-
Posts
21459 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
34
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mar.gajko
-
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Jeżeli te zmiany skórne były grzybiczne bądź świerzbowe bądź nużycowe ŻADEN HOTEL ich nie przyjmie. Te zmiany są ważne. Aby ustalić ich przyczyny i groźność. Myślałam że to oczywiste! Wetka kazała wejśc na stronę pooglądać zadzwonić i poopowiadać. Wyszło na to, że to to. Sorry nie mam nerw. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Już jestem po konsultacjach z wetem. Niepokoiła mnie ta skóra (czy zakaźna), ale tu uspokajam malamuty mają taką chorobę niezakaźną. Jest niezdiagnozowana w Polsce i brak lit. na jej temat. Przekleję fragment ze strony Alaskan Malamut w POlsce (tu mnie odesłała wetka):COAT FUNK Coat Funk zwany równiez Alopecia X (łysina X) jest mało poznanym (stąd w nazwie X) uszkodzeniem okrywy włosowej u psów. Spośród ras grupy V FCI, najczęściej dotyka Pomeraniany, Samoyedy, Siberiany Husky, Chow Chow oraz Alaskan Malamute. Choroba jest bardzo trudna do zdiagnozowania, rozwija się w różnym okresie czasu, a psy zapadają na nią w różnym okresie życia. Istnieje wiele niepewnych teorii dotyczacych jej przyczyn, jednak pewne jest jedno - Coat Funk potrafi przemienić naszego pięknego psa w owieczkę. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='anula1959']Słuchajcie, czy z tym schroniskiem w Krakowie jest coś nie tak? Bez przerwy wolontariat z tego terenu alarmuje o zaniedbanych , krańcowo wyczerpanych zwierzętach z tego schroniska . A na swojej stronce pięknie piszą jak to się cudownie opiekują zwierzętami , robią różne akcje na rzecz zwierząt , znajdują im domy i wogóle. [B]Co się tam dzieje ?!!!! [/B]A może to tylko zasługa wspaniałych wolontariuszy , którzy za wszelką cenę chcą pomóc tym biedakom. Czekam niecierpliwie na ciąg dalszy , ja też chętnie wpłacę na hotel czy leczenie , tylko komu i ile? Pozdrawiam Anula[/QUOTE] To że psy znajdują domy i są ratowane, leczone to zasługa WYŁĄCZNIE wolontariuszy. Agi, Kiwi, Raniji, Patii i innym - sorry nie wymienię wszystkich, Ale to ich praca, serce. Ich poświęcenie i pieniądze. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[quote name='Milady']Oferuję 100zł, napomoc psom. Jeśli coś się będzie działo poproszę o przypomnienie o deklracaji na PW. TE PSY TRZEBA WYCIĄGNĄĆ STAMTĄD[/QUOTE] :buzi: Jeżeli AGA jest w schronie to wszystkiego się dowie. Czekamy. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
Dla tej suki to pomoc natychmiastowa. Na moje "oko" jej zostało dwa, trzy dni. Nie więcej. -
AMICUSOWE MALAMUTY - piękne, uśmiechnięte. Saba się pożegnała ['].
mar.gajko replied to mar.gajko's topic in Już w nowym domu
[IMG]http://img371.imageshack.us/img371/2581/mundek19cg.jpg[/IMG] Tak wyglądały przyjęcte do schroniska, teraz jest o wiele gorzej. Oczy psó są zaklejone, jak pisałam suka już wogóle nie wychodzi z budy. [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/9398/mundek28hp.jpg[/IMG] Ta czarna plama, na szyji to wyłysienie, takie same ma jeszce pies na ogonie, i tylnych łapach. [IMG]http://img224.imageshack.us/img224/3189/mundek38ut.jpg[/IMG] Tu jeszcze oboje "na chodzie" ale wystawczył miesiąc w schronisku, aby były na granicy śmierci. -
Zaczęło się od dwóch psów w krakowskim schronie. PAJA i SABY. Potem w watku pojawiają sie kolejne malutki, które chwilowo przebywałay pod naszą opieką. Nie miały swoich wątków lub miały. Gościnnie je przyjał PAJU - moja wielka miłość. Sabunia się pożegnała zabierając mój kawałek serca. Paj odszedł i bolało. Bardzo bolało. AXEL - husak - w nowym domku (z Ligoty) MARON - mix malutka - w nowym domku (z Ligoty) FORTEL - husak - w nowym domku (Olkusz) SPINKA - malamutka, w nowym domku. IWO - mix malamuta, w nowym domku. HARLEY - mix malamuta, w nowym domku FURIO - malamut, w nowym domu -------------------------------------------------------------------- Wczoraj, zupełnie niespodziewanie musiałam pojechać do schronu. Z koleżanką, która chciała obejrzeć malamuty. Sa na stronie schronu. To co zobaczyłyśmy odjęło mi mowę. Określane są jako "zaniedbane", te psy pies i suka są w ostatnim stadium życia. Suka nie pożyje tygodnia, jest zgięta w kabłąk i nie wychodzi praktycznie z budy. Pies łysawy w kilku miejscach, okazuje odrobinę zainteresowania ludźmi. Oboje mają kaszel, sa przeziębione. Suka nie wiem co ma, może nerki. Ale wielką bolesność jamy brzusznej, no co wskazuje jej "pozycja". Koleżanka chciała wziąć któreś, bardziej chore. Odmówiono jej, psy mają być adoptowane razem. Obu wziąć nie mogła. Z sarkazmem stwierdziła, że za dwa, trzy dni i tak będzie już tylko jeden, może wtedy jej wydadzą, zanim zdechnie. Makabra. Oczywiście odczekałyśmy ok. 40 min. zanim udało się kogokolwiek zaiteresować tematem wydania psa. Pan któy w końcu usiłował pomóc bał się wejść na wybieg z malamutami, musiałąm go przekonywać, że to raczej łągodna rasa i uwielbia ludzi, zamarł jak pies podniósł się, ale... zaczął machać ogonkiem i panu "oddało". Nie wiem co można zrobić, nie ma warunków aby zabrać oba psy na raz, a na klinikę (40 zł za dobę za jednego) nie stać ani mnie ani koleżanki. Jakieś pomysły, propozycje proszę bardzo. Moze Ago lub KIwi kojarzy te nieszczęścia i wie co im jest? CZy były wogóle badane przez weta?
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
mar.gajko replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Sabcia też do mamy podobna, nawet to jedno uszko klapnięte. A co do spokoju i spolegliwości Azulka, to... hi, hi, hi. Teraz jesteśmy pewne siebie, i usiłujemy przydominować wszytskie suki w okolicy. Aniu, ona się zmnieniła całkowicie. Jest odważniejsza, nie boi się już wszystkiego, nawet huków co na początku było koszmarem. Posłuszna. Tylko zając jest powodem "ucieczek". Jak się zobaczymy to sama zobaczysz jaka Azula jest teraz. To inny pies. Chociaż ma jeszce czasami "uniki" jak ktos machnie ręką, ale coraz rzadziej. Już nie chodzi "boczkiem" coby jej nie było widać. Jest kochana. -
Średnio w krakowskim schronisku zagryza się ponad 200 psów rocznie. 200!!! Zauważa się tylko te śmierci, którymi psiakami się interesuje. Pozostałe giną bez współczucia, żalu. Ida do utylizacji. Codziennie rano, codziennie! "sprząta" sie z boksów martwe psy. Taka jest rzeczywistość krakowskiego schroniska. Najwyższa "zagryzalność" w Polsce. Wyższa niz na Paluchu, Kielcach, nawet Radomiu czy Katowicach. Psy są głodne. UM Krakowa przedłużyl bez przetargu umowę z krakowskim tozem. Krakowskie schronisko jest zakładem utylizacji niechcianych zwierząt, tylko zamiast je usypiać, są zagryzane, padają z chorób, głodu. Ilość 'upadków" tak to nazywają - ok. 450 rocznie. (Kotów 80% pada z chorób zakaźnych - średnio ok. 1000 (to nie żart!) rocznie.
-
BOKSER PELE- warto było czekac:) ma swietny dom!!! (foty str 115!!!!)
mar.gajko replied to mosii's topic in Już w nowym domu
[quote name='koduchaben']Dostałam potwierdzenie przeczytania mojej wiedomości z tej fundacji (z adresu [EMAIL=" [email protected]"][COLOR=#0000ff][email protected][/COLOR][/EMAIL], mam nadzieje że niebawem odpiszą)[/QUOTE] Ten adres to p. Kłosiński psycholog psi, ale on ordynuje w Krakowie. I chyba nie "bierze" do siebie zwierzaczków. Ale nie wiem na 100%. Trzymam kciuki za tego biedaka! -
To w takim razie ja kupię: jak najdłuższą smycz uda mi się znaleźć i Vita-Vet (to bardzo dobre witaminki). Popatrze też na karmy suche dla seniorów. Kaganiec po mojej ukochanej Janusi dla ON mam, plastikowy, mogę wziąć to się przymierzy, ale on bardzo ON-kowaty, to powinien się nadać. Będę w lecznicy w piątek ok. 10.10.
-
Wogóle sie nie otwierają.
-
Radom - bezdomna suka ze szczeniakami - już w nowym domu
mar.gajko replied to giezeta's topic in Już w nowym domu
Ano cudnie, sierściucha aż się kłębi, taka gęściuchna. Mordeczka ciągle uśmiechnięta! Patrzy we mnie jak w obrazek. Witanie to taniec hiszpański z przytupem z elementami polki galopki. Jest cudnym psem i dogadałyśmy się całkowicie. -
Brązula-Nina Znalazła kochający dom. JEDNAK TAK:)))
mar.gajko replied to anielica's topic in Już w nowym domu
Faktycznie, w sam raz na łańcuch! Taki metrowy! No i jeść można dać co dwa dni. Q..wa!