Azyl_Cichy_Kąt
Members-
Posts
293 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Azyl_Cichy_Kąt
-
Biedna Megi...ma juz swoj domek!!! dziekujemy!! :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Macho's topic in Już w nowym domu
[CENTER]Mam wspaniałą wiadomość. Megi ma swój nowy domek! Okazało się, że nie było pisane Megi jechać do Krakowa, znalazła się wspaniała rodzina, która przygarnęła Megi. Są to ludzie bardzo odpowiedzialni i świadomi dalszego leczenia małej. Megi zamieszkała ze starszym psem, który traktuje ją jak starszy brat. :) Nikt z wolontariuszy nawet nie śnił o takim przebiegu wydarzeń. Dziś Megi była na kontrolnej wizycie u weterynarza. Z jej lewego oczka "zamglenie" już zeszło. Widać to też po jej zachowaniu, gdyż bez problemu omija wszelkie przeszkody, a wcześniej zderzała się z nimi. Oba oczka o wiele mniej ropieją niż na początku, więc widoczna jest duża poprawa. Jednak póki co prawe oczko nadal jest w 90% pokryte mgłą i póki co nie jest sprawne. Trzymajmy kciuki, by leczenie nadal przebiegało sprawnie i dobrze. Bardzo dziękuję Wam wszystkim, dziękuję za wspaniały bannerek i za możliwość DT sugarr. Na pewno na bieżąco będę pisał co i jak ze zdrowiem Megi. :) [/CENTER] -
Moira śliczny "mini dog" MA NOWY DOMEK!! :D DZIĘKUJEMY!!
Azyl_Cichy_Kąt replied to BosiaB_86's topic in Już w nowym domu
Dzisiaj widziałem Moirę na spacerku. Czuje się bardzo dobrze. Jest wykąpana, błyszcząca i lśniąca. Bardzo ładnie chodzi ze swoją nową Panią na smyczy. :) Ale ucieszyła się mała kochana wariatka na mój widok :loveu: -
Biedna Megi...ma juz swoj domek!!! dziekujemy!! :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Super sugarr !! :multi::multi::multi: Fantastycznie, że Megi będzie DT :) Transportu szukać już nie trzeba, bo sam zawiozę tę kruszynkę do Krakowa, w końcu nie jest to aż taka duża odległość :) Do sugarr trafi w piątek :) Bardzo się cieszę, że malutka będzie pod dobrym okiem. Pytaliście co powiedział wet? Więc już mówię. Jest na antybiotyku i ma oczka zakrapiane trzeba rodzajami kropli. Jutro jedzie na dalsze oględziny i kontrolę, więc jutro się wszystko okaże. BosiaB - będziemy wdzięczni za każda walkę o stały domek. :) -
Biedna Megi...ma juz swoj domek!!! dziekujemy!! :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Megi jest po pierwszej nocy w DT. Spała spokojnie przez pół nocy, po czym nagle się zbudziła i zobaczywszy, że śpi sama w koszyku zaczęła wyć i szczekać - na tyle głośno, że obudziła pół bloku. Nie pomagało branie na rece, noszenie, uspokoiła się dopiero po jakimś czasie leżenia w łóżku. Niestety - Basia, która się nią obecnie zajmuje chodzi do pracy, więc mała musi na kilka godzin zostawać sama :( Nie wiemy co z nią wtedy robić - Basia bardzo dobrze się nią opiekuje i na pewno z powodu jednej nocy jej nie odda, ale miała już dziś problem z sąsiadami (ma niestety bardzo nietolerancyjnych) no i nie będzie mogła długo przechować megi. jutro jedziemy do wterynarza, wtedy okaże się jaka jest diagnoza i co robimy dalej. Mała - wg porannej relacji Basi - zjadała wczoraj dośc dużo Chappi'ka (nic innego nie chce jeśc - próbowalismy szynki, suchej karmy dla szczeniąt, mleka zastępczego dla szczeniąt - nic jej nie interesuje z tych rzeczy) i wypiła trochę glukozy (jest na tyle słaba, że do picia dostaje glukozę) - po czym zrobiła piękną kupkę i siku. Oczka nie są już takie sklejone - kropelki i przemywanie rumiankiem zmniejsza trochę wydzielanie ropy, ale nadal mglista otoczka nie znika :( Mała jest bardzo przyjacielska do innych zwierząt, chętnie się bawi (na tyle na ile pozwalają jej siły), wczoraj chiała już iś na spacer z duuużo od niej większym Ramzesem (mieszkańcem DT), który czule się nią opiekuje i co chwila chodzi spoglądać do ksozyka czy mała żyje, z królikiem spała w jednym koszyczku...niestety problemem jest także pozostawienia jej samej..więc prosimy bardzo o DT..gdzie mała będzie mogła być leczona i gdzie będzie mogła być pod staą opieką!!!W swoim obecnym może byc tylko jeszcze kilka dni....!!!!! -
Biedna Megi...ma juz swoj domek!!! dziekujemy!! :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Megi jest jamnikiem z temperamentem jak na takiego przystało. Podczas dzisiejszego dnia zdążyła już porządnie powarczeć na bokserowatego Bandora, czy też wystraszyć królika, z którym w tej chwili "mieszka". Megi przebywa w tej chwili w mieszkaniu, ale niestety długo tam pozostać nie będzie mogła. Podejrzewam, że około tygodnia dlatego nadal szukamy DT, chociaż już z odrobinką odetchnienia. Musi mieć jak najczęściej zakrapiane oczy (to podstawa do szansy na uratowanie jej wzroku). To malutka kruszynka, która bardzo garnie do człowieka. Obija się o różne przedmioty, gdyż zazwyczaj chodzi z zamkniętymi oczętami, a nawet jeśli ma je otwarte rozróżnia na razie bardzo niewiele. Trzymajcie mocno kciuki....... Aha - Tarnowskie Góry to faktycznie - Górny Śląsk, dość blisko Katowic (tak najprościej wytłumaczyć położenie). Sugarr.... jeśli tylko jest realna szansa na DT to oczywiście będziemy szukać transportu. Koszty leczenie oczywiście pozostają po naszej stronie. Byłoby cudownie... Wklejam kolejne fotki: [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi4.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi5.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi6.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi7.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi8.jpg[/IMG] [B]No i w ogóle to WSZYSTKIM WAM DZIĘKUJĘ już za taki oddźwięk w sprawie Megi i proszę o jeszcze... :) Musimy tej biedzie wynagrodzić to, co zrobił jej ten ktoś... kto pewnie zbytnio nie myślał przy tym. [/B] -
Biedna Megi...ma juz swoj domek!!! dziekujemy!! :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Macho's topic in Już w nowym domu
A oto obiecane wcześniej zdjęcia. Bardzo wszystkich przepraszam za takie opóźnienie, ale zarówno sprzęt jak i nagromadzenie sytuacji nie pozwoliło mi na szybsze "wygramolenie się" z fotkami. Zdjęcia są robione po przemywaniu oczu, więc i tak tutaj Megi wygląda o wiele lepiej. Na tym zdjęciu widać jej "zamglone" oczka. [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi1.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi2.jpg[/IMG] A tutaj zbliżenie pyszczka. [IMG]http://83.13.226.146/%7Eorion/images/megi/megi3.jpg[/IMG] -
Biedna Megi...ma juz swoj domek!!! dziekujemy!! :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Macho's topic in Już w nowym domu
Właśnie zgrywam zdjęcia z aparatu i zaraz powklejam zdjęcia małej Megi. -
Moira śliczny "mini dog" MA NOWY DOMEK!! :D DZIĘKUJEMY!!
Azyl_Cichy_Kąt replied to BosiaB_86's topic in Już w nowym domu
Może tu, na dogo, ktoś wypatrzy naszą smuteczkę? Moira jest bardzo fajnym psem, ale wybitnie nie potrafi znieść warunków schroniskowych. Chyba nigdy nie mieszkała w budzie, na zimnie...jest bardzo chudziutka i co najgorsze, pomimo tego, że dostaje 3 porcje jedzenia dziennie, nie za bardzo przybiera na wadze. Dodatkowo wypada jej i tak bardzo króciótka sierść. Mordke ma szczerze mówiąc taką typowo kwadratową - amstaffowatą, ale nie chcemy o tym "głośno" pisać, bo zgłoszą się jakieś dresy...znacznie bardziej wolimy, żeby ktoś zainteresował się nią ze wzgledu na charakter, usposobienie...niż ze względu na to, że jest na wpół rasowa. A z tym dogiem niemieckim to nawet nie patrzeliśmy na nią pod takim kąte..ale kto wie...moze jakaś bacia lub prababcia Moiry była i dogiem...:D Narazie nie możemy nawet wysterylizować suni, bo jej stan nie jest na tyle dobry i stabilny... dom tymczasowy albo stały byłby dla niej zbawieniem. To na prawdę fajny, wesoły, łagodny pies - dlaczego nikt nie chce jej pokochać? -
Póki co Maksiu przyzwyczaja się do poprzednich warunków z małą zmianą. Witek zauważył, że drapanie się Maxa stanowczo się zmniejszyło po zmianie sposobu żywienia. Teraz Max karmiony jest tylko suchą karmą (wołową). :) Smakuje mu to. Maksiu (jeśli tylko Jacek pozwoli - a widzę że jak najbardziej) wróci na szkolenie by nadrobić straty i ambitnie ćwiczyć :)
-
Po paru długich rozmowach z Witkiem wiemy bardzo dużo o Maksie. [B]IDEALNY DOM dla MAKSIA:[/B] - dom z ogrodem - miejsce zamieszkania: razem z ludźmi w domku (NIE W KOJCU) - rodzina bez małych dzieci (ze względu na ulubiony odruch Maksia - czyli przy odrobinie nudy zaczepianie delikatnie łapiąc ząbkami za ręce) Wiemy, że nawet z zostawaniem samemu w mieszkaniu na parę godzin nie ma większych problemów. Maksiu kładzie się i śpi, niczego nie niszczy i nie broi. Natomiast podczas obecności domownika lubi czasem coś wyciągnąć "z kąta" żeby zwrócić uwagę i się pobawić. Maksiu jest bardzo "przekupny". Każdą zabawkę, wszystko o ma odda za jedną kulkę suchej karmy. :) To wieeelki pozytyw dla Niego. Witek dzięki ćwiczeniom nauczył Maksia siadania, gdy Maksiu czegoś chce... (np zabawki, spaceru itp) oraz siadania na komendę. Z warowaniem bywa różnie, ale też jest coraz lepiej.
-
Maks jutro wraca do "Cichego Kąta". Jego zachowanie wobec wielu obcych osób (które ze względu na charakter pracy Witka często przychodzą do domu) uniemożliwia jego dalszy pobyt w DT. Niestety tak czasem się dzieje, Witek dwoił się i troił ale już nie ma jak tego wszystkiego pogodzić. Mimo wszystko dzięki pobycie Maksa u Witka dowiedzieliśmy się wielu rzeczy i wiadomo, że przy normalnych warunkach, gdyby domu nie odwiedzała tak duża ilość obcych osób byłoby wszystko w porządku. Jutro zrelacjonuję powrót Maxa do schroniska.
-
Oczywiście. Wszyscy pamiętamy cały czas o tym, że Maksiu jest u Witka na tymczasie. Radość wszystkich, którzy znają Maksia wynika z tego, że nikt by nie pomyślał, że tak dobrze będzie sobie radził w mieszkaniu... Dom tymczasowy jak sama nazwa wskazuje jest "stanem przejściowym". Już dowiedzieliśmy się o wiele więcej o Maksie niż przez cały czas, gdy przebywał w schronisku. Jeżeli Witek będzie chciał zaadoptować Maxa na stałe - na pewno będzie super, natomiast równie dobrze może się Maksiowi całkiem inaczej życie potoczyć. Dziękujemy za tymczasowy dom i czekamy na nowe wieści. :)
-
Tak, to prawda. Sporo psów jest uczulonych na drób. Tym bardziej, że Zośka praktycznie przez cały czas w "Cichym Kącie" miała głównie kontakt z drobiem. Musiałabyś przejść faktycznie na inną dietę, ale całkowicie, to znaczy... zero smakołyków, zero pokarmu suchego w którym jest chociażby odrobinka drobiu, zero jakiś drobiowych wędlin. Najlepiej w tym wypadku dla testów przez powiedzmy 2 najbliższe tygodnie karmić ją tylko wołowiną. Wtedy będzie odpowiedź na to, czy o karmę chodzi. Spróbuj też (choć wiem, że to może dziwnie brzmi) dawać Zośce przez ten czas wodę nie z kranu, a mineralną niegazowaną. Możliwe, że w wodzie są pewne żyjątka, które powodują takie a nie inne zachowanie organizmu Zośki. Mam jeszcze przynajmniej 2 przyczyny na myśli, ale nie wszystko na raz, warto póki co spróbować z tymi dwoma sprawami. Ale na prawdę, musisz być konsekwentna. Nawet jeden plasterek jakiejś polędwicy drobiowej, albo czegokolwiek (ciasteczka z psiego sklepu) może zniweczyć cały test. Trzymamy mocno kciuki.
-
Andzia... niczego nie przegapiłaś, dobrze kojarzysz. Maksiu jest na tymczasie u Witka... dzięki temu będziemy o nim wiele wiedzieć. Ale kto wie... może jeśli Maksiu będzie się bezproblemowo sprawował to może Witek będzie chciał go zaadoptować? Ale na razie jest zbyt wcześnie żeby cokolwiek mówić o stałej adopcji. Cieszymy się baaaaardzo z tymczasu, bo to jest na prawdę coś jak dla Maksia. A oto obiecane zdjęcia już z domku tymczasowego :) [CENTER] [IMG]http://83.13.226.146/~orion//images/maksiu1.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/~orion//images/maksiu2.jpg[/IMG] [IMG]http://83.13.226.146/~orion//images/maksiu3.jpg[/IMG] [/CENTER]
-
Widzę, Jacek już opisał tutaj wiele :) Przyjechaliśmy z Witkiem do jego domu, Maks był bardzo ciekaw i obwąchał każdy kąt. Wszystko po kolei. Posiedzieliśmy trochę razem i obserwowaliśmy naszą kochaną mordkę. Po rozpoznaniu terenu położył się i leżał. Mam parę jego zdjęć, ale wrzucę je dopiero wieczorem, bo teraz jestem "przejazdem" przy komputerze i nie mam kabelka to aparatu. Na pewno widać, że Witek i Maks przypadli sobie do gustu. Trzeba teraz trzymać kciuki, żeby wszystko dalej szło tak jak trzeba. Cieszymy się bardzo z zachowania w nocy (niekoniecznie z chrapania, ale z przespanej nocy) ;) Krzysiek
-
[quote name='Jacol123']Jestem bardzo ciekaw jak on się zachowuje w mieszkaniu. Nie wiemy jak np. zgadza sie z innymi zwierzętami, kotami, tchórzofretkami, królikami itp. Próbuję wkręcić mojego przyjaciela, żeby się może zaoferował jako rodzina zastępcza i posprawdzał takie sprawy. Od wczoraj Witek, który odwiedził nas na szkoleniu o niczym innym mi nie mówi tylko o Maxie. Ciągle słyszę tylko, że Maxik jest super, bardzo kochany, świetny, miły, mądry, piękny... Zdaje się, że miałby wielką ochotę poznać tego psa bliżej. :)[/quote] W środę Maksiu był w kojcu u Marioli. Do dyspozycji miał koty, którym specjalnie krzywdy nie chciał robić. Z tchórzofretkami nie próbowaliśmy bo nie znaleźliśmy takich chętnych. :) A tak poważnie to na pewno Maksiowi przydałaby się zastępcza rodzina. Rozmawiałem w środę przed zajęciami z wolontariuszką Anią, że właśnie bardzo przydałby się Maksiowi taki dom... zresztą on wchodząc w środę po zajęciach do mieszkania na te parę chwil... stał się całkiem inny... i niestety miał nadzieję, że tam już zostanie. Jeśli jest jakiś cień szansy na tymczasowy domek to bardzo prosimy :)
-
[CENTER]Na wczorajszych zajęciach [B]Maksiu na prawdę pokazał na co go stać[/B] i co potrafi. Myślę, że przez spokój który miał w kojcu u Marioli z Gliwic (wieeeelkie dzięki) jak i przez profesjonalne ciągłe wskazówki Jacka. Teraz dla pewności pasztetkę i parówki będę kupował w tym samym sklepie żeby smakowało dokładnie tak samo dobrze :lol: A wracając wyjątkowo miałem okazję zabrać go na godzinkę do mieszkania. Zachowuje się bardzo grzecznie, pilnuje się człowieka i domaga pieszczot. Najbardziej w całym mieszkaniu spodobało mu się łóżko na które próbował się różnymi sposobami dostać, jednak po słownym zakazie przestawał. [/CENTER]
-
Zosia nie miała żadnego złamania łapki. To wiemy, gdyż prawie całe życie przebywała u nas. Jeśli Cię to niepokoi to jak najbardziej trzeba byłoby to pokazać weterynarzowi, może to być jakieś zwyrodnienie stawu. Może przydałyby się witaminki na wzmocnienie kości albo wspomaganie wydzielania mazi w torebkach stawowych ? Ale to już musi stwierdzić wet. :)
-
BETON - ma dom tymczasowy, szuka domu w Słowacji :)
Azyl_Cichy_Kąt replied to Azyl_Cichy_Kąt's topic in Już w nowym domu
Tresura, która przebiega u Betona nadal trwa. Od czasu, gdy wyjechał na Słowację nikogo nie ugryzł, na nikogo też się "nie stawiał". Trochę tylko na początku na inne psy, ale już mu to minęło. Ale jeszcze nie jest i nie wiadomo kiedy nasz Betonik kochany będzie gotów do adopcji, i czy będzie gotów. Miejmy nadzieję, że tak.