Jump to content
Dogomania

wellington

Members
  • Posts

    5144
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wellington

  1. [QUOTE] Na kiedy Bianka ma byc w Rzeszowie???[/QUOTE] Wiadomo moze juz cos ?
  2. Tak, tak , koldry, szczegolnie welniane ,smakuja lepiej bo mozna je lzej zniszczyc, postrzepic, powyciagac wnetrznosci i porozrzucac po mieszkaniu :diabloti:. Mam kilka takich poszarpanych i nadgryzionych przez Felka ale nie mialam odwagi je Tobie proponowac :oops:
  3. Jak Adeli w pomaranczowej kolderce do twarzy ?
  4. Zeby bylo zrozumiale dla wszystkich na czym polega zwloka: Albiemu mieszka w Rzeszowie, 80 km od Orzechowcow, a normalnego dojazdu bezposredniego do schroniska wlasciwie nie ma - to jest jakas blizej nie okreslona droga przez pola, teraz pewnie zamarznieta, w czasie deszczow przez blota :Poland: :-( :Poland: polski daleki wschod :Poland: :-( :Poland:. Trzeba miec rzeczywiscie duza wole poswiecenia zeby w takich warunkach chciec dzialac :lilangel: :lilangel: :lilangel:
  5. Albiemu - ten hotel w Niepolomicach to jest raczej sanatorium a nie hotel ! Tam nie ma duzo miejsc i kazde jest na wage zlota ! To nie jest miejsce gdzie sie psa oddaje w "depozyt" na okreslony czas. Bylam i widzialam na wlasne oczy ! Pani Bozena osobiscie zajmuje sie kazdym pieskiem, budy sa wielkie, ocieplane i ogrzewane, pieski maja ogrod do latania, male i chore sa u pani Bozeny w domu ! Jestem pewna ze Bianka tam bedzie miala indywidualna opieke i troske i zacznie powoli dochodzic do siebie.
  6. Miejsce dla suni w hotelu w Niepolomicach zaklepane. Jest tez sponsor , ktory oplaci bilet kolejowy dla niej + osoby towarzyszacej do Krakowa i z powrotem. Trzeba szukac chetnego/chetnej do podrozy !
  7. Dunia, o serwerze nie wiem, ale mozesz opisac te sprawe na blogu z mojego podpisu ;)
  8. A jak zdrowie Puszka ? Futerko zaroslo juz calkiem ? Apetyt ma ? Czy bierze jeszcze lekarstwa ?
  9. Bunia, a jakie masz wrazenie o pani po rozmowie ? Czy myslisz ze wolalaby sie wycofac i nie ma odwagi powiedziec wprost ? Zawsze lepiej wiedziec na czym sie stoi zeby nie ludzic sie nadzieja i tracic czas niepotrzebnie. Uwazam ze chyba lepiej szukac nowego domku, mnie osobiscie nie podobaja sie takie "odkladania" na pozniej, tu chodzi o psa.
  10. A do ksiedzow bym raczej nie radzila miec zaufania - n.p. [URL]http://dogomania.pl/forum/showthread.php?t=77462&highlight=ksieza[/URL] Ksieza maja co innego w glowie niz zajmowanie sie jakims bezdomnym psem ktory nic na tace nie rzuci ani zadnego spadku nie zapisze.
  11. Do hotelu bez szczepien trudno bedzie - musialby wpierw przejsc gdzies kwarantanne albo miec zrobione testy na parwo. Kto by mogl go zlapac ? Kto by mogl go przewiezc ?
  12. Wklejam mail z nowego domku: [I]Oczywiście, że Trolluś to urocze stworzonko, a nie żaden potwór: po prostu, jak dziecko, chce być w centrum zainteresowania i tyle. Nigdy nie zostaje sam i wolno mu bawić się naszymi kapciami, rękawiczkami, czapkami itp., więc nigdy nie zniszczył nic ważnego. Usiłujemy go co jakiś czas odchudzać, ale przy jego apetycie to dość trudne. Saba i Tusia trochę go początkowo przytłoczyły, ale to był okres przejściowy; teraz calkiem spokojnie żyją sobie obok siebie: bardzo chętnie razem jedzą ( bo w ogóle bardzo chętnie jedzą), nie kłócą się, bo wiedzą, że każde po kolei dostanie; Troll czasami w ogóle je lekceważy i np, idzie sobie na własną kanapę, a one kręcą się ze mną po kuchni. Zasadniczo one mieszkają ze mna na dole, a Troll na górze. Kiedy Tata zostaje sam z cała sforą, schodzą z Trollem na dół i ładują się w czwórkę na jedną kanapę. Rzecz w tym, że Troll przy ojcu wszędzie czuje się u siebie i spokojnie zaśnie, a Saba z Tusią zdrzemną się tylko w swoich pokojach. Początkowo, kiedy wychodziłam, płakały przez cały czas do mojego powrotu (choć zawsze siedziały z Mamą lub z ojcem i Trollem); potem przestały popłakiwać przy Mamie, a teraz również przy Tacie: chyba zaczęły rozumieć, że tu są 3 osoby, nikt ich nie zostawia, a ja wracam. Tak, czy inaczej zawsze wita mnie totalne szaleństwo; Troll jest tym trochę zdziwiony, bo on po prostu zabiera mi rękawiczki albo parasol, ale tak się moim powrotem nie ekscytuje. Saba chyba zrozumiała, że kiedy Troll czepia się mnie i szarpie, to jest to tylko zabawa; jeszcze niedawno chciała mnie przed nim bronić. Najfajniej wyglądają, kiedy kogoś z nas wszystkie trzy oskrzydlą w kuchni: siadają wkoło, Troll po jednej, Saba i Tusia po drugiej stronie i nie ma wyjścia: trzeba karmić. Bardzo są w tym względzie zorganizowane i solidarne. Dzięki temu, że zachowały oddzielne mieszknia, Troll uniknął chyba stresu na dłuższą metę. Czasami zachowuje ostrożność, ale też potrafi je pogonić; w ogrodzie gonią się czasami z Tusią, jak szalone. Przyznam się, że nie spodziewałam się, że tak szybko do siebie przywykną. Znalazłam je przez "Kundal..", włączyłam przypadkowo i trafiłam na resztkę materiału o nich; potem się okazało, ze to już trzeci czy czwarty raz o nich mówiono. Pani Magda była u nas z kamerą, chyba pokażą nas przed świętami. Przed świętami będę mieć pewnie jeszcze jakieś zdjęcia, pozdrawiam serdecznie, [/I]Wyjasniam : Troll to piesek , ktorego znalazlam porzuconego na petli Rakowickiej. Gdy musialam wyjechac po kilku tygodniach Biafra wziela go pod swoje skrzydelka az swoim "temperamentem" zauroczyl obecny domek. Niestety nie ma juz watku Trolla na [I]juz w nowym domu[/I].
  13. Tiger, mozesz podac jakie jest zadluzenie na Stefczyka ? Czy rzeczywiscie takie astronomiczne ze obawiasz sie ze nie uzbieramy ? Do 19.jeszcze troche czasu, niewiele, ale zawsze ...
  14. Patia, dziewczyno o bezgranicznej cierpliwosci :saint1: , skad takie imiona :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: , wiem ze slabo widze, ale nie do tego stopnia zeby mi ktos potrafil wmowic podobienstwo do muflona :shake:
  15. Tiger, ile wynosi wasz dlug na stefczyka ? Moze jakos sie uzbiera zeby tylko do schronu nie trafil :-(
  16. [QUOTE] Wellingtonie, Twój historyczny imiennik dzielny czlowiek był[/QUOTE] :sweetCyb:dzieki hanka456, nareszcie ktos docenil bohatera mojej mlodosci :multi:. Ja bede jechala z poludnia, z Krakowa, i zrobie jak proponujesz. W takim razie jak bede na 100% pewna ze jade to wystarczy jesli dzien wczesniej Cie zawiadomie ?
  17. Ale reke do znalezienia domku postaram sie przylozyc :lol:
  18. [QUOTE]WELLI, SKORO JUŻ CHCESZ SIĘ ZAPUŚCIĆ W PUSZKOWE REJONY MOŻE JAKIŚ INNY PSIANEK ZWRÓCI TWOJĄ UWAGĘ I PRZYŁOŻYSZ RĘKĘ DO ZNALEZIENIA MU DOMU!!! ???[/QUOTE] Majqa, wszedzie jest pelno psow, ktore bym natychmiast zabrala do siebie, a z fund. niechciane i zapomniane szczegolnie Olo i Funia, te kruszynki slodkie, mi zapadly do serca, ale narazie jeden pies i piec kotow plus mama mi zupelnie wystarczajaco umilaja dzien :p
  19. hanka456, bardzo dziekuje :lol:, oczywiscie rozumiem was i tych panstwa , ktorzy maja Puszka pod opieka.
  20. [QUOTE]Czyżby Puszek zaczynał mieć wzięcie??? :cool3: Coś drgnęło ???[/QUOTE] Majqua, masz mnie na mysli ? Ja mam zamiar byc tylko przejazdem w Lodzi, i przy okazji zapoznac sie z Puszkiem. Nie moge natomiast umowic sie na konkretny dzien ze wzgledow osobistych i nie chce tez byc niewiarygodna umawiajac sie a potem nie wywiazac sie. Nie chce sprawiać sobą innym kłopotu, chcialabym oczywiscie zadzwonić do prowadzących hotelik, by uprzedzić ich o odwiedzinach, w dogodnym dla nich czasie. To wlasciwie wszystko :lol:. Mam nadzieje ze wszystko jasne ;) . Dlatego ponownie prosze o podanie jakiegos namiaru gdzie Puszka moge na wlasne oczy zobaczyc - jesli oczywiscie nie znajdzie do tej pory domku.
  21. Bunia, podalam Patii numer telef. tych ludzi i poprosilam o sprawdzenie domku.
  22. Wybieram sie w okolice Lodzi na przyszly tydzien i chcialabym odwiedzic Puszka osobiscie, czy moge prosic o jego adres na pw ?
×
×
  • Create New...