Ewa pozwoliłam sobie za radą Mulinki wkleić link do wątku Śmieszki z Mielca-czy myslisz, że gdyby ktoś się znalazł na Nią chętny, moglibyście Ją przywieźć? Właściwie szanse są chyba zerowe, bo i zainetersowanie Sunią jest bardzo malutkie, nawet tu na forum, ale myślę, ze można spróbować. Oczywiście jesli nie masz nic przeciwko-bo jeśli tak, to zaraz wymazuję:)
Ja też nie tak dawno-bo w styczniu-wzięlam swoją Pestkę ze schroniska, więc jak najbardziej rozumiem Twoje podekscytowanie i przejęcie:)
Pestka jest szczeniakiem, więc pewnie jedzonko trochę inne, ale ja dałam Jej po przyjeździe ryż z ugotowanym kurczakiem i marchewką-wsuwała aż Jej sie uszy trzęsły, swoją drogą dalej jest okropnym żarłokiem. Możesz myślę zapytać co Aldusia dostaje teraz w schronisku i przez parę dni dawać Jej mniej więcej podobne jedzonko, żeby nie miałą zbyt wielkiej rewolucji żywieniowej:)
Moja Pestka była okropnie spokojna, jak mi Ją Cez przywiozła, cały czas chciała być na rączkach, tuliła się, ale aż się martwiłam, bo była jak pluszowa zabawka-jak Ją położyłam, tak leżała. Chyba była w lekkim szoku. Poza tym przyjechała wieczorem, a wysiusiała się dopero rano następnego dnia. Gdzieś czytałam, że to też może być wynik stresu.
W każdym razie jej spokój i grzeczność bardzo szybko minęły:) hihi teraz to chuligan :) Ale cudnowny-to, ze Ją znalazłam w internecie i że zdecydowaliśmy się Ją wziąć było jedną z najfajniejszych rzeczy jakie mi się w życiu przytrafiły:) (tu jakbyś miała sobie ochotę poczytac o Pestce tu jest link http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37679 :) )