-
Posts
4268 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by kaerjot
-
Barry z Lublina, znalazł bezpieczeństwo i wspaniały dom u boku Zosi!
kaerjot replied to supergoga's topic in Już w nowym domu
One są piękne, szkoda mi ich, że nie mogą pobiegać "po wsi". A może udałoby się wyznaczyć im godziny, w których wszyscy mieszkańcy będą zamknięci w domach? A one by szalałyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyyy. -
Malizna - padaczka... tyle złego na jednego małego psa.
kaerjot replied to Neris's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy Ty zamierzasz ją ugotować? I dlatego tuczysz? Ja przepraszam, ale mam dziś kiepskie skojarzenia. -
Masz rację, ona nie wybija. Na szczęście nie przyszło jej to do głowy, nawet jeżeli sąsiad zabierze ją na spacer i później zostawi w ogrodzie, to Yoda nie ma takich pomysłów, żeby uciekać. Ona czeka, siedzi, wypatruje i nasłu****e, cała jest jednym, wielkim czekaniem.
-
Kiedyś miałam nadzieję, że ona w końcu się tego nauczy, ale moja nadzieja, już zdechła. Staram się minimalizować jej stres, jestem z nią kiedy tylko mogę, wszelkie sprawy prywatne staram się załatwić nielegalnie w godzinach pracy, więc nigdzie nie wychodzę już później. Wieczorami staram się zabierać ją na długie spacery, jak tylko się uda to z jakimś jej psim kumplem. Ona później, tak po 2 tygodniach już się uspokaja, zapomnina, przyzwyczaja do nowego trybu życia, ale czasami jakieś zdarzenie obudzi "demona", który drzemie w jej umyśle i znowu mała ma doła. Nie chcę podawać jej środków uspokajających, bo co to za życie, na prochach. Zresztą ona nie zawsze tak się zachowuje, a lekarstwa musiałaby przyjmować regularnie. Niedługo przyjadą moi rodzice, Yoda ich zna i lubi, więc będzie lepiej. Czasami się zastanawiam, skąd w niej te "demony", przecież była malutka, powinna zapomnieć. Ale z drugiej strony, podobno to czego pies doświadczy przez pierwsze cztery miesiące życia, pozostanie w nim już na zawsze. Jak się do tego dołoży wrażliwość i skłonność do histerii, to mamy Yodę. Najgorsze, dla mnie jest to, że ona daje mi tak niesamowite poczucie bezpieczeństwa, jest bardzo czujna, gotowa, pomimo własnego lęku, bronić mnie przed złem, a ja nie mogę dać jej tego samego. Gdy jesteśmy razem wszystko jest ok, gdy musimy się rozstać, jej świat rozpada się. Przepraszam, za marudzenie, ale dziś wychodząc z domu, znów słyszałam jej wycie, a nie mogę rzucić wszystkiego i jechać do domu, zwyczajnie nie mogę.
-
Nikt nie krzyczał, to ona budzi sięz krzykiem, jak przerażone dziecko i moczy się pod siebie. Niestety wczoraj znowu......................... Rano zaspałam, bardzo się spieszyłam i byłam podenerwowana, pewnie uznała, że skoro pani wyszła z domu zdenerwowana, to już nigdy nie wróci. Siedziała w sypialni, na łóżku, bo wtedy widać drogę do domu, wyła i sikała pod siebie. Dopiero o 14, wrócił do domu sąsiad, który ma klucze, poszedł do niej, zabrał na spacer, pobawił się i Yoda się uspokoiła. Po powrocie z pracy prałam i sprzątałam do 1 w nocy, trudno. Tylko tak strasznie mi jej żal, jest u nas już 2 i pół roku, czy kiedykolwiek uwierzy, że już nigdy nie zostanie porzucona................... Zajęcie TZ-a, nie pomaga jej. Za każdym razem, gdy on wyjeżdża, ona przeżywa porzucenie od nowa. Biedna, biedna mała.
-
PONka Delma po 2 latach w schronisku,ma swoj dom.Jak cudowniie!!! :)
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Kitka widocznie ma w sobie pielęgniaskie powołanie. -
Tak właśnie zauważyłam, że ostatnio rozmowy na dogo wymagają większej inteligencji, jakieś zaburzenia czaso-przestrzeni lub horyzontu zdarzeń tu występują.
-
Chcesz poznać wolontariuszkę Wiolę? Przyjdź do schroniska, dnia............. Do każdego zaadoptowanego psa, buziak od Wioli gratis. :diabloti::diabloti::diabloti:
-
Brązowa, a może by tak przed północą gonić nas do pracy umysłowej? 1. Dzień wietrzenia klatek. 2. Amnestja? Ty zdecyduj! 3. Przyjdź, poznaj, pomóż. 4. Sprawdź nas!!! Może jest u nas Twój przyjaciel!!! 5. Dzień otwartych serc.
-
Pokaze Wam cos naprawde super.Szczeniaczek 50 kilo MA DOM
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
A nawet do łoża -
Spokojnie ciotki, spokojnie. Już dochodzi kundelek do siebie, po prostu TZ wyjechał i Yoda na widok walizek oczywiście, jak to ona, pochorowała się. Tym razem i tak było lepiej, bo obyło się bez nocnych pobudek z krzykiem i bez moczenia łóżka. Niestety niektórych "strachów" nie da się wypędzić.
-
[quote name='Neris'] A w tym akwariumie to masz ryby czy co? [/quote] No pewno, że ryby i roślinki jeszcze. Tylko moje ryby ciężko sfotografić, bo to bocje są, a one płochliwe. Kotki nie som wypchane, tylko nażarte jak beczki, aż im oczy wypchało. Yodula jest głęboko nieszczęśliwa i rozmyśla nad niesprawiedliwością świata oraz podłością ludzi. A dokładniej to ma dietkę, bo dostała, elegancko mówiąc, roztroju żołądka. [IMG]http://images25.fotosik.pl/199/b8913babfdb25bb0med.jpg[/IMG]
-
Pokaze Wam cos naprawde super.Szczeniaczek 50 kilo MA DOM
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Jaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Zmarszczone czółko zdziwionego olbrzymka, on powinien nazywać się Hagrid -
Sznaucerowata,15stoletnia Diana-a juz wątplismy! Ma DOM :) !!!
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Starością i głupotą ludzką -
...taki nieduzy...taki puszysty...taki domowy.Puszek ma DOM!
kaerjot replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
Puszku, weź Ty się nie wygłupiaj, idź do ludzi.