Jump to content
Dogomania

zielony

Members
  • Posts

    423
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by zielony

  1. Witam serdecznie. Myslę, że i prowadzący ten program są troszke niepoważni w swoich wypowiedziach i zachowaniu. Chyba nie zdają sobie tak do końca sprawy jaką skale ma ten problem. Wystarczy zapytać się w schroniskach z jakiego powodu są oddawane psy? Główną przyczyną są problemy wychowawcze różnego kalibru. Ludzie sobie nie radzą. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  2. zielony

    uspanie psa

    Witam serdecznie. Jak było tu opisane procedury po pogryzieniu, ugryzieniu, pokasaniu są jasne i oczywiste. Wiem, że właściciele psów proszą o dyskrecje po uśpieniu swojego psa, aby rodzina się nie dowiedziała, powody jakie powodują takie a nie inne zachowanie są różne. Dla nich jest to napewno nie łatwa decyzja. Nie znamy dokładnie przyczyny pogryzienia, ale myślę, że było to nie pierwszy raz, tylko zdesperowany i wykończony psychicznie człowiek jest zdolny do podjęcia takiej decyzji. W Polsce jest około 8-9 mil psów, przy takiej ilośći zwierząt nie da się wykluczyć, że pewna ilość psów może mieć zaburzenia psychiczne(genetyczne) wynikajace z wielu przyczyn. Zaburzenia te mogą pojawiać sie w różnym wieku, wielkości, płci i rasy psa. I tak jak kajusia78 i sota36 próbowały zrobic wszytko aby dojść do ładu z psem, ale się nie udało. Trudno powiedzieć dlaczego, czy specjaliści byli nie dokształceni, a może metody były złe, lub wada genetyczne, niewiemy. Jeśli próby pracy z psem nie przynoszą pozytywnych efeków, nie koniecznie tą samą metodą, i wszystkie inne przyczyny zostały wykluczone (zdrowotne) mozna przypuszczać, że moga to byc zaburzenia psychiczne. Dlatego uważam, że dla bezpieczeństwa ludzi i innych zwierząt decyzja o eutanazji, jest jak najbardziej uzasadniona i prawidłowa. http://www.schronisko.infocomp.pl
  3. [quote name='Alicja'][FONT=Arial]W jastrzębskim schronisku /Jastrzębie Zrój k/Rybnika/ nie ma czegoś takiego jak wolontariat , o resocjalizacji psiaków to nawet chyba nie słyszeli :diabloti:....psy śpią w budach ....zimą z namiastką słomy zaś od wiosny do wczesnej zimy na gołych dechach , kafelkach czy betonie :angryy:...psy nie są w ogóle wyprowadzane poza boxy ...nie można zapiąć ich i wyspacerować po terenie schroniska .[/FONT] I kierujacy schroniskiem mówi iż wszystko jest wporządku!? Zawsze można coś zmienić w schronisku jesli się chce i ma się odpowiednią kadre kierowniczą i pielęgniarzy zwierząt. Co się kładzie na posłania i czy one będą chciały na tym leżeć to osobny temat i osobnym tematem jest to iż czasami sytuacje w schronisku zmuszają do usuniecia legowis, a czasami leżą sobie zupełnie w innym miejscu bo tak im wygodnie , ale to nie znaczy , że to miejsce jest docelowe dla danego psa. Do nas też przychodzili inspektorzy TOZ-u i mieli przetensje, że "dlaczego ten pies leży na śniegu" a kiedy przyniosłem drewniany podest pies nawet nie był nim zainteresowany. Miał tak gęstą sierść która chroniła go przed leżeniem na śniegu, lecz w nocy spała na swoim posłaniu a oni tego nie słyszeli jak się im tłumaczyło. Chodzi o to, aby patrzeć na sprawy naprawde fachowym i spokojnym okiem. Bo jak chce się psa udeżyć, to pretekst zawsze się znajdzie. http://www.schronisko.infocomp.pl
  4. Chciałem jeszcze dodać, że to obniża stres i powoduje zmniejszenie sie ilości awantur. Chodzi o to niszczenie pojawiającego sie się nowego obiektu. Wymienionych przedmiotów oraz zabawek dla psów, butelek plastikowych pustych lub napełnionych odrobiną wody, lub poprostu dziecięcych zabawek. Do momentu oswojenia się danym przedmiotem.
  5. Witam serdecznie. W naszym schronisku, tez kiedyś bazowaliśmy tylko na słomie. Uważano i do tej pory tak sie uważa, iż jest to najlepsza ściułka dla psa. Lecz zależy to gdzie pies przebywa, jesli jest to buda to może być słoma, pocięte papiery ze zniszczarki(długie paski) stare ciuchy, koce, ręczniki, kołdry. Lecz w domu nie sposób kłaść na posłanie słomy lub ścinek. Schroniska maja resocjalizować zwierzęta, aby nadawały sie do adopcji i nie sprawiały dużo problemów w nowym domu. Prosze zajżeć. http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=107696 Często jest tak, że po pierwsze większość psów nie wie co to jest posłanie i dlatego go niszczy, a po drugie w schroniskach lub w domu występuje silny stres i dlatego niszczy wszystko co się tam znajdzie, az do momentu akceptacji rodzaju posłania, oswojeniem się z czymś nowym, rozładowaniem napięcia. W naszym schronisku uzywa sie kocy, kołder (bez pierza), materacy,dywanów, wykładzin podłogowych w szerokim zakresie, ścinek ze zniszczarki itp. Na początku psy niszczą to, tarmoszą, wyciagają, zjadają troche. Po krótkim okresie kiedy szaleństwo opadnie, nie denerwując sie poprostu to sprzątamy i wymieniamy na takie samo lub podobne posłanie. Tak trzeba robic przy każdym rodzaju posłania. Sprawdzając od czasu do czasu w jakim stanie sie one znajdują , czy nie są mokre i za bardzo zniszczone lub brudne. Ma to oswoić psy z danym obiektem i przygotować do poprawnego zachowania w nowym domy, gdzie może spotkac podobne obiekty, ale nie będzie juz tak nerwowo na nie reagował. Niszczycielstwo jest jędna z przyczyn oddawania psów do schronisk, bo ludzie nie wiedzą co jest przyczyną takiego zachowania, ale moga być oczywiście jeszcze inne. Daliśmy ogłoszenie na naszej stronie i w lokalnych gazetach. Teraz tylko od czasu do czasu przypominamy i ludzie przywożą nam wszystkie te rzeczy które wymieniłem wyżej. http://www.schronisko.infocomp.pl
  6. Witam serdecznie. Schroniskowe psy są gotowe do spacerków. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  7. Spróbuje opsac Ci jak wygląda moja linka. Moja linka jest długości 2,5m grubość, męski mały palec i na końcu tej linki przyczepione metalowe kółeczko wilkośći złączonych palców ;kciuka i wskazujący. Mysia droga, psy nie muszą ją atakować, aby pies się bronił przed czymś co jest blisko częśći ciała , które są celem innych drapieżników. Konie żyjące w stadninach tez już nie są atakowane przez drapiezników, a zrzucają siodła i ludzi. Często zarzucam linke na psa , aby odczulić i pokazać psu ,że "to nie jest niebezpieczne i nie robi krzywdy, a ja moge stać sie twoim partnerem któremu możesz zaufać". Często ludzie "karcą" swoje zwierzęta smyczą i z tąd takie agresywne zachowania czegos co im to przypomina. Najlepiej jak w pobliżu nie ma zadnych innych psów. Proponował bym obejżenie filmu z Monty Robertsem o pracy z końmi w okrągłym padoku, które nigdy nie były ujeżdżane lub bały sie kontaktu z ludzmi itd. POLECAM mi się przydało, nawet posiadam całe nagranie w swojej kolekcji.
  8. Nie wiem czy się dobrze rozumiemy mówiąc o pętli i lince miałem na myśli normalne lasso jakie stosuje sie przy koniach, ale nie tak sztywne. Z tego co wiem nie wszędzie stosuje się lasso z jakim ja pracuje. Sztywne napewno stosuje się w każdym schronisku. To zachowanie jest naturalna obrona przed czymś, co jest w miejscu gdzie najczęściej jest atakowane przez inne psy-szyja. To podobnie jak koń zrzucajacy siodło lub jeźdzca z grzbietu, robi tak bo na wolnosci drapieżniki atakowały tę część ciała. Gryzą linke, ślinia się , ranią dziąsła, wchodzą pod samochody, w krzaki, gdziekolwiek gdzie mogą się schować, uciec. Czy zachowuje się agresywnie i nie daję sobie zapiąć smyczy do obroży?
  9. Kiedy mam do czynienia z psem który nie chodził na smyczy używam długiej pętli, lassa. Nie zapinam smyczy do obroży, dlatego, że może przy gwałtownych szarpnięciach przejść przez głowe i często dopina się obroże jeszcze bardziej powodując to, że pies może mieć problem z odrużnieniem sytuacji dobrych i złych. Pętla swobodnie zwisa kiedy pies idzie, zaciska sie kiedy szarpie, ale nie rani i masz cały czas kontrole nad siła zacisku. Kiedy idzie mozna wzmocnić smakołykiem, choć żadko biorą lub krótkim łagodnym słowem i pogłaskaniem łagodnym, spokojnym ale dwa, trzy razy. Często odwracam sie tyłem nie szarpie kiedy chce aby pies poszedł za mną tylko napinam ją i ruszam, czasami ciagnąc psa bardzo powoli i kiedy to się przeciąga odwracam sie do niego przodem luzuje linke i w tym momencie pies rusza w innym kierunku, a ja podążam za nim. staje czekam, kucam nie patrze na psa, ale obserwuje. Czasami kiedy odwracam sie do psa on zastyga jak głaz i często staram sie przestraszyć ale nieprzerazić aby sprowokować do ucieczki i wtedy podążam za nim i staram dopasować ruchy linką, kierunek marszu do reakcji psa powoli zblizając się do niego. często w pozycji kucnej, siedzącej na siłe wręcz (choć nie lubie tego robić) przyciagam psa do siebie nie patrze na niego i kedy jest blisko nie głaszcze, nie dotykam tylko zostawiam luźną linke i zostawiam psu furtke aby mógł odejść. Przerwa następuje po kazdej próbie, aż do momentu kiedy pies lekko przyciągnięty o powoli, łagodnie jest głaskany najpierw pod brodą a potem po głowie. Luzujemy linke i czekamy na reakcje psa , zostanie czy odejdzie. Kiedy odejdzie ponawiamy lekkie przyciaganie lub zachecamy go do podejścia miłym krótkim słowem (nie za dużo) lub delikatym szarpnięciem linką, podejdzie głaszczemy, bez przesady, dajemy smakołyk. Około 3 godzin w trzy dni, ale zależy to od psa w jakich warunkach przebywał, jak długo itd. Opisać jest dość trudno każdy szczegół, a to dlatego , że kady pies może reagowac inaczej trzeba być dobrym obserwatorem i reagować lub nie na każdą zmiane zachowania psa. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  10. Witam serdecznie. Socjalizacja czy resocjalizacja jak nam wszystkim wiadomo jest bardzo ważna. Nie wszystkie psy nadaja się do resocjalizacji, podobnie to wygląda z ludźmi odsiadujacymi wyroki. Nawet najlepiej przeprowadzana resocjalizacja nie daje nam pewności, że wszystko będzie dobrze , a jesli pojawia się wątpliwości podczas prowadzenia sesji to mogą pojawić sie pytania czy to jest sens? a może nie warto? czy znajde odpowiedniego człowieka do psa? a jak znajdę, czy nie powrócą zachowania wtórne? zajmuje się tym przypadkiem, a inne może poterzbują jej bardziej? Jest naturalną rzeczą, że chcemy pomagać przypadkom skrajnym nie biorąc pod uwage innych bardzo istotnych żeczy. Ja często mam ten problem z podjęciem tej decyzji, gdy udaję się dotrzeć do psa mając na uwadze jego "trudne " zachowanie. Czy znajde odpowiedniego człowieka dla tego psa? Nie można wszystkich ludzi mierzyć swoją miarą, to może narobić biedy, przekonałem się o tym. Trzeba możliwości dopasować do warunków na rynku adopcji. Wiem, ciężko się z tym pogodzić, ale nie oddam do adopcji psa u którego widać lub pojawiaja się cykliczne zaburzenia społeczne i wszystkie próby resocjalizacji nie daja efekktu. Mamy oddawać do adopcji zwierzęta zdrowe fizycznie i psychicznie. Są wyjatki jak wszędzie. Każdy przypadek trzeba rozpatrzyć osobno. Proszę o tym pamiętać. Aby, prawidłowo prowadzić resocjalizacje powinno być uregulowanych kilka spraw. To pozwala skupic się na danej sprawie, zadaniu, problemowi. 1) zgoda kadry kierowniczej 2) chęć prowadzenia resocjalizacji przez pracowników schronisk (pielegniarzy zwierząt) 3) wyrównany lub zbliżony poziom wiedzy pracowników 4) miejsce przy schronisku do zajęć 5) wolontariusze dysponujący odpowiednim przygotowaniem 6) współpraca i wymiana informacji ( zmiana sposobu resocjalizacji) To moim zdaniem najważniejsze punkty. Ale resocjalizacja nie powinna odbywać się tylko poza kojcem i schroniskiem, ale właśnie w kojcu gdzie pies spędza najwięcej czasu i mamy z nim najwięcej kontaktu bezpośrednniego lub wzrokowego. Wyjście do lekarza, sytuacje w gabinecie, na stole zabiegowym, po zabiegu jakimkolwiek, podczas karmienia, sprzatania innych czyności które wykonyjemy w kojcu gdzie przebywają zwierzęta. Moim zdaniem wypuszczanie psów na plac, gdzie są widziane przez inne psy nie pozwala na osięgnięcie konfortu psychicznego psom przebywającym w kojcach wręcz przeciwnie podwyższa się ich poziom stresu i agresji, wystarczy przyjżeć się dokładnie jak się zachowują. Może wzrosnąć ilość awantur i może mieć to negatywny wpływ na niektóre psy. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  11. Oczywiście, że wychodzą na smyczy i są z nich zwalniane w zależności od zachowania i reakcji na bodźce. Zabierane są na początku smakołyki a w następnej fazie różne przedmioty służące do zabawy. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  12. Wiesz, to trudno tak coś doradzić nie znając dokładnie Waszych planów, możliwości. Tak resocjalizacja jest potrzebna, ale potrzebne są do tego odpowiednie warunki dla ludzi którzy będą ją robić i psów, które będą w tym uczestniczyć.
  13. Witam z rana. W molosach, Kraków, Warszawa,Łódź to jest trudno, aby ktoś się tym zajął. Choć jak wiadomo, w wielu schroniskach wolontariusze mają ograniczone możliwości działania i często się zdarza, żę pracownicy są tam nie odpowiedni lub mają związane ręce podobnie jak wolontariusze. My zabieramy na spacery czasem cały kojec, a czasem pojedynczo z kilku kojców i towarzystwo jest mieszane. Jeśli idzie 6 psów to dwie są suczki. Większa ilość psów może uczetniczyć w spacerach , ale dopiero jak z integrują się i poznają teren. Często na spacerach ludzie spotykaja się ci sami lub inni z psami. A psy mogą różnie zareagować na nowego, więc w zależności od radzenia sobie dobieram psy na spacer. Ilość, wielkość i płeć. MonikaP napisała: Tak, pomysł, żeby wychodzić ze wszystkimi psami z boksu jednocześnie jest najlepszy, ale co zrobić, jeśli jest to niemożliwe, tzn. jeśli zamiast spaceru jest wyjście na wybieg (pojedyńczo-wolontariusz z 1 psem) i nie można na niego wprowadzić kilku psów równocześnie No tak, wasze kojce są zbyt małe, aby psy mogły się wyhasać i kojce przy rampie też są zbyt małe. To zależy jaki wybieg jest duży. U nas są dwa duże wybiegi o wymiarach 8x28 i przebywa tam do 7-8 psów max. To oczym piszesz jest zupełnie stratą czasu jesli dobrze rozumiem. Trzeba to zmienić.
  14. Witam serdecznie. Spacery stanowią bardzo ważny element w resocjalizacji zwierząt. Wiele zwierząt nie radzi sobie z otoczeniem i obecnością innych zwierząt, często jest to spowodowane małą przestrzenią i dużą ilością zwierząt na tej przestrzeni, ale są jeszcze inne czynniki, które maja zły wpływ na zachowanie psa, często te nieporządane zachowanie jest naśladowane przez psy znajdujące się w tym kojcu i mamy bąbe. Oczywiście, że psy się denerwują jak pojawi się jakiś pies w pobliżu, ąle denerwują się mniej gdy, pojawi się razem z nim ktoś komu ufają i czują się bezpiecznie. Nie wolno się spieszyć. Socjalizacja na specerze jest bardzo ważna, ale socjalizacja w kojcu też jest istotna. Tworzymy jedną całość, żeby nie robić tego co robia wł. psów na placu tresury, gdzie się przykładają a w domu już nie i ciągle nażekają, że ten pies jest głupi itd, itp.(nie wszyscy wł) Wszystko jest ważne. To tak do końca nie da się dokładnie opisać, bo zależy to od tego jakie mamy psy w kojcu i jaka jest konstrukcja kojca, jak otwierają się drzwi, ilość psów w kojcu, grupa mieszana czy nie, powierzchnia kojca. Chodzi mi o relaje wewnątrz kojca i mozliwości wyjścia i wejścia z psem, bezpieczne dla psów i ludzi, oraz reakcje psów które pozostają. Często dobieramy psy na spacery takie, które dobrze chodza na smyczy, dobrze reguja na bodźce zewnętrzne i do nich dobieramy psa, który sobie nie radzi z tym wszystkim. http://www.schronisko.infocomp.pl
  15. Nie mnożyć bez sensu psów, TO jest rozwiązanie! M@d to jest rozwiązanię, ale nie na dzień dzisiejszy, a może znasz jakieś dobre rady i sposoby na uzdrowienie obecnej sytuacji w schroniskach? Większość schronisk boryka się z problemami lokalowymi i finasowymi i nie stać ich na prowadzenie profilkatyki szczepień chorób wirusowych, a tym bardziej zabiegów strylizacji i kastracji. Są takie chroniska, które pozwalają na howanie szczeniaków przez suczke, po co, mało szczeniaków przynoszą ludzie z zewnątrz? Ślepe mioty na dzień dzisiejszy powinny być usypiane, aż do momentu stabilnej sytuacji w schronisku. Trzeba zacierać mity. Z całym szacunkiem dla kierowniczki tego schroniska, ale brak doświadczenia i wiedzy. "Ideałem byłoby, gdyby każdy z psów miał boks tylko dla siebie". Ten fragment wypowiedzi świadczy o małych kompetencjach. http://www.schronisko.infocompl.
  16. Takie sytuacje w schroniskach się zdażają, lecz o tym się głośno nie mówi tylko szuka się sensacji. Nie mówi się dlatego, że prowadzący schroniska boją się afery, lecz często są bezsilni, bo nie maja gdzie lokować ciągle przybywajacych zwierząt. Usypiać pewnie usypiają tylko o tym nikt nie wie, lub dane są niepełne i wpadają we własne sidła pod naporem społeczństwa, które niewie lub nierozumie jak to jest w schronisku. To tak jak z eutanazją, "że nie w naszym schronisku się tego nie robi "a jak coś się wyda to :crazyeye::crazyeye::crazyeye: i najlepiej pozamykać wszyskich pracowniów schroniska. Większość schronisk to właśnie obozy, w których żądzą prawa natury, kto silnieszy jest lepszy, lecz taki pies który zrobi to wielokrotnie moim zdaniem nie nadaje się do adopcji. Powino się o tym mówić głośno, lecz nie atakować i zamykać w więzieniach tylko pomóc znaleźć rozwiązanie zrzucając całą odpowiedzialność na schronisko, jak by to one rodziło i mnożyło zwierzaki. Pozdrawiam http://www.schronisko.infocomp.pl
  17. Witam serdecznie. Znam wielu bezdomnych co nie mają nic, a lepiej się opiekują psem niż Ci co mają wiele. Kiedy zabierane są im zwierzęta z różnych powodów, a potem przychodzą je odzyskać oczywiście są pewne opory by oddać "takiemu człowiekowi " psa, lecz ich troska i łzy w oczach o tego radośnie zachowującego się psa daję nam pewność, że ten człowiek będzie dbał o niego lepiej niż o siebie. Nie można tylko dlatego zabierać zwierzaka bo jest bezdomny, ale ma uczucia, serce i nie jest czymś gorszym od nas samych. Oczywiście są takie skrajne sytuacje w każdej grupie społecznej. http://www.schronisko,infocomp.pl
  18. Witam serdecznie. Npisała Mrzewińska Żadna ustawa nie bedzie dzialac skutecznie, poki nie bedzie rejestracji i mozliwosci ustalenia odpowiedzialnego za zwierze. Zadna ustawa nie pomoze, poki nie bedzie przepisow utrudniajacych handel i rozmnazanie zwierzat. Tak zgadzam się z tym. Lecz przepisy przepisami, a życie to życie. Zk powinien bardziej przyglądać się hodowcą, niż to robi do tej pory. A często jest tak, że ręka ręke myje. Lecz oczywiście nie wszędzie. Oprucz przepisów trzeba zatrzeć MITY. Suczka ma szczeniaki raz i jest zdrowa. Przynoszą do schronisk szczeniaki w wieku 3-4-5-6 tygodni, a jak wiadomo najlepiej gdy mają 8-10 tygodni. Mam na mysli warunki schroniskowe i zdolności w nim do dalszej prawidlowej socjalizacji, aby nie wracały zbyt czesto. Wszystkich sterylizować suk w schronisku nie zdoła wieksza połowa schronisk, ale może sterylizować na zamówienie. Ktoś przychodzi, dobiera się psa do człowieka i sterylizuje. Ustalamy date odbioru i jest ok. Tak my robimy. I żadna dorosła panienka nie wychodzi bez zabiegu. Komu się to nie podoba to jego sprawa. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  19. Witam serdecznie. Napisał [B]Matusz[/B] [URL="http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9489083#post9489083"][IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images_pb/buttons/viewpost.gif[/IMG][/URL] [I][SIZE=3][COLOR=navy][B]Czy ktoś może w miarę prosto wytłumaczyć jak dojść z terenu wystawy na Toruń Wschodni?? [/B][/COLOR][/SIZE][/I] Mateuszu z wystawy na dworzec wschodni dojedziesz tramwajem nr.2 ze skrzyżowania ul. Reja-Broniewskiego. Stojąc przed brama wystawy musisz przejść po pasach , które znajdują się bezpośrednio przy wjeżdzie na wystawe. Po przejściu na drugą strone znajdziesz się na chodniku prowadzącym po skosie do świateł i skrzyzowanie ulic Reja- Mickiewicza. Przejdziesz na druga strone i dojdziesz do pierwszego przystanku który zignorujesz i dojdziesz do przejścia dla pieszych, a po lewj stronie zobaczysz przystanek tramwaju nr.2. Bilet kosztuje 2.10 gr za psa połówka i kaganiec jeśli to duży pies. Jak zjedzie tramwaj z wiaduktu i skręci w lewo to wysiadasz. Dalej koniec jezyka za przewodnika. Powodzenia
  20. Oczywiście, że przyjemniej jest, gdy świeci słoneczko a temperatura wynosi 23 stopnie. Nie wszędzie są hale wystawowe z prawdziwego zdarzenia. W Poznaniu nie wszystkie hale są ogrzewne, a takie Światowe miejsce. Dużo zdrowia, bo zima oszalała i wszyscy cierpią. Więcej słoneczka w sercu.:bye:
  21. Witam serdecznie. Cytat: No i dalsza sprawa-przygotowanie zawodowe kazdej z tych grup ludzi-odlawiacz psow, osoby pracujace w schronisku, prowadzace schronisko. To jest jedna z wielu spraw, która powinna być wyprostowana i jasno określona. Często odwiedzam różne schroniska i spotykam się z ludźmi, którzy nie maja żadnego przygotowania zawodowego jako pielęgniarz zwierząt. Wiem jak ludzie reagują, kiedy spotykam się przy okazji różnych spotkań związanych z tematyką psów schroniskowych. Dziwią się,:-o że pracownik schroniska pogłębia swoją wiedze. To jest ważne oczym pisze ARKA. [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  22. Witam serdecznie. To jest Polski Naród ględzi i narzeka. Lato nie dobrze, bo upały,a to też może zaszkodzić zdrowiu, deszcz nie dobrze, bo można się przeziębić, też szkodzi zdrowiu, klimatyzowana sala też może być szkodliwa. Ma być mrozik około -2 i słoneczko w Toruniu tego dnia. Dużo ciepłych serc i sukcesów na ringach. Pozdrawiam [URL]http://www.schronisko.infocomp.pl[/URL]
  23. rodzice! Jechać prosze z Poznania jak na Toruń. Wjedziesz do torunia to będzie ul. Poznańska po lewj stronie miniesz cmentarz i z czerwonej cegły wysoką wieże ciśnień, jadąc dalej będą światła i trzy pasy rychu jeden z nich będzie pokazywał zjazd w lewo i prosze zjechać. Kierować się na starówke, ale jak przejedziecie most drogowy z pieknym widokiem na starówke to skręcić w lewo pierwszy zjazd to będzie ul.Mickiewicza bardzo długa, miniesz jedne tory potem drugie, a polewej stronie będzie park, stacja i w głebi będzie widać to miejsce. Od mometu wjazdu do miasta powinno Ci to zająć około 15-20 minut. Wrazie problemów koniec języka za przewodnika. Powodzenia
  24. Witam serdecznie. Mam nadzieje, że potrzeba więcej czasu, aby Bazyl się przekonał kto, co i dlaczego. A jak samopoczucie AnkaS?
  25. Witam serdecznie. Wszystkiego najlepszego na nowej drodze życia Swan.:multi: Tak masz racje Lusia ma spokojniejszy wzrok i mniej napięte mięśnie przy oczach, niż wtedy, gdy byłem z wizytą u Was. Darma stała się kolejną terapełtką zaraz po tobie.;) Cieszę się razem z Tobą. Pozdrawiam
×
×
  • Create New...