Wkleję jeszcze wypowiedź dotyczącą powodu tej sytuacji:
"Właścicielka dzwoniła w mijającym tygodniu do wrocławskiego schronu z informacją zawartą w 1 poście.
Powód oddania jest taki, że dziewczyna wyjeżdża za granicę i miała to zrobić razem z psami- zostały zachipowane, z paszportami i z kwarantanną, ale okazało się, że w miejscu, w którym ma zamieszkać psów trzymać nie wolno.
Powinny szybko zniknąć z "Psy do adocji", bo są godne zainteresowania rodzin z dziećmi, no i w dodatku rodowodowe.
Podpowiedzieliśmy właścicielce, żeby suczkę wysterylizowała, bo inaczej może bardzo szybko podzielić los szkieletów u pseudohodowców..."
Trzeba trzymać kciuki, bo być może uda się załatwić tym psiakom dom przy ośrodku dla dzieci niepełnosprawnych.
Ale może gdyby się to nie udało, wartałoby się rozglądnąć za transportem do Szczecina, gdyby ta Pani chciała.