już po....
Sara dobrze zniosła operację, ale jest bardzo ale to bardzo obolała
tak mi jej żal :(
na razie śpi po narkozie, piszczała trochę, widocznie jak rusza języczkiem to ją boli, wygląda dziwnie, pyszczek ma jak inna rasa trochę, ale jestem pewna że się przyzwyczaję...ona też
w środku nie widziałam, aż się boję :(
będzie dostawać 4 razy dziennie zastrzyki przeciwbólowe + 2 razy dziennie pyralgin w czopkach
i antybiotyk
mam nadzieje, ze bedzie sie goic, zal patrzec jak cierpi :(
kilka kolejnych dni pokaze...
Dziękuję Wam wszystkim....