt sąsiadki, która bardzo obłaskiwała Dajtusię zeszłej zimy. Teraz Dajtusia trzymała duży dystans, tak jakby osoby nie poznała i traktowała jak obcą. Bardzo by nam się przydała jakas dogomaniacka ciotka z nożyczkami. Sierść jej już odrosła i przez te dwa miesiące się zaniedbała. Bardzo wymaga porządku.
  6. Dobrze, ze sierotka chociaż nas dwie ma, to możemy sobie pogadać. Jakby była jedna to monolog szybko by się znudził. A gdzie relacja z prześwietlenia. Jak się kubuś sprawił i co pan doktor stwierdził?
  7. [quote name='Franca81']Wandziu podeślij mi wątki tych suń co są u Ciebie na dt. Podrzucę jak będę zaglądać do Borysa. to czekamy z ogłoszeniami na razie. :) Ale zastanawia mnie jedno. Skoro utrzymuje czystość w kojcu. Na smyczy w miarę chodzi to może on był psem domowym?[/QUOTE] Na smyczy mąż go nauczył chodzić. Jeżeli chodzi o czystość, to ja bym to tłumaczyła tak, że pies nie lubi brudzić w swoim miejscu a takim jest kojec. Pewnie wpierw był na łańcuchu (obrożę miał z łańcucha) i kojca nie znał. Jest wypuszczany na wybieganie więc tam załatwia swoje sprawy
  8. No i nic . Domek, który wydawało się, że może - wycofał się. Gro telefonów jakie miałam to, albo na wieś na stróżującego, albo do hodowli. Ze trzy jakieś dające nadzieję, ze może ale potem milczenie . Już nie wiem co robić. Każda rozmowa z mężem to dyskusja, że nie oddałam jak był dom dobry tylko nie chciał sterylizować. A ona tam podobno dziczeje. Borysa atakuje , rzuca się na siatkę jak mąż je separuje. Szczeka dzień i noc. Szczeka ona, szczeka Borys.
  9. Hej! hej! Gdzie te ciotki się podziały? Kubuś Was woła, bo domku potrzebuje.
  10. Franca81 ja wiem i wszystko rozumiem i sama się denerwuję . Do tego te moje dwie dalej bez domu a mąż za każdym razem o Szymi mi głowę suszy i pozostaje mi tylko rozmowę rozłączyć. Nie wiem jak mam rozwiązać te moje psie problemy. Szymi przez zimę tam zdziczała. Podobno ujada non stop. Borysa atakuje więc są wypuszczani osobno a jak jest w kojcu to rzuca się na niego na siatkę . Mąż jest tym wykończony ja wykończona rozmowami z nim. Zebrałam co można o Borysie na teraz powiedzieć i napisałam tak: "Gdzieś od 15.12.2009, ten duży i ładny pies ale mocna wychudzony, słaniający się na nogach, błąkał się po lesie a w nocy podchodził w pobliże zabudowań w poszukiwaniu pożywienia. Przeganiał go psi jazgod odganiający obcego. Kiedy głód go jeszcze bardziej przycisnał zaczął pojawiać się przy zabudowaniach w dzień szukając pomocy . Tak zwrócił na siebie uwagę człowieka, poruszył jego serce wzbudzając litość. Od tej pory zawsze za bramą przy ogrodzeniu od strony lasu czekała na niego miska suchej karmy. Zbliżały się Święta a za nimi szaleństwa fajerwerkowe. Nie można było tego biedaka pozostawić w ten trudny dla zwierząt czas. Trzeba było zapewnić mu bezpieczeństwo. Tak trafił do domu tymczasowego, gdzie przebywa w kojcu, nabierał sił, dostał imię Borys i oczekuje na dom stały. Borys wygląda na psa młodego. Jest duży, ufny, łagodny ale doskonale pilnuje swojego terenu. Jest posłuszny, ładnie reaguje na podstawowe komendy i szybko uczy się. Chodzi na smyczy, ale próbuje ciągnąć. W kojcu zachowuje czystość i nie zdarzyło mu się w nim załatwić. Jest psem, który lubi kontakt z człowiekiem i wszystko wskazuje na to, że w dobrym domu będzie wspaniałym towarzyszem i da nowemu opiekunowi dużo radości. Przy odrobinie pracy może być psem domowy." Na piątek umówiłam się z gallegro, że wybierzemy się na sesję zdjęciową i filmikową i jeszcze go poobserwujemy. Wtedy coś jeszcze dopiszę do informacji o nim. Oby mrozek ziemię trzymał i można było przejechać. Dzisiaj w rozmowie z mężem mąż zwrócił mi uwagę, że Borys bardzo dużo je, ale pije mało. Spróbuję dorwać Jogi i zapytać jej co o tym sądzi. Myślę, że jak już da się jego wyrwać do weta to pierwsza rzecz wścieklizna i może zrobimy mu badania ( krwi , może moczu jak się uda złapać ) dopytam Jogi na temat tych badań
  11. [quote name='evl']Piękny pies. Na razie zaznaczę, a jutro poczytam co i jak u niego.[/QUOTE] Nie musisz przekopywać się przez 50 stron. Wszystko co ważne znajdziesz na pierwszych stronach. Franca81 czuję się naprawdę winna . Późna wiosna, lato, jesień to moje zadupie jest ładne, ale wiosenne opady i tegoroczna zima spłatała nam figla. Każdego dnia dzwonię do męża gotowa podjechać autobusem, ale dalej mam 3 km których nie dam rady pokonać. Do tego musiałabym wrócić do domu do swoich psów Bez określonego wieku psa trudno będzie rozmawiać jak ktoś zainteresowany zadzwoni.
  12. Dzisiaj dotarły przelewy [COLOR=#ff0000][SIZE=3][B]2010-03-02 PRZELEW UZNANIOWY (NADANO 26-02-2010) DLA BORYSA MARLENA 10,00 zł [COLOR=Black]Kto to Marlena bo nie wiem jak to zaksięgować?[/COLOR][/B][/SIZE][/COLOR] [COLOR=#ff0000][SIZE=3][B]Wpłynęły też pieniążki z BAZARKU Ani Tygrysiczki, który zrobiła zuzka 65,00 zł[/B][/SIZE][/COLOR] [B][COLOR=Blue][SIZE=3]Ofiarodawczyniom bardzo dziękujemy.[/SIZE][/COLOR][/B] [COLOR=Black][SIZE=3][B]Ja od rana próbuję napisać post i nic z tego. Może teraz się uda. [/B][/SIZE][/COLOR]
  13. [quote name='mari23']krucho u mnie z finansami, ale niech będzie stała, on takich najbardziej potrzebuje przecież[/QUOTE] Dziękuję bardzo. Już wpisałam na pierwszej stronie [COLOR=Red][B][SIZE=3]Do dzisiaj na koncie stałych deklaracji za luty wpłynęło 80,00 zł[/SIZE][/B][/COLOR]
  14. Szczerze mówiąc to nie widać, opieki schronu nad sunią. Sunia niby leczona a rana za uchem niczym nie opatrzona, ale dobrze że chcą swoje zaniedbanie naprawić . Przyjmijmy to za dobrą monetę
  15. Nie zagląda to trudno. Obfoćmy malca, pomyślimy nad tekstem i ogłosimy go bardziej. Damy radę. Trochę może to czasu zajmie, ale poradzimy.
  16. [quote name='Franca81']Poprosiłam Jenny19 o poogłaszanie Borysa. Bo zobaczyłam jak superowo poogłaszała astka z opolskiego schroniska. :) Dziewczyny ja nie mam czasu by stworzyć jakiś tekst. Więc jak ktoś ma chwilkę to proszę bardzo o sklecenie jakiegoś ogłoszenia. Zacytuję Jenny z tamtego watku by wiadome były jej oczekiwania. ;) "mogę ogłosić, żaden problem, ale potrzebuję gotowy tekst+ namiary+ zdjęcia bo wątek jest dosyć obszerny a nie mam czasu się przebijać przez wszystkie strony [IMG]http://www.dogomania.pl/../../images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]"[/QUOTE] No właśnie dlatego w moich wątkach zaklepuję zawsze pewną ilość postów na pierwszych dwóch stronach, aby wszystko co najważniejsze tam było a reszta to tylko podnoszenie i wymiana zdań. Miałam nadzieję i tak znowu wczoraj z córką planowałyśmy w sobotę wyjazd na wieś celem bliższego poznania i zadokumentowania Borysa no i jak zwykle ostudził nasz zapał mąż dzwoniąc, że teraz nie da się przejechać z powodu gliniasto-żwirowej rozmokniętej nawierzchni na drogach dojazdowych. Kiedyś władze poprawiając do nas dojazd wysypały drogi dojazdowe żwirem. Tylko, że w praktyce okazało się, że tam głównym składnikiem jest glina i jak mokro to nie da się ani chodzić ani jeździć. Wyjazd byłby mozliwy, gdyby to przymrozek utwardził.
  17. Kubusiowi trzeba zrobić filmiki i Ty meganka 5 nie rozpaczaj tylko kręć szybko te filmiki do ogłoszeń. On na żywo wygląda inaczej jak na zdjęciu. Taka drobinka powinna znaleźć domek i to szybko
  18. Ewa a mogłabyś pomóc w ogłoszeniu tego malca [url]http://www.dogomania.pl/threads/179792-Siedlce-maleA-ki-piesek-odA-owiony-z-ulicy-przez-sm-pomocy[/url]
  19. Dwa dni temu odezwała się jakaś pani, odpisałam, ale odpowiedzi nie mam. Ona na pewno nie może pójść do domu gdzie będzie sama siedziała. Ewa dzięki za ogłoszenia. Kilka będzie podwójnych bo i ja dałam. A jedno Twoje przyszło do mnie do akceptacji ge { size: 21cm 29.7cm; margin: 2cm } P { margin-bottom: 0.21cm } --> [COLOR=#000000] [/COLOR]Dajtusia w typie Irish glen terriera szuka domu Nie wiem czy ona jest w typie, zupełnie na tym się nie znam, ale może ludzie wolą psy w typie jak wielorasowe
  20. Magda, aleś mi laurkę wystawiła. Bywamy jednak w sytuacji, ze jak nie zrobimy to źle. Możliwości przetrzymania psa mam marne z racji, że tylko w czasie pobytu na wsi no i tylko za zgodą męża, bo to on najwięcej fizycznie przy nich pracuje. Za dużo mamy już własnych psów i ograniczone z tym możliwości. Pozostawienie go samym sobie to albo zlikwidowali by go myśliwi, albo złapał by go któryś z gospodarzy na łańcuch a wtedy to już chyba lepiej zginąć szybko od kulki. Takich psów w ciągu roku jest kilka i straszne jak nie można im pomóc.
  21. [quote name='mari23']wczoraj w mojej rodzinie przyszedł na świat chłopczyk - nie pisałabym o tym tutaj, gdyby nie fakt, że na imię maluszek ma... Borys!!!!;) Niech ci to przyniesie szczęście w szukaniu domku, słodki psiaczku!:loveu: A ja swoją "tradycyjną deklarację" - 15 zł dorzucę! i o domek będę pytać...[/QUOTE] [B]Bardzo dziękujemy i mam pytanie gdzie tą wpłatę zapisać, czy w deklaracjach stałych, czy tez jednorazowych?[/B] Konto do wysyłki podaję na PW
  22. [quote name='malawaszka']tak - sznupkowe adopcje ostatnio ruszyły więc mam nadzieję, ze i Szimi teraz znajdzie wspaniały domek!!!! tylko ta sterylka[/QUOTE] Oby, oby...mąż dzisiaj przyjechał po karmę dla kur i straszył mnie, że daje mi czas do poniedziałku. Nie może znieść jej stałego dziamolenia.
  23. Podnoszę Groszka niech wyjrzy zza schroniskowych krat
  24. [quote name='ewatonieja'][img]http://i49.tinypic.com/ajw2sj.jpg[/img] taki cudak marzy o własnym domku[/QUOTE] Pewnie on myśli, ze już jest we własnym domku
×
×
  • Create New...