Widać boksie mają ciągatki kulinarne :-) bo znajoma opowiadała mi jak bokserka jej sąsiadów podczas kryzysu, kiedy wszystkiego brakowało, wyciągnęła im z szafki w kuchni mąkę i cukier ( kupione na zapas w dużych workach) na środek, zmieszała i na dodatek na górze zrobiła koopę :)
Od tego czasu zawsze chciałam mieć boksera :diabloti:
A propos pralki...
ja słyszałam historię owczarka niemieckiego, którego ktoś oddał po ostatnim numerze, który zrobił - wyciągnął na środek kuchni kuchenkę. Na całe szczęście przewody gazowe nie popękały, bo wiecie co by było :crazyeye: BUM
Dodam, że został oddany do domu z ogródkiem, gdzie mógł się wyszaleć :)