-
Posts
9860 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jagienka
-
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
Jagienka replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
Ale ma futro pluszowe :loveu: -
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Dzięki [B]black_sheep[/B] :) [B]zytta[/B], chyb kompletna kapitulacja... nie jest to odosobniony przypadek żeby nie było... [IMG]http://i58.tinypic.com/mjx2x2.jpg[/IMG] [IMG]http://i58.tinypic.com/2r70ah2.jpg[/IMG] [IMG]http://i57.tinypic.com/s2b3b8.jpg[/IMG] -
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
A tak Moria reaguje na nowego członka rodziny :) [IMG]http://i61.tinypic.com/903p1i.jpg[/IMG] -
[quote name='black_sheep']A teraz paczy się na mnie jeszcze z kalendarza, więc mam obserwatorskie stereo :) [URL]https://scontent-a-cdg.xx.fbcdn.net/hphotos-xpf1/v/t1.0-9/1238785_10201946995426054_161662960_n.jpg?oh=ae7ceb7711b93be564d63ee8707d897c&oe=542B6E5C[/URL][/QUOTE] :loveu: A świnkoluby mają swoje oddzielne forum pomocowe??
-
O rany, chyba miałabym nerwice jakby ktoś tak milcząco mnie cały czas obserwował :lol:
-
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='jotpeg']biedna Moria, ja bym tego nie zjadła :haha: [/QUOTE] No my prze tą watrobe kombinujemy dietę bezmięsną... tzn z baaardzo okrojona ilością mięsa i robimy mixy buraczki z kalafiorem, buraczki z selerem i inne cuda... prażone jabłka z bananami... a w tzw międzyczasie puszki i suche dla wątrobowców, ale jak się księżniczce nie urozmaica to wybrzydza nad miską. Mocz z krwinkami był i bakteriami, więc antybiotyk był kontynuowany, jutro badanie moczu kontrolne... za to antybiotyk Nam osłabił organizm i wrócił grzyb nauszny, więc się maściujemy. Pozycje snu moriowe... Na supermena... [IMG]http://i61.tinypic.com/sav8kx.jpg[/IMG] nie byłoby w tym nic dziwnego gdyby nie fakt, że cały pies też się na posłaniu raczej zmieści... [IMG]http://i60.tinypic.com/vy0h95.jpg[/IMG] tylko po co... tutaj głowa nie zasłużyła na odpoczynek, więc żeby krew do yyyyy miejsca na mózg nie napływała, Pańciostwo się salwowali poduszką [IMG]http://i62.tinypic.com/o87vnl.jpg[/IMG] a tutaj jak widać co poniektórych od przybytku głowa boli i jak nie wiadomo, które posłanie wybrać to trzeba zrobić tak, żeby wykorzystać oba [IMG]http://i58.tinypic.com/334sr9j.jpg[/IMG] a w wolnych chwilach hodujemy stopy na grzbiecie... [IMG]http://i58.tinypic.com/3444kzl.jpg[/IMG] -
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
Jagienka replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
To Tata tez ma oceany cierpliwości do Zivy i do Was :evil_lol: -
Jeden świnek Ci został? KOZY!!! Do koszenia trawy? Pożyczone czy własne? :)
-
Ziva - powodzianka, młoda, energiczna, do psich sportów!!
Jagienka replied to zdwrdwd's topic in Już w nowym domu
No i jak kolejne dni?? Coś Zivulec mądrzeje czy wręcz przeciwnie? -
Norek już w Nowym Domu w Krakowie! :-D
Jagienka replied to Halo (Alfa i Zuzia)'s topic in Już w nowym domu
No to moc atrakcji zapewniona nawet bez wyjazdu... -
[quote name='mar.gajko']No to przed spankiem podniosę Korcię.[/QUOTE] Witam Pani Mariolu... z tego co pamiętam to najbardziej "duszoszczypiatelne" (bardzo mi się to Wasze określenie podobało, możliwe, że przekręciłam) teksty pisała Pani Hanna (?) niestety z dogo chyba też już się pożegnała. Ja niestety o Korze mało wiem, bo na spacery z nią nie wychodziłam... :shake:
-
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='black_sheep']U mnie to samo, kiedyś na spacerze za domem o mało Majki by taki gad na crossie nie przejechać. I te kłady z dziećmi na pokładzie, co to się ludziom ubzdurało, żeby przyrodę niszczyć w lesie i na łąkach:( Pogoda wczoraj wrednie upalna, ale dziś już normalnie to i pewnie Moria weselsza:) Zdrówka[/QUOTE] No w górach też mnie denerwują bo straszą zwierzaki, z drugiej strony jest to jakiś rodzaj aktywności i zapewne sportu, nie wiem czy mają gdzieś wyznaczone trasy/szlaki dla swoich upodobań... chociaż nawet jakby nie mieli nie powoduje to, że nie lubię ich mniej :eviltong: Cierpi Moria wciąż, ale teraz już chyba smakowo, bo jej wymyślam co rusz nowe potrawy, dzisiaj musiała jeść na śniadanie, brokuły ze szpinakiem i płatkami owsianymi :siara: -
[quote name='azalia']Rufusik jak widać piękny i szczęśliwy.[/QUOTE] Z tym piękny to bym polemizowała :eviltong: [quote name='Ayame Nishijima']Cześć, zaglądnęłam na wątek. Faktycznie, psiak wygląda na szczęśliwego. Zerknęlam na pierwsze posty i... aż mnie zatrzęsło. Dobra robota, dziewczyny.[/QUOTE] No Rufus odrestaurowany, pewnie nigdy nie znał niczego lepszego niż hotel, więc szczęśliwy, no i zytta go zabiera z TZ zawsze na porządny spacer z głaskami i innymi czułościami, jemu więcej nie trzeba, to nie jest wymagający i absorbujący pies. [quote name='bla']Uszki śliczne :)[/QUOTE] No dooobra, uszki mogę przyznać, że ma śliczne. [quote name='Felka z Bagien']Domku,domku odnajdź wreszcie Rufuska!!!!!To najcudniejszy pies pod słońcem!!!![/QUOTE] Oj odnajdź...
-
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Ostatnia niedziela w Wąwozie Podskalańskim w okolicy Tomaszowic, więc [B]jotpeg[/B] na pewno ma tam obcykany dwór :) Niestety miejsca do kocykowania za bardzo nie było, za to było błoto i mnóstwo komarów w efekcie kocykowałyśmy na ścieżce, po której w uporem maniaka jeździli na crossach i innych skuterkach lokalsi, pomimo zakazu ruchu pojazdów spalinowych :angryy: Nawet się podpici, wracający z kościoła zapewne, przy Nas zatrzymali i nie mogłyśmy się ich pozbyć, więc warunków ani do odpoczynku ani do zdjęć nie było. Moria zmęczona poszukiwaniami miejsca do rozłożenia się zaległa na kocu na amen... Nie możemy krwi wyeliminować, dostaliśmy przedłużenie antybiotyku, teraz są tylko takie małe skrzepy z ropą (?) więc oddaliśmy do analizy, może coś wyjdzie, jutro wyniki. Boje się, że tym antybiotykiem znowu nadszarpniemy wątrobę i potem będziemy musieli wrócić do leków wątrobowych... :shake: Dzisiaj psica słaba, chyba przez pogodę.... -
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
Jagienka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='karusiap']A ja sobie przypominam, ze kiedys ktos ogladal Dingo i smialam sie do Magdy, ze ten ktos mi powiedzial, ze ona grozna. I wtedy Magda mi powiedziala,ze Dingo faktycznie na obcych szczekala z kojca.....[/QUOTE] Jednym słowem, jesteśmy ujarzmiaczami bestii... :cool3: -
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
Jagienka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Ale z tym udziabaniem kogoś to się zdziwiłam.... zawsze miałam Dingo za psa typu "wejdź złodzieju, fajnie, że jesteś". No i Panią urzekły foty Dingo... [B]zytta[/B], wycałuj od Nas TZ!!!!!! Tylko Wy potraficie wykrzesać na zdjęciach z psa to co najlepsze :loveu: -
[quote name='Klementynkaa']buziaki dla TORY!!! i dla Państwa! a po znajomości na bazarki dla obecnych bezdomniaków zaproszę: [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253569-świński-express-dla-Nadziei-Dobermana!-do-10-06-2014-godz-23-00[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253265-SZELKI-dla-Nadziei-Dobermana!-do-10-06-2014-godzina-23-00[/URL] [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/253103-nowe-ceny-nowy-fant!!!-dla-dobermaniaków-na-Nadzieję-Dobermana!-do-10-06-g-23-00[/URL][/QUOTE] Zamiast "buziaki" przeczytałam "bazarki" :evil_lol: i aż mi się ciepło zrobiło... no ale... każdy widzi to co chce :eviltong:
-
Zagłodzony, zmarznięty, ledwo stał na nogach.....
Jagienka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
Oj te piórka nie wyczesane na doopce widać jednak... ale chłopak nie lubi zabiegów fryzjerskich... -
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='zytta']biedna psina :( trzymam kciuki za szybki powrót do zdrowia a z tą osiemnastką to pewnie do Ciebie było tylko w stresie źle usłyszałaś ;)[/QUOTE] [quote name='black_sheep']Jestem tego samego zdania :D Zresztą na fotkach wygląda jak młoda ósemka :P[/QUOTE] Aleście wymyśliłyście :lol: [quote name='jotpeg']Moria! Zdrowiej! żeby trochę poprawić (?) nastrój opowiem kawał trochę apropos ;) W tramwaju pijak pochyla się nad kobietą: - Ależ pani brzydka!!! - A pan jest pijany!!! - Ale mi to przejdzie...[/QUOTE] [B]jotpeg[/B], :grin: cały urok psiego brzydactwa polega na tym, że nie przechodzi, a intensyfikuje się :) -
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
No jak nie urok to... dzisiaj bardzo śmierdzący mocz, niekontrolowany i z krwią... diagnoza, zapalenie pęcherza, antybiotyk... i Pani doktor powiedziała, że Moria wygląda na 18 lat a nie na 14 :roll: Takiego "komplementu" to Nam nikt dawno nie dosolił... -
Kraków Moria rozpieszczona do niemozliwości szczęściara odeszła za TM
Jagienka replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
[quote name='AgaG']Jak psiak jest szczęśliwy, to i formę niezłą zachowuje przez długie lata. Dzielna Moria, a wiesz Jagienko że u Oli K. Sima weteranka z krakowskiego schronuwzieta w wieku kilkunastu lat i z gużem, już trzy lata świetnie się miewa? To są takie przykłady bardzo bardzo miłe. Dla Morii całusy. Dobrze ją pamiętam, Was:)[/QUOTE] Dziękujemy Aga. Widziałam na którymś wątku, że pisałaś o Simie u Pani Oli, ciepło mi się zrobiło na sercu, bo pamiętam Simę ze schroniska, z wyglądu niepozorna średnia sunia - najtrudniej o adopcję... ale stateczna, opanowana w boksie. [quote name='jotpeg']kocykowanie - zawsze coś, szczególnie, ze ciepło i przyjemnie. A starszaki źle znoszą upały...[/QUOTE] Ja też kocykowaniem nie pogardzę... bardzo relaksujące :) Jeszcze w pięknych okolicznościach przyrody i z rodziną w komplecie :loveu: -
Koczowała pod opuszczonym domem, z głodu jedząc gałązki.....
Jagienka replied to karusiap's topic in Już w nowym domu
[quote name='Felka z Bagien']A jakie problemy są z Dingo?[/QUOTE] Karolina pisała o lęku seperacyjnym... [quote name='karusiap'] Z Dingo bylo troche stresowych dni...bo okazalo sie,że ma ojropny lek separacyjny. Zamykanie jej w hotelu bylo horrorem, w domu nie lepiej. Pani regularnie spozniala sie do pracy, ganiajac ja rano po ogrodzie, bo przymknac ja musiala w domu by nie wybiegla za nia przez bramke, gdy wyjezdza....ale radzila sie Pani behawiorystow i poswiecila pracy z Dingo wiele czasu. Jest lepiej....[/QUOTE]